Dzisiejsze zmagania na kortach w Australii dotyczyć będą rywalizacji w kwalifikacjach do premierowego szlema w tym roku. Oferta nas rozpieszcza i mamy dzisiaj możliwość zobaczenia 32. spotkań na australijskich kortach, jednakże zawodnicy, jacy pojawią się na korcie, to nie najwyższa klasa tenisistów ze światowego topu. Ja jednak wybrałem dla Was dwa spotkania, które uważam warte przyjrzenia się. Do tego zajrzymy także do rywalizacji w Sydney, gdzie pora na 1/8 finału. Zapraszam do sprawdzenia mojego artykułu i podzielenia się opinią w sekcji komentarzy na stronie lub Facebooku. 

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1200 zł od depozytu
+ 200 234 zł bez ryzyka + 25 30 zł freebet

standardowa oferta to 1425 zł, a z naszym kodem zgarniasz znacznie więcej

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 234 zł
FREEBET: 30 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Pedro Cachin vs Marco Trungelliti: typy i kursy bukmacherskie (12.01.2022 r. – 03:00)

Załóż konto w STS i odbierz bonusy na start! Skorzystaj z naszego kodu promocyjnego i zagraj tenis z Zagranie! 

Pierwszy mecz na kortach w Melbourne, który będzie nas interesował, ze względu na nasz kupon, to rywalizacja dwóch Argentyńczyków, którzy już kilka razy mieli przyjemność spotkać się ze sobą w bezpośrednich spotkaniach na kortach ziemnych. Tym razem rywalizacja przenosi się na hardy, gdzie zawodnicy walczyć będą o udział w finale kwalifikacji do drabinki głównej Australian Open. Bukmacherzy widzą faworyta w starszym i wyżej notowanym zawodniku z tego kraju, a ja jestem w stanie się z nimi zgodzić. Obejrzałem oba spotkania tych panów i muszę przyznać, że jestem nieco zaskoczony agresywną grą Trungellitiego, który pierwszy mecz wygrał z Lacko. Zaliczył lekki falstart na początku meczu, jednakże szybko odrobił straty i przejął inicjatywę, której nie oddał już do końca spotkania. Wygrał ze Słowakiem 2:0 w setach i dosyć pewnie awansował do kolejnej rundy. Marco ma dosyć spore obycie i doświadczenie w rywalizacji na kortach szlemowych, gdzie kilka razy pokazywał się już nam w udziale w takich turniejach. Ma dosyć kąśliwy płaski serwis, ze względu na swój niski wzrost. Zdecydowanie musi jednak poprawić procent trafiania pierwszego serwisu, który był na poziomie poniżej 50%. Jeżeli jednak trafił pierwszym podaniem, to prawie wszystkie punkty kończyły się dla niego sukcesem. Do tego bardzo dobra i skuteczna gra na returnowaniu rywala. Bardzo dużo punktów zdobywanych na przyjmowaniu serwisu, do którego był mocno nastawiony i widać to było od początku meczu. Jeżeli tak zagra w defensywie, a do tego poprawi skuteczność pierwszego podania, to jestem zdania, że może zdominować swojego rywala.

Myślę tak, gdyż rywalizacja jest na hardach, do których Cachin nie jest jeszcze tak dobrze przygotowany i nastawiony z rodzajem swojego tenisa, jak jego rywal. Bardzo rzadko możemy spotkać go na turniejach na twardej nawierzchni, a do tego większość swojego czasu spędza na turniejach rangi ITF i challengerach. 26-latek przez trzy lata rozegrał tylko 7. spotkań na takich kortach. Natomiast w 2019 roku na 7 spotakań, nie wygrał ani jednego, którego rywalizacja odbywała się na twardych kortach. Ciężko widzieć w nim faworyta do tego pojedynku. Sądzę, że jego morale trochę wzrosły po wygranej nad Cerundolo, czyli innym zawodnikiem z Argentyny. Mecz na przestrzeni trzech setów, a Cachin wykazał się spokojniejszą grą, która przyniosła zamierzony efekt. Jednak widać w nim, że próbuje uciekać się do podobnym rozwiązań, jak na mączce, a to nie będzie miała prawa przebrnięcia przez tak doświadczonego zawodnika, jakim jest Marco. Także nie dominował na skuteczności trafienia pierwszego serwisu, a zdecydowanie odstawał w returnowaniu podania przeciwnika. Czy będzie w stanie powtórzyć wyniki z ziemnej nawierzchni i pokonać po raz trzeci rywala z Argentyny?

Co obstawiać?

Bardzo mocno chciałem się skupić na dzisiejszych spotkaniach patrząc przez pryzmat tego, co można było zaobserwować w pierwszej rundzie kwalifikacji. Panowie znają się z kortów ziemnych, jednak tutaj doświadczą zupełnie innej specyfiki nawierzchni i będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie na hardach. W półfinale kwalifikacji stawiam na Marco, który szybko obudził się w poprzednim spotkaniu i nie oddał już później pola manewru do końca spotkania. Gramy na win Trungellitiego! 

STS
1.49
Marco Trungelliti win

tenis

Jurij Rodionov vs Filip Horansky: typy i kursy bukmacherskie (12.01.2022 r. – 04:30)

Drugim meczem, którym zainteresowałem się po zobaczeniu poczynań w pierwszej rundzie, jest starcie austriacko-słowackie. Jurij Rodionov pokonał w ćwierćfinale zawodnika z Francji – Janviera, natomiast jego rywal, Filip Horansky spędził na korcie tylko 10 minut, po czym jego rywal, Mikael Torpegaard, kreczował i poddał spotkanie. Nie można zatem zbyt mocno ocenić Filipa po jego pierwszych poczynaniach na kortach w Australii. Z tego co zagrał, nie można mieć wielu oczekiwać. Pomimo bardzo biernego poruszania się po korcie zawodnika z Danii, Horansky miał problemy na początku spotkania z utrzymaniem swojego serwisu. Już w pierwszym gemie przy własnym rozpoczęciu popełnił dwa podwójne błędy i może trochę jest to zdanie na wyrost, jednak z taką bierną grą na baseline, może mieć spore problemy w starciu z Austriakiem. Mówię tak, gdyż średnio oceniać po tylko kilku zagranych piłkach w korcie. Słowak wziął jednak udział w turnieju challengerowym w Australii, gdzie dotarł zaledwie do drugiej rundy, a tam przegrał z Fratangelo. Filip już od kilku sezonów nie zaskakuje swoją dyspozycją, a ostatnia forma pozostawia wiele do życzenia. Do tego gra on na hardach, a najlepiej czuje się na antuce i jego umiejętności tenisowe, bardziej nastawione są właśnie na grę na ziemnych nawierzchniach. Czy dzisiaj, będąc wypoczętym, da radę pokonać Rodionova?

Austriak moim zdaniem zagrał bardzo solidne spotkanie przeciwko Francuzowi. Od samego początku spotkania starał się mocno grać w defensywie, gdyż rywal z Francji to zawodnik nastawiony na grę na twardych nawierzchniach w hali, a więc duże znaczenie serwisu i szybkie kończenie akcji. Jurij nie dawał tak sobie pogrywać i widać było, że jego przygotowanie jest znacznie lepsze niż rywalizującego z nim na korcie przeciwnika. Austriak także nie miał udanego początku rywalizacji w tegorocznym sezonie. W turnieju przygotowującym przegrał z Niemcem, Otte. Zaliczył on jednak w ostatni czasie znaczny progres, jeżeli chodzi o grę na hardach, a w jego statystykach pojawiły się dwa triumfy za turnieje na tej nawierzchni, co prawda w challengerach, ale na takim samym poziomie gra jego dzisiejszy przeciwnik, tak więc umiejętności powinny stać dzisiaj po stronie Rodionova, tym bardziej że w poprzednim roku miał liczne szanse na zaprezentowanie się przeciwko zawodnikom ze światowego topu. Jurij jest młodszy i może mniej doświadczony, ale gra bardziej dynamiczny tenis, a tym bardziej na baseline. Dzisiaj daje mu szansę i liczę na jego minimum tak dobry występ, jaki zaliczył w pierwszj rundzie.

Co obstawiać?

Typy na dwa ostatnie dni kwalifikacji znajdziecie w zakładce na stronie Zagranie –> Zagranie Typy na Tenis

Tak jak nie możemy w pełni wypowiedzieć się o Filipie, tak Austriak wywarł na mnie dość pozytywne wrażenie. Swoją solidnością i pierwszym meczem, którym się rozegrał, powinien dzisiaj dominować na korcie. Nie liczyłbym na jakąś potężną dominację, jednak jego ostatni okres na kortach twardych w tourze ATP pokazał, że potrafi zaskakiwać i grać na wysokim poziomie. Dzisiaj na taki pojedynek liczę. Gram na awans Jurija Rodionova! 

STS
1.66
Jurij Rodionov win

Daniel Evans vs Pedro Martinez: typy i kursy bukmacherskie
(12.01.2022 r. – 02:30)

Takie turnieje, jak ten w Sydney, a więc poprzedzające o kilka dni rywalizację na szlemach, są nieco zdradliwe. Jednakże dzisiaj powinniśmy uzyskać zielony plusik przy tym spotkaniu, gdyż zmierzą się zawodnicy, którzy mocno różnią się poziomem swoich umiejętności na kortach twardych. Przez trzy dni rywalizacji singlowej mogliśmy podziwiać grę Daniela Evansa, podczas turnieju ATP Cup. Reprezentując Wielką Brytanię, dał im komplet punktów do tabeli w swoich grach singlowych. Evans wygląda na świetnie przygotowanego do sezonu, a do tego pokazał, że korty w Sydney niebywale pasują mu do rozgrywania swoich spotkań. Na noworocznym turnieju pokonał już nie byle jakich zawodników, gdyż można powiedzieć, że spotkał się z każdego rodzaju typem tenisisty. Pierwszy mecz zagrał z Janem-Lennardem Struffem z Niemiec. Brytyjczyk wręcz zdominował to spotkanie i wygrał 2:0 w stosunku setowym, pozwalający rywalowi na wygranie tylko trzech gemów na przestrzeni całego spotkania, a jak wiadomo, Struff jest dobrym zawodnikiem przy własnym serwisie. Już to pokazało, jak dobrze przygotowany jest Daniel. Później przyszło mu się zmierzyć z późniejszym triumfatorem rozgrywek, a więc z Denisem Shapovalovem. Tam również pokazał swoją wyższość nad Kanadyjczykiem, gdzie oba sety wygrał 6:4 w stosunku gemowym, a w meczu nie dał ani jednej szansy na break-point dla przeciwnika. Ostatni mecz wydawał się być formalnością dla Evansa i tak faktycznie było. Wiadomo, że spotkania z Amerykaninem Isnerem nie są proste, ale trzeci mecz na tym turnieju przypadł właśnie na tego zawodnika. Isner starał się zahaczyć o grę swoim serwisem, jednak na nic się to nie zdało, gdyż Evans był górą w całym meczu i ponownie wygrał 2:0 w setach. Czy będzie kontynuował swoją dominację na kortach w Sydney?

Wydaje się, że tak, gdyż drabinka wskazała na jego rywala zawodnika z Hiszpanii, a dokładniej na Pedro Martineza. Hiszpan kojarzony jest głównie z kortami ziemnymi. Nie jest to zawodnik, który daleko zachodzi w turniejach rangi ATP w tourze na hardach. W pierwszej rundzie w Sydney pokazał się nam z przyzwoitej strony, gdzie pokonał zawodnika gospodarzy, Popyrina. Mecz trwał tylko dwa sety i oba zostały wygrane przez Martineza w stosunku 6:4. Hiszpan traci jednak dużo punktów przy własnym podaniu, co będzie idealną okazją dla Evansa, aby móc zdobywać przewagę na korcie. Martinez pokazał się nam ostatnio także podczas ATP Cup, gdzie desygnowany był tylko do gry podwójnej w parze z Ramosem i Davidovichem-Fokiną. Nie można jednak oceniać jego gry singlowej przez pryzmat tego, co widzieliśmy na ATP Cup w deblu w jego wykonaniu. Sam mecz z Popyrinem pozostawia wiele do życzenia, a 61. rakieta męskiego tenisa może dzisiaj przekonać się o wyższości przygotowania do nowego sezonu na hardach, przez swojego rywala.

Co obstawiać?

Patrząc na to, jak dobrze Evans zagrał w ATP Cup, gdzie mierzył się z solidnymi rywalami i nie przegrał ani jednego seta, tak dzisiaj jestem w stanie powierzyć mu swoje zaufanie i myślę, że będzie chciał utrzymać swoją zwycięską ścieżkę. Brytyjczyk fenomenalnie wszedł w sezon i patrząc na rodzaj jego przygotowań w każdym roku, powinien on poszukać jeszcze 2/3. meczów, aby bardziej rozegrać się na australijskich kortach. Gram na win Evansa! 

STS
1.46
Daniel Evans

Kupon STS Triple tenis 11.01.2022

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze