Czołowe ligi nie zwalniają tempa i w środku tygodnia rozgrywają kolejki ligowe. We wtorek na Camp Nou Barcelona podejmie Eibar. Goście przyjeżdżają do stolicy Katalonii z małymi szansami, jednak w ubiegłym sezonie, gdy Barca rywalizowała z Realem o mistrzostwo, sprawili gospodarzom sporo problemów. Katem zespołu rywali jest Leo Messi, który w ostatnich pięciu spotkaniach zdobył z tym przeciwnikiem przynajmniej jedną bramkę, a łącznie ma ich osiem.

Planujesz obstawiać to spotkanie u swojego bukmachera? A może nie jesteś zadowolony z usług  danego operatora i szykujesz się na zmiany? Sprawdź naszą opinię o Fortunie – jednym z najlepszych polskich bukmacherów!

Fortuna opinie – dowiedz się więcej

FC Barcelona

Początek sezonu w wykonaniu Barcelony zapowiadał się na katastrofę. Zostali przeżuci i wypluci przez madryckiego potwora. Już dawno nie było tak ogromnej dysproporcji między tymi zespołami, jednak Duma Katalonii mocno odczuła odejście Neymara. Dwa prawe proste, które wyprowadził Real trochę ocuciły zarząd i zmobilizowały do pracy. Na stół wyłożona pokaźną gotówkę i do szatni przyszli Ousmane Dembele, Paulinho. Wcześniej klepnięte zostały ruchu Deulofeu czy Semedo. Francuski skrzydłowy miał fajne wejście do sezonu, ale już ma zaplanowany urlop przymusowy, gdyż doznał kontuzji, która wykluczy go z gry na cztery miesiące. Teoretycznie wybrał los wybrał zły moment, jednak mogło być gorzej. Przez fazę grupową Barca i tak przejdzie bez żadnego bólu, a Ousmane wróci akurat na najważniejsze momenty, bo prawdziwa gra zaczyna się mniej więcej. Transfer Paulinho był wyśmiewany na starcie, ale na tą chwilę dobrze odnalazł się w nowej drużynie. Z pewnością rozstrzygający gol w rywalizacji z Getafe mocno mu pomoże, bo zespół obdarzy go większym zaufaniem. Największy bum na ten moment wywołał młody Portugalczyk Nelson Semedo, od którego fani nie wymagali zbyt dużo, a on daje im ogromną nadzieję na przyszłość. Zawodnik z dobrym dryblingiem, szybki, ale też niezły fizycznie to idealny materiał na bocznego obrońcę Barcy. Ciekawe jak dalej potoczą się jego losy, jednak początek ma kosmiczny. Tego samego nie może powiedzieć Luis Suarez, który jest całkowicie pod formą. Na razie psuje więcej akcji niż strzela goli. Jest to nie do pomyślenia w przypadku takiego snajpera. Dla mnie to najwyższy światowy poziom numerów dziewięć wraz z Lewandowskim, wszyscy inni są półkę niżej, ale na ten moment El Pistolero znacząco spuścił z tonu. Być może przydałby u się odpoczynek i popatrzenie na grę kolegów z boku, a na Messiego z pewnością warto. Argentyńczyk od początku obecnej kampanii szaleje. Do tej pory zdobył osiem bramek w siedmiu spotkaniach. Pięć w lidze, dwa w Champions League przeciwko Buffonowi i gol w Superpucharze. Szansa na powiększenie dorobku przeciwko Eibarowi jest wielka, ponieważ to jeden z jego ulubionych rywali. W pięciu ostatnich meczach z  tym przeciwnikiem zdobywał przynajmniej jedną bramkę. Łącznie w rywalizacjach z Los Armeros ma osiem trafień na koncie. W ostatniej kolejce ubiegłego sezonu dwukrotnie pokonał bramkarza Eibar i pomógł zespołowi wrócić do meczu.

Czas na drugi garnitur?

Do tej pory Barcelona zdobyła 11 goli, tracąc przy tym tylko jednego. Taki bilans daje im 12 punktów i spokojne prowadzenie w ligowej tabeli. Być może w takim wypadku Ernesto Valverde zdecyduje się na odświeżenie swojego drugiego garnituru i wypuści w ruch rezerwowych, bo ostatnimi czasy pokazują, że na taką szansę zasługują. Pierwszym przykładem z brzegu jest Denis Suarez. Młody Hiszpan popisał się kapitalnym golem przeciwko Getafe, podobnie jak Paulinho. Ci piłkarze powinni w nagrodę dostać okazję do zaprezentowania swoich umiejętności, bo trzeba pamiętać, że natłok meczów w najbliższych dniach jest ogromny, a ten kto nieumiejętnie zarządza kadrą później bardzo cierpi. Skład może zmienić się w 95% procentach, jednak pewniakami do gry są Messi i Suarez. Pierwszy z nich ma zamiar śrubować swój strzelecki dorobek, natomiast drugi chce w końcu się przełamać. Owszem trafił do siatki w rywalizacji derbowej z Espanyolem, jednak chyba wszyscy fani Barcy zgodzą się, że jest strasznie pod formą i potrzebuje takich spotkań, żeby nastrzelać słabszym rywalom. Spotkanie domowe z Eibar wydaje się idealnym pomysłem, gdyż będzie to jego jubileuszowy 100 mecz i do tej pory z tym rywalem grał pięć razy i strzelił sześć goli.

SD Eibar

Eibar to drużyna, która występuje w La Liga (wcześniej Primiera Division) od sezonu 2014/2015. W pierwszym roku gry na najwyższym poziomie teoretycznie zasłużyli na spadek, jednak praktycznie utrzymali się dzięki karnej degradacji Elche. Obecną kampanię rozpoczęli przyzwoicie, w czterech spotkaniach zgromadzili sześć punktów i zajmują miejsce w środku tabeli. Latem doznali sporego osłabienia, gdyż do Newcastle przeniósł się ich najlepszy defensor Florian Lejeune. Francuz scalał ze sobą linię obrony, dzięki czemu zapewnili sobie spokojne utrzymanie, kończąc sezon na 10 miejscu. Najlepszym strzelcem zespołu został Sergio Enrich, który w klasyfikacji kanadyjskiej wyglądał wyśmienicie. 11 goli i 7 asyst to jego dorobek, a patrząc przez pryzmat drużyny, w której występuje jest to kapitalny rezultat. W tym sezonie jeszcze nie trafił do siatki, ale gdy wróci do formy to znowu powinien być kluczowym graczem w układance Jose Luisa Mendilibara. Jednym z najciekawszych piłkarzy, który reprezentuje barwy Eibaru jest Bebe. Słynny już Portugalczyk, za którego Manchester United zapłacił 10 mln funtów, a gdzie go wypatrzyli? Uwaga hit, na Mistrzostwach Świata dla bezdomnych. Jak początkowo zakładano okazał się niewypałem transferowym, jednak futbol lubi takie historie. Obecnie stał się bardziej skrzydłowym niż napastnikiem, ale nadal jego gra wygląda cieniutko. Największe zagrożenie ze strony Eibaru może płynąc od Inuiego, który w ostatniej rywalizacji strzelił Dumie Katalonii dwa gole. Niestety z powodu kontuzji nie zagra gwiazda zespołu Pedro Leon. Drużyna Mendilibara z pewnością postawi na mocną grę defensywną w oparciu o dobrą taktykę(autobus) i szybkie kontry. Nie mają innego wyjścia.

Statystyki:

  • Oba zespoły mierzyły się do tej pory sześć razy. Za każdym razem górą była Barcelona.
  • W ubiegłym sezonie Katalończycy zdobyli dwukrotnie cztery gole w rywalizacjach z Eibarem.
  • Barcelona notuje serię pięciu wygranych z rzędu.
  • Eibar nie zremisował żadnego z ostatnich ośmiu spotkań.
  • Suarez i Messi grali z tym rywalem w pięciu meczach. Pierwszy zdobył sześć, a drugi osiem bramek.

Przewidywane składy:

Barcelona: ter Stegen – Semedo, Pique, Umtiti, Alba – Rakitic, Busquets, Iniesta – Messi, Suarez, Deulofeu

Eibar: Dmitrovic – Capa, Oliveira, Galvez, Angel – Pena, Escalante, Dani Garcia, Inui – Charles, Kike Garcia

Nie zagrają: 

Barcelona: Dembele, Rafinha (kontuzje)

Eibar: Yoel, Rico, Leon, Alejo (kontuzje)

ForBET odbierz bonus

Co obstawiać?

Przechodząc do typu na to spotkanie, stawiam na zwycięstwo Barcelony z handicapem 0:2. Duma Katalonii regularnie niszczy tego przeciwnika i nie widzę innej możliwości niż kolejna masakra na Camp Nou. Jedyna szansa Eibaru jest taka, że Valverde wystawi 11 graczy rezerwowych, ale na to się nie zapowiada, bo Messi i Suarez mają pewny plac, a ta dwójka wystarczy żeby zniszczyć ich obronę. Kurs ForBET na to zdarzenie wynosi 1.75.