Chyba nikt nigdy nie zakładał, że sytuacja z jaką obecnie się mierzymy będzie miała kiedykolwiek miejsce. Na pandemii kornowirusa cierpi niezliczona ilość branż oraz firm. Do tego grona musimy zaliczyć również niestety zakłady bukmacherskie. Ligi zawieszone, sportowe wydarzenia odwołane, mecze nie grają, a bukmacherzy nie mają czego umieszczać w swoich ofertach. Na obecną sytuację reagują zakłady bukmacherskie i zwracają się o pomoc do polskiego rządu.

Koronawirus vs zakłady bukmacherskie

Trwająca sytuacja epidemiczna ma ogromny wpływ na całą polską gospodarkę. Firmy turystyczne, przewozowe i gastronomiczne przechodzą przez bardzo trudne chwile, a wiele wskazuje na to, że do tej grupy dołączą kolejne branże. W coraz gorszej sytuacji znajdują się niestety omawiane zakłady bukmacherskie.

W całej Polsce zamknięte zostały wszystkie punkty stacjonarne, których jest ok. 1500. W lokalach tych zatrudnionych jest ok. 5000 osób. Kolejne setki to pracownicy biurowi legalnych polskich bukmacherów. Pesymistyczny scenariusz zakłada, że część z tych osób może stracić swoje miejsca pracy.

Ze względu na to, że większość wydarzeń sportowych została zawieszona – gracze nie mają czego obstawiać. Obecnie szacuje się, że spadek zawieranych zakładów wynosi ok. 60%, a z czasem będzie się on powiększał. Z tego powodu większość firm nie generuje obecnie zysków i niewykluczone, że nigdy nie będą w stanie odrobić poniesionych strat.

Legalni bukmacherzy liczą na pomoc rządu

Zakłady bukmacherskie przekazują każdego roku do Skarbu Państwa co najmniej 820 milionów zł samego podatku od gier, który wynosi 12% i jest jednym z największych na całym świecie. Sytuacji nie ułatwia również bierność władz w stosunku do tzw. „szarej strefy”, której udział w rynku wynosi ok. 50%.

Z powodu zaistniałej sytuacji legalni polscy bukmacherzy reprezentowani przez Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich apelują o spełnienie dwóch bardzo ważnych postulatów. Pierwszy dotyczy obniżenia podatku od gier z 12% na 10% na okres trwania epidemii, ale nie krócej niż na okres od marca do sierpnia 2020 r. Drugi polega na przesunięcia terminu płatności podatku od gier na wrzesień 2020 r. 

Zakłady bukmacherskie nigdy wcześniej nie zwróciły się do władz państwowych o finansowe wsparcie. Obecna sytuacja jest jednak wyjątkowa i bukmacherzy zmuszeni są do szukania oszczędności. Powyższe postulaty pomogą zakładom sportowym przetrwać ten trudny czas, ale czy zostaną spełnione? Oto jest pytanie!