Kolejny dzień i kolejny trafiony typ! Miniony weekend był dla nas perfekcyjny i udało nam się zanotować 100% skuteczności. Chociaż przyznam, że nie w taki sposób wyobrażałem sobie wczorajszy under Lebrona. Cóż, ale najwidoczniej szczęście sprzyja lepszym. Dzisiaj zostanie rozegranych 6 meczów, na które mam dla Was dwie propozycje. Tym razem walczymy o potrojenie stawki. Do dzieła!

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna.

Nie masz konta w Totolotku?  Zarejestruj się i odbierz darmowe 25 PLN w ramach bonusu Totolotka!

 Totolotek bonus – dowiedz się więcej!

ODBIERZ 25 PLN

Bonus Totolotka to jedna z najlepszych ofert dla nowych graczy. Dowiedz się więcej o bonusie Totolotka i skorzystaj z okazji:

Totolotek bonus – czytaj dalej

Zdarzenie: handicap Philadelphia 76ers – New York Knicks -11.5/+11.5

Typ: Philadelphia 76ers

Kurs: 1.85

Jeszcze do niedawna kibice New York Knicks mogli się łudzić, że ich ukochany klub awansuje do playoffów. Szczególnie początek sezonu był bardzo udany i Knickerbockers grali lepiej niż oczekiwano. Po oddaniu Carmelo Anthony’ego do Oklahoma City Thunder mieli być jednym z najgorszych zespołów Wschodu, ale za sprawą świetnego Kristapsa Porzingisa awans do ósemki wydawał się całkiem realny. Przez pewien czas Madison Square Garden była miejscem nie do zdobycia – Knicks byli w stanie wygrać we własnej hali z każdym. Z drugiej strony ich postawa na wyjeździe pozostawiała wiele do życzenia i playoffy coraz bardziej się oddalały. Teraz ta perspektywa jest już nieosiągalna i to można powiedzieć ze 100% pewnością. Dlaczego? Przez kontuzję Łotysza. Bo bez niego New York są fatalni i pozostaje im walczyć jedynie o największą ilość piłeczek w drafcie.

Porzingis zerwał sobie więzadło ACL w kolanie i w tym sezonie już nie zagra. Ten fakt może rzutować nie tylko na te rozgrywki, ale też i przyszłe, bo możemy uznać, że luty przyszłego roku jest realną datą jego powrotu. Oby ta kontuzja nie przekreśliła całej kariery wielkiego talentu z Europy. Medycyna poszła do przodu i nie jest to na pewno wyrok koszykarskiej śmierci. Pamiętajmy jednak, że mówimy o 221-centrymetrowym olbrzymie. W tym przypadku rehabilitacja może być nie tak efektywna i może nigdy nie wrócić do 100% sprawności (odpukać). Szkoda, bo Kristaps straci bardzo ważny rok w swoim rozwoju. Rok, w którym uczył się, jak być liderem.

Nie ma Porzinigsa i nie ma też Knicks. Taka jest prawda. Po kontuzji swojej gwiazdy jeszcze nie wygrali i mają aktualnie passę 6 porażek z rzędu. Jego absencja jest najbardziej widoczna po atakowanej stronie parkietu. Jeśli odrzucimy wczorajsze starcia z Indiana Pacers (przegrane przez New York 113-121), to w pięciu ostatnich meczach podopieczni Jeffa Hornaceka zdobywali przeciętnie zaledwie 87.2 punktów. Dramat. Dla porównania najgorsi w tym względzie w tych rozgrywkach Sacramento Kings mają średnio o ponad 11 oczek więcej. Tak, wiem, że co to 5 spotkań do 55, ale chciałem Ci pokazać, jak to źle wygląda na tle innych ekip. Dla Knicks będzie to back to back, więc patrząc na ich ograniczone możliwości kadrowe, nie powinniśmy zobaczyć cudownej odmiany.

Philadelphia 76ers jest na zupełnie innym biegunie. Szóstki w końcu mają do dyspozycji pełny skład, wzmocnili się Marco Belinellim, a do tego Joel Embiid dostał zielone światło do występów w pojedynkach dzień po dniu. Szóstki znajdują się aktualnie na ósmym miejscu w Konferencji Wschodniej z bilansem 28-25 i wszystko wskazuje, że po latach Procesu wrócą do playoffów. Na dobrą sprawę ich jedynym rywalem w tym wyścigu są Detroit Pistons, którzy nie wyglądają dobrze i pozyskanie Griffina nie robi aż takiej różnicy.

Philadelphia jest w trakcie 4-meczowej serii domowej i pierwsze trzy spotkania (przeciwko Wizards, Pelicans i Clippers) zwyciężyła średnio różnicą 15 punktów. Jak widać, nie byli to chłopcy do bicia, tylko ekipy walczące o awans do ósemki. 76ers są mocni u siebie i na własnym parkiecie mają bilans 16-9 i mają aktualnie passę 10 zwycięstw u siebie. W każdym z siedmiu ostatnich meczów w domu byli w stanie pokryć handicap. Dla porównania Knicks w halach rywali mogą pochwalić się zaledwie 7 zwycięstwami w 30 starciach. Nic nie wskazuje, żeby ta tendencja miała się dzisiaj odmienić.

Spójrzmy jeszcze na bezpośrednią rywalizację. 76ers mają bilans 5-0 przeciwko Knicks, jeżeli weźmiemy pod uwagę spread. Nie widzę, jak goście mogą dzisiaj zagrozić rozpędzonej Philadelphii, zwłaszcza na wyjeździe. Dodanie Belinelliego (średnio 1.8 celnych trójek przy skuteczności 37.2%) powinno poprawić znacznie spacing obok Embiida i Simmonsa i powinno im się grać zdecydowanie łatwiej przy większej przestrzeni. Typuję pewną wygraną Szóstek i dlatego stawiam na handicap w stronę Philadelphia 76ers.

Do analizy użyłem Darmowy Skarb Kibica NBA przygotowany przez naszą redakcję. Żeby mieć jak największe szanse na celny typ, warto przyjrzeć się dokładnie drużynom, ich wynikom, statystykom itd. Dzięki temu zmaksymalizujemy szansę na zysk.

Zdarzenie: Utah Jazz – San Antonio Spurs: suma punktów poniżej/powyżej 201.5

Typ: poniżej

Kurs: 1.85

Spotkanie dwóch czołowych defensyw NBA, w którym jeden zespół wystąpi bez swoich gwiazd, a drugi będzie zmęczony.

Zacznijmy od San Antonio Spurs, w końcu to starsi panowie i należy im się szacunek.

Ostatni typ na Spurs okazał się celny. Tak, jak myślałem, rozpoczęli świetnie starcie z Golden State Warriors i triumfowali w pierwszej kwarcie. Oczywiście później (tak, jak się spodziewałem) mistrzowie NBA, odrobili straty, pewnie wygrywając.

Podopieczni Grega Popovicha dysponują drugą defensywną ligi (jeśli weźmiemy pod uwagę efektywność), jedynie za Boston Celtics. Ostrogi tracą najmniej punktów, ale w przeliczeniu na 100 posiadań wypadają gorzej od Celtics, bo grają w wolnym tempie – przedostatnim w NBA. Przekłada się to bezpośrednio także na drugą stronę boiska, gdzie zawodnicy z San Antonio zdobywają średnio 101.5 punktów, co jest dopiero 27. wynikiem. Jak ich krótko scharakteryzować? Zespół z systemem, który świetnie broni, nie spieszy się, przez co nie zdobywa dużo punktów.

W dzisiejszym spotkaniu atak może funkcjonować jeszcze gorzej, bo poza grą będą LaMarcus Aldridge, Tony Parker, Dejounte Murray i oczywiście Kawhi Leonard. Skupmy się jednak na Aldridge’u, bo to on jest w tych rozgrywkach centralnym punktem tego teamu. Kiedy jest na parkiecie, Spurs mają efektywność ofensywną na poziomie 109.8, a kiedy siedzi na ławce (lub jest poza składem) to wskaźnik ten spada do zaledwie 103.7. 6.1 punktów różnicy. Paradoksalnie defensywa bez niego funkcjonuje lepiej (o 3 punkty na 100 posiadań). To LaMarcus jest centralnym punktem ataku stworzony przez Grega Popovicha i jego nieobecność da się na pewno we znaki Ostrogom.

Przejdźmy teraz do Utah Jazz, którzy są ostatnio w kapitalnej dyspozycji. Jazzmani zwyciężyli w 9 meczach z rzędu i ich awans do playoffów wydaje się coraz bardziej realny. Warto docenić defensywę podopiecznych Quina Snydera w trakcie tej serii –rywale aż 6 razy nie zdołali przekroczyć 100 punktów.

Spójrzmy jeszcze na bezpośrednią rywalizację obu ekip. W 10 z ostatnich 13 pojedynków w Utah padał under. Według mnie dzisiaj zobaczymy podobny wynik.

Patrząc na absencje w Spurs, świetną postawę Jazz logiczne byłoby stawianie handicapu w stronę gospodarzy. Ale każda seria musi się kiedyś skończyć i San Antonio wydają się idealnym teamem, żeby to zrobić. Wynik dla mnie jest wielką niewiadomą, tym bardziej że Jazz będą w back to backu. Jednak w tym starciu dwóch defensywnych zespołów myślę, że nie zobaczymy dużej ilości oczek. Greg Popovich na pewno zrugał swoich zawodników po 122 punktach rzuconych przez Warriors i jego koszykarze będą dziś chodzić jak szwajcarskie zegarki. Z drugiej strony będzie im brakowało talentu w ataku, szczególnie bez Aldridge’a. Dlatego stawiam na under.

Tak wygląda gotowy kupon. Tym razem ze stówki mamy do wygrania 300 PLN, co daje 200% włożonej kwoty. Weekend był dla nas szczęśliwy i jestem przekonany, że poniedziałek (najlepszy dzień tygodnia) będzie taki sam. Piszcie w komentarzach, co sądzicie o moich typach.

Powodzenia!