W piątek rozpoczynamy dziesiątą kolejką Ekstraklasy. Na początek przeniesiemy się do Gliwic, gdzie Piast wraz z nowym szkoleniowcem – Waldemarem Fornalikem – zmierzy się z Arką Gdynia. Oba zespoły są na podobnym biegunie w ligowej tabeli, ale ich dyspozycja z ostatnich tygodni jest  zdecydowanie inna.  W drugiej rywalizacji Śląsk podejmie Lecha Poznań i będzie to bardzo ciekawe starcie, ponieważ oba zespoły są niepokonane od pięciu kolejek. Dodatkowym smaczkiem tej bitwy będzie Marcin Robak, którego z Lecha odpalił Nenad Bjelica.

Planujesz obstawiać? Skorzystaj z bonusu Totolotka! 

Totolotek odbierz bonus

Bonus Totolotka to 25 PLN na darmowy zakład oraz szansa na dodatkowe 520 PLN po wpłaceniu pierwszego depozytu! Takie środki pozwolą każdemu nowemu graczowi nie tylko przetestować bukmachera, ale również sprawdzić swoje umiejętności.

Nie jesteś jeszcze przekonany do Totolotka i bonusu? Dowiedz się więcej:

Totolotek bonus – czytaj dalej

Piast Gliwice

Krajobraz ostatnich meczów dla Piasta nie jest najlepszy. Co chwile brakuje im szczęscia, Na początku sezonu Vassiljev masowo pudłował z karnych, a teraz tracą gole w końcówkach. W rywalizacji z Wisłą w Krakowie dzielnie stawiali czoła Białej Gwieździe, aż do 88 minuty. Spotkanie przypomniało typowy mecz na 0:0. Nie miało prawa się nic wydarzyć, jednak podyktowana jedenastka znacząco odmieniła obraz meczu. Kto pierwszy zdobyłby bramkę skończyłby z trzema punktami. W ostatecznym rozrachunku, więcej zimnej krwi i szczęścia zachowali Wiślacy i to oni mogli cieszyć się z kolejnych oczek w ligowej tabeli. W Gliwicach zarząd nie wytrzymał presji i rozstał się z trenerem, który ocalił im Ekstraklasę jakiś czas temu. Po dziewięciu kolejkach na koncie drużyny  jest tylko osiem punktów. Na ten moment gliwiczanie bronią się przed spadkiem, a nie grają o grupę mistrzowską, a jak wiadomo cele były zbliżone ku tej drugiej wersji. Właśnie po to ściągano gwiazdę poprzednich lat na boiskach Ekstraklasy, ale na ten moment nie świeci ona pełnym blaskiem, a lekko mruga. Rywalizacja z Arką nie będzie należeć do łatwych. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego, w każdym spotkaniu zostawiają na boisku sporo serca i są ciężkim rywalem do pokonania. Piast jeśli marzy o odwróceniu złej passy musi takie mecze wygrywać, nie mają wyjścia. Efekt nowej miotły zadziała już od pierwszego pojedynku, a Waldek Fornalik znowu będzie na Śląsku określany mianem Kinga?

Arka Gdynia

Po dwóch bolesnych porażkach po 0:3, zespół potrzebował pobudki. Okazało się, że trener umiejętnie dotarł do swoich graczy, dzięki czemu w trzech ostatnich meczach zaliczyli dwa zwycięstwa i remis. Szczególnie imponująca była wygrana nad Wisła Kraków, która przyszła w nieoczekiwanym momencie, po bardzo dobrym występie. Zespół z Gdyni zdobył w tym pojedynku bardzo ładne gole, od akcji kombinacyjnych po wrzutki na głowę Rafała Siemaszko. W kolejnej kolejce spotkali się z ekipą Zagłębia Lubin i udało się zremisować. Piszę „udało się”, ponieważ rywale byli lepszym zespołem i powinni wygrać to starcie, jednak Arkowcy dali w tym meczu z serducha i uratowali remis. Być może większa w tym zasługa przeciwnika, który zmarnował bardzo dobre okazje, ale wynik idzie w świat. Leszek Ojrzyński zapowiedział, że postarają się o lepszą grę w Gliwicach, jednak jak wiadomo gra się tak jak przeciwnik pozwala.

Statystyki:

  • Piast zdobył przynajmniej jedną bramkę w każdym z ostatnich siedmiu spotkań u siebie.
  • Arka wygrała tylko jeden z 11 poprzednich wyjazdów w Ekstraklasie.
  • Piast jest niepokonany z Arką od pięciu meczów.
  • Bilans bezpośrednich spotkań: 7 wygranych Piasta, 4 remisy, 5 zwycięstw Arki.
  • W poprzednim sezonie oba zespoły mierzyły się trzykrotnie, dwa triumfy Piasta i remis.
  • Piast ma serię pięciu meczów bez remisu.

 

Lech Poznań

Ekipa Kolejorza od rywalizacji ze Śląskiem rozpoczyna maraton teoretycznie ciężkich spotkań. Do tej pory nie mieli prawa narzekać na terminarz, jednak czas na zmiany i realny pokaz siły. Lech bardzo lubi grać z zespołem z Wrocławia, ale jedynie u siebie, na wyjazdach nie wygląda to obiecująco. Ostatni raz wygrali ze Śląskiem na wyjeździe w 2010 roku, a na nowym stadionie we Wrocławiu jeszcze nigdy nie zdobyli trzech punktów. Czasem przypominanie o takich seriach jest idealnym momentem na przełamanie złej passy. W ostatnim spotkaniu ligowym Kolejorz walczył z Koroną. Podopieczni Gino Lettieriego dzielnie się postawili i nie ułatwili rywalom zadania. Prawdę mówiąc ten mecz powinien był skończyć się remisem, jednak piłka nie jest sprawiedliwa. Kielczanie zmarnowali rzut karny, którego nie strzelił Jacek Kiełb, były piłkarz Lecha. Poznaniacy w ostatnim czasie prezentują bardzo słaby futbol, ale ciułają punkty. Mimo wszystko nie jest to odpowiedni sposób na walkę o mistrzostwo, bo kiedyś szczęście się skończy. Nawet Nenad Bjelica zauważył spadek formy i w końcu przestał być dumny ze swoich piłkarzy. Lech nie może grać tak słabo w ofensywnie, dysponując tak dużym potencjałem.

Śląsk Wrocław

W pewnym momencie mogło się wydawać, że projekt budowany przez Urbana nie wypali. Latem wymieniono pół składu i potrzeba było czasu na zgranie tego wszystkiego. Początek sezonu był słabiutki, jednak z każdą kolejką zaczynali się rozkręcać. Teraz są w bardzo dobrej formie, od pięciu meczów nie zaznali porażki, a w ataku szaleje Marcin Robak. Jednak powiedzmy sobie szczerze, jak zespół z Robakiem, Piechem, czy Vackiem może być słaby. Tak mocne indywidualnie nazwiska same potrafią zmieniać oblicze meczów. Wrocławianie po 9. kolejkach LOTTO Ekstraklasy z 13 punktami na swoim koncie i bilansem 3-4-2, gole: 12:12 są na 8. miejscu w ligowej tabeli. Na własnym boisku prezentują się jeszcze lepiej. Trzy wygrane, remis i żadnej porażki. Liderem zespołu jest Robak, który ma na swoim koncie już sześć trafień. Jak powszechnie wiadomo spotkanie z Lechem i Nenadem Bjelicą będzie dla niego największą motywacją. Właśnie ten trener odpalił go z Poznania, pomimo tego, że był jednym z najlepszych zawodników Kolejorza. Głodna bestia może ruszyć na polowanie w bardzo mocnym stylu, a z tego z pewnością nie ucieszyliby się sympatycy Lecha. Moim zdaniem popełnili w Poznaniu ogromny błąd oddając tego snajpera.

Statystyki:

  • Śląsk jest niepokonany w ostatnich siedmiu meczach Ekstraklasy
  • Lech Poznan przegrał tylko jedno z dziesięciu meczów.
  • Śląsk jest niepokonany w ostatnich sześciu starciach z Lechem.
  • Bilans dotychczasowych spotkań: 9 triumfów Lecha, 4 Śląska, 6 remisów.
  • W każdym z ostatnich 3 meczów, które rozegrał zespół Śląsk Wrocław strzelono powyżej 2.5 bramki.
  • Zespół Lech Poznań nie stracił ani jednego gola w swoich ostatnich 3 meczach.

Baner Ekstraklasa

Co obstawiać?

Przechodząc do typów na te spotkania, rywalizacji Lecha ze Śląskiem stawiam na gola z obu stron. Oba zespoły nie przegrały od kilku spotkań, a w dodatku Kolejorzowi ciężko gra się z tym rywalem we Wrocławiu. Kurs na BTTS wynosi 1.70, więc jest całkiem wysoki. Natomiast w drugim pojedynku liczę na efekt nowej miotły i zwycięstwo gospodarzy. Mimo wszystko lepiej się zabezpieczyć i zagrać opcję na Piast (remis=zwrot) po kursie 1.50, jest oczywiście niższy niż na czystą wygraną, jednak w przypadku Ekstraklasy nie ma co ryzykować.