W pierwszej mojej analizie z Australii pod lupę wziąłem spotkanie Marina Cilica z Corentino Moutetem, niestety Francuz nie wytrzymał tego spotkania i stawki turnieju mentalnie, co doprowadziło do jego klęski w starciu z doświadczonym Chorwatem. Corentin z przeciwienstwie do porzednich spotkań tym roku był cieniem tamtych występów. Po prostu nie sprostał zmaganiom na tym poziomie. Dzisiaj stawiam na spotkanie mniej znanych i ogranych zawodników, ale już od dawna przewijajacych się przez światowe korty. Zapraszam do poczytania Australijskiego rozdania z “by Dominik”. 

Załóż konto z kodem promocyjnym: 1200PLN, aby otrzymać:

Odbierz 1050 PLN w bonusie od depozytu + 150 PLN w zakładzie bez ryzyka na start!

Kod promocyjny: 1200PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Guido Pella-Gregoire Berrere

W tym spotkaniu nie widzę innego rozstrzygnięcia jak zwycięstwo Guido Pelli, idąc dalej tym tokiem, nie widzę innego wyniku niż gładkie 3:0 dla Argentyńczyka, a to dlaczego? O tym poniżej!

Z pięciu spotkań w tym roku Guido wygrał trzy w tym dwa w ATP CUP, otwierające sezon z Kamilem Majchrzakiem 2-1 i zamykające fazę grupową z Marinem Cilicem 2-0. W starciu z Polakiem było widać, że to pierwsze spotkanie bieżącego roku i poświąteczny nastrój wciąż tkwi w głowie Amerykanina. Zaledwie 44% pierwszego serwisu i tylko 50% punktów po drugim serwisie dosadnie o tym świadczą. Poza tym nie potrafił wykorzystać, aż dziesięciu breakpointów ze strony Kamila co zamieściło się straconym setem. Można powiedzieć, że znacząco statystyki polepszył w spotkaniu z Chorwatem, 58% pierwszego podania i delikatny skok o 10% przy zdobyczy punktowej z drugiego serwisu dały mu pewne zwycięstwo nad moim wczorajszym obiektem analizy. Na korcie w Melbourne zmierzył się z reprezentantem gospodarzy JP Smithem i może nie bez problemów, ale gładko uporał się z rywalem w trzech setach. W tym przypadku można już mówić o pobudzeniu “ziemniakowej” duszy Argentyńczyka, aż 71% pierwszego podania i odpowiednio po 75% zdobyczy punktowych z własnych zagrań.

Berrere od rywala w tym roku zagrał o dwa spotkania więcej, nie brał udziału w ATP CUP, ale wystąpił za to w Doha. Kwalifikacje przebrnął po zwycięstwach nad Caruso i Monteiro odpowiednio 2-0 i 2-1. Jednak już w pierwszej rundzie boleśnie zweryfikował to Jeremy Chardy i zakończył jego udział w katarskim przedsięwzięciu. W kolejności przystąpił do turnieju w Adelaide, gdzie musiał przejść najpierw kwalifikacje. Odpowiednio zwyciężył  Harrisa i Munara w podobnym jak poprzednio rezultacie 2-0 i 2-1. Jednak na Samą Quarreya okazał się już zbyt słaby i po raz kolejny musiał zaspokoić się pierwszą rundą. Podczas pierwszego starcia w Australii przyszło mu podjąć Egipcjanina Safwata i choć wydawać by się mogło,  że dla Francuza to gładki przeciwnik, który w ostatnim czasie zawodzi okazało się, że do rozstrzygniecia tej rywalizacji potrzebne będą, aż trzy tiebreaki. Grigori zaserwował w tym pojedynku 17 arów, jednak nie ostrzegł się też przed, aż 8 podwójnymi błędami. Same statystyki wyglądają dość dobrze, 58% pierwszego serwisu i podobna wartość punktów z drugiego podania.

Reasumując na papierze lepszy jest reprezentant Argentyny i w jego kierunku się skłaniam, obaj mają piekielne mocne pierwsze podanie i obaj dobrze czują  się na mączne, nie zmienia to jednak faktu, że w pierwszym spotkaniu lepiej zaprezentował się Guido. Poza tym jeśli chodzi o ogólną postawę w tym roku, także Argentyńczyk wydaje się być lepszy.  Berrere przed AO wygrywał jedynie w kwalifikacjach i w tym widzę jego problem. Pella to już etatowy uczestnik głównych turniejów ATP, Grigory jeszcze czeka na swoją regularność. Chcąc ryzykować, albo inaczej. Szukać jednego, a zarazem w miarę korzystnego rozwiązania stawiam tutaj na zwycięstwo bez straty seta Pelli i taką propozycję po kursie 2.9 od eWinner właśnie proponuję. Powodzenia.

Kupon poniżej!

Typ: 3:0 Pella

Kurs: 2.90

Cashback w eWinner – warunki:

kupon AO - tenis

 

Pella - kupon