Fot. Rafał Rusek / PRESSFOCUS W ten weekend karuzela Pucharu Świata zawita do miejsca niestandardowego, a przynajmniej ze skokami narciarskimi kojarzącego się słabo – do Rumunii. W położonym nieopodal legendarnego zamku Hrabiego Draculi Rasnovie rozegrany zostanie jedyny w kalendarzu Pucharu Świata konkurs na skoczni normalnej. Będzie to zarazem ostatni indywidualny sprawdzian przed Mistrzostwami Świata w Oberstdorfie. Jak zaprezentują się faworyci? Zapraszam do wspólnego typowania!

Załóż konto w BETFAN i graj bez ryzyka do 100 PLN! (Zwrot na konto bonusowe)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie:

Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Markus Eisenbichler vs Karl Geiger

Jako pierwszy dzisiejszy zakład oferuję Wam rywalizację dwóch reprezentantów Niemiec – Markusa Eisenbichlera oraz Karla Geigera. Na tydzień przed rozpoczęciem rywalizacji w Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym ekipa niemiecka wydaje się być w kompletnej rozsypce. Poziom godny walki na imprezie rangi mistrzowskiej wydaje się prezentować jedynie Markus Eisenbichler, natomiast reszta Niemców po prostu zawodzi. Jednym z najbardziej zawodzących zawodników jest właśnie Karl Geiger. Początek sezonu w wykonaniu pochodzącego z Oberstdorfu zawodnika wydawał się być naprawdę obiecujący. Drugie miejsce w Wiśle, miejsca w pierwszej dziesiątce w Ruce, a następnie zwieńczenie tego wszystkiego zdobyciem dosyć sensacyjnego tytułu mistrza świata w lotach. Sensacyjnego, bowiem Geiger do tej pory nie kojarzył się z typem lotnika. Mówiono o nim, że to raczej specjalista od skoczni normalnych. Fakt jest jednak faktem. Tuż po Planicy Karl opuścił zawody w Engelbergu z powodu zakażenia koronawirusem. Powrócił na Turniej Czterech Skoczni, który był naprawdę dobry w jego wykonaniu. Zwycięstwo w Oberstdorfie, piąta lokata w Garmisch, lekka wpadka w Innsbrucku – 16. miejsce – i trzecie miejsce w Bischofshofen. Na ten moment wydawało się, że Geiger będzie jednym ze skoczków nadających ton w dalszej części sezonu. Ale coś się zaczęło psuć… Podczas weekendu w Titisee-Neustadt Niemiec zajął 25. oraz 11. lokatę. Tydzień później w Zakopanem ponownie 25. miejsce. Seria słabszych występów przerwana została trzecią pozycją w Lahti, jednak był to jedynie słodki przerywnik. Weekend w Willingen to 11. i 23 lokata, tydzień później w Klingenthal było jednak jeszcze gorzej – dwa razy brak awansu do drugiej serii. Zakopane okazało się jedynie trochę bardziej łaskawe – dwa miejsce w trzeciej dziesiątce. Jak widać – forma Karla Geigera jest po prostu słaba. Pojawia się jednak światełko w tunelu. Dziś rywalizacja będzie się toczyć na skoczni normalnej, a Niemiec skocznie normalne lubi. Co więcej – przed rokiem był tutaj pierwszy i drugi. Czy sympatia do skoczni przełoży się na wynik?

Markus Eisenbichler znajduje się w zdecydowanie lepszej sytuacji niż jego rodak. Pochodzący z Bad Reichenhall skoczek zajmuje w chwili obecnej drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i raczej niewiele wskazuje na to, że ktoś miałby mu to miejsce zabrać. Do prowadzącego Halvora Egnera Graneruda traci 525 punktów, więc Kryształowa Kula odjechała. Za jego plecami, ze stratą 153 punktów znajduje się Kamil Stoch. Biorąc pod uwagę, że Polak nie znajduje się ostatnio w wybitnej formie, a i nie wiadomo, czy sezon się zaraz nie skończy, Markus może czuć się naprawdę bezpiecznie. Warto jednak zauważyć, że ostatni weekend w wykonaniu Niemca nie należał do najlepszych. W Zakopanem Eisenbichler plasował się kolejno na 14. oraz 12. miejscu. Jak prezentował się wczoraj na skoczni w Rasnovie? Przejdźmy do analizy.

W pierwszej serii treningowej wyższe miejsce zajął Eisenbichler. Skok na 92 metry pozwolił mu uplasować się na siódmej pozycji. Karl Geiger lądował półtora metra bliżej, co przełożyło się na 17. lokatę i 5,2 punktu straty do swojego rodaka. W drugiej serii treningowej ponownie tryumfował Markus, jednak różnica pomiędzy panami była już mniejsza. Eisenbichler – 92,5 metra i 11. miejsce. Geiger skoczył metr dalej – 93,5 metra, lecz zajął lokatę 13., ze stratą jedynie 0,4 punktu do Markusa. Co zdecydowało o tym, że lepsza odległość przełożyła się na gorsze miejsce? Bonifikata za wiatr. Geiger skakał w odrobinę lepszych warunkach. Do analizy pozostaje prolog, w którym pierwsze miejsce zajął Eisenbichler. Niemiec osiągnął to skokiem na 97 metr. Karl Geiger rywalizację zakończył na szóstej pozycji po skoku na odległość 94 metrów. Do zwycięzcy prologu stracił 4,7 punktu. No dobrze… Mamy już wszystkie potrzebne dane, przejdźmy do typowania.

Co obstawiać?

Patrząc na wyniki wczorajszych serii muszę przyznać, że w stwierdzeniu, iż Geiger świetnie radzi sobie na skoczniach normalnych jest sporo prawdy. Znajdujący się w słabej formie Niemiec nagle zaczął kręcić się w okolicach dziesiątki. Powtórki z braku kwalifikacji do drugiej serii raczej nie będzie. Ale… To nie oznacza, że będzie zwycięstwo w tej parze. Moim zdaniem zwycięzcą zostanie Markus Eisenbichler. Niemiec we wszystkich skokach treningowych okazał się lepszy od swojego rodaka – to po pierwsze. Po drugie – pomimo iż profil skoczni w Rasnovie pasuje Geigerowi, co widać po wynikach to jednak ogólnej słabej formy nie przeskoczysz. O tyle, co Geiger podniesie swoje notowania względem poprzednich konkursów to nie sądzę, żeby sięgnął Eisenbichlera, który w prologu pokazał, że potrafi tutaj nawet wygrać. Mój typ jest więc jasny – Markus Eisenbichler. BETFAN na takie rozwiązanie zakładu oferuje kurs w wysokości 1.55. Typujemy!

Zdarzenie: kto lepszy? Markus Eisenbichler vs Karl Geiger

Typ: Markus Eisenbichler

Kurs: 1.55

zagranie

Andrzej Stękała vs Klemens Murańka

Parę niemiecko-niemiecką zamieniamy na parę polsko-polską. Andrzej Stękała vs Klemens Murańka. Cóż… Jeżeli chodzi o Andrzeja – stało się! Przed tygodniem w Zakopanem Jędruś zaliczył pierwsze w swojej karierze miejsce na podium zajmując drugą lokatę i tracąc do Ryoyu Kobayashiego jedynie 0,3 punktu… Z jednej strony lekki niedosyt, ale z drugiej wielka radość, bowiem Andrzej jak nikt inny zasłużył na to podium. Niestety wtem przyszła niedziela, a z nią dyskwalifikacja, która wykluczyła Stękałę z kolejnej walki o podium. A szansa na to była. No cóż… Sport to sport. Należy przełknąć gorzką pigułkę i walczyć dalej. Być może to co zabrało Zakopane odda Rasnov?

Klemens Murańka… W tym sezonie skoczek typowo na trzecią dziesiątkę, gdzie to przeważnie kończy zawody. Bywały jednak i przebłyski, jak choćby ten w Willingen, gdzie dwa dni po pobiciu rekordu skoczni zajął czwartą lokatę w loteryjnych zawodach. Potem było jednak gorzej. W Klingenthal Klimek uplasował się na 30. oraz 36. miejscu. Przed tygodniem w Zakopanem było miejsce 38. oraz 19. Forma faluje, forma jest niestabilna… Spójrzmy jednak na skoki w Rasnovie, by stwierdzić, jak sprawa wygląda w ten weekend.

W pierwszej serii treningowej górą był Andrzej Stękała. Zawodnik z Dzianisza oddał skok na odległość 92 metrów, co pozwoliło mu uplasować się na 15. pozycji. Murańka ewidentnie skok zepsuł, bowiem lądując na 84 metrze zajął dopiero 31. lokatę, tracąc do swojego dzisiejszego rywala 8,8 punktu. W drugim treningu ponownie lepszy okazał się być Stękała. 94,5 metra i w rezultacie szósta lokata. Murańka? Aż 97 metrów, ale dopiero 14. lokata. Dlaczego? Belka + wiatr. Klimek skakał z belki wyżej niż Andrzej, a do tego miał 5,5 punktu więcej odjętych z racji wiatru. Wynik? 3,9 punktu straty. W prologu lepszy był Klimek. 93 metry i 17. miejsce. Stękała zepsuł swój skok. 89,5 metra, przełożyło się na 28. lokatę oraz 6,1 punktu straty do Murańki. Podsumujmy sobie to.

Co obstawiać?

Mój typ raczej dla nikogo nie powinien być zaskoczeniem – jako zwycięzcę tej pary typuję Andrzeja Stękałę. Przede wszystkim dlatego, że ogólna dyspozycja obydwu zawodników jest nieporównywalna. Wypada o wiele lepiej na korzyść Andrzeja. Po drugie – wczorajsze skoki treningowe. W dwóch skokach Andrzej był wyraźnie lepszy od Klemensa. Odwrotną kolejność mieliśmy w prologu, ale Stękała wyraźnie popsuł swoją próbę, wobec czego nie jest ona miarodajna. Cóż… Nie ma co kombinować – stawiamy na Andrzeja! Oferowany przez BETFAN kurs wynosi 1.45. Zanim jednak klepniemy kupon polecam zapoznać się z innymi typami proponowanymi przez BETFAN. Znajdziecie je pod tym linkiem. A teraz typujemy!

Zdarzenie: kto lepszy? Andrzej Stękała vs Klemens Murańka

Typ: Andrzej Stękała

Kurs: 1.45

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 2961PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 20 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 3 x 2.00 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Przy drugiej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 200 zł – zwrot na konto bonusowe.
  7. Przy trzeciej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 300 zł – zwrot na konto bonusowe.

  Kupon na piątek w Rasnovie