Wczorajszy kupon możemy określić jednym słowem, czyli pech. Zabrakło niewiele, a dokładnie po jednym punkcie. Niestety w bukmacherce potrzebne jest szczęście, na które liczę dziś. Sobotnia analiza będzie się skupiać na dwóch pojedynkach. Pierwszy z nich to starcie Toronto Raptors z Charlotte Hornets, zaś drugi: Memphis Grizzlies z Philadelphią 76ers. Czy gospodarze okażą się gościnni? Kto dziś będzie błyszczał na parkietach? Serdecznie zapraszam do przeczytania analizy!

Załóż konto w BETFAN i graj bez ryzyka do 100 PLN! (Zwrot na konto bonusowe) 

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Toronto Raptors (3-8) vs Charlotte Hornets (6-7) (niedziela 01:30)

Pojedynek obu ekip elektryzuje dziś szczególnie. Charlotte ma dziś okazje zrewanżować się za porażkę sprzed dwóch dni. Toronto wygrało z rywalami 111:108. Raczej każdy się spodziewał takiego wyniku, lecz w rolach głównych miał występować inny aktor. O kim dokładnie mowa? O Chrisie Boucher, który błyszczał na własnym parkiecie. Rezerwowy Raptors zdobył 25 punktów oraz 10 zbiórek i zdecydowanie odegrał najważniejszą rolę w pokonaniu rywali. Toronto wygląda coraz lepiej. Widać efekty ciężkiej pracy, które mogą powoli przynieść efekty. Nie mówię, że są silnym zespołem, który może wygrać z każdym, lecz śmiało są w stanie powalczyć o dobry rezultat. Atak Raptors składa się w głównej mierze z rzutów trzypunktowych. Tylko w poprzednim spotkaniu z Charlotte oddali aż 50 rzutów zza łuku, z czego 20 było celnych. Wynik naprawdę dobry, lecz im dłużej gracze z Kanady poruszają się po parkiecie, tym spada ich skuteczność. Ostatnia kwarta to naprawdę ciężki bój i to praktycznie w każdym spotkaniu. Zdecydowanie wytrzymałość to coś, co w baskecie odgrywa ogromną rolę, a w szczególności w wyrównanych spotkaniach. Nick Nurse może być dumny z dobrego występu z Szerszeniami, co potwierdzają zdobycze punktowe, gdzie sześciu jego podopiecznych zdobyło minimum 10 punktów. Nie jest to wyjątkowy wynik, lecz w Toronto rzadko widziany. Czy dziś zabłyśnie ktoś inny? Czy trzeba będzie liczyć na rezerwowych?

Charlotte bez Gordona Haywarda to nie to samo. Pomimo tego, momentami wyglądali naprawdę dobrze. Z resztą bardzo dobrze zagrali ostatnią kwartę, którą wygrali aż dziesięcioma oczkami. Byli blisko wygranej, lecz zabrakło konsekwencji pod koszem. Największym problemem Szerszeni jest bronienie pod własnym koszem. W drużynie Jamesa Borrego brakuje dobrego centra, który potrafiłby zamknąć trumnę i łapać wszystko co się da. W kluczowym momencie pojedynku z Toronto, aż czterokrotnie gospodarze ponawiali akcję, co jedynie obrazuje, jak ważna jest zbiórka pod własnym koszem. Nic na razie nie wiemy, co dalej z Gordonem Haywardem, który w najbliższych dnia ma wrócić na parkiet. Jego dostępność w dzisiejszym rewanżu może w bardzo dużym stopniu pomóc kolegom, tym bardziej, że były gracz Bostonu w ostatnim czasie kręci całkiem niezłe liczby. Na koniec warto wspomnieć o LaMelo Ballu, który z wielkim przytupem wyrasta na ważną postać w Charlotte. Młodzian nie zna strachu, nie boi się solowych akcji, a dodatkowy jest całkiem skuteczny. Śmiało można stwierdzić, że przynajmniej jednego Balla dobrze się ogląda. Czy Hornets zrewanżują się za ostatnią porażkę?

Nie warto dziś strzelać w zwycięzce tego spotkania. Rewanżowe potyczki są bardzo nieprzewidywalne, a w szczególności te, które grane są w przeciągu kilku dni. Niby w lepszej sytuacji znajduję się kanadyjski zespół. Przy dobrym występie Roziera czy Grahama możemy spodziewać się naprawdę wyrównanego pojedynku. Ja swoją uwagę skupiam dziś na zawodniku Toronto, który w ostatnim czasie szuka swojej idealnej dyspozycji. Kyle Lowry to zdecydowanie lider drużyny Raptors. Jego poprzednie występy nie zachwycają fanów, lecz zawsze przynoszą minimum kilkanaście punktów. Dziś linia na jego osobę została wyskalowana na poziomie 18 oczek, czyli jego średniej w tym sezonie. Moim zdaniem śmiało może przekroczyć owy pułap w dzisiejszym, rewanżowym starciu z Charlotte.

Mój typ na to spotkanie: Kyle Lowry 18+ punktów

Kurs: 1.84

grupa_nba_promo_button_neg

Memphis Grizzlies (5-6) vs Philadelphia 76ers (9-4) (niedziela 2:00)

Memphis zadziwia i to nie pierwszy raz w tym sezonie. Nawet brak Ja Moranta czy Jacksona nie pokrzyżował ich planów ekspansji NBA. Grizzlies wygrało trzy kolejne spotkania z rzędu. Wyczyn naprawdę wielki, a w dodatku nie z byle kim. Może faktycznie pokonanie Minnesoty nie jest osiągnięciem w tym sezonie, ale liczy się wynik i kolejne zwycięstwo w kieszeni. Najjaśniejszymi postaciami ekipy Taylora Jenkinsa są Brooks oraz Valanciunas. Pierwszy z nich w trzech ostatnich spotkaniach dwukrotnie przekroczył poziom 20 punktów. Jonas pokazał swoją prawdziwą nature w pojedynku z Timberwolves, gdzie zdobył double double notując 24 punkty, 16 reboundów oraz 2 bloki. Do Memphis w najbliższych dnia dołączy Ja Morant, który od samego początku prezentuję wyśmienitą formę. Czy dziś Grizzlies pokażą swój pazur przeciwko 76ers?

Philadelphia ponownie wróciła na zwycięski szlak za sprawą dwóch wygranych spotkań z Miami Heat. 76ers gładko poradzili sobie z rywalami w drugiej potyczce, choć w pierwszym ich starciu doszło nawet do dogrywki. Gracze z Filadelfii w dalszym ciągu zmagają się z licznymi brakami kadrowymi. Prócz zawodników odsuniętych od gry przez covid, zabraknie dziś lidera, Joel Embiid, który ma problemy z kolanami. Jego brak to spore osłabienia dla całego zespołu, tym bardziej, gdy Dwight Howard nie osiąga wybitnych wyników grając w zamian Joela. W fenomenalnej dyspozycji w poprzednim starciu był Shake Milton oraz Tobias Harris. Shake to rezerwowy 76ers, który zaskoczył Miami zdobywając 31 punktów, 7 asyst oraz dwie zbiórki. Z troszkę mniejszym dorobkiem punktowy może pochwalić się skrzydłowy Philly, który zakończył mecz z 18 punktami oraz czterema reboundami. Warto odnotować triple double Bena Simmonsa, który wykonał tego po najmniejszej linii oporu (10 punktów, 10 zbiórek, 12 asyst). Czy dziś brak Embiida okaże się kluczowy w starciu z Memphis?

W obu ekipach możemy dostrzec braki, które mogą w dużym stopniu zadecydować o końcowym wyniku. Moim zdaniem dużo lepiej prezentuje się aktualnie ekipa z Memphis, która ma za sobą naprawdę dobry okres. Blisko powrotu jest Ja Morant, którego występ może zostać potwierdzony w najbliższych godzinach. Co dziś zatem typujemy? Brak Embiida może być szczególnie ważny dla Jonasa Valanciunasa, który będzie miał okazje do licznych penetracji kosza. Gracz Grizzlies doskonale sobie radzi w pojedynkach jeden na jeden, a dodatkowo potrafi zaskoczyć nawet i rzutem zza łuku. Moim zdaniem over 14 punktów zostanie spokojnie pokryty. Zachęcam do zagrania moich predykcji przy użyciu zakładu bez ryzyka w BETFAN. Powodzenia!

Mój typ na to spotkanie: Jonas Valanciunas 14+ punktów

Kurs: 1.80

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 2961PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 20 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu otrzymasz zwrot w bonusie.
    Obrót 3 x 2.00 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Przy drugiej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 200 zł – zwrot na konto bonusowe.
  7. Przy trzeciej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 300 zł – zwrot na konto bonusowe.

nba 16 styczenChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!