Wczorajsze mecze w Premier League, jak to zwykle, dostarczyły nam masy emocji, ale także niespodzianek. Taką z pewnością okazał się remis Liverpoolu na Craven Cottage, czy porażka Aston Villi z Bournemouth. Dziś potknięcie The Reds postara się wykorzystać ich największy rywal w walce o mistrzostwo Anglii, a więc Manchester City. Obywatele pojadą z wizytą do Londynu, gdzie zmierzą się z West Hamem, a na swoje pierwsze, ligowe trafienie zapoluje Erling Haaland. Z kolei Manchester United podejmie na Old Trafford zawsze groźny i nieobliczalny Brighton. Obydwa te starcia przeanalizowałem w poniższym tekście – zapraszam więc do lektury.

Totalbet koszulka
Totalbet koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 5000 zł od depozytu + 200 zł zakład bez ryzyka (zwrot na depozyt) + 35 zł freebet BEZ depozytu

Odbierz darmowe środki za samą rejestrację!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 5000 zł, CASHBACK: 200 zł, FREEBET: 25 + 10 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Manchester United – Brighton

Wpierw zaglądamy na Old Trafford, który to stadion w poprzedniej kampanii częściej płakał, aniżeli się radował. Czerwone Diabły mają za sobą jeden z najgorszych sezonów w erze Premier League, a kolejny już następca Sir Alexa Fergusona nie wypełnił swojego zadania i nawet nie zakwalifikował się do Champions League. Po krótkiej przygodzie z klubem Ralfa Rangnicka przyszła pora na kadencję Erika ten Haga, który już od kilku dobrych miesięcy przygotowywał się do objęcia roli trenera Manchesteru United i już zdążył sprowadzić do klubu kilku piłkarzy z ligi holenderskiej. Pierwszym z nich jest Lisandro Martinez, który ma za zadanie wzmocnić środek defensywy, który nie od dziś jest bardzo słabym punktem Czerwonych Diabłów. Jest również Tyrell Malacia, który w niedługim czasie ma zostać etatowym, lewym obrońcą klubu z Old Trafford.

Niestety oprócz wzmocnień są też odejścia z klubu lub ich próby, ja ma to miejsce w przypadku Cristiano Ronaldo. Portugalczyk od dobrych kilku tygodni deklaruje chęć odejścia z Old Trafford, a podczas meczu towarzyskiego opuścił stadion w przerwie. Taka postawa z pewnością nie wpływa pozytywnie na atmosferę w szatni, gdzie przecież to były napastnik Realu Madryt był największą gwiazdą Manchesteru w poprzedniej kampanii. Inna sprawa, że sama gra i wyniki Czerwonych Diabłów w sparingach, delikatnie mówiąc, nie przekonywały. Porażka z Atletico Madryt, remisy z Rayo, czy Aston Villą to z pewnością rezlutaty, które nie napawają optymizmem przed pierwszym spotkaniem ligowym. A w nim nie zobaczymy wspomnianego już Ronaldo, Martiala, czy Greenwooda, przez co ofensywa gospodarzy będzie poważnie osłabiona. Czy mimo to podopieczni ten Haga zdołają zgarnąć komplet punktów?

Rywal, choć teoretycznie znacznie słabszy, to w poprzednim sezonie nie raz udowodnił, że potrafi skutecznie przeciwstawiać się najlepszym ekipom Premier League, a nawet ich dominować. Kibice Mew w głosowaniu na najlepsze starcie ich ulubieńców z poprzedniej kampanii wybrali wygrane, domowe spotkanie 4:0 z nikim innym jak z Manchesterem United. Ponadto Brighton potrafił ograć na wyjeździe Tottenham, czy Arsenal, a końcówka sezonu w jego wykonaniu była do prawdy fantastyczna. Pytanie, jak zespół Jakuba Modera wejdzie w nowe rozgrywki? Wszak zarząd klubu z Amex Stadium nie dokonał wielu wzmocnień, lecz mimo to kadra drużyny wydaje się być wystarczająco szeroka i zrównoważona. Mewy w poprzedniej kampanii radziły sobie znakomicie na wyjazdach i w całym sezonie przegrały tylko 4 mecze w delegacji. Wszystko wskazuje więc na to, że Manchester United ma przed sobą naprawdę trudne wyzwanie.

Statystyki:

  • Manchester United zakończył poprzedni sezon na 6. miejscu w Premier League, zdobył 58 punktów.
  • Czerwone Diabły w minionych rozgrywkach wygrały 10 z 19 domowych potyczek.
  • Piłkarze ten Haga zwyciężyli 2 z 5 minionych gier.
  • Brighton w ubiegłej kampanii uplasował się na 9. lokacie, zdobył 51 punktów.
  • Mewy w poprzednim sezonie przegrały 4 z 19 wyjazdowych starć.
  • Brighton przegrał 1 z 10 ostatnich spotkań.
  • 5 poprzednich meczów bezpośrednich to 4 wygrane Manchesteru United i 1 tryumf Brightonu.

Podsumowanie:

Szczerze mówiąc, bardzo zdziwiłem się na widok wystawionych kursów na ten mecz. Owszem, Manchester United gra u siebie i dysponuje silniejszym składem, jednak jest to drużyna w budowie, w dodatku bez swoich trzech napastników, w tym Cristiano Ronaldo. Z kolei zestawienie Brightonu niemal nie będzie różnić się od tego, które oglądaliśmy w poprzednim sezonie – zespół ten jest ze sobą zgrany i ostatnimi czasy osiąga znakomite wyniki, a na przestrzeni 10 ostatnich spotkań doznał tylko 1 porażki. Przypomnijmy, że wiosną tego roku Mewy dały Czerwonym Diabłom lekcję gry w piłkę, wygrywając aż 4:0. Rzecz jasna, nie spodziewam się podobnego rezultatu, jednak uważam, że gospodarze nie wygrają wyżej, niż jednym golem. Typ na dodatni handicap w stronę Brightonu zagrać możecie za bonus od Totalbet!

Totalbet
1.46
Handicap Brighton +1,5

West Ham – Manchester City

Przenosimy się do Londynu, gdzie odbędzie się dziś chyba najciekawsze spotkanie pierwszej kolejki Premier League, czyli rywalizacja stołecznego West Hamu z Manchesterem City. Młoty, podobnie jak opisany wyżej Brighton, nie dokonały wielu transferów, ale raczej uzupełniały kadrę, by nie powtórzyć historii z poprzednich rozgrywek, kiedy to David Moyes był zmuszony wystawiać juniorów na spotkania Premier League. Zespół z Londynu pod koniec poprzedniej kampanii celował w zwycięstwo w Lidze Europy, efektem czego nieco odpuszczał spotkania ligowe. Niestety taka strategia nie zdała egzaminu i Młoty po odpadnięciu z LE w półfinale, nie zdołały wywalczyć miejsca w czołowej szóstce. Pomimo to, West Ham wciąż dysponuje bardzo silnym, dobrze zorganizowanym składem, w którym wciąż oglądać będziemy Declana Rice’a, Michaela Antonio, czy Jarroda Bowena. West Ham podczas meczów sparingowych mierzył się głównie ze słabszymi rywalami i pomimo, iż nie wygrywał owych gier, to strzelał sporo goli i grał ofensywnie. Jestem niezmiernie ciekaw, czy taki scenariusz powtórzy się także podczas starcia z Manchesterem City.

Mistrz Anglii ma już za sobą jedno oficjalne spotkanie w tych rozgrywkach, o którym z resztą będzie chciał jak najszybciej zapomnieć i zrehabilitować się zwycięstwem w pierwszej kolejce Premier League. Manchester City przegrał mecz o Tarczę Wspólnoty z Liverpoolem, pomimo iż nie był w tym spotkaniu gorszy i stworzył sobie więcej okazji do strzelenia gola. Znakomitą sytuację zmarnował Haaland, który nie zdołał trafić do pustej bramki z kilku metrów. Byłbym jednak daleki od przedwczesnego ocenienia norweskiego napastnika, który w taktyce Guardioli będzie dostawał mnóstwo piłek od kolegów z pomocy. Nie zmieni tego odejście Raheema Sterlinga, bowiem kataloński szkoleniowiec wciąż ma niesłychany komfort wyboru, jeśli chodzi o drugą linię, czy skrzydła. Warto przypomnieć, że The Citizens wraz z West Hamem  w poprzedniej kampanii stworzyli kapitalne widowiska, a bezpośrednie mecze tych ekip kończyły się wygraną City 2:1, a także remisem 2:2. Wszyscy liczymy na podobny scenariusz w dzisiejszym meczu!

Statystyki:

  • West Ham zakończył poprzednie rozgrywki na 7. pozycji w lidze, uzbierał 56 oczek.
  • W meczach Młotów w ostatnim sezonie średnio oglądaliśmy 2.9 gola na 90 minut.
  • Piłkarze Moyesa zaliczyli BTTS przy okazji 7 z 10 minionych gier.
  • Manchester City w kampanii 2021/22 zdobył mistrzostwo Anglii z dorobkiem 93 punktów.
  • W starciach z udziałem Obywateli średnio padało 3.3 bramki na spotkanie.
  • Ekipa z Etihad Stadium zaliczyła BTTS w 7 z 10 ostatnich gier.
  • 4 z 5 poprzednich meczów bezpośrednich kończyło się BTTS-em.

Podsumowanie:

Jak już możecie się domyśleć, na omawiane spotkanie zaproponuję BTTS. Liczę na wymianę ciosów, tak jak miało to miejsce w ostatnim sezonie, kiedy to drużyny West Hamu i City dwukrotnie zagrały ofensywnie i w każdym przypadku oglądaliśmy bramki z obu stron. Młoty, podobnie jak i mistrzowie Anglii notowały BTTS w 7 z 10 minionych potyczek. W dodatku w żadnej z ekip nie ma urazów najważniejszych graczy ofensywnych – wszystko wskazuje więc na to, że na Stadionie Olimpijskim będzie się dziś działo! Na koniec przypomnę, że z kodem promocyjnym do bukmachera Totalbet, poniższy kupon możecie zagrać bez ryzyka. Powodzenia!

Totalbet
1.77

kupon Premier League 07.08.

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze