We wtorek poznamy pierwszego finalistę mistrzostw świata kobiet 2019! Przed nami mecz dwóch gigantów kobiecego futbolu: USA – Anglia, które o godz. 21.00 zagrają na stadionie w Lyon. Czy uważana za najlepszą defensorkę świata Lucy Bronze zatrzyma rozpędzoną Megan Rapinoe, która chce poprowadzić Amerykanki do złota? Gramy singiel z kursem 4,25!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1059 PLN

 

Zdarzenie: Anglia – USA

Typ: USA/obie strzela

Kurs: 4,25

USA:

Dziś szczególny dzień dla jednej z gwiazd reprezentacji USA. Po pierwsze ona i jej koleżanki już dziś mogą wywalczyć sobie awans do wielkiego finału i następnie obronić tytuł mistrza świata, po drugie Alex Morgan obchodzi dzisiaj swoje urodziny! Najpiękniejszym prezentem na pewno byłoby dzisiejsze zwycięstwo, więc możemy się spodziewać bardzo ciekawego pojedynku i taki na pewno będzie. Megan Rapinoe i Alex Morgan maja na swoim koncie już po 5 bramek w tym turnieju i obie walczą o tytuł najlepszego strzelca. Zaraz za ich plecami znajduje się dzisiejszą snajperką rywali Ellen White. Już dzisiaj, któraś z tych gwiazd odpadnie, któraś będzie walczyć dalej. Nic więc dziwnego, że USA ma na swoim koncie już 22 bramki! Jeśli do tego dołożymy Lloyd i Ertz ze swoimi trafieniami to ewidentnie Amerykanki są bezkonkurencyjne jeśli chodzi o ofensywę. W defensywie nie wyglądają dużo gorzej, bo straciły zaledwie dwie bramki, ale oczywiście nie są bezbłędne.

Miałam okazję oglądać ich ostatni mecz z Francuzkami, które ewidentnie w drugiej połowie zdominowały Amerykanki, lecz USA jest na tyle doświadczona ekipą, że jedna akcja z kontrataku wystarczyła do wygranej. Konsekwentna gra w obronie, niski pressing i gra z kontry – tak grają Mistrzynie Świata, niezbyt ciekawie dla widowiska, ale skutecznie. Francuzki w zasadzie napierały na bramkę USA, ale nie przynosiło to jakichś większych efektów poza bramka głową Renard. Rapinoe i spółka była jednością w obronie i jedności w ataku, nic więcej dziwnego, że ten mecz wygrały. Już od początku turnieju było wiadomo, że będą tutaj głównym faworytem i tak też się stało, są w półfinale i dzieli ich krok od finału. Śmiało można powiedzieć, że dziś czeka na nich rywal dość wymagający, ale o nim za chwilę.

Nie będę wracać szczegółami do meczów grupowych Amerykanek, bo nie mają one teraz znaczenia. Przypomnę jednak, że nie przegrały one jeszcze na tym turnieju ani razu! Brzmi zachęcająco prawda? Amerykanki maja kilka dobrych argumentów na wygranie tego meczu: po pierwsze doświadczenie na wielkim turnieju, po drugie chłodna głowa i po trzecie dwa nazwiska: Rapinoe i Morgan. To one skutecznie pchają swoją ekipę do przodu i razem „biją” się o miano najskuteczniejszej na Mistrzostwach. Dzisiaj na pewno obie będą miały okazję do poprawienia swojego bilansu bramkowego. Morgan ma ponoć problemy z nogą i ogranicza się raczej do roli boiskowego „straszaka” niż do strzelania bramek. Pozostaje zatem Rapinoe w wysokiej dyspozycji i to na nią liczą kibice.

 

Anglia:

Wspomniałam wcześniej o Anglii, że będą rywalem bardzo wymagającym dla Amerykanek, przynajmniej tak powinno się stać na tym etapie rozgrywek. Brytyjki nie są drużyną do bicia. Teoretycznie wśród ekspertów były wymieniane w gronie pięciu najlepszych ekip, ale nikt specjalnie w to nie wierzył – a tu proszę wielki sukces, no bo już o takim można mówić jeśli chodzi o Brytyjki. Znalazły się w gronie 4 najlepszych ekip na Mistrzostwach Świata, nic w tym dziwnego skoro w swojej ekipie maja Ellen White. To właśnie ona bije się z Amerykanami w klasyfikacji strzelczyń i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla rywalek. Ma na swoim koncie 5 trafień i depcze innym gwiazdom po piętach.

Anglia podobnie jak Amerykanki na tym turnieju jeszcze nie przegrała, no ale dziś jedna z tych drużyn będzie musiała uznać wyższość rywalek. Czy będą to Brytyjki? Rzecz jasna, że to właśnie im daje się mniejsze szanse na wygraną. Być może dlatego, że to „USA” znana marka i „mus” wygranej, ale patrząc pod względem gry nie ma tutaj kolosalne różnicy. Powiedziałabym nawet, że Brytyjki zaimponowały mi swoją grą w ataku. Strzelają dużo bramek, bo mają już ich 11, tracąc przy tym 1 bramkę! No ale.. trzeba jasno sobie powiedzieć, że Argentyna, Kamerun czy Szkocja to nie są jakieś wybitne reprezentację i tutaj raczej nie było problemów, natomiast dziś na pewno one się pojawia.

W Lyonie chyba nikt nie będzie zamykał się na futbol. Obie ekipy są dość ofensywne, więc zapowiada się tutaj na sporo bramek. Trzy czy nawet cztery bramki wcale mnie nie zdziwią. I nie mówię tylko tutaj o tych po stronie Amerykanek. Uważam, że jeśli Anglia utrzyma taka skuteczność jaka miała do tej pory jest w stanie strzelić tutaj na pewno bramkę i powalczyć, albo przynajmniej spróbować powalczyć jak równy z równym. Sama Ellen White i jej ambicją będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony i pokazać, że Anglia będzie się jeszcze liczyć w tej walce. Tego możemy się spodziewać.

 

STATYSTYKI:

– Anglia strzeliła 11 bramek tracąc tylko 1,

– USA trafiła do siatki rywalek 22 bramki,

– W ostatnim pojedynku obie drużyny trafiły do siatki,

– Rapinoe i Morgan maja na swoim koncie 5 bramek,

– White to najlepsza strzelczyni Anglii z 5 trafieniami,

– USA broni tytułu Mistrzyń Świata,

 

Co obstawiać?

Na to pytanie najbardziej czekałam. W tym meczu wachlarz typów mamy bardzo, bardzo szeroki. Biorąc pod uwagę dyspozycje trzech snajperek, dwóch z USA i jednej z Anglii – na pewno nie będzie to mecz under’owy. Bukmacherzy proponują Nam kilka ciekawych zakładów i sama zastanawiałam się co wybrać. Poza samym zwycięstwem USA, ciekawy wydaje się tym na „obie strzela” lub Amerykanki strzela więcej niż jedną bramkę, kursy bardzo podobne. Po dłuższych przemyśleniach i wnioskach z meczów jakie rozegrały na tym turnieju obie drużyny, uważam, że dzisiaj górą będą jednak Amerykanki z Rapinoe na czele, ale Anglia dołoży w tym meczu bramkę. Zdecydowałam się więc na typ USA/obie strzela z zachęcający kursem 4,25!

Mundial Kobiet - Półfinał