Wczorajszy finał konferencji pomiędzy New York Rangers a Tampa Bay Lightning przebiegł w sposób, którego się nie spodziewałem. Dlatego moja propozycja na ten mecz została zrealizowana w 50% i to dzięki tylko dwóm trafieniom w pierwszej tercji. Niestety dla nas nowojorczycy pokazali się z dobrej strony i to oni byli górą w pierwszym starciu przed własną publicznością. Nadchodzącej nocy czeka nas drugie spotkanie w Ball Arena w Denver, gdzie miejscowi Colorado Avalanche podejmą Edmonton Oilers. Przeanalizowałem i omówiłem dla Was to spotkanie, więc serdecznie zapraszam do zapoznania się z treścią analizy i końcowymi predykcjami.

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+ 600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Colorado Avalanche – Edmonton Oilers (stan serii 1-0): typy i kursy bukmacherskie (03.06.2022)

W inauguracyjnym spotkaniu tych ekip dostaliśmy, to czego się spodziewaliśmy. Oznaczało to, że ani przez chwilę nie można było oderwać się od ekranu, bo prawdopodobnie ominęłaby nas świetna akcja albo nawet bramka. Pierwsza tercja przyniosła nam aż pięć goli i to Colorado Avalanche zjeżdżali na pierwszą przerwę, prowadząc. W drugiej odsłonie byliśmy świadkami sześciu trafień i kolejnej wygranej tercji przez gospodarzy, którzy powiększyli swoją przewagę przed trzecią tercją do trzech goli. Jednak w fazie play-off nie ma wyniku, którego nie dałoby się odrobić i Edmonton Oilers w ostatnich dwudziestu minutach wzięli się za odrabianie strat. Ostatecznie udało im się zdobyć dwie bramki, co pozwoliło ponownie złapać kontakt, ale ostatnie słowo należało do Landeskoga, który przypieczętował wygraną Avs pewnym strzałem do pustej bramki. McDavid i spółka mają spore problemy z dobrym wchodzeniem w serie. Najlepszym tego przykładem są ich dwie poprzednie rywalizacje. W pierwszym meczu pierwszej rundy z Los Angeles Kings przegrali minimalnie jedną bramką, ale przegrali. Druga runda i inauguracyjne starcie z Calgary Flames również należało do przeciwników. Teraz scenariusz nam się powtórzył i to Colorado Avalanche byli lepsi w pierwszym starciu finału konferencji.

Przed rozpoczęciem serii prawie każdy zdawał sobie sprawę z tego, że w tej parze będą błyszczeć bramkarze, ale bardziej w ten negatywny sposób i już mogliśmy znaleźć tego potwierdzenie. Smith na dzień dobry kapitulował sześć razy i został zmieniony w drugiej tercji przez Koskinena. Kuemper również dotrwał do drugiej odsłony gry, ale jego zmiana została spowodowana kontuzją i jego miejsce zajął Francouz. Były golkiper Arizony Coyotes zdążył skapitulować trzy razy, więc na pół rozłożył się dorobek strat w ekipie z Denver. Losy bramkarza przed drugim meczem nie są do końca znane, ponieważ znajduje się on na liście kontuzjowanych zawodników ze statusem “Day-To-Day”. Oznacza to, że prawdopodobnie fizjoterapeuci poradzą sobie z jego dolegliwością i zobaczymy go drugi raz w tej parze.

Zdawaliśmy sobie również sprawę z tego, że będzie to nie tylko starcie dwóch zespołów, walczących o finał, ale też indywidualne pojedynki pomiędzy liderem Colorado Avalanche, czyli MacKinnonem oraz magikiem reprezentującym barwy Edmonton Oilers, czyli McDavidem. Jeśli spojrzymy na, to kto wygrał rywalizację drużynową w meczu nr. 1, to wynik bezapelacyjnie wskazuje nam na centra gospodarzy. Jednak ten w meczu zaliczył tylko dwa punkty w klasyfikacji kanadyjskiej, zdobywając gola i notując asystę. Napastnik gości pod tym względem o jeden punkt przebił swojego konkurenta i zapracował na trzy punkty w tej klasyfikacji, notując dwie asysty, do których dołożył również gola.

Grupa hokej zagranie

Zarówno jedni jak i drudzy zdawali sobie sprawę z tego, że rywal jest groźny w przewagach. Szczególnie gospodarze muszą wzbudzać respekt, bo oni w play-off zapracowali sobie na 35% skutecznych przewag, co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich ekip, biorących udział w dalszej fazie sezonu. Edmonton Oilers oscylują na granicy 30% skuteczności, grając o jednego zawodnika więcej, dlatego również Avs musieli wziąć to pod uwagę, zwłaszcza że ich gra w osłabieniach pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Ostatecznie zakończyło się na czterech karach po dwóch z obu strony. Jako pierwsi power play wykorzystali gospodarze, a dokładniej Kadri. Później ponownie przydarzyła się szansa na podwyższenie prowadzenia, ale tym razem Oilers zagrali dobrze w defensywie. Natomiast pierwszej przewagi po stronie gości nie udało się wykorzystać, ale druga za sprawą Nugenta-Hopkinsa była już skuteczna i obie ekipy pod tym względem zakończyły mecz na 50% skuteczności w power play.

Statystyki:

  • Mike Smith (bramkarz Edmonton Oilers) w pierwszym meczu spędził na lodzie 26 minut, a jego skuteczność obronionych krążków wyniosła zaledwie 76%,
  • Obie ekipy w tym sezonie dwa razy mierzyły się ze sobą w Ball Center i dwukrotnie zarówno jedni jak i drudzy zdobywali przynajmniej dwie bramki,
  • Średnia goli zdobywanych przez Colorado Avalanche w play-off wynosi 4.63,
  • Colorado Avalanche tracą w play-off średnio 3 bramki,
  • Nathan MacKinnon zdobył przynajmniej jedną bramkę w każdym z czterech rozegranych meczów przeciwko Edmonton Oilers,
  • Średnia bramek zdobywanych przez Edmonton Oilers w play-off wynosi 4.46,
  • Edmonton Oilers w play-off tracą średnio 3.46 goli.

Co obstawić?

Na co zwrócimy uwagę w meczu nr. 2? Przede wszystkim na występ jednego z liderów gospodarzy, czyli MacKinnona, który ma patent na Edmonton Oilers oraz weźmiemy pod lupę bramki obu ekip. W tej analizie skorzystamy z oferty Fortuny oraz betbuildera, który pozwala łączyć na kilka zakładów w jeden. Jeśli nie posiadasz konta u tego bukmachera to warto sprawdzić i skorzystać z bonusu Fortuny, który daję wiele możliwości na start. Po tej parze w każdym spotkaniu spodziewam się sporej ilości goli, a na pewno w początkowej fazie gdzie nikomu jeszcze nie grozi widmo odpadnięcia, bo wtedy będzie trzeba skupić się również na grze w defensywie. W pierwszym spotkaniu zarówno McDavid jak i MacKinnon zdobyli gola, ale na pewno na tym nie poprzestaną i nadchodzącej nocy będą chcieli ponownie sobie coś udowodnić. Proponuje tutaj gola centra Colorado Avalanche, który również wyjeżdża w pierwszej formacji specjalnej do gry w przewagach, gdzie jego zespół jest piekielnie groźny. Ponownie liczę na słabość jednego i drugiego golkipera, a kto wie, czy Kuemperowi nie przyjdzie grać z lekkim dyskomfortem, który na pewno nie będzie jego sprzymierzeńcem. Jeśli jednak miałby on nie wystąpić, to o Francouza też możemy być spokojni, ponieważ za nim nieudany sezon, w którym więcej czasu spędził w gabinecie fizjoterapeutów. Dlatego do bramki MacKinnona dorzucam zakład na to, że Oilers jak i Avs przynajmniej dwa razy trafią do siatki przeciwnika.

 

Fortuna
2.40
Obie drużyny powyżej 1.5 gola + MacKinnon zdobędzie bramkę

fortuna-zaklad-bez-ryzyka-3 NHL_PLAYOFF_FORTUNA Foto. Press Focus  

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze