Już dzisiaj poznamy ostatnich zawodników, którzy zameldują się w 1/8 finału tegorocznych Mistrzostw Świata i jeszcze przed Sylwestrem rozegrają swoje ostatnie pojedynki w walce o tytuł. Do tej pory mieliśmy kilka bardzo pasjonujących pojedynków, które przyniosły sporo emocji i zwrotów akcji. Czy dzisiejsze mecze także zaliczą się do tych, które zapamiętamy do końca Mistrzostw 2022? Na arenie w Londynie będziemy liczyć na bardziej ogranych zawodników, którzy mam nadzieję, że odpuszczą nam stresu i szybko awansują dalej! Czy tak właśnie będzie? Sprawdźcie, co gramy i zapraszam do zapoznania się z moimi przemyśleniami! 

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1500 zł od trzech depozytów
+ 0 100 zł bez ryzyka + 40 zł Pewne ZBR

standardowa oferta to 1500 zł, a z naszym kodem zgarniasz 1600 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 1500 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 100 zł
PEWNE ZBR: 40 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Gary Anderson vs Ian White: typy i kursy bukmacherskie
(29.12.2021 r. – 20:00)

Załóż konto w Fortunie z kodem promocyjnym od Zagranie i zgarnij bonusy na start! 

Starcie, które otworzy sesję wieczorną, a zaraz pojawią się na nim zawodnicy, którzy już od dawna goszczą w rywalizacji Mistrzostw Świata. Będzie to najstarsze zestawienie 1/16 finału, gdzie na scenie Ally Pally pojawią się Szkot, Gary Anderson oraz Anglik, Ian White. Nie sądzę, aby w tym pojedynku kibice byli jednostronni w kibicowaniu, pomimo pojawienia się tutaj reprezentanta gospodarzy. Po pierwszym pojedynku zdecydowanie można uznać za faworyta Andersona, gdyż wykonał on lepszą pracę na tarczy. Gary zawsze znajduje swoją najlepszą formę na udział w Mistrzostwach. W poprzednim roku bardzo mało osób stawiało go w roli faworyta do wygrania turnieju, a ten ku zdziwieniu wszystkich, znalazł się w finale, gdzie musiał już uznać wyższość Gerwyna Price’a. W swoim pierwszym pojedynku wygrał z Adrianem Lewisem, a mecz stał na przyzwoitym poziomie, gdzie Gary osiągnął średnią powyżej 93. punktów. Zakończył on swoje legi prawie co trzecią lotką i miał 3 maxy na swoim koncie. Wydaje mi się, że jeszcze to nie była najlepsza wersja Szkota, który moim zdaniem lubi grać w pojedynkach o większą stawkę i z lepszymi od siebie zawodnikami. Wtedy uruchamia swoje zasoby umiejętności i odpowiednio reaguje na rzuty przeciwnika. Czy będzie on odpowiednio przygotowany do rywalizacji z White’em?

Anglik już od dawna nie jest zawodnikiem, który dominuje w spotkania o wartości telewizyjnej. Na dużych turniejach dosyć szybko znajduje pogromców, a jego gra często kruszy się przez jego podejścia na doublach. W pierwszym spotkaniu zadziwił w tej statystyce, gdyż miał aż 55% skuteczności na wykończeniach. Co prawda miał sporo czasu na kończenie, gdyż trafił na jednego ze słabszych rywali na 1/32 finału. Co ważne w zestawieniu tych zawodników, to fakt, że White nie zwykł kończyć dużych finiszów. To może być dla niego zgubne i zdecydowanie odnosi się do jego formy na doublach. Pomimo tak dobrych wizyt na podwójnych, miał on nieco ponad 90 punktów średniej i oddał seta zawodnikowi rzucającemu na poziomie 83. punktów na przestrzeni całego spotkania. Moim zdaniem nie będzie on miał tyle czasu i spokoju na kończenie, jak w przypadku swojego poprzedniego rywala, a co za tym idzie, pewnie ponownie zoabczymy Anglika z licznymi pomyłkami w tarczy.

Co obstawiać?

W tym roku dwa razy górą był Ian White. Jednak patrząc na poziom spotkań i rywali, jakich mieli Ci zawodnicy, uważam, że dzisiejsze spotkanie będzie toczyło się pod dyktando Gary’go. Szkot potrafi odpowiednio dopasować się do poziomu spotkania, tym bardziej, jeżeli chodzi o Mistrzostwa Świata, czyli turniej, który zazwyczaj wychodzi mu najlepiej. W naszym kuponie na pierwszy ogień idzie propozycja wygrania Andersona w tym spotkaniu! 

Fortuna
1.50
Gary Anderson win

grupa

Jose de Sousa vs Alan Soutar: typy i kursy bukmacherskie
(29.12.2021 r. – 13:30)

Mecz zawodników, którzy o awans musieli wracać z dalekiej podróży. Bowiem i de Sousa i Soutar byli już bardzo blisko odpadnięcia z Mistrzostw, jednak obrócili losy spotkania i podołali swoim rywalom w najważniejszych momentach spotkań. Jose de Sousa mierzył się z zawodnikiem gospodarzy, Jasonem Lowe. Bardzo wysokie warunki gry postawił Anglik, który przy swoim nazwisku mógł zapisać średnią powyżej 95. punktów. Wygrywał już 2:0 w stosunku setowym, jednak od tego momentu do gry wkroczył Portugalczyk, który od razu przełamał przeciwnika i swoim licznikiem gwarantował sobie bardzo wysokie punktacje. Mecz zakończył się dla niego ze średnią powyżej 96. punktów oraz z 7. maxami i 31% skutecznością na doublach. Może wykończenia nie były na najwyższym poziomie, jednak trzeba oddać umiejętność dogonienia rywala i bardzo dobre wizyty na tarczy w momencie, kiedy poczuł wiatr. Cały mecz Portugalczyka opierał się na średniej powyżej 90. punktów, nie licząc ostatniego seta. Jeżeli przy jego nazwisku zobaczylibyśmy wyższą wartość wykończenia, to z pewnością jego statystyka średniej byłaby jeszcze wyższa. Tak jak wspomniałem, miał 7 maksów, a także 23. podejścia na powyżej 140 punktów oraz 52 razy zawitał na tarczy przy 100+. Wydaje mi się, że podtrzymanie takiej formy da mu wystarczający zapas do szybkiego wygrywania legów.

Jego przeciwnik był jeszcze bliższy odpadnięcia z turnieju. Nie ma co się czarować, ale Alan Soutar na tych Mistrzostwach nie pokazuje poziomu, który przystoi na grę w kolejnych rundach o miano najlepszego zawodnika świata. Może mówić o sporym szczęściu, gdyż przegrywał już 2:0 w setach i 2:0 w stosunku legowym przy własnym rozpoczęciu trzeciego seta. Jednak duża zasługa w jego awansie przysługuje jego rywalowi z Austrii, Mensurowi Suljoviciowi. Austriak nie potrafił wykorzystać kilku lotek meczowych, co otwierało szanse na zdobywanie legów przez Szkota. W tarczy jest to bardzo mierny zawodnik w obecnej formie. Do tej pory rozegrał dwa spotkania i oba odbyły się na długości pięciu setów. Z Portelą zbliżył się do średniej 90. punktów, a z Suljoviciem miał prawie 91. punktów na trzy lotki. Duża zasługa w tej statystyce jego skuteczności na doublach, gdzie w drugiej części meczu miał ponad 40% wykończeń na obrzeżach tarczy. Szkot nie jest brany, jako faworyt do tej rywalizacji i nie ma co się dziwić, gdyż wydaje się, że ma obecnie zniżkę formy. Sądzę, że będzie miał dzisiaj najtrudniejsze zadanie do wykonania, ale czy podoła i zagra lepiej niż dotychczas?

Co obstawiać?

Ten mecz nie powinien stanowić problemu dla Portugalczyka, dla którego otwiera się szansa awansu i zmierzenia się w kolejnej rundzie ze zwycięzcą spotkania Aspinall vs Rydz. Moim zdaniem Jose będzie duży szybciej przy wynikach kończących, co da mu spory zapas lotek na wykończenia. Dzisiaj nie spodziewam się długiego pojedynku, a na nasz kupon ląduje win The Special One! 

Fortuna
1.32
Jose de Sousa win

Gerwyn Price vs Dirk van Duijvenbode: typy i kursy bukmacherskie (29.12.2021 r. – 21:15)

Zaraz po meczu Gary’go Andersona, czekać będziemy na pojedynek lidera światowego rankingu i obecnego Mistrza Świata, Gerwyna Price’a. Walijczyk zmierzy się z zawodnikiem z Holandii, a więc z Dirkiem van Duijvenbode. Pewnie w ostatnim występie Gerwyna mogliśmy zobaczyć mecz turnieju, gdzie Price walczył o awans w Belgiem, Kimem Huybrechtsem. Spotkanie, które miało w sobie wszystko. Zwroty akcji, potyczki słowne, wysokie noty oraz dużo dramaturgii. Bez wątpienia Price nie będzie miał cięższego meczu na tych mistrzostwach i wydaje się, że to może go tylko uskrzydlić w dążeniu do obronienia tytułu. Z rywalizacji wypadł także Michael van Gerwen, którego test na obecność koronawirusa okazał się pozytywny. Zawodnik, który awansuje dalej, zmierzy się z kimś ze starcia Jonny Clayton vs Michael Smith. Tak więc będzie to ćwierćfinałowa uczta na fanów darta. Śmiem zgodzić się z propozycją bukmacherów, odnoście postawienia Walijczyka w roli faworyta w tym spotkaniu. Miał on problemy z ograniem Huybrechtsa, jednak utrzymał więcej zimnej krwi i pokazał, dlaczego jest liderem rankingu. Średnia może nie powalała, ale ostatecznie zatrzymała się na poziomie powyżej 92. punktów. Co ważne w dzisiejszym pojedynku, to wejścia w sety. W trzeciej rundzie zobaczyliśmy już znacznie lepiej przygotowanego Walijczyka, niż było to w starciu z Edhousem. W pierwszych 4. setach Price miał średnie: 102, 97, 98, 105. Jeżeli weźmiemy to zestawienie z początkowymi wejściami w spotkania jego dzisiejszego rywala, to można wysnuć stwierdzenie, że Dirk może przegrać nawet 4:0 w stosunku setowym.

Myślę jednak, że Holender nie podda się bez walki. Do tej pory jeszcze nie udało mu się pokonać na scenie telewizyjnej lidera światowego rankingu, ale miał ku temu okazję w Playersach, gdzie było to jedyne udane podejście do spotkania z Walijczykiem. Dirk zagrał dwa spotkania na tych mistrzostwach i trzeba powiedzieć, że jeszcze ani razu nie mogliśmy uznać, że jest bardzo dobrze przygotowany pod ten turniej. Nie ma on stabilności w swoich występach. Bardzo późno wchodzi w spotkania, a jeżeli prześpi pierwszą część meczu z Price’em, to później może być już za późno na gonienie rywala, tak jak miało to miejsce w starciu z Koltsovem oraz Smithem. Jego średnie nie są zachwycające, gdyż z Rosjaninem było to 88.69 punktów, a z Rossem Smithem miał 91.71. Do tego ciężko było mu się pogodzić z wizytami na doublach, które bardzo opornie zaczynały wchodzić w obwód tarczy. W pierwszym spotkaniu miał 33% skuteczności, a w drugim tylko 24%. Zdecydowanie jest to statystyka, która będzie pomagała jego rywalowi, jeżeli nie zostanie zmieniona. Czy stać go na powtórzenie osiągnięcia z Playersów i pokonanie Mistrza Świata?

Co obstawiać?

To spotkanie powinno mieć podobny przebieg do tego, jakie widzieliśmy w pierwszym meczu ze strony Gerwyna Price’a. Myślę, że jeszcze szybciej wejdzie w spotkanie, co zdecydowanie będzie pobudzało emocjonalnie zawodnika z Holandii. Price będzie starał się także wykorzystywać słabą skuteczność na doublach i raczej wątpię w to, aby Dirk uciekał z licznikiem na tarczy. Dzisiaj nasz kupon zamykam typem na win Walijczyka! 

STS
1.27
Gerwyn Price win

Kupon STS MŚ dart 29.12.2201

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze