Choć czwartek nie koniecznie kojarzy się z ligowymi emocjami, dzięki kolejkom w środku tygodnia rozgrywanym w Hiszpanii i we Włoszech, możemy ich doświadczyć. Na Półwyspie Apenińskim zmierzą się sąsiadujące ze sobą drużyny, Torino i Milan. Z kolei na Półwyspie Iberyjskim szczególną uwagę warto poświęcić pojedynkowi między Realem Sociedad, a Deportivo Alavés. Zapraszam do analizy!

Załóż konto w STS – 1230 PLN od depozytu + 29 PLN Freebet na start!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

AC Torino vs AC Milan

Oj ciężko być kibicem Milanu. W zasadzie to każdemu jest ciężko, gdy musi oglądać grę tego zasłużonego klubu. Brak pomysłu na rozgrywanie akcji, piłkarze nierozumiejący taktyki narzuconej przez trenera Marco Giampaolo. Widać to w meczach zarówno z rywalem z górnej półki, czego najlepszym przykładem były derby Mediolanu, wygrane przez Inter 2:0, jak i w meczach z teoretycznie słabszym. Wygrana 1:0 z Hellasem grającym od 20 minuty w dziesiątkę chluby nie przynosi. Dziwić może niewprowadzanie graczy, którzy przyszli w letnim mercato. Środek pola w postaci Fracka Kessié’go, Lucasa Biglii i Hakana Çalhanoğlu się nie sprawdza. Na ławce przesiaduje Ismael Bennacer, kupiony z Empoli, w którym pomimo spadku jego klubu, prezentował się zdecydowanie lepiej niż którykolwiek z wyżej wymienionej trójki. Na lewej obronie mimo braku formy nadal gra Ricardo Rodriguez, a jednym z partnerów Krzysztofa Piątka jest Suso, który prawdopodobnie sam nie pamięta już, kiedy rozegrał dobre spotkanie.

Na szczęście dla Milanu, zmierzą się z rywalem także niepozbawionym zmartwień. Turyńczycy naprawdę dobrze weszli w sezon. Ligę rozpoczęli od dwóch zwycięstw, w Lidze Europy stoczyli zacięty bój w ostatniej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy z Wolverhampton, w którym to jednak musieli uznać wyższość Wilków. Niestety wszystko zmieniło się po przerwie reprezentacyjnej. Na początku pozwolili na pierwszą i jak do tej pory jedyną zdobycz punktową beniaminkowi z Lecce, przegrywając u siebie 2:1, a w meczu z Sampdorią mimo lekkiej przewagi przegrali 1:0, oddając zaledwie jeden celny strzał.

Statystyki

  • Ostatni ich mecz zakończył się zwycięstwem Torino 2:0
  • Torino nie przegrało u siebie z Milanem od 6 spotkań
  • W zaledwie w 1 z ostatnich 5 meczów rozegranych między nimi zostało strzelonych więcej niż 2 bramki
  • W ligowych meczach Milanu pada średnio 1,33 bramki
  • Z wyjątkiem spotkania z Atalantą, w meczach Torino nie pada więcej niż 3

Co obstawiać?

Zarówno Milan, jak i Torino mają problem w kreacji. Za to zaletą tych drużyn, szczególnie Milanu, jest dobra defensywa. Jest wielce prawdopodobne, że w tym meczu nie uświadczymy wielu bramek. Według mnie dobrym typem będzie, że w starciu nie padną więcej niż 2 bramki. Szansę na takie zdarzenie potęguje fakt, że ten mecz rozegrany jest w środku tygodnia. Piłkarze mają mniej czasu na regenerację, a trenerzy na wprowadzenie zmian do drużyny.

Typ: liczba goli w meczu: poniżej 2.5 bramki

Kurs: 1,70

Real Sociedad vs Deportivo Alavés

Jeżeli chcesz obejrzeć ciekawy mecz w lidze hiszpańskiej, zdecydowanie polecam Ci jakiekolwiek spotkanie, którego uczestnikiem jest Real Sociedad. Nawet gdyby widowisko nie byłoby tak ciekawe, jak zapowiadałem, to zdecydowanie warto zwrócić uwagę na młodych piłkarzy, a w szczególności Martina Ødegaarda. Norweg został wypożyczony do Realu Sociedad na rok, choć podobno zespoły dogadały się nieoficjalnie na dwa lata (w Hiszpanii nie można zawrzeć umowy o dwuletnim wypożyczeniu). Ødegaard w obecnych rozgrywkach zdobył 2 bramki oraz zaliczył asystę. Jednak nie liczbami imponuje, a wpływem na grę drużyny z kraju basków. Jego kolega z zespołu, Asier Illarramendi, chwali go, mówiąc, że takiej dziesiątki nie było w tym zespole od czasów Xabi’ego Prieto. Norweg nie jest jednak tylko zawodnikiem ofensywnym, haruje także dla drużyny także w obronie. Można stwierdzić, że od czasów wypożyczeń do holenderskich drużyn rozwija się bardzo harmonijnie. W obliczu problemów jego macierzystego klubu w linii pomocy mógłby podjąć rywalizację o wyjściową jedenastkę.

W nieco innej sytuacji jest Deportivo Alavés. W ubiegłym sezonie zajęli 11 miejsce w lidze, jednak przez długi czas podopieczni Asiera Garitano utrzymywała się w górnej połowie tabeli. Ich gra opiera się na solidnej grze w defensywie i staraniach na ukąszenie rywala w kontrze lub ze stałego fragmentu gry. Można by rzec, że Deportivo to taka mała wersja Atletico Madryt. Z uwagi na ich styl gry nie można wyróżnić jakiegoś zawodnika. Wpływ na to mają też słabe wyniki. Jedyna wygrana miała miejsce na inauguracje rozgrywek, co skutkuje dorobkiem 5 punktów po 5 kolejkach.

Statystyki

  • Ostatni ich ligowy mecz zakończył się wygraną Realu 1:0
  • Od 5 meczów Deportivo nie potrafi wygrać meczu
  • Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo drużyny z Vitorii miało miejsce 8 spotkań temu
  • Real ma passę 3 zwycięstw u siebie
  • Bilans ostatnich 5 meczów między tymi klubami to 2 zwycięstwa każdej z drużyn i remis

Co obstawiać?

Patrząc na formę obydwu zespołów, można spokojnie wytypować, że zwycięsko z tej rywalizacji wyjdzie Real Sociedad. Po wygranej w naprawdę dobrym stylu z Atletico Madryt nabrali rozpędu i pewności siebie. Są zbilansowaną mieszanką doświadczenia z młodością. Natomiast Deportivo Alavés nadal nie może nawiązać do dobrej passy z poprzedniego sezonu.

Typ: zwycięstwo Realu Sociedad

Kurs: 1,65

Kurs 2,81