Sobota na pewno nie będzie nudnym dniem na boiskach Premier League. Rozpoczynamy od kuponu triple na angielską ekstraklasę. Maraton startuje o 13:30 w starciu West Hamu z Manchesterem United, a kończymy hitem na Stamford Bridge, czyli Chelsea vs Liverpool. O 16:00 wybierzemy się na rywalizację Arsenalu z Watfordem, która patrząc na ostatnią formę tych drużyn, również powinna być niezłym widowiskiem.

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free
Fortuna

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/

West Ham

Młoty w ostatnim czasie wyraźnie zyskują wiatr w żagle. Podopieczni Manuela Pellegriniego rozpoczęli od wygranej na Goodison Park, gdzie pokonali Everton 3:1. W miniony weekend po dobrym meczu zremisowali z Chelsea i są pierwszą drużyną, które odebrała punkty The Blues w Premier League. W tym spotkaniu mogli nawet wygrać, jednak Yarmolenko zmarnował 200% sytuację. Mimo to widać, że Ukrainiec coraz lepiej czuje się na boiskach w Anglii. West Ham postawił w tym starciu na kurczową defensywę, ale tak przy grającej Chelsea nie mieli innego wyjścia. Warto odnotować, że nie mieli do dyspozycji swojego najważniejszego piłkarza, jakim jest Marco Arnautović. Austriak leczył uraz, ale na dzisiejsze spotkanie powinien być gotowy do gry, co jest wielkim zastrzykiem jakości dla Młotów. Piłkarzem meczu w derbach został wybrany Łukasz Fabiański. Polak zanotował kilka wspaniałych interwencji i zachował czyste konto. Oby tak dalej! West Ham w środku tygodnia w rezerwowym składzie rozprawił się z Macclesfield w stosunku 8:0. Teraz przed nimi kolejne duże wyzwanie, ponieważ na London Stadium przyjeżdża Manchester United. Czerwone Diabły w ostatniej kolejce straciły punkty, więc będą głodne zemsty. West Ham w ostatnich trzech meczach nie doznał porażki. Jak Młoty radziły sobie w poprzednich meczach bezpośrednich z tym rywalem? Wyglądało to raczej blado, ponieważ w trzech kolejnych starciach nie zdobyli nawet gola. Mimo to w zeszłym sezonie oba zespoły podzieliły się punktami na London Stadium przy wyniku 0:0. Wydaje mi się, że w dzisiejszym spotkaniu to również powinna być dobra opcja do typowania.

Manchester United

Czerwone Diabły w tym sezonie to jeden, wielki rollercoaster. W pierwszych trzech kolejkach zebrali dwie porażki, następnie wyszli na prostą po trzech kolejnych zwycięstwach, w tym dwóch w lidze. Obecnie znowu notują kampanię zniżkową, ponieważ przed tygodniem tylko zremisowali z Wolves na własnym obiekcie. Strata punktów z pewnością będzie bolesna w końcowym rozrachunku. Dodatkowo w środku tygodnia odpadli z Carabao Cup, również na własnym boisku, a pogromcą Mourinho został jego były podopieczny – Frank Lampard. Mimo wszystko największe trzęsienie ziemi na Old Trafford odbywa się na linii Mou vs Pogba. Francuz w ostatnim czasie skrytykował taktykę, twierdząc, że jako Manchester United muszą dominować swoich rywali, żeby ci bali się wizyt w Teatrze Marzeń. Jose nie pozwolił sobie na podważanie autorytetu i odebrał Francuzowi tytuł wicekapitana zespołu. Myślę, że w tej historii któraś ze stron ucierpi, jednak chyba bliżej wylotu jest Mourinho. Wróćmy do dzisiejszego meczu. Czerwone Diabły wygrały trzy z czterech rywalizacji z West Hamem. Dodatkowo w trzech poprzednich starciach zachowały czyste konto. Patrząc bezpośrednio na mecze wyjazdowe, nie mamy już tak dobrych wieści. Z czterech ostatnich spotkań tych drużyn na obiektach WHU w Premier League, Manchester United wygrał tylko jeden mecz. Mourinho przed dzisiejszym spotkaniem nie ma większych problemów kadrowych. Pauzuje jedynie Sergio Romero za czerwoną kartkę, jednak i tak znalazłby się maksymalnie na ławce rezerwowych. Z urazem walczy za to Marcos Rojo. Wszyscy pozostali są do dyspozycji trenera.

Statystyki:

  • Czerwone Diabły wygrały trzy z czterech rywalizacji z West Hamem.
  • Dodatkowo w trzech poprzednich starciach zachowały czyste konto.
  • Z czterech ostatnich spotkań tych drużyn na obiektach WHU w Premier League, Manchester United wygrał tylko jeden mecz.
  • West Ham jest niepokonany w trzech ostatnich meczach.
  • Młoty straciły tylko jednego gola w trzech poprzednich rywalizacjach.
  • West Ham zachował dwa czyste konta z rzędu.
  • Oba zespoły przed rokiem podzieliły się punktami na London Stadium przy wyniku 0:0.
  • Manchester United nie wygrał w dwóch poprzednich meczach.
  • Czerwone Diabły w dwóch ostatnich potyczkach zanotowały wynik BTTS.
  • West Ham w tym sezonie ligowym wygrał tylko jeden mecz.
  • Młoty w tym sezonie nie wygrały meczu Premier League na własnym boisku.
  • Czerwone Diabły wygrały dwie z trzech rywalizacji wyjazdowych w Premier League.
  • Podopieczni Jose Mournho wygrali trzy kolejne rywalizacje wyjazdowe, licząc wszystkie rozgrywki.
  • Najlepszym strzelcem United jest Lukaku z czterema golami.
  • Po stronie Młotów trzy bramki ma Arnautović.
  • Manchester United w tym sezonie tylko raz zachował czyste konto w Premier League. W sześciu spotkaniach stracił aż 9 bramek.
  • Lukaku strzelił 11 goli w ostatnich 11 meczach przeciwko West Hamowi we wszystkich rozgrywkach
  • West Ham wygrał zaledwie 1 z 16 ostatnich ligowych spotkań z rywalami z tzw. TOP 6.

Konferencja prasowa:

Manuel Pellegrini: Jesteśmy pewni siebie przygotowując się do meczu z Manchesterem United. Nasz nastrój jest oczywiście powiązany z wynikami. W najgorszym momencie, czyli po przegraniu pierwszych czterech spotkań nowego sezonu, zawodnicy nadal ciężko pracowali i wierzyli w to, co robią. Poprawiliśmy nasze wyniki i teraz czas na pierwsze domowe zwycięstwo w Premier League.Pytano mnie, co sądzę o sytuacji pomiędzy José Mourinho i Paulem Pogbą. Trudno jest mi wyrazić opinię, ponieważ nie wiem, co tak naprawdę dzieje się w klubie. Nie czuję się na siłach, by to komentować

Jose Mourinho: Remis w domu z drużyną z Championship, dobrym zespołem z Championship, ale wciąż z rywalem z tej ligi, nie jest dla nas dobrym wynikiem. Tak samo remis w meczu z Wolverhampton, dobrym zespołem, ale powinniśmy ich pokonać na Old Trafford. Pięć meczów we wrześniu: zero porażek, trzy wygrane, dwa remisy. To nie wystarcza. Chcemy zakończyć wrzesień dobrym meczem, dobrym występem i dobrym wynikiem. Pogba jest piłkarzem takim jak inni. Żaden zawodnik nie jest większy niż klub i jeśli będę zadowolony z jego pracy, to będzie grał. Jeśli nie będę zadowolony, to nie zagra. Jestem zadowolony z jego pracy w tym tygodniu, naprawdę zadowolony.

Przewidywane składy:

West Ham United: Fabiański – Masuaku, Diop, Balbuena, Zabaleta – Obiang, Rice, Noble – Anderson, Arnautović, Yarmolenko

Manchester United: De Gea – Shaw, Lindelof, Smalling, Valencia – Matić, Fellaini, Pogba – Sanchez, Lukaku, Lingard

Co obstawiać?

W tym przypadku idziemy w stronę podwójnej szansy. Manchester United podejdzie do tego meczu z nożem na gardle, dlatego dla odważnych myślę, że opcja z wygraną Czerwonych Diabłów nie jest najgorszym pomysłem. My typujemy podwójną szansę 0-0, ponieważ dyspozycja Młotów ma wyraźnie tendencję zwyżkową. W tej drużynie jest kilku niezłych piłkarzy, którzy mogą sprawić problemy wicemistrzom Anglii. Przed rokiem spotkanie obu drużyn na London Stadium zakończyło się wynikiem 0:0 i nie obrazimy się, jeśli tym razem będzie powtórka z rozrywki.

Zdarzenie: West Ham vs Manchester United

Typ: podwójna szansa 0-0

Kurs: 1.77

Arsenal

Na drugie spotkanie udajemy się na Emirates. Arsenal po dwóch porażkach na początku sezonu zbiera kolejne skalpy. Obecna forma Kanonierów wygląda naprawdę rewelacyjnie, ponieważ wygrali cztery ostatnie mecze ligowe, a patrząc na wszystkie rozgrywki, mają już sześć wygranych na swoim koncie z rzędu. Co ciekawe, tylko jedno z tych spotkań zakończyło dla nich bez straty bramki. Arsenal rozegrał w tym sezonie już osiem spotkań, w których zawsze kibice oglądali przynajmniej dwa gole. Tylko dwa razy starcie zakończyło się rezultatem -2,5 gola i miało to miejsce na Emirates Stadium. Forma Kanonierów wyraźnie zwyżkuje, co jest efektem solidnej współpracy na linii Aubameyang i Lacazette. W ostatnim meczu ligowym obaj trafili do siatki, ten pierwszy po metrowym spalonym, a ten drugi po kapitalnym uderzeniu. Mimo wszystko widać, że mają odpowiednie zgranie i ten duet będzie postrachem defensyw w tym sezonie. Na takiej relacji najbardziej cierpi Mkhitaryan, który został przyspawany do ławki rezerwowych. Szansą dla Ormianina może być sprawa kontraktu Aarona Ramseya. W ostatnich dniach podana została informacja, że negocjacje stanęły w martwym punkcie i po sezonie Walijczyk opuści Arsenal. W związku z tym trener może dostać odgórne założenie, żeby nie stawiać na tego piłkarza, choć trzeba przyznać, że w poprzednich meczach grał bardzo dobrze. Analizując ostatnie spotkania Arsenalu z Watfordem na Emirates, trzeba przyznać, że gospodarze spacerków nie mieli. To znaczy, zdarzały się takie przypadki jak przed rokiem, gdzie pewnie wygrali 3:0, jednak w ostatnich czterech meczach domowych z tym rywalem doznali aż dwóch porażek, co o czymś świadczy. W ubiegłym sezonie Szerszenie potrafiły pokonać tego przeciwnika na własnym boisku 2:1. Patrząc na obecną formę obu drużyn, myślę, że można spodziewać się pewnej wygranej Kanonierów, do której dokładamy +1,5 gola. Dlaczego taki typ? The Gunners w każdym meczu tego sezonu notowali rezultaty +1,5 bramki, a kurs na ich bezpośrednie zwycięstwo nie jest najwyższy, więc warto go podnieść.

Watford

Szerszenie na początku sezonu eksplodowały z formą, czego efektem były cztery kolejne zwycięstwa. W tym marszu po chwałę powstrzymał ich Manchester United, który wygrał na Vicarage Road 2:1. Podopieczni Javiego Gracii nie zanotowali zwycięstwa w trzech poprzednich potyczkach. Można odbierać to za spadek formy, jednak moim zdaniem po prostu wracają na swój poziom. Początek sezonu to był perfekcja, a teraz wrócili na ziemię. Z pewnością trzeba ich pochwalić, ponieważ w każdym meczu obecnego sezonu zdobywali gola. Szerszenie wyglądają nieźle w ofensywie, dlatego też nie będziemy grać na czyste konto gospodarzy. Mocny atak Watfordu i słaba obrona Kanonierów= pewniaczek na BTTS? Być może, jednak my skierujemy się w trochę inną stronę, ponieważ gramy 1/+1,5 gola, licząc na gole i triumf Kanonierów. Javi Gracia i jego piłkarze w środku tygodnia rywalizowali z Tottenhamem w ramach Carabao Cup. To spotkanie zakończyło się wygraną Spurs, jednak dopiero po rzutach karnych. Hiszpański trener delegował do gry praktycznie samych rezerwowych, więc kluczowi zawodnicy z pewnością nie będą narzekali na zmęczenie. Watford w tej chwili zajmuje czwartą pozycję w ligowej tabeli. Cztery wygrane, remis i jedna porażka. Moim zdaniem w dzisiejszym spotkaniu dopiszą sobie drugą klęskę, tym razem pierwszą poza własnym obiektem. Według portalu Whoscored.com najlepszym piłkarzem Szerszeni od początku sezonu jest Jose Holebas, który jako lewy obrońca ma na swoim koncie już cztery asysty. Moim zdaniem na uwagę zasługuje cała drużyna, ponieważ zarówno w obronie, jak i ataku przesuwają całym zespołem. Widać tutaj dotyk trenera, który w poprzednim sezonie zawodził, a teraz sprawa kibicom i właścicielom klubu miłą niespodziankę.

Statystyki:

  • Watford nie wygrał w trzech ostatnich meczach.
  • Szerszenie przed rokiem pokonały Arsenal na Vicarage Road 2:1.
  • Szerszenie w każdym meczu tego sezonu zdobywały przynajmniej jednego gola.
  • Kanonierzy w ośmiu meczach tego sezonu tylko raz zachowali czyste konto.
  • Arsenal przegrał dwa z czterech ostatnich starć domowych z tym rywalem.
  • Kanonierzy w sześciu ostatnich meczach domowych z Watfordem zdobywali przynajmniej jednego gola.
  • Arsenal zachował cztery czyste konta w sześciu rywalizacjach z tym rywalem na własnym boisku.
  • Wszystkie spotkania Kanonierów w tym sezonie to wyniki +1,5 bramki.
  • Sześć z ośmiu rywalizacji The Gunners zakończyło się rezultatem +2,5 gola.
  • Sześć z ośmiu meczów Kanonierów to wyniki BTTS.
  • Arsenal wygrał cztery kolejne mecze w Premier League i sześć licząc wszystkie rozgrywki.
  • Watford w tym sezonie nie przegrał meczu na wyjeździe w regulaminowym czasie gry.

Konferencja prasowa:

Unai Emery: Dla mnie, każdy gracz jest ważny ze względu na ich stosunek do drużyny. Postrzegam każdego zawodnika, jako ważną część zespołu. Każde spotkanie daje nam szansę, żeby poprawić swoją pewność siebie. To będzie wielkie spotkanie i jeszcze większa rywalizacja. Watford postara się wygrać stawiając na dobrą grę pod kątem taktycznym, ale także indywidualnym.  Moim głównym celem jest przygotowanie graczy i myślenie wyłącznie o jutrzejszym spotkaniu. Każdy zawodnik ma pewne aspekty do popracowania, zrobienia czy do rozmów z klubem czy z drużyną.

Javi Gracia: Widzę styl Emery’ego w jego pracy Arsenalem, ale widziałem go także wcześniej podczas pracy w Sevilli, czy innych klubach.Wiemy, że są dobrym zespołem, ponieważ mają swoim składzie wiele jakości i kapitalnych piłkarzy. Poprawiają się z meczu na mecz i osiągają coraz lepsze wyniki. Mają dobry moment i zdajemy sobie z tego sprawę. Jestem bardzo szczęśliwy, że Christian Kabasele jest do mojej dyspozycji w tym spotkaniu.

Przewidywane składy:

Arsenal FC: Cech – Monreal, Holding, Mustafi, Bellerin – Xhaka, Torreira – Aubameyang, Ramsey, Ozil – Lacazette

Watford: Foster – Holebas, Mariappa, Cathcart, Femenia – Pereyra, Capoue, Doucoure, Hughes – Gray, Deeney

Co obstawiać?

Tak jak wcześniej wspomniałem, w tej parze idziemy w stronę wyniku z wygraną Kanonierów i +1,5 gola. Arsenal jest w gazie, o czym świadczy sześć kolejnych meczów ze zwycięstwem na koncie. Początkowo chciałem iść w tym starciu w stronę wyniku BTTS, jednak Watford notuje zniżkową tendencję formy. Inną opcją był triumf gospodarzy przy wyniku +2,5 gola licząc na bramkę gości, jednak gramy niższą linię, ponieważ przed tygodniem zawiedli z takim rezultatem w rywalizacji przeciwko Evertonowi.

Zdarzenie: Arsenal vs Watford

Typ: 1/+1,5 gola

Kurs: 1.57

Chelsea

Na ostatnie spotkanie przenosimy się na Stamford Bridge, gdzie czekają na nas kolejne wielkie emocje. W środku tygodnia Chelsea i Liverpool dały kibicom mocną pigułkę adrenaliny. Starcie na Anfield obfitowały w sytuacje podbramkowe. Gospodarze mogli i powinni byli wygrać ten mecz. Willy Caballero dwoił się i troił między słupkami The Blues. Głównie za sprawą błędów swoich partnerów, którzy na zmianę stwarzali gospodarzom kapitalne sytuacje. Trzeba przyznać, że Chelsea miała w tym meczu sporo szczęścia, bo zagrała słabo, jednak zwycięzców się nie sądzi. Po raz kolejny na kosmiczny poziom wkroczył Eden Hazard, który po wejściu na plac gry zanotował gola i asystę. Bramka na 2:1 do dziś jest na ustach całego piłkarskiego świata. Belg mijał rywali niczym tyczki, przy okazji zakładając im siatki – coś pięknego. W obecnej formie to absolutny top na świecie, a trzeba przyznać, że w takim gazie jest już od czasu rosyjskiego mundialu. To może być przełomowy rok dla tego piłkarza. Chelsea z pewnością będzie na tym korzystać, ponieważ Hazard jest perłą w ich koronie. Wracając do wyników, Chelsea jest obecnie na trzeciej pozycji w tabeli. The Blues mają tyle samo punktów co drugi Manchester City, ale posiadają gorszy bilans bramkowy. Do liderującego Liverpoolu tracą dwa oczka, więc ewentualna wygrana w dzisiejszej rywalizacji zagwarantuje im przeskoczenie The Reds. Chelsea w tym sezonie Premier League nie doznała porażki, a jedyne potknięcie miało miejsce w ostatniej kolejce przeciwko West Hamowi. The Blues wygrali swoje wszystkie mecze na Stamford Bridge, dlatego gości czeka ciężkie wyzwanie. Londyńczycy w każdym z 10 ostatnich starć z tym rywalem strzelali gola. Mimo to w poprzednich czterech meczach ligowych z The Reds odnieśli tylko jedną wygraną – w ubiegłym sezonie 1:0 po bramce Giroud. W dzisiejszym spotkaniu Maurizio Sarri prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z Pedro i Antonio Rudigera. Obaj panowie są piłkarzami wyjściowego składu w tym sezonie, więc takie braki mogą być odczuwalne.

Liverpool

The Reds z pewnością plują sobie w brodę po środowym spotkaniu. Mieli w swoich rękach wszystkie najlepsze karty, żeby wygrać, a ostatecznie przegrali z dżokerem w talii Sarriego. Ewidentnie Hazard nie jest dla nich najlepszym wyborem. Przed sobotnim starciem kluczowym zadaniem będzie powstrzymanie belgijskiego magika, który na Stamford Bridge w tym sezonie prezentuje się doskonale. Eden to obecny lider klasyfikacji strzelców, więc wiadomo na kim, Klopp skoncentruje swoją uwagę. Myślę, że może to być jeden z najlepszych meczów tego sezonu – Gegenpressing vs Sarriball. Oj będzie się działo. The Reds w ostatnim czasie mają niezłe wspomnienia ze Stamford Bridge. W czterech poprzednich rywalizacjach ligowych doznali tylko jednej porażki, co trzeba uznawać za niezły rezultat. Chelsea w każdym z tych spotkań strzelała dokładnie jednego gola. Podopieczni Jurgena Kloppa wygrali wszystkie mecze w obecnej kampanii ligowej, dlatego też są faworytem tego starcia. Lider tabeli przyjeżdża na Stamford Bridge z kompletem punktów i na pewno nie będą grali na remis. The Reds w każdym meczu tego sezonu strzelali przynajmniej jednego gola. Wszystko wskazuje nam na wynik BTTS w tej rywalizacji, jednak kurs tego zdarzenia nie jest zbyt wysoki. Liverpool w pięciu poprzednich meczach notował rezultat +2,5 gola, dlatego też kierujemy typ w tę stronę, ponieważ również Chelsea ma sporo overowych wyników. Problemy z klatką piersiową w tygodniu miał Virgil Van Dijk, jednak jestem pewny, że lider defensywy klubu z Merseyside zostanie postawiony na nogi na dzisiejszy hit.

Statystyki:

  • Liverpool wygrał w swoich ostatnich siedmiu meczach ligowych.
  • The Reds są jedyną drużyną w tym sezonie Premier League, która nie straciła punktów.
  • The Reds w poprzednich pięciu meczach notowali wyniki +2,5 gola.
  • Liverpool przegrał tylko jeden z czterech poprzednich meczów ligowych na Stamford Bridge.
  • Chelsea w każdym z tych spotkań strzelała dokładnie jednego gola.
  • The Reds w każdym meczu tego sezonu strzelali przynajmniej jednego gola.
  • Chelsea wygrała dwa ostatnie mecze z Liverpoolem.
  • The Blues wygrali swoje wszystkie mecze na Stamford Bridge
  • Londyńczycy w każdym z 10 ostatnich starć z tym rywalem strzelali gola
  • Ostatnie spotkanie obu drużyn w Premier League zakończyło się wygraną Chelsea 1:0 po bramce Giroud.
  • Liverpool w tym sezonie doznał tylko jednej porażki, z Chelsea w środku tygodnia – 1:2.
  • The Blues są niepokonani w ośmiu ostatnich meczach.
  • Liverpool wygrywał do przerwy w siedmiu kolejnych spotkaniach Premier League.
  • Liverpool zdobywał przynajmniej dwa gole w sześciu z siedmiu ostatnich rywalizacji ligowych.
  • Chelsea zdobywała przynajmniej dwa gole w trzech ostatnich meczach domowych.
  • W ostatnich trzech meczach Premier League z udziałem LFC kibice oglądali wyniki +2,5 gola.
  • Cztery z pięciu ostatnich spotkań tych drużyn to wyniki BTTS.

Konferencja prasowa:

Maurizio Sarri: Są drużyną na najwyższym poziomie, Jürgen Klopp pracuje na Anfield już czwarty sezon, jest świetnym menedżerem. Są w stanie wygrać Premier League, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jutrzejszy mecz będzie zupełnie inny niż ten w środku tygodnia. Wyjściowe składy obu drużyn będą się znacznie różnić. Jesteśmy przygotowani na kolejne wymagające starcie i zamierzamy zdobyć trzy punkty. Hazard na pewno jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale jestem przekonany, iż może poprawić pewne aspekty swojej gry. Musi skupić się na ciężkiej pracy, jeśli chce wykorzystać sto procent swojego potencjału.

Jurgen Klopp: Przegrana nigdy nie była czymś przyjemnym. Nie tego oczekujesz, nie do tego dążysz. W świecie futbolu to zjawisko jest jednak powszechne i nikogo nie powinno dziwić. Szczególnie kiedy mierzysz się z naprawdę silną drużyną. Gdy nie wykorzystujesz stuprocentowych szans i grasz otwartą piłkę, wtedy twój przeciwnik ma szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tak właśnie stało się w tym pojedynku, nie więcej. Tuż po porażce atmosfera nigdy nie jest dobra, ale wtedy masz dwa dni, aby podnieść się i wrócić na właściwe tory. Tak robiliśmy do tej pory, a teraz udamy się do Londynu i damy z siebie wszystko. W tego typu starciach nigdy nie możesz być pewny końcowego rezultatu – musimy ciężko pracować i to właśnie robimy.

Przewidywane składy:

Chelsea FC: Kepa – Alonso, Luiz, Cahill, Azpilicueta – Kovacić, Jorginho, Kante – Hazard, Giroud, Willian

Liverpool FC: Alisson – Robertson, van Dijk, Gomez, Alexander-Arnold – Keita, Wijnaldum, Milner – Mane, Firmino, Salah

Co obstawiać?

Patrzą na kursy legalnych bukmacherów, faworytem tego starcia są goście. Kurs na Liverpool wynosi 2.52, dla porównania Chelsea – 2.72 w ofercie Fortuny. Myślę, że najlepszym wyborem w tej parze będzie +2,5 gola. The Blues w ostatnich trzech meczach domowych zdobywali przynajmniej dwa gole, natomiast Liverpool w każdym starciu tego sezonu trafiał do siatki. Myślę, że taki over zostanie pokryty w tej rywalizacji, ponieważ obaj trenerzy nie słyną z ustawiania piłkarskich szachów, a raczej mocnego ataku.

Zdarzenie: Chelsea vs Liverpool

Typ: +2,5 gola

Kurs: 1.61

Tak prezentuje się nasz kupon na dzisiejsze spotkania w Premier League. Dajcie znać, co sądzicie i jak gracie.

kupon premier