Play-offy rozpoczęły się nam na dobre. Wszystkie drużyny rozegrały już po dwa spotkania, a teraz rywalizacja przenosi się na parkiety dotychczasowych gości. Dziś wezmę na tapet spotkania Heat z Bucks oraz Lakers z Suns. Obie rywalizacje mogą być bardzo emocjonujące i warte obserwacji. Moje wczorajsze typy znów okazały się trafione, a dwa poprzednie dni przyniosły 344 PLN zysku. Czy uda się dziś jeszcze wyśrubować ten wynik? Oby! Dziś gramy, korzystając z oferty bukmachera Totolotek. Przypominam, że zakładając u niego konto z naszym kodem, uzyskasz spory bonus powitalny. Zachęcam do rejestracji i zapraszam do analizy. Życzę przyjemnej lektury.

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 724PLN, aby otrzymać:

500 PLN od depozytu + 150PLN bez ryzyka + 49 PLN na aplikację mobilną + 25 PLN Freebet

Koszulka Totolotka Zakładów Bukmacherskich
Koszulka Totolotka Zakładów Bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 500 zł od depozytu + 20 25zł freebet

standardowa oferta 500 PLN. z naszym kodem: 525 PLN

Kod rejestracyjny
724PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 500 zł
FREEBET: 25 zł
Kod promocyjny: 724PLN 

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Miami Heat vs Milwaukee Bucks

(stan rywalizacji: 0-2)

Najpierw zajrzymy do American Airlines Arena, gdzie o godzinie 1:30 naszego czasu drużyna Miami Heat postara się utrzymać w grze w serii z Milwaukee Bucks w swoim pierwszym domowym meczu. Goście bowiem prowadzą w niej już 2-0. Bilans meczów tych drużyn w sezonie zasadniczym wynosi z kolei 2-1 dla ekipy Mike’a Budenholzera.

Ekipa z South Beach znajduje się w naprawdę nieciekawym położeniu. Kibice tej drużyny z pewnością mieli apetyt na powtórzenie wyniku z zeszłego roku, kiedy to Żary dotarły aż do NBA Finals, jednak teraz muszą przede wszystkim liczyć na zwycięstwo w nadchodzącym spotkaniu, bowiem porażka i stan 0-3 przed czwartym meczem będzie dla podopiecznych Erika Spoelstry ogromnym nożem na gardle. O ile w pierwszym starciu zespół z Florydy postawił rywalowi trudne warunki i niewiele brakło mu do wygranej, o tyle w kolejnym meczu Bucks nie pozostawili mu większych szans na zwycięstwo i ostatecznie skończyło się na wysokiej porażce. Koziołki dominowały praktycznie w każdym elemencie od pierwszej minuty spotkania, konsekwentnie powiększając swoją przewagę. Heat zostało całkowicie rozbite na tablicach (61-36), a jedynym statystycznym pozytywem okazała się mniejsza ilość strat. Teraz jednak mecz przed własną publicznością (maksymalnie niemal trzytysięczną), więc jeżeli uda się wyciągnąć wnioski, powtórzyć dyspozycję z game 1 i wyrwać zwycięstwo, ta seria wcale nie musi szybko się zakończyć.

Bucks po pierwszym, słabym spotkaniu, w którym wygrali raptem dwoma punktami przewagi, w dodatku po dogrywce, wyraźnie wyciągnęli wnioski i w kolejnym meczu dokonali istnego blowoutu, pokonując Żary 34-punktową różnicą. Od pierwszego posiadania wychodziło im praktycznie wszystko, no, może poza rzutami zza łuku Giannisa (1/7). Grek był jednak bardzo aktywny pod koszem, skąd zdobył 20 z 31 ogólnie uzyskanych punktów, do których dołożył 13 zbiórek. Bardzo dobre 20 minut rozegrał także Bryn Forbes, który przez ten czas uzyskał 22 oczka, popisując się 67-procentową skutecznością z gry. Koziołki wreszcie realizowały założenia taktycznie po obu stronach parkietu, odcinając najlepsze jak dotąd punkty rywali i sprawnie posługując się piłką w fazie posiadania. Pomimo faktu, że Giannis Antetokounmpo jest czołową postacią tej ekipy, ma ona naprawdę szeroką ławkę i spory potencjał i jeżeli dobrze ze sobą współgra, staje się piekielnie trudnym rywalem dla każdego. Czy uda jej się jednak przełożyć formę z game 2 na pierwszy mecz wyjazdowy? Przekonamy się o tym już niebawem.

Co typuję?

Szanse na zwycięstwo jednej, bądź drugiej ekipy bukmacherzy szacują niemalże równo, delikatnie wskazując na zespół gości. Bucks dysponują sporym potencjałem, który pokazali w poprzednim meczu, jednakże Heat potrafi być naprawdę groźne, zwłaszcza na własnym parkiecie. W związku z tym nie zdecyduję się tutaj wybrać ewentualnego zwycięzcy tego spotkania. Analizując potencjalny scenariusz, zakładam jednak, że mecz może toczyć się pod dyktando grającej raczej defensywną i powolną w ataku koszykówkę ekipy gospodarzy. Żary raczej nie będą chciały zbytnio forsować tempa, aby zapobiec szybkim atakom rywali i uważam, że bardziej będzie im zależało na ograniczaniu ofensywy Koziołków, aniżeli na szybkim zdobywaniu punktów. Bucks z kolei potrafią również dobrze zorganizować się w obronie, więc uważam, że warto będzie tutaj pójść w under punktowy gości, w linii 112,5 punktu, wystawionej przez bukmachera Totolotek. Spośród wszystkich pięciu rozegranych w tym sezonie meczów z Bucks tylko raz udało im się przekroczyć taką linię, więc sądzę, że dziś, w obliczu game 3 play-offów i raczej ostrożnej gry, będzie im o to ciężko.

Totolotek
1,87
Heat poniżej 112,5 punku

Koszykarskie typy na Zagranie

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Los Angeles Lakers vs Phoenix Suns

(stan rywalizacji: 1-1)

Przenosimy się teraz do Staples Center w Los Angeles, gdzie o godzinie 4:00 czasu polskiego miejscowi Lakers zmierzą się w trzecim pojedynku serii z Phoenix Suns i powalczą o wyjście na prowadzenie. Z poprzedniego starcia górą wyszli zawodnicy z Miasta Aniołów, choć w sezonie zasadniczym dwa z trzech meczów wygrała ekipa Słońc.

Obrońcy tytułu mistrzów NBA wskutek kontuzji Anthony’ego Davisa oraz LeBrona Jamesa w drugiej połowie sezonu zasadniczego znacznie obsunęli się w tabeli konferencji zachodniej i do play-offs musieli dostawać się przez turniej play-in. Ostatecznie udało się tego dokonać, a rozstawieni z siódemką Jeziorowcy mierzą się teraz z Suns. Pierwsze dwa pojedynki pokazały, że podopieczni Franka Vogela potrzebują jeszcze trochę czasu na powrót do optymalnej formy. Lakers jeżeli są w pełni zdrowi, wyrastają na faworytów do boju o najwyższe laury, co pokazał drugi mecz w Arizonie. Wówczas drużyna z LA zagrała bardziej fizycznie, aniżeli w pierwszym meczu, osiągnęła przewagę na tablicach, a także skutecznie broniła linii rzutów za trzy punkty. Wspomnianego czasu na uzyskanie optymalnej formy jest jednak mało, ponieważ w przypadku popełnienia błędu seria może szybko wymknąć się spod kontroli. Lakers mają jednak ten komfort, że przełamali rywala i to teraz oni mają przewagę własnego parkietu.

Drużyna z Arizony występuje w play-offach po raz pierwszy od sezonu 2009/10. Dla ogromnej większości jej zawodników jest to więc pierwszy w karierze udział w fazie postseason, co może skutkować brakiem doświadczenia, które często okazuje się niezbędne do osiągnięcia sukcesu. Widać było to w drugim meczu bieżącej serii, który wymknął się z rąk koszykarzom Monty’ego Williamsa w dużej mierze właśnie przez brak zimnej krwi i niewłaściwe decyzje w kluczowej fazie spotkania. Dodatkowo okazuje się, że zderzenie Chrisa Paula z LeBronem Jamesem ma większe skutki, niż na początku się wydawało i rozgrywającemu Słońc ewidentnie dokucza bolące ramię. Nieco zablokował się także Devin Booker, który nie trafił w ostatnim meczu ani jednego rzutu zza łuku. Niemniej jednak jest to drużyna grająca bardzo zorganizowaną koszykówkę i jeżeli uda jej się opanować emocje, ma szansę na wyrzucenie za burtę aktualnych mistrzów.

Co typuję?

Eksperci w roli faworytów postrzegają tutaj ekipę Lakers. Biorąc pod uwagę fakt, że w końcu grają oni w pełnym składzie, a dwa podstawowe elementy układanki trenera Vogela (czyli LeBron oraz AD) wracają do optymalnej dyspozycji, nie powinno to nikogo dziwić. Osobiście jednak uważam, że nawet patrząc przez pryzmat utraconej przewagi własnego parkietu, nie należy tutaj skreślać Słońc i nie powiedzieli oni jeszcze ostatniego słowa. Nastawiam się tutaj na twardy, underowy, wręcz oldschoolowy pojedynek, a zakład, jaki tutaj proponuję to poniżej 212,5 punktu w meczu. Rywalizacja między oboma zespołami jest naprawdę zacięta, więc uważam, że oba zespoły skupią się przede wszystkim na twardej obronie, co zapewne poskutkuje niskim wynikiem. Tak było w poprzednich dwóch starciach, więc liczę na to, że i tym razem będzie podobnie. Przypominam jeszcze o naszym kodzie promocyjnym do Totolotka, u którego dziś gramy. Życzę powodzenia!

Totolotek
1,70
poniżej 212,5 punktu

SPECJALNA PROMOCJA DLA CZYTELNIKÓW ZAGRANIE.COM – Totolotek zakład bez ryzyka do 150 PLN

  1. Oferta obowiązuje od dnia 15.04.2021 do dnia 31.05.2021 i dotyczy wyłącznie użytkowników zarejestrowanych w czasie trwania promocji przez link dla strony Zagranie.com i po użyciu kodu promocyjnego.
  2. Użytkownik musi postawić swój pierwszy zakład w terminie nie dłuższym niż 5 dni od dokonania pierwszego depozytu.
  3. Pierwszy kupon musi zostać zagrany (po dokonaniu weryfikacji, wpisaniu kodu “724PLN” i pierwszej wpłacie) za stawkę w kwocie odpowiadającej równowartości pierwszej wpłaty o wartości wynoszącej dokładnie 50 PLN lub 100 PLN lub 150 PLN.
  4. Promocja obejmuje kupon pojedynczy lub AKO.
  5. Trafiłeś kupon? Środki z wygranej są Twoje! Przegrałeś…?
  6. W przypadku przegranego zakładu, graczowi przysługuje zwrot stawki za ten zakład (do max. kwoty 150 PLN) w postaci kodu bonusowego w kwocie wynoszącej odpowiednio 50 PLN, 100 PLN lub 150 PLN
  7. Aby otrzymać zwrot w postaci bonusu użytkownik zobowiązany jest wysłać mail na adres pomoc@totolotek.pl w treści podając swój adres email użyty przy rejestracji konta, a w tytule maila „Zakład bez ryzyka – Zagranie”.
  8. Jeżeli zakład spełnia warunki promocji “Zakład bez ryzyka” otrzymasz kod bonusowy max. w ciągu 48 godz.
  9. Bonus podlega jednokrotnemu obrotowi po kursie 2.00 w terminie 30 dni od jego aktywacji.
  10. Zakład objęty promocją musi zostać rozliczony jako przegrany najpóźniej do 31.05.2021 do godz. 23:59.

kupon double nba, 27.05.2021

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Obrazek w tle: fot. Adam Starszynski / PressFocus

Zaloguj się aby dodawać komentarze