Wczorajszy dzień idealnie pokazał nam prawdziwe oblicze LPL. Szybkie rozgrywki pełne mnóstwa zabójstw i dynamicznych zagrań, to jest esencja chińskiego regionu, dzięki której oglądanie tej ligi jest tak przyjemne. Dziś również zajmiemy się analizą fazy play-off, gdzie Invictus Gaming podejmować będzie Top Esports. Po dorzuceniu do tego ESL Road To Rio otrzymamy bardzo ciekawy kupon!

Odbierz nawet 1604 PLN na start!

Tylko w sobotę i niedzielę, tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

Invictus Gaming- Top Esports
26.04.2020 r. Godz. 11:00

Półfinały fazy play-off rundy jesiennej LPL zaczynamy od starcia Invictus Gaming z drużyną Top Esports, spotkanie pomiędzy mistrzami rundy zasadniczej i drużyną z 4 miejsca. Mimo różnicy miejsc w tabeli Top Esports pokazało, że jest fenomenalną drużyną, osiągając bilans 11-5,  wygrywając aż 62% rozegranych map. Ich przeciwnicy osiągnęli jeszcze lepszy rezultat, wygrywając 14 na 16 rozegranych serii! Sytuacja tych drużyn jest podobna do momentu gdy podziwiasz grę początkującego skrzypka, po czym na scenę wychodzi maestro. W tym przypadku to IG jest mistrzem gry, a Top Esports młodym gniewnym, próbującym zdetronizować króla.

Spójrzmy na przebieg rundy zasadniczej. Invictus Gaming ma za sobą świetny sezon, wygrywając aż 88% swoich meczów. Swoje jedyne mecze przegrali oni na drużyny Estar i JD Gaming, co pokazuje, że nie był to perfekcyjny sezon, ale z pewnością można go uznać za wyśmienity. W bezpośrednim starciu z dzisiejszym rywalem poradzili oni sobie świetnie, gładko wygrywając 2:0. Invictus przeszło przez sezon zasadniczy jak burza, pewnie zdobywając pierwsze miejsce w tabeli, które zagwarantowało im bezpośredni awans do półfinału. Dzięki temu mogli ze spokojem przyglądać się grze ich potencjalnych przeciwników i przygotowywać swoją taktykę na podstawie tego, co zobaczyli w ćwierćfinałach.

Przyzwyczailiśmy się już, że w regionie chińskim mamy wielu znakomitych graczy, którzy przewyższają umiejętnościami większość pozostałych zawodników, jednak kimś specjalnym w tym gronie jest TheShy, toplaner zespołu IG. Moim zdaniem, jest on obecnie najlepszym graczem na swojej pozycji w całej lidze, co potwierdza fakt jego obecności w najlepszej drużynie rundy zasadniczej. Zawodnik ten, dzięki swojej stabilności, ale także innowacyjności pod względem zagrań i wyborów bohaterów, znacząco wyróżnia się na tle pozostałych toplanerów. Wyciągnięta przez niego Kalista, pozwoliła IG na zaskoczenie i dominację rywali. Myślę, że to on będzie głównym motorem napędowym Invictus w tej serii.

Poza indywidualnymi umiejętnościami, patrząc na grę IG, widzimy grę drużyny. Widzimy świetne rotacje, komunikację i znajomość wzajemnych możliwości, które pozwalają im ustalać własne warunki gry. Top Esports również pokazuje się ze świetnej strony pod względem indywidualnym, jednak moim zdaniem drużynowo minimalnie odstają od IG. W obecnej mecie panującej w grze bardzo istotnym elementem gry jest umiejętne wykorzystanie środkowej fazy rozgrywki. Bardzo często zespołu, nawet jeśli traciły w początkowych fazach gry, to dzięki mądrym rotacjom i sprawnemu przebiegowi tak zwanego „midgame” potrafiły nadać grze własny tor, i prowadzić ją już do samego, zwycięskiego końca. Moim zdaniem IG świetnie wykorzystuje swoje możliwości  w tej części gry, co pozwala im dynamicznie przejść do fazy końcowej meczu.

Podsumowując analizę i biorąc pod uwagę tendencję, jakie mogliśmy zauważyć w innych meczach fazy play-off, obecne League of Legends wymaga pewności siebie i zgrania drużynowego. Jeden niepewny krok może sprawić, że to przeciwnik przejmie inicjatywe w grze. Invictus Gaming jest drużyną, która świetnie kontroluje mecz i nie pozwala sobie na błędy. TheShy i Puff rozgrywają świetny sezon, co również przekłada się na formę całego zespołu. IG jest faworytem w tym meczu, i to faworytem z mocnymi argumentami za sobą.

 

Invictus Gaming – Top Esports
26.04.2020 r. Godz. 11:00
Typ: Invictus wygra
Kurs: 1,50

 

 

Heretics – Ence
26.04.2020 r. Godz. 15:00

 

Zmieniamy dyscyplinę i przenosimy się do świata pełnego terrorystów i ich przeciwników! Kolejny dzień Esl: Road To Rio przynosi nam starcie Heretics z Ence, spotkanie zapowiadające się naprawdę ciekawie. Do tej pory, podczas trwania tego turnieju, w zasadzie nie widać tego, że są to kwalifikacje do najważniejszych zawodów w tym roku. Faworyci sromotnie przegrywają z beniaminkami, inne teamy masowo tracą mapy, które sami wybierali, a największe gwiazdy przeplatają wybitne występy z tragicznymi. Witajcie w tegorocznych kwalifikacjach na majora!

Żarty żartami, ale do tej pory faktycznie mieliśmy sporo niespodzianek, a jedną z nich sprawili bohaterowie naszego kuponu, czyli Ence, wygrywając na potężne fnatic 2:0. Dziś zmierzą się oni z o wiele gorszym, przynajmniej na papierze, zespołem, a mianowicie z Heretics. Obie drużyny zakończyły swoje pierwsze mecze zwycięstwami i teraz, podbudowane nimi zmierzają po kolejne cele. Przyjrzyjmy się jednak zawodnikom obu organizacji.

Ence, po ostatnich zmianach w składzie, wraz z wyrzuceniem Aleksiba z drużyny zaczęło odczuwać problemy w grze, co skutkowało w licznych porażkach i po prostu słabej grze. Od kilku meczów widać jednak u nich znaczącą poprawę, czego przejawem był właśnie mecz z Fnatic, gdzie potrafili w dwóch mapach pokonać mistrzów ostaniej edycji Esl Pro League. Finowie ewidentnie zaczęli wychodzić na prostą, a stało się to głównie dzięki fenomenalnej formie Allu, który wykręca świetne liczby, zwłaszcza we wspominanym już meczu ze szwedami. Myślę, że będą oni chcieli kontynuować swoją wspinaczkę i pokazać, że występ przeciwko fnatic nie był tylko jednorazowym wypadkiem, a jasnym przejawem poprawy ich gry.

Przejdźmy do analizy map dostępnych dla obu drużyn. Heretics notuje obecnie serię 6 wygranych na mapie Vertigo, lecz mapa ta jest pierwszym banem zespołu Ence. Heretics prawdopodobnie zbanuje Traina, natomiast do pierwszych wyborów obu drużyn prawdopodobnie będą należeć Mirage oraz Inferno. Co do trzeciej mapy, jeśli do niej dojdzie, wydaje mi się, że możemy spodziewać się Dusta II lub Overpassa. Ence z pewnością zechce uniknąć Nuke, na którym ostanio grają wręcz tragicznie, Overpass zdaje się odpowiadać Heretics, natomiast Dust to mapa, którą dobrze znają obie drużyny. Mając jakikolwiek pogląd na możliwe mapy, przyjrzyjmy się statystykom drużyn, na mapach swoich przeciwników. Obie drużyny radzą sobie na nich nieźle, ale nie świetnie. Czy to wystarczy, aby któreś z drużyn udało się zdominować przeciwnika na tyle, by zakończyć spotkanie w dwóch mapach?

Przygotowując ten typ, mam w głowie przekonanie, że obie drużyny chcą coś udowodnić. Ence chce pokazać, że jest w stanie grać tak jak w meczu z Fnatic, chcą pokazać, że znów liczą się w walce o najwyższe cele. Heretics z kolei, chce pokazać, że nie jest tu przypadkowo, i że ma możliwości i ambicje na więcej.  Zawodnicy tacy jak Maka czy Nivera wspięli się na naprawdę wysoki poziom, i mam nadzieję, że zaprezentują go w meczu z Ence.

 

Heretics – Ence
26.04.2020 r. Godz. 15:00
Typ: Ilość map (2,5+)
Kurs: 2.00

 

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.