Już dziś wieczorem, a precyzując to od godziny dziewiętnastej rozpocznie się gala KSW 72, która będzie miała miejsce w kieleckim amfiteatrze. W walce wieczoru będziemy świadkami pojedynku między Tomaszem „Tommy’m” Romanowskim a Andrzejem Grzebykiem. Zdecydowanym faworytem jest drugi z nich, choć zaznaczając typ na ich pojedynek należy mieć w pamięci, że Romanowski nie wypełnił limitu kategorii półśredniej. W co-main evencie gali KSW 72 będziemy oglądali rywalizację między Patrykiem Kaczmarczykiem a Dawidem „Królikiem” Śmiełowskim. Kupon, jak to zazwyczaj bywa przy sportach walki, obstawiam w Fortunie – zakłady bukmacherskie.

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

50% do 200 zł od 2. depozytu

+ 600 zł zakład bez ryzyka + 30 zł darmowe zakłady

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBETY: 20 zł + 10 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Patryk Kaczmarczyk vs Dawid Śmiełowski: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (23.07.2022 r.)

Powiedzieć o tym, że panowie za sobą nie przepadają, to nic nie powiedzieć. Zarówno Patryk jak i Dawid od dawna są na kolizyjnym kursie. W mediach zdążyli już powiedzieć na siebie praktycznie wszystkiego. Dlatego też to jeden z powodów, za sprawą którego matchmakerzy KSW zdecydowali się zestawić ten pojedynek, jednocześnie dając drugą okazję do występu „Królikowi” a Patrykowi czwartą. Faworytem u bukmacherów jest Kaczmarczyk, na którego wycena wynosi w Fortunie – zakłady bukmacherskie 1.50 względem 2.59 na Śmiełowskiego. Dysproporcja wskazuje wyraźnie na zawodnika z czerwonego narożnika, jednak moim zdaniem Dawid jest niedoceniany i ich pojedynek może zakończyć się zarówno na korzyść Patryka jak i Dawida. Za chwilę przedstawię ich sylwetki, a na razie dodam, że Fortuna przygotowała kapitalny BONUS do odebrania w związku z graniem u nich takich wydarzeń jak np. pojedynki na gali KSW 72.

Patryk Kaczmarczyk, czyli jedna ze wschodzących gwiazd federacji KSW

Jest to jeden z przedstawicieli młodego pokolenia, który otrzymuje kolejną okazję do zaprezentowania swych umiejętności. Wcześniej wychodził do takich pojedynków jak z Michałem Sobiechem, Robertem Ruchałą i Michałem Dominem. Dwie pierwsze konfrontacje zakończyły się po jednogłośnej decyzji, z tą różnicą, że pierwsza na korzyść Patryka a druga na rzecz jego rywala. Cztery gale później Patryk zwyciężył przez techniczny nokaut za sprawą ciosów po ponad połowie rundy drugiej. Taką interesującą ciekawostką jest, że Kaczmarczyk występuje na co czwartej gali KSW, począwszy od tej z numerem 60, co pokazuje, jaką regularnością i odpornością, regeneracją po pojedynkach się wykazuje. Jak sam zaznacza w licznych wywiadach: teraz również czuje się dobrze i jest gotowy na konfrontację, na której jak przyznał w trakcie „Oktagon Live” na Kanale Sportowym: najbardziej mu zależy, nie tylko ze względów czysto sportowych.

Statystyki związane z poprzednimi walkami Patryka Kaczmarczyka:

  • W profesjonalnej karierze 8 razy zwyciężał i tylko raz przegrał, a zdarzyło mu się to na gali KSW 64 w konfrontacji z Robertem Ruchałą.
  • Aż 7-krotnie jego pojedynki kończyły się po trzecich rundach, w tym 5 razy przez jednogłośną decyzję sędziowską.
  • 2 razy kończył swoje pojedynki przez techniczne nokauty i tyle samo razy przez poddanie.
  • Kiedy zwyciężał przed czasem, to raz dokonał tego w pierwszej rundzie w konfrontacji z Hubertem Sulewskim, w trzecich odsłonach jak z Adrianem Kępą i Edgarem Davalosem, a także jednokrotnie w drugiej rundzie w ostatnim pojedynku, czyli w konfrontacji z Michałem Dominem.
  • Jego bilans w ostatnich 5 walkach wygląda następująco: W-P-W-W-W, a jeśli chodzi o zwycięstwa, to tu współczynniki rozkładają w wygranych na poziomie: 50% przez decyzję i po 25%, że rozstrzygnięcie przychodziło przez poddanie i K.O/T.K.O.
  • Obok 9 startów w profesjonalnym MMA, Kaczmarczyk ma jeszcze 4 starty amatorskie. Za każdym razem kończyły się przez werdykt arbitrów, w tym tylko raz przez nie jednogłośną – z resztą wówczas też na nie korzyść Patryka z Danielem Matuszkiem.
  • Jest niższy od Dawida Śmiełowskiego o około 13 centymetrów jak wynika z danych z Sherdoga.

Dawid „Królik” Śmiełowski, czyli (nie)doceniany fighter ląduje w co-main evencie gali KSW 72

Piszę tak, gdyż reprezentant Ankosu MMA zwyciężał dziewięciokrotnie i ani razu nie zasmakował goryczy porażki, a jednocześnie stale jest stawiany w roli underdoga przed praktycznie każdym pojedynkiem. W ostatniej walce w trzeciej rundzie na osiem sekund przed końcem pojedynku Dawid znokautował Filipa Pejicia. Interesujące jest, że do tej pory w karierze w zasadzie nie wygrał lub wygrywał do momentu nokautu którejkolwiek z rund w walkach, w których brał udział. A przypominam, że mówimy o zawodniku, który stoczy już dziesiątą walkę w profesjonalnym MMA! Za chwilę przedstawię więcej szczegółów na jego temat w statystykach, a tymczasem dodam, że również niedawno się konfrontował, gdyż walczył na KSW 67. Wtedy również kursy bukmacherskie w identycznym stopniu, jak teraz, pokazywały, że faworytem był Chorwat. Tylko właśnie należy pamiętać, że wygrywał dwie rundy i gdyby dotrwał do decyzji sędziowskiej, to i tamtą odsłonę sędziowie zapisaliby na jego konto. Jednak zagapił się i finalnie to Dawid cieszył się z triumfu.

Statystyki związane z poprzednimi pojedynkami Dawida Śmiełowskiego:

  • W profesjonalnej karierze wygrywał we wszystkich pojedynkach, w tym 7 razy przez nokaut/techniczny nokaut i 2 razy przez poddanie. Dzięki temu procentowo jego walki kończyły się 78% przez K.O/T.K.O i 22% przez wspomniany drugi sposób rozstrzygania pojedynku.
  • W amatorskich walkach w MMA konfrontował się 9 razy, w tym 2-krotnie przegrywał, a mianowicie z: Nikolą Rodiciem i Krzysztofem Mendlewskim. Ostatni raz w 2015 roku.
  • W amatorskich startach jego pojedynki kończyły się 4 razy przez werdykt arbitrów, 3 razy przez nokauty i 2 przez poddanie.
  • W 9 walkach w profesjonalnej karierze wygrywał aż 5-krotnie w 1. rundzie i raz w 2. odsłonie.
  • Jest wyższy od Patryka, a jednocześnie dysponuje podobną przewagą odnośnie do rozpiętości ramion.
  • Do tej pory nie wygrał żadnej rundy z walk, jakie toczył w profesjonalnej karierze MMA.
  • Dziś wystąpi dopiero po raz drugi pod szyldem federacji KSW.

ksw 72 bez ryzyka

Interesujące typy związane z pojedynkiem Kaczmarczyk vs Śmiełowski

Zdecydowanym faworytem u bukmacherów jest zawodnika z czerwonego narożnika, który na co dzień reprezentuje barwy klubu RKT Radom. Wycena jego triumfu wynosi 1.50 względem aż 2.59, że to „Królik” okaże się triumfatorem. Patrząc na dotychczasowe wyniki, interesującym wskazaniem jest, że Dawid zwycięży przez nokaut lub przez decyzję, a na to zdarzenie mamy kurs ustabilizowany na poziomie 4.00. Podobnie ciekawym wskazaniem i podobnie możliwym jest, że ich konfrontacja zakończy się przez techniczną decyzję, bądź wygraną na punkty Patryka, na co mamy kurs na poziomie 3.00. Jednak każde z tych wskazań wygląda na niosące ze sobą ryzyko, gdyż dotychczas w przeróżny sposób kończyły się ich konfrontacje. Owszem, dużo złej krwi przed pojedynkiem powinno sprzyjać szybkiemu skończeniu, jednak przypominam, że podobną retorykę w mediach Patryk prowadził przed starciem z Robertem Ruchałą a pamiętamy, jak się ona skończyła.

Moje typowanie związane z walką Kaczmarczyk vs Śmiełowski

Skupiając się na wyżej przytoczonych statystykach, widzimy że jeden z nich rozlubował się w prowadzeniu konfrontacji na pełnym dystansie a drugi woli rozstrzygać przed czasem swoje starcia. Jeśli już chcesz obstawić, że którychś z nich wygra przez nokaut, to zaznaczałbym, że dokona tego Dawid. Patryk jest stawiany już teraz w roli gwiazdy, lecz nie można odmówić umiejętności, jakimi dysponuje Dawid. Jednak argumentując jeszcze moje wskazanie, dodam że panowie będą toczyć pojedynek w kategorii piórkowej, czyli jednej z najniższych dywizji wagowych w KSW. Potrafią nokautować, lecz ich pięści i kopnięcia ważą znacznie mniej niż przedstawicieli wagi ciężkiej. Ważną informacją przed ich starciem jest również to, że obaj wypełnili limit wagowy swojej kategorii, więc mogą już tylko skupić się na pojedynku. Nie było to aż tak oczywiste, jak może się wydawać, zwłaszcza w kierunku Dawida szło wiele negujących komentarzy na temat jego zbijania wagi.

Fortuna
1.70
Liczba rozpoczętych rund - więcej niż 2.5: TAK

Dlatego też sądzę, że mimo, iż obaj od początku walki będą wywierać presję na przeciwniku, tak ich pojedynek potrwa minimum pięć minut. Obaj mają za duże umiejętności, by dać się złapać i ustrzelić. Patryk będzie zmuszony skracać dystans i bardziej ryzykować, a Dawid będzie chciał wszystkich przekonać, że w końcu umie wygrywać rundy i wprowadzić chłodną kalkulację do swego pojedynku. Stąd też moje wskazanie wędruje na to, że ich walka potrwa dłużej niż dwie i pół rundy, choć jednocześnie może zakończyć się dosłownie tuż przed końcem (a nawet w ostatnich 10 sekundach walki) ostatniej rundy. Kurs na to zdarzenie został ustabilizowany na poziomie 1.70.

Tomasz Romanowski vs Andrzej Grzebyk: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (23.07.2022 r.)

W walce wieczoru gali KSW 72 będziemy świadkami konfrontacji dwóch czołowych zawodników dywizji półśredniej. Obaj znajdują się w czołowej piątce rankingu, chociaż wyżej plasuje się popularny „Tommy”. Romanowski zajmuje drugą lokatę, a Grzebyk piątą. Co ciekawe, faworytem wedle wskazań bukmacherskich jak np. w Fortunie – zakłady bukmacherskie jest zawodnik wychodzący do… niebieskiego narożnika, więc niżeli notowanego w rankingu kategorii półśredniej. Andrzej był stawiany w tej roli od początku, chociaż tuż po ogłoszeniu ich pojedynku kursy były na poziomie 2.02 do 1.82, a na dziś wynoszą już 2.61 do 1.55. Czy aż takim underdogiem w tej konfrontacji jest „Tommy”? Nie, lecz więcej osób zdążyło postawić na jego przeciwnika, dzięki czemu kursy się rozjechały, choć jest to bardzo bliska konfrontacja i werdykt może pójść w obie strony. Dlaczego tak sądzę? Czas przedstawić zawodników i coś więcej o nich opowiedzieć, jak w pozostałych tekstach naszych związanych ze sportami walki.

Tomasz Romanowski, czyli fighter po cichutku realizujący plany z jednoczesnym głośnym przestrzeleniem wagi

Pod szyldem największej federacji MMA w Europie miał okazję walczyć już czterokrotnie, z czego tylko raz był zmuszony poczuć smak porażki. Na KSW 61 przegrał z Patrikiem Kinclem przez techniczny nokaut w rundzie drugiej. Poza tym przez nokaut pokonywał w pierwszej rundzie Aleksandara Rakasa jak i przez jednogłośne decyzje sędziowskie Iona Surdu oraz Michała Pietrzaka – walka z nim była ostatnią, jaką „Tommy” dał nam do dzisiaj. Warto wspomnieć, że ostatni raz występował na marcowej gali KSW w Radomiu i tam zaprezentował się z bardzo dobrej strony. „Tommy” z pojedynku na pojedynek się rozwija i widać gołym okiem w każdej walce, że dysponuje co róż nowymi umiejętnościami.

Przykładowo nie dał się złapać na tzw. bombę w trakcie odchylania się, dzięki czemu uniknął otrzymania solidnych ciosów od Pietrzaka. Zawodnik Berserkerów jest stale niedoceniany przez kibiców, którzy uważają, że „Tommy” prezentuje, co najwyżej średni poziom i na środkowych pozycjach powinien znajdować się w rankingu KSW. Jednak to, że doszedł do drugiego miejsca w rankingu nie jest dziełem przypadku. To co z pewnością jeszcze można powiedzieć o jego stylu walki, to to, że prezentuje coraz równiejszy poziom, tj. rozpuszcza ręce do ataku dopiero wtedy, kiedy jest ku temu możliwość, a nie by „tylko” pokazać się z widowiskowej strony. Tym bardziej, że będzie musiał przekonać „Tommy” fanów do siebie po tym, jak przestrzelił limit kategorii półśredniej o 2,9 kilograma na wczorajszym ważeniu!

Statystyki związane z poprzednimi pojedynkami Tomasza Romanowskiego:

  • Brał udział w 23 walkach, z których wygrywał 15. W tym 5 razy przez K.O/T.K.O, raz przez poddanie i aż 9-krotnie przez decyzję sędziowską, co nam daje następujący bilans: 33%, 7%, 60%.
  • Kiedy przegrywał, to po 2 razy przez nokauty i poddania, jak i cztery razy przez decyzję, co nam daje następujący bilans: 25%, 25% i 50%.
  • W KSW dysponuje rekordem 3:1 i bilansem: W – P – W – W, a w 7 ostatnich walkach przegrał tylko raz.
  • Jego pojedynki 8-krotnie kończyły się w pierwszej, a 11 razy w trzeciej rundzie.
  • Jest o około pięć centymetrów niższy według danych Sherdoga i ma o ponad 20 centymetrów mniejszy zasięg od swojego dzisiejszego rywala.
  • Romanowski wystąpi w tym pojedynku mając o 2,9 kilograma ponad limit kategorii półśredniej.
  • „Tommy” jest jednym z dwóch zawodników, którzy wystąpią w walce w KSW, w której mamy do czynienia z jedną z największych różnic odnośnie do rozpiętości ramion.
  • Częściej korzysta ze stójkowych umiejętności kończenia walki, mimo że w parterze również się odnajduje nie najgorzej.

Andrzej Grzebyk, czyli „Double Champ”, który na razie w KSW przeplata wygrane z przegranymi

Kiedy był w FEN-ie święcił swój doskonały czas. Kto wie, czy nie najlepszy w karierze. Jednak odkąd przyszedł do KSW, to jak na razie nie do końca wszystko układa się tak, jakby sobie tego życzył. W debiucie pokonał Tomasza Jakubca, po czym przegrał przez kontuzję z Mariusem Zaromskisem. Później udowodnił, że faktycznie gdyby nie uraz, ograłby Litwina dwukrotnie, lecz kiedy doszło do starcia z Adrianem Bartosińskim, Grzebyk ponownie zasmakował goryczy porażki. Ważne z perspektywy obstawiającego jego pojedynek jest to, że jak dotychczas w KSW nie przewalczył pełnej walki, co wiąże się z tym, że nie doczekał czterokrotnie do decyzji sędziowskiej. Trzy z pierwszych jego pojedynków zakończyły się przez nokauty, w tym dwa techniczne, a ostatnie przez poddanie.

Grzebyk mimo upływu czasu w klatce KSW prezentuje się, jakby ciągle poszukiwał, sprawdzał, dążył do zrobienia czegoś aż nadto spektakularnego. Dziś pojawia się kolejna ku temu okazja i mimo, że jest faworytem, tak jednak należy zauważyć, że jego przeciwnik nie jest bez szans. Zwłaszcza dlatego, że kiedy w FEN-ie, czy innych organizacjach Grzebyk wygrywał, to bardzo dużo okopywał swoich rywali lub celował kopnięcia w wątrobę, tudzież głowę. Jednak kiedy już doszło do starcia z popularnym „Bartosem”, tego elementu gry zabrakło. Sam „Double Champ” tłumaczył się później w strefie mieszanej, że: „Szkoda nogi, nie było sensu ryzykować”. Z jednej strony w mediach zapewnia, że wszystko jest dobrze i po kontuzji nie ma śladu, ale z drugiej do tej pory nie pokazywał nam w dwu ostatnich pojedynkach tego, z czego słynął gdzieindziej. Dziś “otrzymuje” świetną możliwość udowodnienia swoich racji w tym temacie.

Statystyki związane z poprzednimi pojedynkami Andrzeja Grzebyka:

  • Również walczył 23 razy, lecz w przeciwieństwie do Romanowskiego 18 razy wygrywał. 11-krotnie przez K.O/T.K.O, 3 razy przez poddanie i 4 przez decyzję, co nam daje rozkład procentowy na poziomie: 61%, 17%, 22%.
  • Przegrywał 2 razy przez nokauty, 1-krotnie przez poddanie i 2 razy przez decyzję, co nam daje rozkład procentowy na poziomie: 40%, 20%, 40%.
  • Reprezentant Legionu Team Tarnów i Ralph Gracie Rzeszów w KSW ma rekord w 5 ostatnich walkach: W – P – W – P.
  • Przegrana z Zaromskisem zabrała mu okazję do świętowania 10. triumfu z rzędu w profesjonalnej karierze.
  • Również uwielbia się konfrontować w stójce i dotychczas chętnie korzystał z kopnięć, jednak od drugiego pojedynku z Zaromskisem stawia wyłącznie na pięści i w newralgicznych momentach pojedynku stara się obalić swego przeciwnika.
  • Potrafi wyrządzić krzywdę w parterze, gdyż 3-krotnie poddawał swych rywali, lecz wspomniana seria miała miejsce od marca do października 2012 roku na galach MMA Night, MMA Night 2 i MMAC 12.
  • Nie wykorzystuje swego zasięgu do odskakiwania i „biegania” po klatce w trakcie pojedynku. Przez bycie bardziej statystycznym, jest bardziej narażony na trafienia.

ksw 72 typy

Interesujące typy związane z walką Romanowski vs Grzebyk

Jako, że Andrzej Grzebyk ma tendencję do tego, by mocno stać na nogach w trakcie pojedynku i wchodzić w wymiany, identycznie jak Tomasz Romanowski, uważam że będziemy świadkami młócki w stójce. Obalenia szybciej może szukać popularny „Tommy”, lecz wyłącznie po to, by przekonać w jeszcze większym stopniu do siebie sędziów tworzących werdykt o tym pojedynku. Jako, że wychodzą do pojedynku w kategorii półśredniej, czyli że ich pięści naprawdę już ważą, a także zwracając uwagę na styl, jaki prezentują, nie sądzę, by walka potrwała pełen dystans. Dlatego też proponowałbym, jeśli chcesz zaryzykować, postawienie na to, że ich starcie potrwa mniej niż dwie i pół rundy, na co mamy kurs ustabilizowany na poziomie 2.08.

Drugim z bardziej ryzykownych typów jest, że ich konfrontacja zakończy się na punkty lub przez techniczną decyzję, na co mamy kurs na poziomie 2.00. Z wyżej wymienionych powodów nie sądzę, byśmy dotrwali do końca walki, a też obaj nie są aż takimi specjalistami od parteru, by nagle dziś poddać swego przeciwnika. Dlatego też odradzam obstawienie, że walka zakończy się przez poddanie, na co kusi kurs ustabilizowany na poziomie 4.00. Bezpieczniejszym, aczkolwiek również ryzykownym skreśleniem jest, że Romanowski wygra przed czasem, na co mamy kurs na poziomie 3.50, względem 2.25 na to samo zdarzenie względem Grzebyka. Ostatnim z ciekawych kursów, którego obstawienia się jednak nie podejmuję jest te, że koniec walki nastąpi już w rundzie pierwszej, bądź drugiej, na co mamy proporcjonalne wyceny na poziomie 4.00 i 5.00.

Moje typowanie związane z pojedynkiem Romanowski vs Grzebyk

Patrząc na to, jak blisko były na początku kursy bukmacherskie, a jak się teraz rozjechały, widzimy jak bliski jest to pojedynek. Zarówno Wojsław Rysiewski, czyli dyrektor sportowy KSW, jak i Krzysztof Gutowski w tym tygodniu w programie „Oktagon Live” na Kanale Sportowym mówili, że te kursy są coraz mniej obiektywne, gdyż tylko popularność typowania na Grzebyka decyduje, że dysproporcja się rozjeżdża z każdą kolejną chwilą do momentu pierwszego gongu w ich pojedynku. Jednak przestrzelenie wagi przez Romanowskiego skomplikowało typowanie tego starcia. Jednak jaki jest mój typ?

Fortuna
1.67
Walka zakończy się na punkty lub przez techniczną decyzję: NIE

Biorąc pod uwagę, że Romanowski lepiej radzi sobie w boksie, jest lepszy technicznie oraz w poprzednich walkach wyglądał na mniej statystycznego w klatce; chciałem zaznaczać, że “Tommy” pokona “Double Champa”. Jednak w piątek o poranku dowiedzieliśmy się, że nie wypełnił limitu kategorii półśredniej i to aż o blisko 3 kilogramy! I już typowanie nie jest tak oczywiste, jak było przed ceremonią ważenia. Andrzej Grzebyk zbił do limitu, ale Romanowski już nie. Teoretycznie trzy kilogramy więcej może przełożyć na to, że ciężej Grzebykowi będzie w konfrontacji z Romanowskim, zwłaszcza w parterze. W zasadzie w walce wieczoru dojdzie do rywalizacji między zawodnikiem wagi średniej z półśrednim. Miałem ryzykować, ale teraz odpuszczam. Patrząc na ich styl walki, to jak dotychczas kończyli swoje pojedynki i fakt, że wolą tłuc się w stójce, zaznaczam na kuponie, że ich konfrontacja nie zakończy się przez techniczną decyzję ani wygraną na punkty któregokolwiek z nich.

Propozycja kuponu:

Kupon Fortuna KSW72 Kielce 2 typy

fot. Anna Kaleta/PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze