SAS kolejny raz bez zwycięstwa? Gramy z NBA o 217 PLN

Devin Vassell oraz Victor Wembanyama; NBA; 04.01.202

Wczoraj zabrakło jedynie jednego punktu Jakoba Poeltla! Wędka o tyle bolesna, że mój bohater w drugiej połowie meczu nie zdobył ani jednego oczka, które pozwoliłoby na osiągnięcie profitu! Mówi się trudno i idzie się dalej! Dziś w NBA jedynie dwa starcia, więc skorzystam z okazji i zagram coś z każdego dzisiejszego pojedynku. W pierwszej kolejności wybiorę się do San Antonio, gdzie Spurs powalczy o zwycięstwo z Milwaukee Bucks. Na dokładkę dobieram starcie pomiędzy Golden State Warriors a Denver Nuggets. Czy liderzy poprowadzą swoje zespoły w walce o zwycięstwo? Czy zobaczymy dwa overowe widowiska? Przekonamy się już dziś w nocy, a w tym momencie zapraszam na moją dzisiejszą koszykarską analizę! Let’s go!

tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie
Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:
pokaż szczegóły ukryj szczegóły

San Antonio Spurs – Milwaukee Bucks: typy i kursy bukmacherskie (05.01.2024)

San Antonio Spurs to wciąż najgorszy zespół Konferencji Zachodniej! Podopieczni Gregga Popovicha nie są jednak najgorszą organizacją w NBA, bo w tym klasyfikacji ustępują Detroit Pistons! Pięć zwycięstw to marny dorobek SAS. Już chyba każdy zdaje sobie sprawę, że San Antonio czeka kolejna walka o przyszłoroczny pick numer jeden, choć tym razem nie ma już takiego ciśnienia, jak w przypadku walki o Victora Wembanyame. Gregg Popovich w dalszym ciągu stawia na rozwój swoich młodych podopiecznych. Ci odpłacają się jednak kolejnymi porażkami i kilkoma momentami godnymi uwagi, gdy coś w tej drużynie zaczyna przypominać dobrą koszykówkę. Swoje pięć minut w tym sezonie miał Victor Wembanyama, który do końca sezonu będzie walczył o nagrodę najlepszego pierwszoroczniaka z Chetem Holmgrenem. W tym momencie w notowaniach delikatnie przegrywa z koszykarzem Oklahomy City Thunder, więc Francuz musi się wziąć do pracy, by przekonać do siebei ekspertów! Na koniec tylko dodam, że San Antonio Spurs w dwudziestu pięciu ostatnich pojedynkach zainkasowało dokładnie dwa zwycięstwa. Jednym słowem — fatalnie!

W poprzednim meczu San Antonio Spurs było o osiem oczek gorsze od Memphis Grizzlies! Porażka była oczywiście liczona w stratach, w końcu to Niedźwiadki były faworyzowane w tym starciu. Warto jednak podkreślić, że podopieczni Gregga Popovicha pokazali się z naprawdę dobrej strony! Nie zabrakło tym razem dobrych decyzji na rozegraniu, a jedynie skuteczności z gry oraz z linii rzutów osobistych. Najlepiej zaprezentował się Victor Wembanyama, który pokusił się o dwadzieścia punktów oraz siedem zbiórek. Akompaniował mu Keldon Johnson, który popisał się dziewiętnastoma oczkami, sześcioma reboundami oraz czterema kluczowymi podaniami. Julian Champagnie popisał się dwunastoma punktami, czterema zbiórkami oraz dwiema asystami. Również Jeremy Sochan zakończył mecz z dwunastoma oczkami. Punkt mniej wpadło na konto Devina Vassella, który zebrał jeszcze dwie piłki oraz rozdał trzy asysty. Dziesięć punktów dorzucił jeszcze Blake Wesley. Czy San Antonio Spurs zaskoczy dziś Milwaukee Bucks?

San Antonio Spurs vs Milwaukee Bucks

KTO WYGRA?
SAN ANTONIO SPURS 17%
MILWAUKEE BUCKS 83%
24+ Głosy
Oddaj swój głos:
  • SAN ANTONIO SPURS
  • MILWAUKEE BUCKS

Koziołki to w tym momencie druga siła Konferencji Wschodniej! Na koncie Milwaukee Bucks znajdują się dwadzieścia cztery zwycięstwa oraz dziesięć porażek. Warto jednak podkreślić, że ostatnie dni były dla podopiecznych Adriana Griffina naprawdę trudne! W pięciu kolejnych potyczkach udało im się ograć jedynie Brooklyn Nets oraz Cleveland Cavaliers. Dwukrotnie natomiast lepsi okazali się gracze z Indiany Pacers, którzy w obu przypadkach dość gładko poradzili sobie z Koziołkami z Wisconsin! Milwaukee Bucks może jednak czuć się spokojne o swój bezpośredni udział w NBA Play-offs. Musi dość do jakiegoś niewyobrażalnego spadku formy liderów Bucks, by Koziołki spadły poza pierwsze sześć miejsc. Zresztą na ten moment Milwaukee ma przewagę pięciu zwycięstw nad siódmymi graczami Cleveland Cavaliers.

W poprzednim meczu po raz kolejny Indiana Pacers okazała się katem dla podopiecznych Adriana Griffina! Koziołki pozwoliły rywalom na zdobycie solidnej przewagi podczas trzeciej kwarty. W dodatku sami nie potrafili wskoczyć na poziom skuteczności prezentowanej przez przeciwników z Indianapolis. Do tego doszły błędy własne, kiepska celność na linii rzutów osobistych i zdecydowanie brak planu na powstrzymanie Tyrese Haliburtona! Nie pomógł Giannis Antetokounmpo, który zainkasował dwadzieścia sześć punktów, jedenaście zbiórek oraz osiem asyst. Damian Lillard pokusił się o dwadzieścia trzy oczka, dwa reboundy oraz pięć kluczowych podań. Khris Middleton zakończył mecz z dziewiętnastoma punktami, sześcioma zbiórkami oraz siedmioma asystami. Brook Lopez zdobył tego wieczoru szesnaście oczek oraz pięć reboundów. MarJon Beauchamp dorzucił od siebie jeszcze dwanaście punktów. Czy Milwaukee Bucks gładko przejedzie się po San Antonio Spurs?

Co typuję w tym spotkaniu?

Najlepsze typy NBA wychodzą w BetBuilderze, dlatego dziś skorzystam z tej cudownej opcji! Przypomnę, że mam dla Ciebie kod promocyjny Forbet, dzięki któremu będziesz mógł skorzystać z ciekawych bonusów na start! Dziś w pierwszej kolejności celuję w minimum piętnaście punktów Devina Vassella! Skąd taki pomysł? Koszykarz San Antonio Spurs średnio w tym sezonie inkasuje nieco ponad osiemnaście punktów na mecz. Dzisiejszy próg łamał siedemnaście razy w dwudziestu ośmiu występach, co oczywiście nie jest wybitnym rezultatem. Trzeba jednak pamiętać, że Gregg Popovich bardzo rotuje składem, przez co spora część underowych wyników Devina kręciła się w okolicy trzynastu czy czternastu punktów. Dziś idę w kierunku logiki i matchupowi. Mam nadzieję, że obejdzie się bez zbędnego blowoutu, który pokrzyżowałby moje dzisiejsze plany. Vassell może dziś wykorzystać słabości defensywy Bucks, która nie błyszczy w tym sezonie. Koziołki pozwalają na sporą ilość punktów straconych, co w poprzednich sezonach się nie zdarzało zbyt często. W dodatku sam bohater zakładu w trzech ostatnich bezpośrednich konfrontacjach z Milwaukee Bucks bez problemu notował na swoim koncie przynajmniej piętnaście punktów. W moim odczuciu Devin powinien dziś zainkasować over na wskazanym przeze mnie poziomie!

Dorzucam do tego minimum dwadzieścia pięć punktów, zbiórek oraz asyst Victora Wembanyamy! Skąd taki pomysł? Wydaję mi się, że jest to bezpieczna granica, którą pierwszoroczniak powinien dziś pokryć bez najmniejszego problemu. Francuz w tym sezonie średnio inkasuje dziewiętnaście punktów, dziesięć zbiórek oraz trzy asysty na mecz. Dzisiejszy próg łamał dwadzieścia jeden razy w dwudziestu dziewięciu występach. Większość linii zapewne pokryje dziś samą zdobyczą punktową, choć nie ukrywam, że jestem ciekaw jego pojedynku na desce przeciwko Giannisowi Antetokounmpo. Victor w czterech ostatnich starciach bez problemu inkasował over na wskazanym przeze mnie poziomie. Warto tutaj podkreślić jeszcze wpływ własnej hali na grę Wembanyamy, który w San Antonio średnio inkasuje blisko trzydzieści sześć punktów, zbiórek oraz asyst (w momencie gdy spędzał na parkiecie minimum dwadzieścia pięć minut)! Do tego dochodzi kiepska defensywa Koziołków, która pozwala na znacznie wyższe wyniki P+R+A centrów aniżeli w przypadku innych ekip. W moim odczuciu warto dziś pójść w kierunku overu podstawowych trzech statystyk Victora Wembanyamy! Bym zapomniał o ważnym fakcie, Victor obchodzi dziś urodziny, więc z pewnością będzie chciał sobie zrobić dobry prezent urodzinowy!

Devin Vassell minimum 15 punktów + Victor Wembanyama minimum 25 punktów+zbiórek+asyst
Kurs: 1,51
Zagraj!

Baner grupa NBA

Golden State Warriors – Denver Nuggets: typy i kursy bukmacherskie (05.01.2024)

Jeszcze sezon temu podniecałbym się tym spotkaniem już na kilka godzin przed pierwszą syreną. W tym sezonie jest jednak zupełnie inaczej, a wszystko ze względu na postawę Golden State Warriors, które potrzebuje pokoleniowej zmiany! Starzy koszykarscy wyjadacze powoli nie wytrzymują tempa gry młodzieży, a ich stare zagrywki są już znane każdemu obrońcy w NBA. Brakuje w tej drużynie również takiego błysku, czegoś nieprzewidywalnego, więc nic dziwnego, że Steve Kerr powoli zaczyna kombinować z wyglądem pierwszej piątki! W tym momencie Golden State Warriors to dopiero jedenasty zespół Konferencji Zachodniej. W dalszym ciągu mają oni na swoim koncie ujemny bilans zwycięstw, a w pięciu kolejnych pojedynkach zainkasowali jedynie dwa zwycięstwa. Ostatnio udało im się wygrać z Orlando Magic, choć było to w pełni zwycięstwo Stephena Curry’ego, który odpalił swoją najlepszą dyspozycję! The Dubs mają wciąż jednak problemy na zbiórkach, gdzie nie potrafią zbudować sobie żadnej przewagi. Na szczęście w tej drużynie wciąż grasuje Stephen Curry, który tym razem zafundował rywalom z Orlando aż trzydzieści sześć punktów, dwie zbiórki oraz sześć asyst. Akompaniował mu Jonathan Kuminga, który popisał się dziewiętnastoma oczkami, sześcioma reboundami oraz czterema kluczowymi podaniami. Klay Thompson pokusił się o piętnaście punktów, trzy zbiórki oraz dwie asysty. Chris Paul tym razem zadowolił się dwunastoma oczkami, dwoma reboundami oraz czterema kluczowymi podaniami. Po dziesięć punktów dołożył jeszcze Andrew Wiggins, Brandin Podziemski, oraz Trayce Jackson Davis. Czy Golden State Warriors pokusi się o zwycięstwo z obrońcami tytułu?

Denver Nuggets to w tym momencie trzecia siła w Konferencji Zachodniej! W dziesięciu kolejnych spotkaniach udało im się wygrać aż osiem razy, co nie powinno być dla nikogo sporym zaskoczeniem. Wszystko w tej drużynie śmiga tak, jak należy! Mam nawet czasem wrażenie, że podopieczni Michaela Malone’a specjalnie się nie przemęczają w niektórych spotkaniach, by zostawić sobie nieco więcej sił na kolejną fazę sezonu. Ich zwycięstwa nie zawsze są imponujące, choć w ostatnim meczu bez najmniejszych problemów rozbili Charlotte Hornets aż osiemnastoma oczkami! Spotkanie bez większej historii. Pełna kontrola Denver Nuggets, choć w trzeciej kwarcie musieli się oni nieco napracować w defensywie, by stworzyć maksymalną przewagę przed rozpoczęciem ostatniej odsłony meczu. Świetne zawody rozegrał Jamal Murray, który pokusił się o dwadzieścia pięć punktów, trzy zbiórki oraz siedem asyst. Akompaniował mu Michael Porter Jr., który zainkasował dwadzieścia dwa oczka oraz zebrał osiem piłek. Piętnaście punktów dorzucił od siebie Reggie Jackson, który zdobył jeszcze cztery zbiórki oraz cztery asysty. Nikola Jokić tym razem jedynie z double double. Lider Denver Nuggets zainkasował trzynaście oczek, jedenaście reboundów oraz sześć kluczowych podań. Dziesięć punktów dorzucił jeszcze Aaron Gordon. Czy Denver Nuggets rozgromi dziś ekipę z San Francisco?

Co typuję w tym spotkaniu?

W tym meczu w pierwszej kolejności celuję w minimum dziesięć punktów Jonathana Kumingi! Skąd taki pomysł? Koszykarz Golden State Warriors średnio w tym sezonie inkasuje niecałe trzynaście oczek na mecz. Dzisiejszy próg łamał aż dwadzieścia sześć razy w trzydziestu dwóch występach, co daje nam ponad 80% skuteczności! Warto odnotować, że Kuminga korzysta z bycia startem pełnymi garściami! Jonathan bez problemu ładuje kolejne punkty rywalom, a wszystko to na bardzo dobrej skuteczności. Kuminge wyróżnia przede wszystkim aktywność pod koszem rywala. Świetnie odnajduje sobie miejsce zarówno na skrzydle, jak i pod koszem rywala. W dodatku od trzynastu spotkań nie schodzi poniżej dwucyfrowego wyniku punktowego! Gdyby tego było mało to Jonathan Kuminga rozegrał w tym sezonie już dwa pojedynki przeciwko Denver Nuggets, w których zdobywał kolejno dziesięć oraz trzynaście punktów! W moim odczuciu dziś czeka nas kolejny overowy występ koszykarza Golden State Warriors!

Na koniec dorzucam powyżej 2,5 zbiórek Jamala Murraya! Skąd taki pomysł? Jamal nie jest najlepszy zbierającym w swoim zespole, lecz bardzo regularnym, a w szczególności w ostatnim czasie. Od ośmiu spotkań nie schodzi poniżej trzech reboundów. Z początku sezonu miał sporo problemów na tablicy, co wpłynęło na niski odsetek overowych występów. Nic dziwnego zatem, że jego sezonowa średnia na ten moment to jedynie cztery zbiórki. Warto jednak wziąć pod uwagę dzisiejszy matchup, który jest dla niego wręcz idealny! Golden State Warriors ma sporo problemów na tablicy. Ze względu na swoją nie najlepszą ofensywę pozwalają na naprawdę sporo defensywnych zbiórek rywali. Warto tutaj również odnotować, że Jamal Murray w siedmiu kolejnych bezpośrednich starciach z The Dubs notował na swoim koncie przynajmniej trzy reboundy! W moim odczuciu warto dziś pójść właśnie w tym kierunku, choć oczywiście można również pograć w kierunku overu punktowego tego samego gracza! Pamiętaj, że zawsze możesz dołożyć coś do moich typów, a wszystkie najważniejsze propozycje dnia, znajdziesz na naszej stronie Zagranie w zakładce Typy Dnia! Enjoy!

Jonathan Kuminga minimum 10 punktów + Jamal Murray powyżej 2,5 zbiórek
Kurs: 1,63
Zagraj!

Kupon NBA w Forbet w dniu 04.01.2024

fot. Press Focus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze