Przed nami kolejna noc z najlepszą koszykarską ligą świata! Dziś czeka na nas aż dziesięć spotkań, z których klasycznie wybrałem dwa najciekawsze. Ostatnie moje typy okazały się trafione, co dodatkowo motywuje mnie przed kolejnymi analizami. Dzisiejsza nasza podróż będzie związana z Detroit Pistons, którzy podejmą Portland Trail Blazers oraz Indianą Pacers, która powalczy na własnym parkiecie z Miami Heat. Czy Detroit jest w stanie zagrozić Trail Blazers? Przekonamy się w nocy, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w forbet, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka do 200 PLN. Zapraszam do analizy!

Załóż konto z kodem promocyjnym 2480PLN, aby otrzymać:

2080 PLN od depozytu + 200 PLN bez ryzyka + MaxiZysk 200 PLN + 2 tygodnie bez podatku

Koszulka bukmachera forBET
Koszulka bukmachera forBET
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

2000 2080 zł od depozytu + 0 200  bez ryzyka + 200 PLN MaxiZysk + 2 tygodnie bez podatku

standardowa oferta 2200 zł. z naszym kodem: 2480 zł

Kod rejestracyjny
2480PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 2080 zł ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 200 zł MAXIZYSK: 200 zł BEZ PODATKU: 14 dni

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Detroit Pistons (13-33) vs Portland Trail Blazers (28-18) (czwartek 01:00)

Pistonsi już od początku sezonu są ekipą tankującą i to już chyba każdy doskonale wie. Mimo wszystko od czasu do czasu potrafią zaskoczyć rywali, przez co na ich koncie uzbierało się już trzynaście zwycięstw. W ostatnim starciu zawodnicy z Detroit poradzili sobie bez problemu z Toronto Raptors. Nie ma co się oszukiwać, ale dyspozycja zawodników Toronto jest jedną z większych niewiadomych w tym sezonie. Potrafią zagrać fenomenalne spotkanie, by następnie dać się ograć przez dużo słabszy zespół. Tłoki pokazali rywalom, że siła zespołu drzemie nie tylko w pierwszej piątce, a w rezerwie, która potrafi zagrać na bardzo dobrym poziomie. Nie potrzebowali do zwycięstwa Jeramiego Granta, który zdobył jedynie siedem punktów oraz cztery asysty. Sześciu zawodników w białych koszulkach zdobyło powyżej dziesięciu oczek, z czego aż czterech rozpoczęło mecz na ławce rezerwowych! Wynik naprawdę świetny i niezbyt często widywany na amerykańskich parkietach. Nikt nie przekroczył poziomu dwudziestu punktów, lecz aż trzech zawodników zatrzymało się tuż przed. Po dziewiętnaście oczek zdobyli: Hamidou Diallo, Saben Lee oraz Saddig Bey. To właśnie ostatni z nich popisał się aż pięcioma skutecznymi rzutami zza łuku, które stanowiły w sumie jedną trzecią wszystkich trójek ekipy Tłoków. Młody rookie był najjaśniejszą postacią w tym spotkaniu, a jego skuteczność co parę spotkań potrafi ekspolować do wysokich wartości. Czy dziś Saddiq będzie w stanie podtrzymać swoją dobrą formę?

Portland po powrocie CJ’a McColluma przegrali zaledwie dwa pojedynki w ośmiu starciach. Nie jestem ani trochę zszokowany, biorąc pod uwagę, w jakiej świetnej dyspozycji jest rozgrywający Rip City. W ostatnim meczu z Toronto Raptors pokazali swoje ofensywne zapędy, które niekoniecznie idą w parze z dobrą obroną własnej strefy podkoszowej. Pierwsza połowa to istny sparing obu ekip, gdzie nie było mowy o czymś takim jak obrona. Można powiedzieć, że momentami widzieliśmy All Star Game pomiędzy obiema ekipami. Wysocy zawodnicy atakowali obręcz przeciwnika, obwodowi rzucali trójeczki aż miło, a wszystko to na naprawdę dobrej skuteczności. Po przerwie coś się zacięło, a Toronto przez dwanaście minut zdobyło dziesięć punktów! Zawodnicy Portland nie byli wcale lepsi i w tym czasie zdobyli zaledwie trzynaście oczek więcej. Do samego końca byliśmy świadkami emocjonującego spotkania, które koniec końców wygrali zawodnicy Trail Blazers. Najlepiej punktującym graczem był CJ McCollum, który zdobył 23 punkty, 7 zbiórek oraz pięć zbiórek. Próg dwudziestu oczek przekroczył jeszcze Damian Lillard, który po końcowej syrenie na tablicy wyników zobaczył 22 punkty, 3 zbiórki oraz aż jedenaście asyst. Warto wspomnieć o dobrym występie J. J. Derricka, który wchodząc z ławki, zdobył 16 oczek oraz trzy zbiórki. Czy CJ i Dame Dolla zapewnią kolejne zwycięstwo dla Rip City?

Przeglądając zakłady na forbecie, zauważyłem bardzo fajny kurs na over punktów CJ’a McColluma. Jego powrót wniósł do ekipy Porland bardzo dużo spokoju w akcjach ofensywnych, a przede wszystkim obciążenie Damiana Lillarda. Rozgrywający Rip City w swoich ostatnich trzech spotkaniach bez problemu przekraczał dzisiejszy próg, a co więcej dwukrotnie potrafił zdobyć powyżej trzydziestu oczek. Wydaję mi się, że dziś będzie równie kluczowym zawodnikiem, co Dame Dolla, który na pewno zostanie mocniej przykryty w celu zabezpieczenia jego działań na obwodzie. Swój typ kieruję z całym przekonaniem w over punktowy CJ’a McColluma.

forBet
1.77
CJ McCollum powyżej 21.5 punktów

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Indiana Pacers (21-24) vs Miami Heat (23-24) (czwartek 01:00)

Bezpośredni pojedynek o postseason będzie dziś jednym z ważniejszych momentów dla obu ekip. Indiana goni stawkę i aktualnie plasuje się na dziewiątej pozycji w konferencji wschodniej, choć pojęcie „goni” odbiega nieco od rzeczywistości. Pacers w starciu z Washington Wizards dali po prostu ciała, przegrywając 124 do 132. Nie chcę być krytyczny, ale niestety Indiana gra naprawdę źle. Ciągle powtarzające się schematy w głównej mierze powiązane z Sabonisem oraz Brogdonem na ten moment są zbyt czytelne dla rywali. Ich komunikacja jest świetna, ale nie wnosi tyle, ile z początku sezonu. Szkoleniowiec Indiany musi wprowadzić coś świeżego, co wprowadzi rywali w totalny szok, a zarazem nie będzie czymś zbyt skomplikowanym dla jego podopiecznych. W starciu z Czarodziejami rozstrzelała się wyżej wspomniana dwójka. Domantas Sabonis zdobył 35 punktów, 11 zbiórek oraz sześć asyst, a jego starszy kolega 26 oczek, 4 reboundy oraz aż osiem kluczowych podań. Po samych statystykach wydaję się, że wszystko hula, jak powinno, lecz pamiętajmy, że Wizards traci w tym sezonie najwięcej punktów! Poza Sabonisem oraz Brogdonem jedynie dwóch zawodników zdobyło minimum dziesięć oczek. Myles Turner okrasił swój występ jedenastoma punktami oraz pięcioma zbiórkami, a Justin Holiday zdobył dziesięć punktów, cztery zbiórki oraz trzy asysty. Czy Pacers będą w stanie nałożyć swoje tempo gry na dzisiejszych przeciwnikach?

Miami Heat w ostatnim spotkaniu z New York Knicks przerwali swoją fatalną serię sześciu meczów bez zwycięstwa. Oglądając ten pojedynek, można było przypomnieć sobie nieskazitelną, szarpaną koszykówkę lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mówię serio, w moim odczuciu jedno z gorszych spotkań pod każdym względem. Gracze Żar jedynie w trzeciej kwarcie potrafili zaprezentować nam trochę dobrego basketu, który był znośny dla koneserów najlepszej ligi świata. W ekipie Erika Spoelstry punktowało w sumie jedynie czterech zawodników. Reszta zespołu coś zdobyła, lecz to jedynie skromne zdobycze, które idą w parze z fatalną skutecznością. Najlepszy Jimmy Butler, który zdobył 27 punktów, 5 zbiórek oraz sześć asyst. Bam Adebayo okrasił swój występ 20 oczkami i aż siedemnastoma zbiórkami! Tyler Herro dołożył 18 punktów, a Duncan Robinson 14. Czy Miami powalczy z dzisiejszymi rywalami?

Krótko i na temat. Moim zdaniem Indiana Pacers może dziś mieć bardzo dużo problemów z Jimmym Butlerem oraz Bamem Adebayo. Obaj stanowią główne ogniwo Heat w ataku oraz w defensywie. Indiana ma nie lada problem z zaskoczeniem rywali, co dziś może być kluczowe w starciu z firmową obroną strefową Erika Spoelstry. Przewiduję bardzo wyrównane spotkanie, z dość małą ilością punktów. Ich ostatnie starcie wyglądało identycznie, a górą po dogrywce byli gracze Pacers. Mój typ to delikatny handicap +3.5 w kierunku Miami Heat, którzy zrobią wszystko, by oddalić się od goniących ich rywali, a dodatkowo zrewanżować się za ostatnią porażkę z graczami Indiany. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego forbetu, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 200 PLN! Powodzenia!

forBet
1,54
Miami Heat handicap +3.5

ForBET – 200 PLN bez ryzyka:

  • Zwrot za pierwszy nietrafiony kupon przysługuje osobom, które zarejestrowały konto na www.iforbet.pl z kodem promocyjnym 2480PLN
  • Zwrot przysługuje TYLKO za pierwszy zagrany kupon po rejestracji
  • Kupon musi być zagrany ze środków z salda głównego
  • Jeśli kupon będzie przegrany otrzymasz zwrot postawionej stawki do maksimum 200 PLN
  • Zwrot nastąpi w środkach bonusowych. Bonusem trzeba obrócić 4-krotnie z kursem minimalnym zdarzenia 1,2
  • Aby otrzymać zwrot, napisz na adres marketing@iforbet.pl i podaj swój login. W tytule maila wpisz „Zakład bez ryzyka”
  • Kurs minimalny kuponu 2,00.
  • Przed postawieniem zakładu zapoznaj się z opiniami na temat tego bukmachera.

kupon 31.03 nba

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!