Wczorajsza noc przyniosła nam delikatny profit. Lakersi bez problemu poradzili sobie z zawodnikami Portland. Pascala Siakama koniec końców nie zobaczyliśmy na parkiecie. Dziś w nocy zaatakujemy dwa bardzo ciekawe zdarzenia, które w moich opinii mogą przynieść całkiem spory zysk. Wybierzemy się na spotkania San Antonio Spurs z New Orleans Pelicans oraz Orlando Magic z Utah Jazz. Czy Jazzmani będą chcieli zapomnieć o porażce? Przekonamy się już w nocy, ale najpierw zapraszam was do mojej analizy! Pamiętajcie, że możecie skorzystać z bonusu w BETFAN, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 600 PLN.

Załóż konto w BETFAN i graj najwyższy zakład na rynku bez ryzyka do 600 PLN!

(Zwrot na konto bonusowe)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

San Antonio Spurs (16-12) vs New Orleans Pelicans (14-18) (niedziela 02:00)

Dziesięć dni bez gry to naprawdę długi okres, po którym przychodzi bardzo ciężki pierwszy mecz po powrocie. San Antonio Spurs zmierzyło się z Oklahomą City Thunder. Rywal na pierwszy rzut oka nie wydawał się zbyt wymagający, jeśli byśmy porównali oczywiście obie ekipy jakościowo, lecz gdy dochodzi szereg przeciwności losu, możemy czuć lekki dyskomfort. Spursi walczą z plagą braków kadrowych, które ciągną się już od tygodni. Mimo tego, podopieczni Popovicha potrafili w pewnych momentach gry walczyć z rywalem jak równy z równym. Nie mogę powiedzieć, że byli gorsi tego dnia, po prostu ich rywal był odrobinkę lepszy, a w szczególności jeden – Shai Gilgeous Alexander. Młody Kanadyjczyk zdobył 42 punkty, które pogrążyły San Antonio Spurs. Zespół Popovicha musiał sobie radzić bez lidera, który opuścił kolegów z powodów problemów osobistych. W jego buty wszedł Dejounte Murray. Amerykanin świetnie zastąpił swojego mentora, a jego ofensywne podboje nadawały rytm całemu zespołowi. W całym meczu oddał aż 20 rzutów, z czego 12 okazało się skutecznych. Murray zdobył 27 punktów, 9 zbiórek oraz 6 asyst. Nieco gorzej spisali się jego koledzy, którzy próbowali z całych sił, lecz nie do końca z pozytywnym skutkiem. Patty Mills zdobył 15 punktów, przy średniej 50% celności! Dużo gorzej rzucał Lonnie Walker IV, który trafiał ze skutecznością 31%, zdobywając 12 oczek. Bez formy w dalszym ciągu był LaMarcus Aldridge, który był cieniem samego siebie. Jego podboje zakończyły się na 11 punktach oraz 7 zbiórkach. Doświadczony Amerykanin przyzwyczaił już nas do dużo lepszej skuteczności, nie wspominając o lepszej postawię w defensywie. Czy powracający DeMar DeRozan odmieni losy spotkania?

Temat Pelikanów jest dość często wałkowany w moich analizach. Bardzo często wybieram ich mecze ze względu na ich problemy defensywne czy po prostu aktualną dyspozycję, która w ostatnim czasie eksplodowała w górę. Naprawdę zaczyna mi się podobać basket, jaki proponują podopieczni Stana Van Gundy’ego. Lonzo Ball wyrasta na klasowego rozgrywającego, który dużo widzi, chętnie korzysta z kolegów, a co ważne potrafi wziąć grę na swoje barki. W starciu z Milwaukee Bucks zdobył 20 punktów, z czego trafił aż sześć trójeczek. Mam wrażenie, że z niego można jeszcze wycisnąć dużo więcej! Zawodnicy z Nowego Orleanu walczyli z Bucksami jak równy z równym. Troszkę nierozwagi z początku spotkania pokrzyżował ich plany, nie wspominając już o końcowych sekundach. Pora jednak powiedzieć coś o liderze Pelikanów, który zasłużenie znalazł się w All Star Game. Zion Williamson zdobył 34 punkty 8 zbiórek oraz pięć asyst, a to wszystko naprzeciw Giannisowi! Jego pick and rolle robią piorunujące wrażenie, podobnie z resztą jak jego penetracja trumny. Cieszę się bardzo, że w końcu jest wykorzystywany na sto procent, dzięki czemu cały zespół wygląda dużo lepiej. Czy dziś zdobędzie po raz kolejny więcej aniżeli 30 punktów?

Opcji na to spotkanie jest naprawdę wiele, a ja wybieram być to najciekawsze, oczywiście w mojej opinii. Oglądając zmagania Pelikanów, można zauważyć, że Brandon Ingram zaczyna delikatnie schodzić na dalszy plan. Co prawda ładuje nie raz po trzydzieści punktów, lecz ostatni mecz w jego wykonaniu nie był zbyt owocny. Myślę, że warto zaryzykować jego dzisiejszy under wszystkich statystyk. Linia została wyskalowana na poziomie 35.5, co wydaję mi się idealnym poziomem nie do przekroczenia. Wydaję mi się, że będzie dziś po raz kolejny w cieniu Ziona i być może Lonzo Balla. Warto mieć też na uwadze, że San Antonio nie traci zbyt wielu punktów, dzięki czemu znajdują się w pierwszej dziesiątce rankingu najlepiej broniących ekip. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betfanu, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 600 PLN!

Mój typ na to spotkanie: Brandon Ingram poniżej 35.5 wszystkich statystyk

Kurs: 1.85

grupa_nba_promo_button_neg

Orlando Magic (13-20) vs Utah Jazz (26-7) (niedziela 02:00)

Zdeklasowani, bez szans, na kolanach. Takimi słowami możemy określić występ zawodników Orlando Magic przeciwko Brooklynowi Nets! Magicy w dalszym ciągu są zdziesiątkowani przez kontuzje, które w bardzo widoczny sposób osłabiają ich, a przede wszystkim ofensywne zapędy. Evan Founier ostatnio kompletnie nieskuteczny, Dwayne Bacon nie trafia z czystych pozycji. Jedyny kto nakręca Orlando do gry, jest aktualnie Nikola Vucević. Czarnogórzec w starciu z Brooklynem popisał się double double, które osiągnął dzięki statystykom na poziomie 28 punktów, 12 zbiórek oraz dwóch asyst. Bez wsparcia kolegów sam dużo nie zdziała, tym bardziej, gdy rywale atakują zza łuku. Warto wspomnieć o stuprocentowej skuteczności Jamesa Ennisa, który zdobył 15 punktów, trafiając każdy rzut. Przytoczę jeszcze statystyki innych zawodników, które już nie powalą nikogo z nóg. Dwayne Bacon 11 oczek, skuteczność 40%. Evan Fournier zdobył zaledwie dziewięć punktów, przy skuteczności 33%. Terrence Ross trafił zaledwie raz z gry! Jego wynik to jedynie pięć punkcików. Naprawdę, nie wiem, co się stało, ale musi się to zmienić, jeżeli Orladno chce jeszcze powalczyć o postseason! Czy Fournier obudzi się ze zimowego snu?

W końcu pokonani! Wczorajszej nocy Utah Jazz nie sprostała Miami Heat, którzy postawili naprawdę ciężkie warunki podopiecznym Quina Snydera. Goran Dragić to game changer. Chłop wraca, drugi mecz wchodzi z ławki i ładuje 26 punktów, trafiając 60% swoich rzutów! Ogólnie zawodnicy z South Beach zagrali świetnie, wręcz idealnie. Co można powiedzieć o Utah? Nie zagrali słabo, lecz byli po prostu gorzej dysponowani w porównaniu z rywalami. Przede wszystkim zawodziła skuteczność zza łuku, która w dużym stopniu świadczy o sile Jazzmanów. Utah zostali zmiażdżeni pod koszem, gdzie zebrali aż 14 piłek mniej niż Miami Heat. Najlepszy w ekipie Jazz był klasycznie Donovan Mitchell, który zdobył 30 punktów, 6 zbiórek oraz 3 asysty. Słabo w defensywie zagrał Bojan Bogdanović, lecz starał się to odrobić w ofensywie. Po ostatniej syrenie na jego koncie widniało 17 punktów, lecz zaledwie dwie zbiórki. Klasycznie Rudy Gobert z double double, lecz to już nikogo nawet nie rusza. To co, dziś Utah wraca do normalności?

Pewnie Utah dziś wygra spotkanie z Orlando, lecz niski kurs zawsze niesie ze sobą ogromne ryzyko. Przeglądając zakłady na betfanie, zauważyłem dość ciekawy typ na under statystyk Bojana Bogdanovica. Linia została ustawiona na poziomie 21.5, co w moim odczuciu może być dziś nie do przekroczenia przez sympatycznego Chorwata. Bojan nieźle punktuje, lecz dużo gorzej asystuje czy zbiera. Zdarzają mu się spotkania, gdzie nie przekracza nawet dwóch zbiórek. Dodatkowo w sześciu kolejnych spotkaniach zaledwie raz przekroczył wymagany poziom. Liczę, że dziś po raz kolejny nie da rady i zakończy spotkanie z mniej niż 21.5 statystykami.

Mój typ na to spotkanie: Bojan Bogdanovic poniżej 21.5 wszystkich statystyk

Kurs: 1.90

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 1600PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 50 zł
  4. Stawiasz pierwszy kupon SOLO, AKO, który zostanie objęty zakładem bez ryzyka. Z promocji wyłączone są zakłady MATCHDAY BOOST
  5. W razie przegranej otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 1 x 3.80 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Po więcej informacji sprawdź opinie o BETFAN.

nba kupon 27.02

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!