Śląsk się nie zatrzymuje! Po wspaniałej serii z Zastalem, którą wygrali 3:2, nadszedł czas na rywalizację z sensacją tegorocznych rozgrywek, czyli Czarnymi Słupsk. Pierwszy mecz wygrali Wojskowi, lecz już dziś nadchodzi czas rewanżu. W spotkaniu rozpoczynającym serię  tej pary byliśmy świadkami pięknej gry, lecz głównie ze strony Śląska, Słupszczanie nie pokazali się z najlepszej strony i mają sporo do poprawy przed kolejnym domowym meczem. Poniżej znajdziecie analizę tego spotkania, gdzie przytoczę również informacje odnośnie pierwszego meczu. Zapraszam do lektury i życzę powodzenia!

Superbet - koszulka do baneru
Superbet - koszulka do baneru
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 200 zł od depozytu, 1300 zł bez ryzyka, 34 zł darmowy zakład + 20 zł aplikacja mobilna!

1554 PLN na start w Superbet!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 200 zł, TYDZIEŃ BEZ RYZYKA: do 1300 zł, DARMOWY ZAKŁAD: 34 zł APLIKACJA MOBILNA: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk vs WKS Śląsk Wrocław: typy, kursy i zapowiedź meczu (5.05.2022 17:30)

Stan serii 0:1

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk

Czarni dostali bardzo zimny prysznic na początek półfinałów, lecz muszą szybko zapomnieć o tym meczu, bo już dziś mają szanse na rewanż. Było to chyba jedno z najsłabszych spotkań w ich wykonaniu w tym sezonie i szkoda, że miało ono miejsce dopiero w tak ważnym momencie. Czarni grali właściwie tak samo jak zawsze, szybka koszykówka, twarda obrona i sporo rzutów za trzy punkty, lecz tym razem skuteczność bardzo ich zawiodła. Słupszczanie trafili jedynie 8 trójek a oddali ich aż 38, co jest bardzo słabym wynikiem, tym bardziej jeśli na tym opiera się ich gra. Skuteczności zabrakło także w rzutach za 2, co widać po wyniku, bo  zdobycie ledwie 57 punktów i to na własnej sali jest wynikiem nie do zaakceptowania. Czarni tylko w pierwszej połowie potrafili dojść do głosu, lecz po zmianie stron nie mieli już nic do powiedzenia, nieskuteczne ataki i słaba postawa w defensywie przypieczętowały ich przegraną i muszą zrobić dziś wszystko, aby do Wrocławia jechać z remisem, a nie stratą dwóch zwycięstw.

Liderzy nie zagrali tak, jak wszyscy od nich tego oczekiwali, Billy Garrett uzbierał ledwie 8 oczek, z czego 2 trójki trafił w pierwszej kwarcie. Miał 3 na 11 z gry, podobnie zresztą jak Mark Klassen, Kanadyjczyk, który w serii z Kingiem Szczecin rozgrywał fantastyczne mecze, ze Śląskiem nie mógł się wstrzelić i do kosza trafił jedynie 2 rzuty, a oddał ich aż 10. Marcus Lewis także zagrał kiepsko, choć to chyba i tak łagodne określenie, bo zdobył jedynie 4 oczka. Lepiej zaprezentował się Bau Beech, bo zdobył 14 punktów i dołożył do tego 5 zbiórek, lecz skuteczność 33%, także jest kiepskim wynikiem. Najskuteczniejszy okazał się być Mikołaj Witliński, bowiem podkoszowy Czarnych do 14 punktów dodał jeszcze 10 zbiórek, kompletując w ten sposób double-double.

Czarni nie są jeszcze na przegranej pozycji, przegrali tylko jeden mecz i w dalszym ciągu mają szanse na awans do finału. Muszą jednak zagrać zdecydowanie skuteczniej i powstrzymać Travis Tricea, który niesamowicie ich karcił. Słupszczanie nie wykorzystali atutu własnego boiska, lecz tym razem mogą zagrać zdecydowanie lepiej. Uważam, że nie powtórzą tak słabego spotkania i dziś, choć o zwycięstwo będzie równie trudno, to nie sądzę, że znowu rzucą tak mało punktów.

WKS Śląsk Wrocław

Już po serii z Zastalem widać było, że Wrocławianie są w stanie w tym sezonie namieszać i udowodnili, że idę po finał. Wtorkowe zwycięstwo ze Słupskiem było ich czwartą wygraną z rzędu, bowiem najpierw przegrali 2 mecze z Zieloną Górą, by wrócić z bardzo dalekiej podróży i trzykrotnie ograć swoich ćwierćfinałowych rywali. Z Czarnymi nie byli faworytami, zmęczenie długą serią i gra w Hali Gryfia, były dodatkowymi utrudnieniami, lecz Śląsk pokazał charakter i to, że ma plan także na tego rywala. Trójkolorowi do bólu wykorzystywali błędy i słabe strony rywala, dzięki czemu udało im się wygrać różnicą aż 20 punktów. Sporo punktowali z pomalowanego i robili to na dobrej skuteczności, bo w trumnie trafili 15 z 23 rzutów. W związku z bardzo słabą skuteczności ich rywali WKS zdominował rywali także na desce, Wrocławianie zebrali tego dnia aż 53 piłki, co mówi jednak, że mają których graczy podkoszowych, którzy mogą okazać się bardzo ważni, jeśli rywale ponownie będą mieli problemy z celnością. Mimo popełniania 15 strat nie było to wielkim problemem, ponieważ stracili po nich tylko 6 punktów.

Grę prowadził jak zwykle, niesamowicie grający Travis Trice. Amerykanin ponownie udowodnił, dlaczego to właśnie on zasłużył na statuetkę MVP rundy zasadniczej i nic sobie nie robił z agresywnej obrony, przydzielonej do jego osoby. Zagrał w nieco mniejszym wymiarze czasowym, bo dostał tylko 26 minut, a mimo to zdołał uzbierać 18 punktów, rozdać 6 asyst i zebrać 5 piłek. Pierwszy mecz pokazał, że Czarni będą mieć  nim ogromne problemy, ponieważ, mimo że Musiał był to niego przyklejony niemal jak plaster, to Amerykanin i tak potrafił sobie wypracować pozycję i zdobyć punkty. Nieźle zaprezentował się także Łukasz Kolenda, który zdobył 12 punktów i pokazał, że nie boi się podejmowania trudnych decyzji. Pod koszem dzielił i rządził Karem Kanter, zdobył tego dnia 17 punktów i zebrał  14 piłek, z czego aż 5 w ataku. Cieszy również fakt, że od początku serii na boisku możemy oglądać Ivana Ramljaka, Chorwat jest niezwykle wszechstronnym zawodnikiem i pokazał to także w tym meczu, bowiem zdobył 10 punktów i zebrał 8 piłek, do czego dołożył jeszcze 2 asysty. Solidne zawody zagrali także duet Meiers i Dziewa, obaj pokazali się z dobrej strony i udowodnili, jak silna jest strefa podkoszowa we Wrocławiu. Na boisku z powodu kontuzji nie pojawił się młodszy z braci Trice, czyli D’Mitrik, a także Karolak, lecz akurat on już na pewno nie wróci na parkiet w tym sezonie.

Wrocławianie niesieni falą zwycięstwa nad Zieloną Górą, bez większych problemów ograli Czarnych i myślę, że mogą być jednym z tegorocznych finalistów. Mają już przewagę jednego zwycięstwa i nawet jeśli dziś przegrają, to 2 kolejne mecze zagrają na własnym obiekcie. Uważam jednak, że także dziś mogą pokusić się o zwycięstwo, wydają się być silniejszym zespołem i mogą ponownie ograć Czarnych, pytanie tylko jakie wnioski z Wtorkowej przegranej wyciągnęli ich rywale?

Co typować?

Myślę, że ten mecz może być podobny do tego rozgrywanego 2 dni temu. Czarni tym razem, prawdopodobnie nie zagrają już na tak niskiej skuteczności, lecz w dalszym ciągu nie będą mieli łatwej przeprawy. Uważam, że mecz będzie wyrównany i zakończy się końcowym sukcesem zespołu z Wrocławia. Wydają się być coraz silniejszą drużyną i nie zatrzymują ich nawet kolejne kontuzje. Zagram tu jednak zakład łączony i pokuszę się także o wytypowanie liczby punktów zdobytych w całym spotkaniu. Linia oferowana przez Superbet na taki zakład łączony wynosi 163,5 pkt i wydaje mi się, że nie zostanie przekroczona tego dnia. Kurs na teki zdarzenie jest wysoki i zachęca do zagrania, dlatego taki właśnie zakład ląduje dziś na moim kuponie!

Superbet
4.09
Śląsk Wrocław wygra mecz i poniżej 163,5 pkt

PLK typy

Fot. z okładki- Pressfocus.

 

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze