Przed nami druga noc w NBA, a pierwsza dla kilkunastu zespołów, które właśnie w środę rozpoczną swoje zmagania. Jest z czego wybierać!

Odbierz pakiet powitalny w PZBuk!

Bonus od depozytu do 500 PLN + 100 PLN w punktach + voucher 1500 PLN!

Załóż konto z kodem: 600PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zdarzenie: handicap w meczu Indiana Pacers – Detroit Pistons -7/+7

Typ: Indiana Pacers -7

Kurs: 1.89

Końcówka preseason nie była dla nas łaskawa – moje poprzednie typowanie prawie się sprawdziło, ale „prawie” robi tutaj ogromną różnicę. Zabrakło bowiem ledwie punkciku, by Nuggets zapewnili nam wygraną… Ale zmagania przedsezonowe już za nami i dopiero teraz zaczyna się prawdziwe granie. W środę wieczorem swoje pierwsze mecze rozegra większość zespołów NBA, dlatego jest z czego wybierać. Dla większości ten początek sezonu to jeszcze ogromna ekscytacja i nadzieja, że tym razem będzie lepiej niż w ubiegłym roku.

Takie nadzieje mieli między innymi w Detroit, bo choć Pistons awansowali do fazy play-off to tam zebrali szybkie lanie od Milwaukee Bucks i mogli jechać na ryby. Latem do drużyny dołączył choćby Derrick Rose, natomiast trzonem wciąż ma być duet podkoszowych: Blake Griffin i Andre Drummond. Sęk w tym, że ten pierwszy zmagał się z urazem kolana, przez co był mocno ograniczony w swoich przygotowaniach do nowego sezonu, a teraz pojawił się kolejny uraz.

Kontuzja ścięgna udowego powoduje, że Pistons na starcie sezonu będą musieli sobie radzić bez swojej największej gwiazdy i najlepszego zawodnika. To ogromny cios dla drużyny z Mo-Town, tym bardziej, że Griffin ma za sobą bardzo udany sezon, a teraz będzie pauzował co najmniej do początku listopada. W związku z tym fani Tłoków muszą przygotować się na słaby start swojej drużyny, a my typujemy porażkę Pistons już na otwarcie, czyli w starciu z Indiana Pacers.

W meczu otwarcia w Indianapolis nie zagra też Sekou Doumbouya, a niepewny jest także występ Markieffa Morrisa oraz Luke’a Kennarda. Lista kontuzjowanych Pacers nie jest aż tak długa, a mówiąc wprost: znajduje się na niej jedno tylko nazwisko. Ale jest to nazwisko Victora Oladipo, czyli najlepszego gracza Pacers. Obrońca krok po kroku wraca do siebie i zaczyna coraz intensywniej trenować, ale nadal nie do końca wiadomo kiedy tak w zasadzie wróci do gry.

Nawet bez niego Pacers powinni sobie jednak w środę poradzić, tym bardziej że mają odpowiedź na Andre Drummonda: to Myles Turner oraz Domantas Sabonis. Szczególnie ten drugi może zagrać bardzo dobry sezon, wiedząc już o tym, że jego przyszłość finansowa została zabezpieczona (podkoszowy podpisał przedłużenie umowy z Pacers). To teraz garść statystyk, bo te także przemawiają za gospodarzami. Pacers wygrali trzy ostatnie mecze otwarcia u siebie (i osiem z ostatnich dziewięciu). Do tego ostatnich dziewięć pojedynków między Pacers a Pistons w Indianapolis to aż osiem wygranych gospodarzy.

Zdarzenie: handicap w meczu Phoenix Suns – Sacramento Kings +1.5/-1.5

Typ: Sacramento Kings -1.5

Kurs: 1.91

Drugi mecz w naszym dzisiejszym repertuarze to starcie dwóch młodych zespołów, czyli Sacramento Kings z wizytą u Phoenix Suns. Wiele wskazuje na to, że ekipa z Arizony drugi rok z rzędu będzie włóczyć się w końcówce tabeli, dlatego przewidujemy, że kibice Słońc na początek sezonu będą musieli przełknąć gorycz porażki. Jedyne, co jest w zasadzie pewne w przypadku Suns to że Devin Booker będzie nadal kręcił znakomite cyferki – pytanie tylko, czy to wreszcie przełoży się na wyniki drużyny. Ściągnięcie kogoś takiego jak Ricky Rubio może pomóc.

Kings z kolei kolejny rok będą walczyć o awans do fazy play-off (tego nie widzieli w Sacramento od kilkunastu lat) i takie mecze jak przeciwko Suns będą dla nich niezwykle ważne. Można się więc spodziewać sporej mobilizacji ze strony Królów, tym bardziej że drużyna jest całkiem zdrowa, a niezdolny do gry jest w zasadzie tylko Harry Giles III. Z kolei po stronie Suns na liście kontuzjowanych znaleźli się Tyrome Jones oraz Cam Johnson – szczególnie ten drugi to osłabienie, bo ma on za sobą bardzo solidny preseason.

Baner - skubiemy bukmachera

Kolejna porcja statystyk: Suns przegrali trzy z ostatnich czterech meczów otwarcia (za każdym razem na własnym parkiecie), a na dodatek w poprzednim sezonie byli zdecydowanie najgorzej spisującą się u siebie drużyną w całej konferencji zachodniej (bilans ledwie 12 wygranych i 29 porażek). W bezpośrednich pojedynkach Kings byli górą w ostatnich dwóch starciach, a jeśli chodzi o mecze otwarcie to Sacramento co prawda uległo w pierwszym meczu sezonu w dwóch poprzednich latach, ale przed trzema laty zaczęło rozgrywki od zwycięstwa nad… Suns.

Warto także odnotować, że Królowie wygrali również przedsezonowe starcie obu ekip, pokonując rywala 105-88 przed niemal dwoma tygodniami (11 października). I jeszcze jedna ważna rzecz: Kings byli w poprzednim sezonie jednym z najskuteczniejszych zespołów NBA pod względem grania ATS (bilans 45-35-2).

Zdarzenie: handicap w meczu Brooklyn Nets – Minnesota Timbervolwes -3.5/+3.5

Typ: Minnesota Timberwolves +3.5

Kurs: 1.92

I ostatni wybrany przez nas mecz, czyli pojedynek między Minnesota Timberwolves a Brooklyn Nets. To bardzo ciekawie zapowiadające się starcie i przede wszystkim pierwszy prawdziwie domowy mecz dla Kyrie’ego Irvinga. Rozgrywający latem przeniósł się z Bostonu na Brooklyn, a wszystko po to, by zagrać w rodzinnym mieście. Teraz przed nim pierwsze spotkanie, ale też bardzo ważny sezon, bo wiadomo już, że Nets będą musieli sobie radzić przez całe rozgrywki bez Kevina Duranta.

W związku z tym to na Irvinga spada odpowiedzialności za wyniki, choć ma on do pomocy całkiem niezłą grupę zawodników – są to m.in. DeAndre Jordan, Caris LeVert czy Joe Harris. Ta drużyna powinna więc kolejny raz zameldować się w fazie play-off, a wygrana w meczu otwierającym to niejako mus dla podopiecznych Kenny’ego Atkinsona. Byłoby to pierwsze od sześciu lat zwycięstwo dla Nets w pierwszym meczu rozgrywek i dobry start zupełnie nowej ery w Nowym Jorku.

Naprzeciw stanie drużyna Wolves, która ma przed sobą chyba kolejny rozczarowujący sezon. Karl-Anthony Towns będzie robił swoje, ale bez odpowiedniego wsparcia na niewiele się to zda – tak jak kiedyś już to miało miejsce w Minneapolis, jeszcze za czasów Kevina Garnetta. Słabiutko wyglądał bowiem w preseason Andrew Wiggins, a do tego Wilki nie mogą pochwalić się zbyt głębokim składem. Na dodatek próżno w zespole szukać  dobrych defensorów, a jednym z niewielu takich jest bodaj Robert Covington.

Timberwolves po raz ostatni wygrali na otwarcie w październiku 2015 roku, ale mimo wszystko typujemy, że dziś będą na Brooklynie górą. Raz, że wygrali trzy ostatnie starcia przeciwko Nets, a dwa że Nets potrzebują czasu, by zgrać się ze sobą. Przez uraz twarzy Kyrie rozegrał tylko jeden mecz z kolegami, a historia pokazuje, że zespoły wracające z Chin – a to właśnie tam nowojorska ekipa grała w preseaon – mają problemy na starcie sezonu. W ostatnich czterech latach łączny bilans w pierwszych 10 spotkaniach sezonu zespołów po meczach przedsezonowych w Chinach to zaledwie 41-39, dlatego typujemy, że fani Nets kolejny rok na otwarcie sezonu będą smutni.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w PZBuk ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!