Obstawianie Ligi Narodów do tej pory nie jest łatwym zadaniem. Trenerzy mocno rotują składami, co przekłada się na wyniki. Wczoraj zanotowaliśmy 1/3, choć mogło być znacznie lepiej. Na dzisiaj przygotowałem dwa typy po fajnych kursach. Zapraszam do przeczytania.

Sprawdź nasz nowy projekt – Typomanię 💥 Brak trafionych kuponów nie determinuje wygranych 👍 W czerwcowej puli m.in. konsola czy rower❗️ Dowiedz się więcej  ⬇️⬇️⬇️

Baner Typomani z nagrodami w czerwcu

 

Kod promocyjny w STS: 1059PLN

Francja – Japonia

typ: Japonia handicap +14,5 pkt

kurs: 1,80

Francuzi w Nowym Sadzie po dwóch dniach rywalizacji mają na koncie 6 punktów. Oba spotkania wygrali w stosunku 3:1 z Rosją i Serbią. Reprezentacja Trójkolorowych w tym turnieju występuje bez swoich największych gwiazd. Wolne dostali Ngapeth, Boyer, Le Roux i Toniutti, czyli większość podstawowego składu reprezentacji. Jednak to nie przeszkadza Francuzom, by osiągać dobre wyniki. Za rozegranie w tym turnieju odpowiada znany z polskich hal – Antoine Brizard. Francuzi mają także bardzo dobre przyjęcie składające się z Juliena Lyneela, Kevina Tille, Thibauta Rossarda i Trevora Clevenota. Na pozycji libero występuje jeden z najlepszych na świecie na swojej pozycji – Jenia Grebennikov.

Ciężko wytypować, na jakich graczy postawi Laurent Tillie w dzisiejszym meczu z Japonią. W spotkaniu z Rosją mogliśmy widzieć bardziej podstawowy skład reprezentacji Francji i spisał się on doskonale. Francuzi wiedli prym w całym meczu oprócz trzeciej partii. Bardzo dobrze sprawowali się w obronie oraz górowali w ofensywie. Liderem był Jean Patry, wspomagany przez środkowych Nicolasa Le Goffa oraz Barthelemy Chinenyeze. Ich sposobem na twardą rosyjską grę było szybkie wypracowanie przewagi, a następnie trzymanie skrzydeł blokiem. Wczoraj w meczu z Serbią, która gra w tym turnieju totalnymi rezerwami Francuzi także nie zawiedli. Szanse gry dostali Ci gracze, którzy z Rosją zagrali mniej. Szczególnie swoją szansę wykorzystali Timothée Carle, Jonas Aguenier i Daryl Bultor. Trójkolorowi kontrolowali praktycznie cały mecz, w pierwszej partii górowali nad swoim przeciwnikiem w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, wygrywając aż 25:12. Ostatecznie wygrali 3:1 i zainkasowali kolejne 3 punkty.

Japonia po dwóch spotkaniach ma na swoim koncie 3 punkty za wygraną 3:1 z Serbią. Wczoraj Azjaci musieli uznać wyższość Rosjan przegrywając 3:1. Jednak ten mecz pokazał, że mogą jak równy z równym walczyć z dużo wyżej notowanym rywalem. Podopieczni Philippe’a Blaina pokazali się z bardzo dobrej strony. Trener Japonii też rotował składem i wczoraj swojej szansy nie dostała jedna z gwiazd reprezentacji, Yuri Ishikawa. Godnie go jednak zastąpił Masahiro Yanagida. Większość Japończyków nie ma dobrych warunków fizycznych, ale jest bardzo skoczna i świetna technicznie. Ta reprezentacja jest groźna także w polu zagrywki. Tacy gracze jak Otake, Ishikawa czy Yanagida posiadają mocną i stabilną zagrywkę z wyskoku. Na rozegraniu natomiast występuje Hideomi Fukatsu, który w tej drużynie gra od lat i świetnie rozumie się z partnerami. Cięzko wytypować na jaki skład postawi jutro trener Blain, ale znając charakter i waleczność Japończyków to tutaj Francuzów nie czeka spacerek.

Potencjał kadrowy w obecnych składach jest oczywiście wyższy po stronie Francuzów. To oni są faworytami tego starcia, ale Japonia pokazała już z Rosją, że może powalczyć mocno i nawet ugrać seta. Trenerzy obu reprezentacji będą na pewno rotować składami. Ostatni raz obie reprezentacje spotkały się przed rokiem w Lidze Narodów ,a wtedy Francja wygrała 3:1, a w ,,małych” punktach była lepsza o 12. Teraz myślę, ze Japonia mocno się postawi Francuzom,a żeby typ okazał się trafny może przegrać nawet 3:0, ale w całym meczu nie może mieć mniej niż 14 punktów od rywali. Tak więc przykładowo wynik 3:0 dla Francji, a w setach do 20,20 i 21 daje nam typ na +.

 

Polska – Brazylia

typ: over 181,5 pkt

kurs: 1,75

W swoim trzecim meczu katowickiego turnieju Ligi Narodów reprezentacja Polski zagra z Brazylią. Obie drużyny po dwóch meczach mają na koncie dwie wygrane. Zarówno Polacy, jak i Brazylijczycy nie rozpoczęli tegorocznej edycji rozgrywek w najmocniejszych zestawieniach. W składzie Biało-Czerwonych brakuje choćby kontuzjowanego Bartosza Kurka, natomiast Canarinhos przybyli na Górny Śląsk bez Felipe Fontelesa, Bruno Rezende oraz Williama, ale z powracającym po rocznej przerwie Ricardo Lucarellim oraz Kubańczykiem z brazylijskim paszportem, Joandry Lealem, który zadebiutował w spotkaniu z Australią.

Podopieczni Vitala Heynena na otwarcie turnieju w Katowicach pokonali reprezentację Australii 3:1. Dzień później nasi siatkarze, po bardzo trudnym i wyczerpującym spotkaniu okazali się lepsi od Amerykanów 3:2. Canarinhos w swoim premierowym pojedynku ograli Jankesów 3:0, z kolei w sobotę dopiero w tie-breaku uporali się z siatkarzami z Antypodów.

Obaj trenerzy mocno rotują swoim składem i ciężko wytypować jakie zestawienia wystawią w dzisiejszym spotkaniu. Najjaśniejszymi punktami w obu drużynach są na ten moment atakujący. Zarówno Wallace, jak i Konarski znajdują się w wysokiej dyspozycji i pokazali w tych dwóch meczach, że zespół może na nich liczyć. Dużym osłabieniem Brazylii jest brak rozgrywającego Bruno Rezende. Grający w tym turniej Fernando to na tą chwilę zawodnik dużo słabszy. Gra mało kombinacyjnych akcji i nie gubi bloku, ale Douglas, Lucarelli czy Wallace mają taki potencjał w ataku, że radzą sobie pomimo tego. Słabo we wczorajszych meczach pokazali się Kubiak i Leal, którzy mieli ogromny problem ze skończeniem ataków, a przecież obaj to jedni z liderów swoich drużyn. W polu zagrywki to Brazylijczycy mają więcej graczy, którzy zagrywają z wyskoku i na pewno będą sprawiać problemy naszym przyjmującym. Obydwu drużynom zdarzają się chwilowe przestoje i głupie błędy, co na tym etapie przygotowań jest normalne.

Obie ekipy zmierzyły się ze sobą po raz ostatni 30 września 2018 roku, w pamiętnym finale mistrzostw świata, wygranym przez Biało-Czerwonych 3:0. Polska, jak i Brazylia mają swoje argumenty, żeby wygrać to spotkanie. Polacy grają przed własną publicznością i nie sądzę, żeby przegrali bez ugrania seta. Natomiast Brazylijczycy w tym składzie są faworytem, ale jak pokazali wczoraj ze słabszą Australią spokojnie można powalczyć z nimi. Zwycięzcy tutaj nie zamierzam typować, wydaje mi się, że najlepszą opcją jest tutaj over, który powinien zostać pokryty przy 4 dość wyrównanych partiach, a nie wykluczam w tym meczu tie-breaka.

Kupon na siatkarską Ligę Narodów