Czas na drugą z dzisiejszych analiz, ponieważ tym razem przenosimy się na boiska Premier League. Pod lupę bierzemy starcia Crystal Palace z Evertonem oraz Bournemouth z Sheffield United. 

Zagraj z nami i odbierz Freebet 20 PLN + 1500 PLN od depozytu!
Kod promocyjny: 1500PLN

Dyskusje z naszymi redaktorami i więcej typów bukmacherskich na naszej grupie. Dołącz do Grupy Zagranie!

Crystal Palace vs Everton

Przed nami bardzo ciekawa sobota, w której do gry wchodzą Manchester City i Tottenham, jednak w analizie nie znajdziecie rywalizacji tych drużyn, ponieważ mam wrażenie, że kursy są mocno zaniżone i ciężko znaleźć coś ciekawego. Czuje, że West Ham powalczy chodził mi po głowie BTTS, ale też nie czułem do tego wielkiego przekonania. Podobnie z Tottenhamem, wiele osób pójdzie w handicap, jednak Aston Villa miała bardzo dobre wyniki w sparingach i kadra tego zespołu również wygląda całkiem nieźle. Kluczowym problemem może być zgranie, jednak mam wrażenie, że lepiej tym razem odpuścić te dwie rywalizacje.

Zaczynamy od przenosin na Selhurst Park, gdzie Crystal Palace zmierzy się z Evertonem. Można nazwać ten mecz rywalizacją w cieniu Wilfrieda Zahy. Przypomnijmy, że to właśnie ekipa The Toffees do samego końca walczyła o transfer Iworyjczka. Skrzydłowy ostatecznie pozostał w Londynie, ponieważ włodarze CP nie wyrazili zgody na transfer. W sumie nic dziwnego, ponieważ z miejsca zaangażowaliby się w walkę o utrzymanie, co wcale nie jest wykluczone nawet z Zahą na pokładzie. Do drużyny dołączył latem Gary Cahill, co trzeba uznać za solidne wzmocnienie, jednak sporą zagadką pozostają pozycje napastnika, a także prawa obrona, gdzie odeszli Batshuayi i Wan Bissaka.

Everton dokonał latem kilku ciekawych wzmocnień, jednak wątpię, że od razu Iwobi czy też Moise Kean będą pierwszoplanowymi postaciami tego zespołu. Największy problem pojawia się w defensywie, gdzie odszedł Kurt Zouma i Jagielka, a ta dziura nie została załatana. Marco Silva będzie miał twardy orzech do zgryzienia przez najbliższe pół roku w obsadzie stoperów.

Ostatnie starcia tych drużyn układały się na korzyść Evertonu i zakładam, że tym razem może być podobnie. Nie mam jednak zamiaru w pełni ufać podopiecznym Marco Silvy, ponieważ początku sezonu to bardzo często miejsca wielu niespodzianek. W związku z tym skorzystamy tutaj z opcji podpórek w LVBET.

Statystyki:

  • Everton nie przegrał w dziewięciu ostatnich starciach z CP.
  • Crystal Palace przegrało pięć z ośmiu sparingów.
  • Everton nie wygrał w czterech ostatnich sparingach.
  • Podopieczni Marco Silvy w końcówce poprzedniego sezonu nie przegrali czterech ostatnich spotkań.
  • Everton nie stracił gola w dwóch ostatnich meczach z Palace.
  • The Toffees wygrali w dwóch z trzech ostatnich spotkań z Orłami.
  • Crystal Palace ani razu nie wygrało z Evertonem od 2004 roku na swoim boisku.
  • Everton wygrał trzy i zremisował cztery z siedmiu ostatnich wyjazdów na Selhurst Park.

Co obstawiać?

W tym spotkaniu nie spodziewam się gradu bramek, a także wygranej Crystal Palace. Moim zdaniem Everton zrealizuje założenia taktyczne i nie przegra tej rywalizacji, nie wiem czy wygrają, bo to początek sezonu, ale wierzę w ten projekt, więc typuję X2/-3,5 gola po fajnym kursie 1.72.

Typ: X2/-3,5 gola

Kurs: 1.72

Bournemouth vs Sheffield United

Dobór drugiej rywalizacji może Was zaskoczyć, jednak mam wrażenie, że znalazłem tutaj wartościową propozycję, która pozwoli nam na zwycięstwo.

Wisienki przed rozpoczęciem sezonu nie szalały na rynku transferowym, jednak podopieczni Eddiego Howe’a regularnie co roku pokazują, że nie można ich skreślać i bezpiecznie trzymają się w środku stawki. Duet Wilson i King to gwarancja minimum kilkunastu bramek w sezonie. Do tego trzeba wspomnieć o Fraserze, czy Harrym Wilsonie, którzy powinni robić wiatr na skrzydłach. Projekt Bournemouth stale się rozwija, dlatego moim zdaniem nie przegrają pierwszego spotkania z Sheffield United. Gdyby nie była to pierwsza kolejka, tylko załóżmy szósta i oba zespoły grałyby zgodnie z oczekiwaniami, typowałbym czystą jedynkę. Z uwagi na początek sezonu zagramy bezpieczniej, ale o tym kawałek dalej.

Sheffield United to nowa drużyna na piłkarskiej mapie Premier League. Wydaje się, że będzie to najsłabszy z beniaminków, który podzieli los Cardiff i spadnie z najwyższej klasy rozgrywkowej. Osobiście uważam podobnie, ponieważ jakość ich kadry wyraźnie odstaje od reszty. Właśnie z takim problemem zmagały się drużyny Cardiff i Huddersfield w ubiegłej kampanii. Patrząc po wynikach sparingów oba zespoły nie miały żelaznej defensywy, dlatego w tym przypadku idziemy w podpórkę na gospodarzy, jednak z overerm +1,5. Liczę, że Wilson i King coś postrzelają i nie skończy się na nudnym 0:0.

Statystyki:

  • Sheffield wygrało w czterech ostatnich meczach bezpośrednich z Bournemouth, jednak oba zespoły spotkały się kilka lat temu na poziomie League One.
  • Bournemouth w końcówce ubiegłego sezonu wygrało na swoim boisku z Tottenhamem 1:0.
  • Sheffield przegrało tylko jeden mecz wyjazdowy o punkty w 2019 roku.
  • Sheffield wygrało w dwóch ostatnich wyjzdach z Bournemouth.

Co obstawiać?

Typujemy tutaj podpórkę w stronę gospodarzy, licząc że ligowe doświadczenie, a także atut własnego boiska pomoże Bournemouth w mocnym rozpoczęciu sezonu 2019/2020. Sheffield to dla mnie mocna zagadka, z wieloma niewiadomymi w kadrze, więc idziemy w stronę gospodarzy na 1X/+1,5 gola.

Typ: 1X/+1,5 gola

Kurs: 1.61

kupon double

Darmowe typy bukmacherskie -> Dołącz do Grupy Zagranie!