Dziś rusza 29 kolejka Premier League. Z tej okazji przygotowałem dla Was 2 typy do obstawienia. Przeanalizujemy spotkania Arsenalu z West Hamem oraz Wolves z Brighton. Oba starcia ruszają o 16:00. Gramy dziś z bukmacherem Betfan, w związku z tym wybrałem 2 player bets, które powinny nam dać zarobić. Zapraszam do lektury! 

Załóż konto z kodem promocyjnym BETFAN 3100PLN, aby otrzymać:

3000 PLN w bonusie od depozytu + 100 PLN zakład bez ryzyka + 14% do wygranych!

 

 

Arsenal vs West Ham

Kanonierzy przynajmniej na własnym podwórku wyszli na prostą. Podopieczni Mikela Artety odpadli z Ligi Europy z Olympiakosem Pireus, jednak prawdopodobnie nie był ona dla nich priorytetem. Natomiast na brytyjskiej ziemi wiedzie im się dosyć pomyślnie. Londyńczykom udało się awansować do ćwierćfinału FA Cup, a w lidze nie pokonał ich nikt od od 7 kolejek. To duży przełom w porównaniu do listopada i grudnia, kiedy zespół z Emirates Stadium remisy przeplatał porażkami. Wtedy Arsenal nie wygrał w pewnym momencie przez 9 kolejnych meczów we wszystkich rozgrywkach! Teraz sytuacja się odwróciła. Piłkarze z Londynu nadal nie są zdolni do dłuższych i spektakularnych serii, ale teraz zamiast remisować i odnosić porażki, remisują i wygrywają. I choć o europejskie puchary poprzez zajęcie wymaganego miejsca w lidze, będzie niezwykle trudno to bez wątpienia klub, trener i piłkarze zamierzają skończyć sezon ja jak najwyższej pozycji. Na razie są na dobrej drodze do tego. Forma jest znacznie lepsza, a 10 miejsce, które zajmują, takiemu klubowi nie przystoi.

West Ham jest jedną z tych drużyn, które bronią się przed spadkiem. Aktualnie mają tyle samo punktów, co znajdujące się w strefie zagrożenia Bournemouth. Młoty mają niezłe mecze. Potrafili dzielnie walczyć z Liverpoolem, któremu mocno zszargali nerwy, ale najlepszą wiadomością jest wygrana w ostatniej kolejce z Southampton aż 3:1. Problem polega jednak na tym, że w poprzednich 6 kolejkach drużyna Łukasza Fabiańskiego zgromadziła 2 na 18 możliwych punktów. Zmiana trenera na Davida Moyes’a na niewiele się zdała. Zespół pod jego wodzą w 9 kolejkach zgromadził 8 na 27 oczek. To praktycznie taka sama średnia, jak za czasów Manuela Pellegriniego. Szczerze? To moim zdaniem zmiana Manu, na Moyes’a była dużym błędem. Znacznie wyżej cenię sobie warsztat Chilijczyka.

Sytuacja kadrowa:

Po stronie Arsenalu kontuzji jest dosyć sporo, co znacząco ogranicza manewrowanie składem Mikelowi Artecie. Poza dyspozycją Hiszpana znajdują się Kieran Tierney, Sead Kolasinac, Calum Chambers i Lukas Torreira. Natomiast niepewny jest występ Cedrica Soaresa oraz Shkodrana Mustafiego.

Tak licznych problemów nie ma David Moyes. Jednak brak Jacka Wilshere’a oraz możliwa absencja Andrija Yarmolenki mogą namieszać w planach Szkockiego szkoleniowca. Ponadto niezdolni do gry są jeszcze Tomas Soucek oraz prawdopodobnie Ryan Fredicks.

Statystyki:

  • Arsenal zajmuje 10 miejsce w tabeli 
  • Kanonierzy są niepokonani od 7 kolejek PL
  • Arsenal zdobył 23 na 42 możliwe punkty przed własną publicznością
  • Średnia bramek na Eimirates Stadium w tym sezonie wynosi 3,21 
  • Średnia goli w ostatnich 5 meczach Kanonierów to 3,0 
  • W ostatnich 2 potyczkach tych zespołów na Emirates padło 9 bramek
  • West Ham zajmuje 18 miejsce w stawce 
  • Drużyna Łukasza Fabiańskiego nie wygrała na wyjeździe od 5 kolejek 
  • Średnia goli w ich meczach wyjazdowych wynosi 2,5 
  • Średnia bramek w ich ostatnich 5 spotkaniach wynosi 3,4 

Co obstawić?

Tak jak pisałem, dziś przygotowałem dla Was player bets. Na to spotkanie proponuję Wam 1 strzał celny Nicolasa Pepe. Iworyjczyk jest teraz “w gazie”. Ostatnie 2 kolejki to gol oraz 3 asysty. Arsenal będzie dziś bez wątpienia atakował. Grają na własnym obiekcie z bardzo słabo spisującym się West Hamem i postarają się ich zepchnąć go do defensywy. Myślę, że 1 uderzenie w światło bramki bardzo dobrze dysponowanego Pepe, nie powinien być większym problemem.

 

Mój typ: 1 strzał celny Nicolasa Pepe

Kurs: 1,40

 

dds_grupazagranie_baner2-768x401-768x401-768x401

 

Wolves – Brighton

Drużyna z Wolverhampton znów puka do czołówki Premier League. Aktualnie plasuje się ona na 6 miejscu w tabeli, a do Chelsea i miejsca dającego prawo gry w Lidze Mistrzów traci zaledwie 3 punkty. Nuno świetnie zarządza swoimi zawodnikami. Wiedzie im się także w Lidze Europy, gdzie bez problemów awansowali do 1/8 finału rozgrywek. W dobrej formie są tacy piłkarze jak Raul Jimenez, Diogo Jota, czy ostatnimi czasy mocno udzielający się w ofensywie Matt Doherty. Dla Wilków nie jest istotne, czy grają u siebie, czy na wyjeździe. Są zespołem na tyle równym, że na własnym obiekcie i w delegacjach mają identyczny bilans punktowy i bramkowy prawie także. Jednak przed własną publicznością zdobyli o 1 bramkę więcej i mają ich w sumie 21, natomiast bez względu na to gdzie grali, stracili po 17 goli. Od 4 kolejek nie zaznali goryczy porażki w lidze i trudno oczekiwać, aby po dzisiejszej potyczce ta sytuacja miała ulec zmianie. 

Brighton bez wątpienia ma czarną serię w Premier League. Od 8 kolejek nie udało im się pokonać przeciwnika. To ich najdłuższa taka niemoc w tym sezonie, która nie jest zbyt dobrą wróżbą na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mewy mają tylko 1 punkt przewagi nad strefą spadkową, a ich słaba postawa i nieco lepiej zbudowane kadrowo zespoły rywali, wskazują, iż widmo opuszczenia Premier League jest bardzo realne. Pocieszeniem i nadzieją może być fakt, że dosyć często zespół Grahama Pottera remisuje, bo 10 razy dzielił się punktami z rywalami. To daje im 3 wynik w lidze pod tym względem i tylko te remisy z dodatkowymi 2-3 zwycięstwami do końca sezonu, mogą uratować ich byt w elicie. 

Sytuacja kadrowa: 

Zespół prowadzony przez Nuno, będzie musiał sobie poradzić bez Morgana Gibbs-White’a oraz Jonny’ego. Obaj przez kontuzje nie są zdolni do grania. Pod znakiem zapytania stoi występ Adamy Traore, który narzeka na problemy z barkiem.

Po stronie Brighton sytuacja jest jasna. Graham Potter nie będzie mógł posłać do boju, tylko kontuzjowanego od dawna Jose Izquierdo. 

Statystyki: 

  • Wolves zajmuje 6 miejsce w tabeli Premier League 
  • Wilki w lidze są niepokonane od 6 kolejek 
  • Podopieczni Nuno nie stracili gola u siebie w ostatnich 2 kolejkach
  • Średnia bramek na ich obiekcie w tym sezonie wynosi 2,71 
  • Średnia goli w ich ostatnich 5 meczach to 2,6 
  • Brighton plasuje się na 15 miejscu 
  • Mewy nie wygrały od 8 kolejek 
  • Na wyjeździe nie odnieśli zwycięstwa od 6 spotkań
  • Średnia bramek w ich ostatnich 5 meczach wynosi 3,0
  • Średnia goli w ich starciach wyjazdowych to 2,8 

Co obstawić? 

Tak jak pisałem, dobrze prezentuje się Raul Jimenez. Meksykanin od początku sezonu prezentuje dosyć stabilną formę. W lidze na koncie ma już 13 trafień. Jimenez oddaje w Premier League średnio 3,4 strzału na mecz i sądzę, że w starciu z Brighton, które na wyjazdach jest jedną z drużyn, tracących najwięcej bramek, powinien oddać co najmniej 2 strzały celne. Zwłaszcza, iż w ostatnich 2 kolejkach strzelił 2 gole, co potwierdza jego dobry moment w tej chwili. 

Mój typ: Raul Jimenez odda co najmniej 2 strzały celne

Kurs: 2,00

 

Zakład bez ryzyka w BETFAN – zwrot na konto główne!

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 3100PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 10 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu przyznamy Ci bonus na saldo główne, który będzie równy stawce zakładu.

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zaloguj się aby dodawać komentarze