Derby Barcelony to starcie odwiecznych rywali z jednego miasta i możemy być pewni ostrej gry. Valencia, która ma ogromne problemy ze strzelaniem goli zmierzy się z Sevillą. Gramy o 314 PLN – zapraszam na analizę!

Odbierz 50 PLN w darmowym zakładzie i 10 PLN w sklepie PZBuk! Promocja tylko dla czytelników Zagranie.

Valencia – Sevilla, 16:15

Nietoperze to największy przegrany trwającego sezonu La Liga. Skład i założone cele na TOP4 w Hiszpanii, a wyniki sytuujące ich na 14. miejscu w lidze. Co jest przyczyną takich rezultatów podopiecznych Marcelino?

Przede wszystkim kiepska postawa liderów i fatalna forma ofensywy. Goncalo Guedes był gwiazdą poprzedniego sezonu – obecnie jest cieniem samego siebie, trener już chyba nie ma na niego nerwów. Portugalczyk nie ma na koncie ani jednego trafienia. Daniel Parejo, piłkarz z dobrą wizją gry, był ostatnio proszony przez Marcelino, aby po prostu podał piłkę, celnie do przodu. To są kuriozalne sytuacje.

Żaden z transferów Valencii nie był udany. Michy Batshuayi miał być czołowym napastnikiem La Liga, a strzelił dotychczas jednego gola. Rodrigo, to już nie nowy nabytek, ma jedną zdobytą bramkę, a mówiło się, że latem miał się przenosić do Realu Madryt za grube miliony. Młody Santi Mina został odkurzony, bo ci, którzy mieli sadzać go na ławce zawiedli. Hiszpan strzelił dwa gole i to jest najskuteczniejszy piłkarz Nietoperzy ex aequo z Kevinem Gameiro. Chore!

Valencia jest więc najmniej bramkostrzelną drużyną w La Liga z 11 trafieniami. Co by jednak nie mówić, defensywa na czele z Jose Gayą radzi sobie dobrze i tracąc 11 goli w obecnym sezonie zasłużyła na miano drugiej, najlepszej obrony w lidze. Pierwsze miejsce piastuje – oczywiście – Atletico Madryt z tylko 10 straconymi golami. Nikogo nie powinno dziwić, że to w meczach Valencii pada tylko 1.57 gola i jest to najbardziej underowa ekipa w lidze, której tylko 14% spotkań kończyło się z powyżej 2,5 bramki.

Sevilla jest za to na innym biegunie w kwestii skuteczności. Strzeliła aż 26 goli i pod w tym względem wyprzedza ją tylko FC Barcelona z 37 trafieniami. Piąta najwyższa średnia bramkowa na mecz (2.93) i 57% spotkań kończonych powyżej 2,5 gola – tym także legitymują się podopieczni Pablo Machina.

Goście dzisiejszego meczu stracili tylko 4 bramki więcej od Valencii, dlatego mi jest ciężko uwierzyć, że gospodarze wygrają, a tym bardziej, że to będzie jakiś overowy mecz. Z drugiej strony, piłkarze Marcelino od czasu zwycięstwa 3:1 z YB Berno przegrali tylko z Juventusem (1:0) i z Realem Madryt (2:0), a wygrali z Getafe (1:0), Vallecano (3:0) i Ebro (1:0). Warto odnotować 3 czyste konta i zero BTTS-ów w ostatnich 5 spotkaniach.

Moja pierwsza myśl, potwierdzona też statystykami, to poniżej 2,5 gola w spotkaniu Valencii z Sevillą. Rozważyłbym także wygraną gości albo wygraną gości i -2,5. Ja jednak pozostanę przy pierwszym typie, bo tworzę kupon double, więc kurs 1.95 mi wystarczy.

Zdarzenie: Valencia – Sevilla
Typ: poniżej 2,5 gola
Kurs: 1.95 PZBuk

Espanyol – FC Barcelona, 20:45

Derby Barcelony, czyli bardzo gorące starcie, które zawsze obfituje w ostrą grę i wiele żółtych kartek. Niestety, od wielu lat to piłkarze Espanyolu muszą posuwać się do przekraczania przepisów, aby nawiązać walkę z Blaugraną.

Oba kluby już od dawna nie są na jednym poziomie, łączy ich właściwie tylko to, że są z jednego miasta. Gospodarze dzisiejszego meczu kręcą się z reguły w środku tabeli, pewnie utrzymują się w La Liga, ale są za słabi na europejskie puchary czy dobre wyniki w Copa del Rey. O Barcelonie nie będę pisał, bo przecież wszyscy, wszystko wiedzą.

Kurs na gości jest dość wysoki, bo wynosi 1.53. Ja jednak nie mogę się oprzeć pójściu w stronę żółtych kartek, bo spojrzałem sobie na statystyki i są one pod tym względem szalone.

W ostatnim meczu obu ekip w La Liga sędzia pokazał aż 8 kartoników, z czego 5 zgarnęli piłkarze Espanyolu. Dwa spotkania wcześniej – tyle samo, z tym, że po 4 żółtka w obie strony. Trzy starcia temu 9 (!) kartek i tym razem aż 5 dla FC Barcelony, a 4 dla Espanyolu. Cztery pojedynki wcześniej 6 żółtek i aż 5 dla dzisiejszych gospodarzy.

Wniosek jest taki, w meczach przeciwko Barcelonie, Espanyol nie schodzi z pułapu 4 kartoników. PZBuk na żółte kartki w całym meczu wystawił linię 6,5 po kursie 1.90. Ja wolę iść w stronę powyżej 3,5 żółtek dla gospodarzy z przelicznikiem 1.83!

Zdarzenie: Espanyol – FC Barcelona
Typ: powyżej 3,5 żółtych kartek gospodarzy
Kurs: 1.83 PZBuk

pzbuk

Odbierz 50 PLN w darmowym zakładzie i 10 PLN w sklepie PZBuk! Promocja tylko dla czytelników Zagranie.