Jak czwartek to i cztery mecze, a na dwa z nich przygotowałem analizę, w której stawiamy na młodość i kreatywność. Gotowi? To zapraszam do lektury.

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie i wykorzystaj je do obstawiania NBA!

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w styczniu: 9/15

Profit/Strata Zagranie na NBA w styczniu: +318 PLN

Zdarzenie:  liczba punktów Nikoli Jokicia w meczu Denver Nuggets – Los Angeles Clippers poniżej/powyżej 22.5

Typ: powyżej

Kurs: 1.83

Denver Nuggets są zespołem z najlepszym bilansem w Konferencji Zachodniej. Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie postawa pewnego Serba, którego nigdy nie podejrzewałbyś o bycie koszykarzem.

Nikola Jokic powinien być wymieniany w gronie głównych kandydatów do statuetki MVP: 19.2 punktów, 10.1 zbiórek, 7.5 asyst, 1.5 przechwytów i to wszystko w 31 minut na parkiecie. Trudno znaleźć drugiego takiego gracza jak Joker.  

Widać, że 23-letni Serb nie grzeszy atletyzmem i na tle tych wszystkich zawodników z NBA wygląda, jakby pomylił cukiernię z halą. Nic bardziej mylnego – Jokic to zabójca w ciele pluszowego misia.  

Najlepszy podający wśród podkoszowych? To na pewno. 7.5 asyst na mecz jako środkowy to poziom historyczny. Pokusiłbym się nawet o tezę, że Nikola to jeden z najlepszych podających bez podziału na pozycję. No, bo kto potrafi zrobić coś takiego: 

Im jesteś wyższy, tym teoretycznie masz łatwiej z podawaniem, ale znajdź mi lepszą kombinację zmysłu i warunków fizycznych. LeBron James? Ben Simmons? Ktoś jeszcze? 

Jednak mocne strony Jokicia to nie tylko asysty. Kiedy trzeba, bierze się za zdobywanie punktów. Dużą część czasu spędza pod koszem, gdzie masuje się jeden na jeden ze swoimi rywalami. Gra na obwodzie nie jest dla niego żadnym wyzwaniem i 23-latek z Somboru oddaje przeciętnie 3.5 rzutów za trzy na mecz, z czego trafia 32.6% swoich prób. Nie jest to poziom wybitny, ale ten procent pozwala mu skupić na sobie uwagę obrońców.  

Kilka z tych 27 zwycięstw jestem spokojnie w stanie przypisać Jokiciowi. Choćby końcówka pojedynku z Miami Heat i jego rzut, który nadal nie wiem, jak znalazł drogę do kosza: 

Występ z Heat Nikola zakończył z 29 punktami na koncie i jest już kolejny świetny mecz w jego wykonaniu. W pięciu spotkaniach w 2019 roku rzucał odpowiednio 19, 26, 39, 24 i 29 punktów.  

Dzisiejszy rywal Denver Nuggets to Los Angeles Clippers i myślę, że Jokic przekroczy linię wystawioną przez bukmacherów.  

Jednym z powodów jest naturalnie jego dobra forma. Drugi to okoliczności, w jakich zakończyło się poprzednie starcie tych ekip. A zakończyło się ono tak: 

https://www.youtube.com/watch?v=qT0brBdPbng

Bałkański temperament dał o sobie znać i w połowie trzeciej kwarty Serb wyleciał z boiska. Nic więc dziwnego, że ostatecznie mecz zakończył się deklasacją i gospodarze wygrali 132-111. Chcę jednak zwrócić uwagę na postawę Jokicia do czasu, gdy został wyrzucony z parkietu za dwa przewinienia techniczne.  

W 20 minut na parkiecie Nikola zdobył 19 punktów i śmiem twierdzić, że jeśli nie dwa ,,dachy”, to spokojnie przekroczyłby 30 oczek. Jego natura nie pozwoli mu też zapomnieć o tamtym pojedynku i Jokic będzie chciał się zrewanżować za porażkę. Porażkę, która w dużej części przydarzyła się przez niego, bo nie potrafił zapanować nad swoimi emocjami.  

Typuję, że Nikola Jokic znowu zadziwi nas swoim talentem i będzie gwiazdą dzisiejszego meczu rozgrywanego w Pepsi Center.  

Zdarzenie:  handicap w meczu Sacramento Kings – Detroit Pistons -5.5/+5.5

Typ: Sacramento Kings

Kurs: 1.90

Ish Smith to gość, o którym niewielu z Was ma pojęcię. Spokojnie, ja też nie jestem w stanie za wiele o nim powiedzieć, poza tym, że to filigranowy i bardzo szybki rozgrywający, który w trakcie swojej kariery zwiedził bardzo dużo klubów NBA (dokładnie 11). I Ish Smith nie gra od 7 grudnia i od ponad miesiąca Detroit Pistons stali się zespołem, który przegrywa na potęgę. W wąskim składzie Pistons każda absencja ma znaczenie, a bilans ostatnich kilku tygodni pokazuje, że nieobecność Smitha jest istotna, że hej. 

Tłoki przegrały 13 z 17 meczów i nie ma już ich w czołowej ósemce Konferencji Wschodniej (bilans 17-22). Wszystko wraca do normy i Pistons znowu są jednym z najmniej interesującym teamów w lidze. 

Poprzednia noc, jak się pewnie domyślasz, to kolejna porażka drużyny z Detroit. Tym razem lepsi okazali się Lakers, wygrywając 113-100 i to bez LeBrona Jamesa. Katem Tłoków został Kyle Kuma, który zagrał najlepszy mecz w życiu i zdobył 41 punktów. Ale to nic nowego, że zawodnicy notują świetne występy akurat w rywalizacji z Pistons.  

Przed wyzwaniem pokonania Detroit Pistons staną Sacramento Kings, ale umówmy się – czy to jeszcze jest jakieś wyzwanie, żeby wygrać z Tłokami, dla których będzie to wyjazdowe starcie drugą noc z rzędu? 

Kings dali dupy w spotkaniu z Phoenix Suns i celowo używam takiego sformułowania. Na początku trzeciej kwarty nic nie wskazywało na emocje w tym meczu. Gospodarze prowadzili +21, ale wtedy zapomnieli, jak się gra w koszykówkę i przegrali po zaciętej końcówce.  

Ostatnie 10 pojedynków to nieco gorsza postawa ekipy z Sacramento (bilans 4-6), jednak poza porażką z Suns, rywale byli z górnej półki: LA Clippers, LA Lakers, Portland Trail Blazers, Denver Nuggets czy Golden State Warriors. Były to jednak spotkania wyrównane, w których młodzi Kings walczyli do samego końca.  

Myślę, że dzisiejsi gospodarze wykorzystają beznadziejną postawę i zmęczenie Detroit Pistons, bo grając przed własną publicznością, prawie zawsze dają radę. Wybieram handicap, który może i wygląda groźnie i wysoko, jednak moim zdaniem Sacramento Kings zabiegają Pistons, wygrywając pewnie.


Dwa typy i 306 PLN do wygrania. Czekam na Wasze opinie, spostrzeżenia i propozycje typów w komentarzach. Powodzenia 🙂