Ostatnio zabrakło jedynie kilku zbiórek Jrue Holidaya do osiągnięcia przez niego pierwszego triple double w tym sezonie. Dziś będzie miał kolejną okazję do popisania się wybitnymi statystykami, tym razem jednak na nieprzyjemny terenie w State Farm Arena. Już o 02:30 polskiego czasu będziemy świadkami szóstego finałowego pojedynku na wschodnim wybrzeżu pomiędzy Atlantą Hawks a Milwaukee Bucks. Zdecydowanie w dużo korzystniejszej sytuacji znajdują się podopieczni Mike’a Budenholzera, którzy prowadzą w serii jednym zwycięstwem. Czy Koziołki zdobędą już dziś tytuł najlepszej ekipy w konferencji wschodniej? Przekonamy się już w nocy! Pamiętajcie, że możecie skorzystać z bonusu w BETFAN, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 600 PLN. Miłej lektury!

Załóż konto w BETFAN i graj najwyższy zakład na rynku bez ryzyka do 600 PLN!

(Zwrot na konto bonusowe BETFAN)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka + 50 zł freebet

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1650PLN

Kod rejestracyjny
1650PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł FREEBET: 50 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Atlanta Hawks vs Milwaukee Bucks (stan serii: 2-3) niedziela 02:30

Atlanta po raz kolejny musi gonić rywali po porażce w piątym spotkaniu serii. Brak Trae Younga był widoczny od pierwszych minut, kiedy rywale wyszli na dwudziestopunktowe prowadzenie! Nate McMillan miał przygotować zespół na Khrisa Middletona oraz Jrue Holidaya, lecz z automatu zapomniał o całej reszcie zespołu, która również mogła ukąsić niczym przebiegły wąż.

Mam wrażenie, że Jastrzębie nie mają tyle gracji, by wygrać w serii z Milwaukee Bucks. Problematyczna staje się nieobecność lidera, Trae Younga, który w pojedynkę jest w stanie rozbić każdą defensywę ligi. Nate McMillan ma dziś naprawdę twardy orzech do zgryzienia, tym bardziej że Young w dzisiejszym meczu również nie wystąpi. Mówi się, że najszybciej powróci na ewentualny game seven, lecz zapewne sam Trae będzie chciał się pokazać na parkiecie już dziś. Pytanie, czy jego zdrowie jest tego warte? Moim zdaniem ani trochę, lecz to tylko moja subiektywna opinia. Hawks w poprzednim meczu przegrali w strefie podkoszowej. Co ciekawe, jeszcze w game 4 potrafili zatrzymać Giannisa, który miał sporo problemów ze znalezieniem sobie miejsce do rzutów w trumnie. Przedwczoraj zabrakło Greek Freaka i z automatu defensywa Jastrzębi zapomniała, żeby pokryć pole trzech sekund. Problemem jest pozycja playmakera, której bez Trae praktycznie nie ma. Lou Williams stara się z całych sił, lecz jego gra nie jest nawet ułamkiem tego, co prezentował wspomniany lider Atlanty. Jego duża liczba strat walnie przyczyniła się do srogiej porażki. Clint Capela również nie potrafi w pełni wykorzystać swoich fizycznych warunków. Bez świetnych podań pod sam kosz, nie potrafi zbyt wiele wykrzesać, a przecież umiejętności ma olbrzymie. W poprzednim starciu wyglądał na nieco zgaszonego i płochliwego, przez co skończyło się jedynie sześcioma punktami oraz ośmioma reboundami. Najlepiej w drużynie Nate’a McMillana spisał się Bogdan Bodganović, który zdobył 28 punktów, pięć zbiórek oraz cztery asysty. John Collins był po raz kolejny blisko double double, lecz tym razem zakończył spotkanie z wynikiem 19 punktów, ośmiu zbiórek oraz trzech asyst. Danilo Gallinari to w tym momencie najpewniejszy zmiennik w drużynie Atlanty Hawks. Po raz kolejny popisał się świetnym występem. Zdobył aż 19 oczek, trzy zbiórki oraz jedną asystę. Lou Williams zdobył 17 punktów, dwie zbiórki oraz pięć kluczowych podań. Problematyczne są jego straty, których popełnił aż sześć! Reszta zespołu poniżej wyniku dwucyfrowego. Czy Jastrzębie są w stanie wyrównać stan serii?

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Milwaukee Bucks są jedną nogą w finale i wcale nie był im potrzebny Greek Freak! Wyśmienitego Greka dziś po raz kolejny nie zobaczymy, lecz Mike Budenholzer jest przekonany, że jego zespół da radę wygrać rywalizację z Hawks już dziś! Amerykańskie media informują, że na wszelki wypadek Giannis ma być gotowy do gry w ewentualnym game seven.

Niespodziewany lider, który chyba sam się nie spodziewał, że będzie kluczem do wygrania meczu numer pięć w finałowej serii. Mowa oczywiście o Brooku Lopezie, który przez cały sezon w był w głębokim cieniu swoich kolegów z drużyny. Splash Mountain to przecież była gwiazda Brooklynu Nets! Kto jeszcze pamięta, że to właśnie sympatyczny Amerykanin był kluczową postacią jeszcze wtedy słabej ekipy z Nowego Jorku. Potencjał Bucks jest naprawdę przeogromny, o czym wspominam praktycznie przy każdej możliwej okazji. Problemem Brooka Lopeza na co dzień jest sam Giannis, który praktycznie wypiera wszystkie najlepsze elementy niespodziewanego bohatera game 5. Raczej są marne szanse, by to właśnie środkowy Bucks był kluczową postacią swojego zespołu. Brak Greek Freaka okazał się niczym złym, tym bardziej że para Khris Middleton – Jrue Holiday pokazała się ze swojej najlepszej strony. Obaj pociagnęli grę swoich kolegów, zdobywając naprawdę pokaźne wyniki indywidualne. Zdecydowanie widać w ich grze przewagę fizyczną, dzięki czemu penetrowali parkiet od lewej do prawej, do środka i na zewnątrz. Świetny przegląd pola stworzył Milwaukee Bucks ogromne pole manewrowe, skąd można było oddawać bezpieczne i celne rzuty. Najwięcej punktów dla Koziołków zdobył wspomniany Brook Lopez, który popisał się aż 33 oczkami oraz siedmioma zbiórkami. Khris Middleton zakończył spotkanie z wynikiem 26 punktów, trzynastu zbiórek oraz ośmiu asyst. Jrue Holiday zdobył oczko mniej od kolegi, a do tego dołożył sześć reboundów oraz aż trzynaście kluczowych podań. Wyśmienity mecz rozegrał również Bobby Portis, który z niecnacka popisał się aż 22 oczkami, ośmioma zbiórkami oraz trzema asystami. Reszta ekipy poniżej dziesięciu punktów, lecz PJ Tucker zdobył aż jedenaście zbiórek! Czy Milwaukee Bucks zakończy serię już dziś?

Odds are not currently available.
Odds are subject to change. Last updated 20 lipca 2021 23:55.

Przeglądając zakłady w betfanie, zauważyłem dwa bardzo ciekawe typy. Pierwszy z nich to powyżej 110 punktów obu ekip. Taka kolej rzeczy działa się jednak w dwóch spotkaniach w tej serii, co podpowiada nam, że nie do końca można to grać. Wydaję mi się, że paru oczek może zabraknąć, choć kurs naprawdę kusi. Co w takim razie zagramy? Proponuję zwycięstwo Milwaukee Bucks oraz over 216.5 punktów! Przede wszystkim bez liderów goście wyglądają zdecydowanie lepiej. Mają dużo większy potencjał, a dodatkowo są w stanie dopasować się taktycznie do rywala. Co prawda, Mike Budenholzer nie zawsze potrafi szybko reagować na to, co się dzieje na boisku, to jednak Khris czy Jrue świetnie dostosowują się do warunków serwowanych przez rywali. Ostatnie zwycięstwo z Atlantą to mocny kop adrenaliny dla całego zespołu z Wisconsin, co może skutkować dziś jeszcze większą determinacją. Skąd pomysł na over? Przede wszystkim obie ekipy powinny być dziś nastawione na atak, a w szczególności gospodarze! W ostatnim spotkaniu obie drużyny pokazały się z bardzo dobrej skuteczności, na co liczę i dzisiejszej nocy. Wydaję mi się, że nikt nie będzie w tym pojedynku kalkulował, tym bardziej że stawką jest awans do wielkiego finału NBA! Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betfana, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 600 PLN! Powodzenia!

Betfan
3.90
Milwaukee Bucks wygra i powyżej 216.5 punktów
  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 1650PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 50 zł
  4. Stawiasz pierwszy kupon SOLO, AKO, który zostanie objęty zakładem bez ryzyka. Z promocji wyłączone są zakłady MATCHDAY BOOST
  5. W razie przegranej otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 1 x 3.80 – minimum 3 zdarzenia
  6. Po więcej informacji sprawdź opinie o BETFAN

kupon NBA 03.07.21

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie

Fot. z okładki: Norbert Barczyk / Press Focus

Zaloguj się aby dodawać komentarze