Dzisiaj wracam do typowania play-off w Polskiej Hokej Lidze. W poniedziałek niewiele zabrakło do trafienia łączonego zakładu. Zgodnie z przewidywaniami zobaczyliśmy małe, hokejowe szachy, co skutkowało mniejszą liczbą goli niż 5,5. Jednak Tychy wygrały dopiero po dogrywce… a na cztery minuty przed końcem miały wspaniałą sytuację na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry, gdy dwóch hokeistów GKS jechało na samego bramkarza. Tym razem pod lupę czwarty mecz Cracovii z Katowicami, który rozpocznie się o 20:00 (transmisja w TVP Sport!).

Skuteczność typów na PHL 2018/19: 22/40

Profit/Strata na PHL 2018/19: -416,8

Typ na mecz Cracovia - Katowice w play-off PHL

Odpowiadając na pytanie w tytule – obserwując dotychczasowe zmagania wszystkich ekip w play-off PHL wydaje się, że ekipa z Krakowa nie ma przeciwko sobie argumentów. Dzisiejsze starcie znajduje w zakładce HIT DNIA Fortuny, co uważam, że warto wykorzystać. Typowanie wygranej gospodarzy daje nam podwojenie stawki.

Używając piłkarskiej analogi porównam trochę Cracovię do piłkarskiego, niemieckiego Lipska. Drużyna Pasów buduje swój zespół dzięki dużemu budżetowi. Mimo że drużyna ma wieloletnie tradycje, to nie wynika z nich fakt posiadania wychowanków. Sama szkółka jest zaniedbana i cały skład to pisząc potocznie, najemnicy. Taki stan rzeczy był wiadomy od lat, ale dopiero teraz niemal cała hokejowa Polska poczuła oburzenie względem Cracovii. Okienko transferowe trwało do końca stycznia i właśnie w ostatniej chwili ekipa z Krakowa uzupełniła swój skład, kompletując niemal dwie nowe piątki. Jednak takie mieli prawo, jak każda drużyna w lidze, więc… nie narzekajmy na graczy, tylko na zasady.

Rejestracja W Fortunie

Przechodząc już jednak do analizy spotkania. Mimo skompletowania silnej drużyny na koniec sezonu można było się zastanawiać, czy to przyniesie sukces. W końcu inne ekipy, które nie poszły tą drogą zgrywały się przez miesiące. Jak się okazuje, w Cracovii nie było żadnych problemów aklimatyzacyjnych i od razu, z marszu mogliśmy zobaczyć całą nową siłę Pasów. W ćwierćfinale zwyciężyli w serii z JKH nie dając im nawet jednego spotkania. Jeszcze wtedy Jastrzębianie wkurzeni na swoją postawę pożegnali się już z połową swoich zawodników. Jednak jak się okazuje, to nie JKH było za słabe, ale Cracovia za mocna. Krakowanie w półfinale udowadniają swoją wielką moc. No bo trzykrotne pokonanie zwycięzców rudny zasadniczej nie jest przypadkiem, prawda? Porzucając same wyniki, to gdy oglądam spotkania to widać, że Krakowanie są lepsi. Katowice mają swoje momenty, bo to też ekipa z wielką ilością talentu jak na polskie warunki. Ostatecznie szala zawsze przechyla się na korzyść Cracovii.

Mimo wyniku serii 3:0 spotkały się dwie bardzo dobre drużyny. Ja zwrócę uwagę na jedną pozycję, która sprawia największą różnicę, dzięki której Cracovia jeszcze nie przegrała w fazie play-off. Mianowicie bramkarze. Najlepszym transferem Pasów przed zakończeniem okienka transferowego było pozyskanie Miroslava Kopriva. To czeski golkiper sprawia, że pomimo czasami wyrównanych momentów w tercjach, Katowice nie są w stanie przypieczętować swojej przewagi. W dotychczasowych siedmiu spotkaniach play-off, zawodnik zza południowej granicy notuje skuteczność obron na niesamowitej skuteczności na poziomie 95,2%! Dzięki temu wpuszcza zaledwie 1,4 bramki na spotkanie. Tymczasem po drugiej stronie, Kevin Lindskoug między słupkami Katowic nie wcelował z formą na rozgrywki posezonowe i prezentuje się o wiele słabiej niż w fazie zasadniczej. Szwed w play-off puszcza średnio 2,75 gola na mecz.

Cracovia w przeciągu całej serii prezentuje się lepiej i będzie chciała zakończyć serię do zera na własnym lodowisku. Dokładając do tego różnicę w dyspozycjach golkiperów uważam, że warto brać kurs na wygraną gospodarzy na poziomie 2,25. Startujemy o 20:00 na TVP Sport!