Trzecia kolejka La Liga, ale za to jaka! Niedziela stoi pod znakiem derbów, bo równo w południe w Derbi valenciano zagrają Levante i Valencia, zaś w Andaluzji w derbowym meczu zmierzą się ze sobą zawodnicy Betisu oraz Sevilli. Kto będzie panował w mieście, a kto będzie musiał poczekać na rewanż aż do wiosny?

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free

Fortuna
Levante UD – Valencia CF (g. 12:00)

Paco „Wybawiciel” Lopez

O tym trenerze można by napisać wiele. W marcu tego roku objął pikującą w dół drużynę z Walencji, której do spadku brakowało już niewiele. Ostatecznie Paco Lopez reanimował odchodzącą do Segunda Division drużynę i utrzymał ją w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. W ubiegłym sezonie prowadził Levante w 11 meczach i zaliczył spektakularny bilans – osiem zwycięstw, jeden remis i dwie porażki. Takiego bilansu pozazdrościć mogłaby praktycznie każda drużyna w każdej lidze. Finalnie okazało się, że Paco Lopez rozhulał drużynę z Ciudad de Valencia tak mocno, że z rozpędu pokonali Barcelonę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że tym samym przerwali trwającą przeszło 30 kolejek serię bez porażki Dumy Katalonii, a finalnie okazali się jedyną ekipą, która z Blaugraną w sezonie 2017/2018 zwyciężyła. Szacunek!

Levante zostało na dłużej w La Liga, a wraz z nim pozostał również ten, który wskrzesił drużynę w ostatnich 11 spotkaniach ubiegłego sezonu. Sezon przygotowawczy nie był wybitny w wykonaniu Granotas, jednak sam początek sezonu już mógł napawać optymizmem. Otóż, Levante niespodziewanie pokonało na wyjeździe Betis (3:0), a żeby zdobyć te trzy bramki potrzebowali zaledwie czterech strzałów celnych. Druga kolejka to już przegrana z Celtą Vigo, która do 35. minuty prowadziła już 2:0 i trzech punktów nie pozostawiła w Walencji. Granotas odpowiedzieli trafieniem z rzutu karnego, jednak tylko na tyle było ich stać. W ostatnim czasie Żaby mają sposób na Valencię, która w lidze na Ciudad de Valencia nie potrafi wygrać od listopada 2011 roku. Bilans? Cztery wygrane Levante i jeden podział punktów.

Podcięte skrzydła Nietoperzy

To nie tak miało wyglądać. Valencia obecny sezon miała rozpocząć z pompą, bo w końcu stulecie istnienia klubu do czegoś zobowiązuje. Udało się utrzymać najważniejsze gwiazdy drużyny, wzmocniono ekipę kilkoma nazwiskami, a w dodatku do kasy klubowej wpłynęło trochę gotówki. Niby wszystko fajnie, ale coś poszło nie tak, bo o ile podział punktów z Atletico można jakoś sensownie wytłumaczyć, o tyle porażkę z Espanyolem już nie. Valencia w drugim spotkaniu tego sezonu została zdominowana przez katalońską ekipę, szczególnie w drugiej połowie. Co poszło nie tak? Trudno powiedzieć, bo przyjezdni grali raczej składem z poprzedniego sezonu, który wsparty był jedynie Diakhabym i Piccinim, dlatego brak zgrania należałoby wykluczyć. Valencia potrafiła wygrywać w Barcelonie z Espanyolem, dlatego tym bardziej może dziwić taka postawa Los Che.

Dzisiejszy mecz może również nie należeć do najłatwiejszych, bo w ostatnim czasie Valencia miewa małe problemy ze zdobywaniem trzech punktów na stadionie lokalnego rywala. W każdym z ostatnich pięciu meczów na Ciudad de Valencia Nietoperze traciły co najmniej jedną bramkę, a to już może być symptomatyczne, jeżeli chcielibyśmy obstawiać takie zdarzenia. Co jeszcze mówią statystyki? Valencia zdobywała bramkę jako pierwsze w aż czterech z pięciu poprzednich bezpośrednich spotkań z Levante, co również pokazuj pewną zależność w meczach obu drużyn. Jak będzie dzisiaj? Początek meczu równo w południe!

Levante UD – Valencia CF, przewidywane składy

Levante UD (4-4-2): Oier – Coke, Postigo, Chema, Tono – Jason, Campana, Prcić, Bardhi – Dwamena, Morales.

Valencia CF (4-4-2): Neto – Piccini, Gabriel, Diakhaby, Gaya – Wass, Parejo, Kondogbia, Czeryszew – Rodrigo, Batshuayi.

Garść statystyk do meczu Levante UD – Valencia CF

Tylko w siedmiu z 14 ostatnich meczów obie drużyny strzeliły po co najmniej jednej bramce.
Kurs na BTTS (tak): 1.68
Kurs na BTTS (nie): 2.19

Levante nie przegrało żadnego z pięciu ostatnich meczów na własnym stadionie z Valencią. Kurs na wygraną lub remis Levante: 1.74

W ostatnich 11 meczach tych drużyn gospodarze wygrywali ośmiokrotnie, a trzykrotnie padał remis. Kurs na wygraną Levante: 3.50

W ośmiu z dziewięciu ostatnich meczów o punkty w meczach Levante padało więcej niż 2,5 bramki. Kurs na over 2,5: 1.85

Valencia wygrała tylko jedna z pięciu ostatnich wyjazdowych meczów La Liga. Kurs na wygraną Levante lub remis: 1.74

W ostatnich dziesięciu meczach pomiędzy obiema drużynami na Ciudad de Valencia padało średnio 2,7 bramek na mecz. Kurs na over 2,5: 1.85

Valencia strzelała bramkę jako pierwsza w czterech z pięciu ostatnich meczów z Levante. Pierwszego gola meczu strzeli Valencia: 1.71

Podsumowanie i typ

Statystyki odnośnie meczów derbowych pomiędzy obiema ekipami powinny kierować nasze typowanie na wygraną Granotas, jednak w takim meczu lepiej skupić się na zdarzeniach dodatkowych. Po średnim starcie La Liga Valencia musi pokazać siłę i dobrze rozpocząć to spotkanie. Dlatego ostatnia z przygotowanych statystyk jest w mojej opinii najbardziej optymalna. Pierwszy gol tego starcia nie musi ustawić tego meczu, bo przecież są to derby Walencji!

Zdarzenie: Levante UD – Valencia CF
Typ: 1. gol – Valencia
Kurs: 1.71

Real Betis – Sevilla FC (g. 20:45)

Jak nie w derbach, to kiedy?

Real Betis mieli rozpocząć ten sezon w innym stylu. Verdiblancos nie wygrali żadnego z dwóch pierwszych meczów nowego sezonu, a to może już nieco niepokoić. W klubie pojawiły się nowe twarze, bo na Benito Villamarin zagrają Takashi Inui, Pau Lopez, Sergio Canales czy William Carvalho, jednak ich transfery nie pomogły drużynie w dwóch pierwszych starciach. Na inaugurację ligi Beticos polegli w fatalnym stylu z Levante, któremu wystarczyły zaledwie cztery celne strzały aby pokonać podopiecznych Quique Setiena aż 3:0.

W meczu derbowym z Sevillą może zabraknąć kilka naprawdę ważnych ogniw jak Garcia, Firpo czy Joaquin. I to właśnie 37-letniego Hiszpana brakuje najbardziej, bo ewidentnie widać, że gra ofensywna Verdiblancos się nie układa. Derbi sevillano to jedno z najbardziej gorących starć każdego ligowego sezonu w Hiszpanii, co oczywiście wiąże się z ostrą grą obu ekip. W tym miejscu warto przytoczyć statystykę, zgodnie z którą ostatnie dziesięć meczów obu ekip to plejada żółtych kartek. Średnio obie ekipy upominane były przez arbitrów 7,7 razy, z czego więcej kartoników obejrzeli Beticos, bo średnio 4,1, a Sevilli – 3,6.

Zrewanżować się za 3:5 na Pizjuan

Czy Pablo Machin jest właściwą osobą na stanowisku trenera Sevilli? Póki co tak i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się diametralnie zmienić. Sevilla zgodnie z planem awansowała do fazy grupowej Ligi Europy, a w pierwszych dwóch kolejkach zdobyła cztery punkty. Oczek w ligowej tabeli mogło być więcej, bo do wygranej z Villarreal, a co za tym idzie kompletu punktów zabrakło niewiele. Jednak teraz każdy inny mecz idzie w zapomnienie, bo przed Sevillą najważniejszy mecz każdego sezonu, czyli derby Sewilli.

W ogólnym rozrachunku lepsza jest Sevilla, która z lokalnym rywalem wygrała 59 razy, 31-krotnie padł remis, zaś Beticos byli lepsi w 38 starciach. W pierwszym meczu obu ekip w poprzednim sezonie padło aż osiem bramek! Zawodnicy postanowili rozłożyć trafienie po równo na obie połowy, ponieważ w pierwszej części spotkania padły cztery gole, a w drugiej było identycznie. Nie mielibyśmy nic przeciwko, aby taki mecz się powtórzył, jednak tym razem podrażnione ego Sevilli może już tego nie wytrzymać.

Real Betis – Sevilla FC, przewidywane składy

Real Betis (3-4-3): Lopez – Mandi, Bartra, Sidnei – Guerrero, Guardado, Carvalho, Firpo  – Inui, Moron, Canales.

Sevilla FC (3-4-3): Vaclik – Kjaer, Mercado, Gomez – Navas, Banega, Mesa, Arana – Sarabia, Silva, Vazquez.

Garść statystyk do meczu Real Betis – Sevilla FC

Defensywa Betisu w ostatnich siedmiu meczach z Sevillą nie wyglądała najlepiej, bo w każdym z tych starć tracili co najmniej jedną bramkę. Sevilla strzeli gola: 1.20

Sevilla świetnie radzi sobie w meczach na Benito Villamarin, bo nie przegrała tam od 12 spotkań, czyli od 2 kwietnia 2007 roku. Sevilla wygra lub zremisuje: 1.47

W trzech z pięciu poprzednich meczów padło więcej niż 3,5 gola. Kurs na over 3,5: 2.51

W sześciu z siedmiu spotkań na stadionie Benito Villamarin Sevilla zdobywała co najmniej dwie bramki. Sevilla strzeli więcej niż 1,5 gola: 2.00

Sevilla lubi otwierać wynik spotkania, a czyniła tak w dziewięciu z dziesięciu poprzednich meczach. Sevilla strzeli pierwszą bramkę w meczu: 1.87

Jedynie w trzech z 12 ostatnich meczów padał wynik BTTS. BTTS – nie: 2.70

W meczu obu drużyn pada dużo żółtych kartek, a średnio jest ich 7,7 (próba dziesięciu meczów).
Over 7,5 żółtych kartek: 2.05
Under 7,5 żółtych kartek: 1.67

Podsumowanie i typ

Poprzednie mecze obu ekip dostarczyły sporo bramek i najlepiej w typowaniu brać niewielką próbę meczów, ponieważ oba zespoły mocno się zmieniły w ostatnim czasie. W takim starciu jak to liczę na zaciętą grę, a moim zdaniem w tym spotkaniu padnie więcej niż 2,5 bramki, dlatego taki będzie mój typ na Derbi sevillano.

Zdarzenie: Real Betis – Sevilla FC
Typ: over 2,5
Kurs: 1.62