fot. Juan Gasparini

Nieco inaczej niż zazwyczaj, spotkania Premier League oglądać możemy przez cały tydzień. Zarówno dziś, jak i w piątkowy wieczór czeka na nas po jednym meczu w angielskiej elicie. Na czwartek zaplanowano rywalizację Leicester City z desperacko walczącym o utrzymanie West Bromem. Jutro zaś odbędzie się ciekawe starcie pomiędzy Arsenalem, a Evertonem. Przyjrzałem się obu potyczkom, których analizy znajdziecie niżej. Zanim zaproszę do lektury, zachęcam do zapoznania się z opiniami bukmachera Etoto. Miłego tekstu.

Zarejestruj się w ETOTO i odbierz bonus od depozytu 100% do 1500PLN + 500 PLN we freebetach

(specjalna oferta dla użytkowników Zagranie.com)

tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1500 zł od depozytu + 0 1000 zł freebety i bonusy (ETOTOMANIA)

standardowa oferta to 1500 zł, a z naszego linku: 2500 zł!

Kod rejestracyjny
kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1500 zł FREEBETY i BONUSY: 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Leicester City vs West Bromich Albion (22.04. godz. 21:00)

Wpierw zaglądamy na King Power Stadium, gdzie Leicester City postara się o zdobycie kompletu punktów z teoretycznie dużo słabszym West Bromem. Lisy za żadne skarby świata nie chcą powtórki z zeszłej kampanii, kiedy to na finiszu oddały miejsce w Top 4 Manchesterowi United i ostatecznie zakwalifikowały się tylko do Ligi Europy. Podopieczni Brendana Rodgersa doznali dwóch ligowych porażek z rzędu. O ile klęska z pędzącym po odzyskanie mistrzostwa Manchesterem City nie jest powodem do wstydu, o tyle przegrana z West Hamem, który również znajduje się w czołówce z pewnością zabolała wszystkich, związanych z Leicester. Piłkarze z King Power Stadium w niedzielę stoczyli bój o finał pucharu Anglii z Southampton. Ostatecznie, po trudnych 90 minutach Lisom udało się pokonać Świętych 1:0. Pierwszy raz od dłuższego czasu, na niezłym poziomie zagrała formacja defensywna, która w Premier League dopuściła do straty 37 goli, co jest najgorszym wynikiem z drużyn czołowej czwórki. O dziwo, Leicester City spisuje się bardzo przeciętnie na swoim terenie. Vardy i spółka wygrali tylko 7 z 15 domowych starć ligowych, co więcej, stracili w nich aż 21 bramek.

Dziś w gości przyjeżdża uskrzydlony zespół West Bromu. Piłkarze Sama Allardyce’a wciąż mają nadzieję na utrzymanie w Premier League, co więcej mają argumenty czysto-piłkarskie, aby wydostać się ze strefy spadkowej. 2 ostatnie starcia ligowe pokazały, iż beniaminka nie można jeszcze przekreślać. Drużyna z The Hawthorns najpierw sensacyjnie ograła Chelsea wynikiem 5:2, a w ostatniej kolejce nie dała szans Southampton, zwyciężając na własnym terenie 3:0. W kapitalnej dyspozycji są gracze ofensywni – Pereira, Robinson, a także Phillips. Między innymi brazylijski skrzydłowy był ojcem sukcesu, jakim był awans drużyny do Premier League w zeszłym sezonie, a teraz udowadnia, że również na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii potrafi ciągnąć swój klub w górę tabeli. Na obecny moment West Brom traci 9 punktów do miejsca dającego utrzymanie. Co prawda, kalendarz The Baggies wydaje się bardzo trudny, jednak jeśli podtrzymają oni formę z dwóch poprzednich starć, to wszystko jest możliwe. Podopieczni „Big Sama” oddają średnio 8,6 strzałów na bramkę rywali, z czego 2,9 jest celnych. W spotkaniach z Chelsea i Southampton oddali oni kolejno 7 i 6 uderzeń, które leciały w światło bramki.

Statystyki:

  • Leicester zajmuje 3. miejsce w Premier League, ma na koncie 56 oczek.
  • Lisy przegrały 2 ostatnie mecze ligowe, straciły w nich 5 bramek.
  • Na swoim terenie Leicester straciło 21 goli w 15 starciach.
  • Podopieczni Rodgersa pozwalają rywalom średnio na 10 strzałów na swoją bramkę.
  • West Brom z 24 punktami na koncie plasuje się na 19. pozycji w lidze.
  • The Baggies wygrali 2 ostatnie mecze, strzelili w nich 8 bramek.
  • Piłkarze Sama Allardyce’a oddają średnio 8,6 strzałów na bramkę, z czego 2,9 leci w jej światło.
  • W potyczkach z Chelsea i Southampton beniaminek oddał kolejno 7 i 6 celnych strzałów.

Podsumowanie:

Nadzieja umiera ostatnia – wydaje się, że właśnie te hasło przyświeca ekipie beniaminka, który na finiszu kampanii złapał w końcu wiatr w żagle. West Brom zagrał kapitalne zawody przeciwko Chelsea i Southampton, w końcu pokazał się z dobrej strony w ofensywie. Leicester City w bieżącym sezonie ma spore problemy z punktowaniem u siebie, bowiem na 15 spotkań rozgrywanych na King Power Stadium zdołał odnieść tylko 7 zwycięstw. Nienajlepiej wygląda defensywa Lisów, która dziś spróbuje powstrzymać nie mający nic do stracenia West Brom. Typujemy minimum 3 celne próby gości po całkiem ciekawym kursie. Korzystając z okazji, polecam skorzystać z bonusu oferowanego przez Etoto.

etoto
1,65
West Brom +2,5 celnych strzałów

Grupa ZagranieChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Arsenal FC vs Everton (23.04. godz. 21:00)

Do kuponu dokładamy jutrzejszy mecz, który powinien dostarczyć nam wielu emocji. Arsenal FC powoli godzi się z myślą, że ligowy sezon 2020/21 będzie zapamiętany jako jedna z najgorszych kampanii ostatnich lat. Kanonierzy wciąż mają realne szanse na sięgnięcie po trofeum Ligi Europy i wywalczenie kwalifikacji do Champions League. Podopieczni Mikela Artety w ostatniej kolejce po raz kolejny zawiedli i pomimo dominacji przez 90 minut nie zdołali ograć Fulham w derbach Londynu. Ba! The Gunners rzutem na taśmę wywalczyli punkcik z przeciętnym beniaminkiem zdobywając trafienie w 97. minucie meczu. Arsenal w obecnym sezonie niejednokrotnie miał problemy z drużynami grającymi defensywnie, a lekarstwem na to miało być sprowadzenie Martina Odegaarda. Norweg pokazał się sympatykom londyńskiego klubu z bardzo dobrej strony, jednak niegroźna kontuzja wykluczyła go z kilku ostatnich spotkań. Najpewniej także dziś pomocnik rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych, oszczędzając siły na czwartkowe starcie w Lidze Europy. Tym razem Arsenalowi powinno być łatwiej w ofensywie, bowiem do Londynu zawita ekipa lubiąca grać ofensywnie, nie murująca się pod własnym polem karnym.

Mowa o Evertonie, który ma jeszcze cień szansy na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. The Toffies w minionej serii gier zagrali bardzo dobre zawody przeciwko innej drużynie ze stolicy – Tottenhamowi. Koszmarne błędy w obronie spowodowały, że piłkarze z Liverpoolu tylko zremisowali z Kogutami 2:2. Kapitalną informacją jest fakt, iż po kontuzji wraca najlepszy strzelec drużyny, z którym Everton jest dużo groźniejszy w ofensywie. Dominic Calvert – Lewin rozpocznie piątkowe zawody na ławce rezerwowych, powinniśmy go jednak zobaczyć w drugiej odsłonie. Piłkarze Carlo Ancelottiego w bieżącej kampanii radzą sobie rewelacyjnie w starciach wyjazdowych. Pod tym względem, The Toffies zajmują czwarte miejsce w tabeli, na 15 starć w delegacji przegrali tylko 3 razy, co więcej, zdobyli w nich 21 bramek. We wspomnianym już wcześniej meczu z Tottenhamem, Everton zagrał ofensywnie, stworzył sobie sporo sytuacji podbramkowych i spokojnie mógł zainkasować komplet punktów. Jeżeli jednak defensywa The Toffies znów będzie popełniać takie pomyłki, to zespół z Goodison Park nie ma co liczyć na czołową piątkę.

Statystyki:

  • Arsenal ma na koncie 46 oczek, zajmuje 9. pozycję w lidze.
  • The Gunners zdobyli 8 goli w 3 poprzednich meczach.
  • Piłkarze Artety zanotowali 6 BTTS’ów w 10 ostatnich starciach.
  • Everton z dorobkiem 49 punktów plasuje się na 8. miejscu w Premier League.
  • Piłkarze Ancelottiego zdobyli 30 punktów i 21 bramek w 15 ligowych meczach wyjazdowych.
  • W spotkaniach z udziałem The Toffies oglądamy średnio 2,7 gola na 90 minut.
  • 3 z 5 poprzednich starć Evertonu kończyło się BTTS’em.

Podsumowanie:

Everton ma spore problemy z grą defensywną, w dodatku pod znakiem zapytania stoi występ Yerego Miny. The Toffies prezentują się bardzo dobrze, jeśli chodzi o starcia na obcych stadionach, w dodatku strzelają sporo bramek na wyjeździe. Arsenal z kolei może już zapomnieć o miejscu w czołowej piątce, wydaje się, że celem Londyńczyków na końcówkę kampanii stała się Liga Europy. Patrząc na ostatnie występy obu ekip, mamy pełne prawo oczekiwać kilku bramek w dzisiejszym spotkaniu, a zakład BTTS wydaje się realną opcją. Proponowany kupon zagrać możecie u bukmachera Etoto, o którym więcej przeczytacie tutaj.

etoto
1,88

Bonus od depozytu 100% do 1500 zł – zasady:

  • Minimalna wpłata uprawniająca do wykorzystania bonusu – 1zł.
  • Maksymalna wpłata do wykorzystania promocji – 1500 zł.
  • Bonus należy obrócić x6 – można to zrobić w zakładach SOLO (z kursem min. 2.20) lub zakładach AKO (z kursem min. dla pojedynczych selekcji 1.50).
  • Obrót można wykonać w ciągu 30 dni.
  • Po rozliczeniu wszystkich kuponów zaliczanych do obrotu, gracz będzie mógł bonus wypłacić.

Tylko u nas +500 zł w ETOTOMANII !

Rejestrując się w ETOTO z kodem z naszych banerów lub linków poza znakomitą ofertą bonusu 100% do 1500 PLN otrzymasz automatycznie także srebrny status w programie lojalnościowym ETOTOMANIA! Oznacza to, że możesz otrzymać minimum 16 freebetów i bonusów w miesiącu o łącznej wartości ponad 500 zł!

ETOTOMANIA to program lojalnościowy, dzięki któremu Twoja aktywność jest odpowiednio nagradzana. Stawiając zakłady zbierasz punkty, które decydują jakie nagrody odbierzesz w następnym miesiącu. A tych jest multum! Przykładowo dla poziomu srebrnego (co najmniej 350 pkt zebranych w poprzednim miesiącu) otrzymujesz freebety i bonusy o łącznej wartości ponad 500 złotych. Na poziomie złotym zgarniasz oferty codziennie przez cały miesiąc, a ich łączna wartość przekracza 1000 zł!

kupon PL 22.04 Etoto