Za nami oba półfinałowe starcia, więc czas kontynuować cykl i wybrać najlepszą jedenastkę 1/2 finału. Francuzi pokonali Belgię 1:0, natomiast Chorwaci wstali z kolan i wygrali z Anglią 2:1. Kto zasłużył na indywidualne wyróżnienie?

Hugo Lloris – BR

Walka między słupkami toczyła się podczas rywalizacji Belgii z Francją. To tutaj najlepiej spisywali się goalkeeperzy. Thibaut Courtois dzielnie stawiał czoła Llorisowi wyjmując dwie znakomite sytuacje Trójkolorowych, jednak ostatecznie wybór padł na bramkarza Les Bleus. Czyste konto, dyrygywanie obroną oraz genialna interwencja po strzale Alderweirelda zrobiły swoje. Między słupkami naszej bramki stanie kapitan reprezentacji Francji.

Sime Vrsaljko – PO

W przedmeczowych doniesieniach mogliśmy przeczytać i usłyszeć, że prawy obrońca reprezentacji Chorwacji nie pojawi się na murawie. Nic bardziej mylnego. Zlatko Dalić zdecydował się na zasłonę dymną, a kluczowa postać rozpoczęła mecz od pierwszej minuty. Trzeba przyznać, ze było to kolejne doskonałe spotkanie w wykonaniu tego piłkarza. Nie pozwolił przeciwnikowi rozkręcić się na lewej flance.

Samuel Umtiti – ŚO

Miejsce na stoperze zostało obsadzone przez obu pilkarzy reprezentacji Francji. Duet Umtiti – Varane zaliczył kolejne doskonałe spotkanie. Romelu Lukaku jeszcze prawdopodobnie siedzi w kieszeni, któregoś z tych zawodników. Doskonały występ taktyczny i indywidualny został okraszony przez piłkarza Barcelony golem, który zapewnił awans do wielkiego finału. Waga tego trafienia jest ogromna, ponieważ było to wyrównane spotkanie i zdecydował jeden stały fragment gry.

Raphael Varane – ŚO

Myślę, że w przypadku tego piłkarza nie ważne co stanie się w meczu finałowym. Wyróżnienie dla najlepszego obrońcy całego turnieju ma już w garści. Obecnie Varane jest dla mnie najlepszym stoperem na świecie. Szybkość, gra głową i czytanie gry to cechy, którymi imponuje w każdym kolejnym spotkaniu. W meczu z Belgią był po prostu bezbłędny. Lukaku był potulny jak baranek, a wszystko za sprawą doskonałego duet jaki tworzy z Umtitim.

Kieran Trippier – LO

Z przymusu na lewą stronę przenosimy Kierana Trippiera, jednak miał na tej pozycji kilka epizodów w swojej karierze, więc nie będzie problemów. Żaden lewy obrońca nie zaimponował podczas starć półfinałowych. Najjaśniejszą postacią był Lucas Hernandez, jednak też nie zrobił niczego szczególnego. Trippier trafia do naszego podsumowanie, ze względu na fantastyczną bramkę, ale również za całokształt gry, ponieważ na tle słabiutkich Anglików był wyróżniającą się postacią, a jego dośrodkowania siały spustoszenie w szeregach Chorwacji.

Luka Modrić – ŚP

W środku pola miejsce z automatu otrzymał Luka Modrić. Po raz kolejny Pan piłkarz był liderem swojej drużyny. Walczak, kreator, a do tego kapitan dumnie prowadzi swój zespół w stronę mistrzostwa świata. Trzeci mecz w fazie pucharowej i trzecia kolejna dogrywka, a on jak gdyby nigdy nic, szoruje po całej szerokości boiska. Na tym turnieju praktycznie po każdym spotkaniu mógł trafiać do tego rankingu, ale za dzisiejsze dowodzenia również musi się tu znaleźć. MVP mundialu już czeka, a Złota Piłka wcale nie musi trafić w ręce Ronaldo czy też Messiego. Bardzo dobry występ zaliczył również Ivan Rakitić, jednak obok Modrića ustawiliśmy kogoś innego nie zapominając o piłkarzu Barcy.

N’golo Kante – ŚP

Podobnie jak Luka Modrića, N’golo Kante praktycznie po każdej serii gier mógłby trafiać do takiego rankingu. Na obecnym mundialu odebrał już 48 piłek, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich piłkarzy biorących udział w turnieju finałowym. W rywalizacji z Belgią znowu jego praca nie poszła na marne. Kante miał sporo roboty w zamykaniu przestrzeni między innymi Hazardowi czy de Bruyne. Z swojej roli wywiązał się znakomicie, a cały zespół po raz kolejny na tym skorzystał.

Ivan Perisić – LS

Nie może nikogo dziwić, że zestawienie jest zdominowane przez piłkarzy, którzy awansowali do finału. Kolejnym takim przykładem jest Ivan Perisić, który bez wątpienia zagrał najlepsze spotkanie na tym mundialu. Najpierw dosłownie z buta wjechał z piłką do bramki Pickforda, żeby kilka minut później trafić w słupek, a w dogrywce doskonałym dograniem obsłużył Mandzukića. Dodatkowo harował niczym wół w defensywie, co było bardzo istotne, ponieważ taktyka Chorwacji nie opierała się na schematach, a na ambitnym sercu, które wprowadziło ich do finału. Perisić był motorem napędowym, który wlał w serca nadzieję na odwrócenie losów tej rywalizacji.

Eden Hazard – ŚPO

Drugi z piłkarzy, którzy zaliczyli porażkę, jednak z pewnością zasłużył na wyróżnienie. Jedyny przedstawiciel Czerwonych Diabłów, któremu na boisku w Petersburgu zależało. Kapitan reprezentacji Belgii po raz kolejny osiągnął pułap 10 wygranych dryblingów w przeciągu dwóch spotkań. Hazard był blisko zdobycia bramki dwukrotnie w pierwszej połowie, ale piłka o centymetry minęła bramkęLlorisa. Walka o tytuł najlepszego piłkarza mundialu między nim, Mbappe i Modrićem trwa w najlepsze, jednak w związku z brakiem awansu do finału szanse Belga nieco zmalały.

Kylian Mbappe – PS

Nie mogło zabraknąć również innej perełki ze spotkania Francji z Belgią. Mbappe po raz kolejny zaprezentował nam próbkę swoich nieszablonowych umiejętności. Podanie pięta do Giroud było idealnym podsumowaniem jego występu. Ten chłopak ma niesamowity luz, który już w niedzielę może zaprowadzić go na futbolowy szczyt. Zdobycie mistrzostwa świata w wieku 19 lat? Dla Mbappe nie ma rzeczy niemożliwych. Chorwacja ma się czego obawiać, ponieważ ten gracz jest w wyśmienitej formie.

Mario Mandzukić – N

Patrząc na nazwiska napastników, którzy brali udział w półfinałach Mario Mandzukić na pewno nie byłby naszym pierwszym wyborem przed rozpoczęciem meczu. Romelu Lukaku czy Harry Kane to mocniejsze nazwiska, jednak po raz kolejny futbol pokazał, że nie można byc niczego pewnym. Obaj wyżej wymienieni zawodnicy zagrali fatalnie, natomiast popularny Mandzu wprowadził swoją drużynę do finału. Snajper Hrvatski wykorzystał błąd defensywy i zdobył decydującego gola w dogrywce. W swojej ojczyźnie już zapewnił sobie nieśmiertelność, ale trzeba również podkreślić wielkie poświęcenie w defensywie. Chociaż w sumie w jego przypadku jest to już codzienność. Wielki występ Mandzukića!

Tak prezentuje się zestawiona przeze mnie jedenastka. Oczywiścię są to subiektywne wybory, więc przedstawiajcie śmiało swoje propozycję! Na uwagę zasługują również występy Rakitića, Pogby czy Griezmanna, jednak po prostu zabrakło miejsca. Dziewięciu niedzielnych finalistów i dwóch przegranych. Kolejne emocje czekają na nas już w sobotę, a do zakończenia mundialu pozostały tylko dwa spotkania.