Po raz pierwszy od pewnego czasu Derby Della Mole zapowiadają się naprawdę ciekawie. Oba zespoły są w tym sezonie niepokonane. Tak jak w przypadku Juve nie może to być nic dziwnego, tak forma Torino musi imponować. Drużyna byków prowadzona przez Belottiego zaskakuje kolejnych rywali i bardzo dobrze rozpoczęła sezon. Teraz czeka ich najcięższe wyzwanie, gdyż ostatni raz pokonali Starą Damę na ich boisku w 1995 roku. W końcu uda im się odmienić złą passę?

ForBET bonus

Zarejestruj się u bukmachera forBET i odbierz bonus powitalny aż do 650 PLN! Oferta dostępna tylko dla czytelników Zagranie z kodem promocyjnym: 650.

Juventus

Stara Dama pewnie pokonuje kolejnych rywali w ligowej stawce. Bolesna weryfikacja miała miejsce w Champions League, gdzie Barca przejechała się po nich 3:0, jednak obraz meczu z pewnością nie wskazywał na taki wynik. Gonzalo Higuain jest na ten moment strasznie pod formą, a przy jego lepszej  dyspozycji w  tamtym spotkaniu wcale nie musieli przegrać. Allegri w ostatnim czasie sporo rotuje składem w meczu z Viola zagrał między innymi Szczęsny, na prawej obronie w nowej roli wystąpił Sturaro, a więc „ulubieniec” kibiców Starej Damy. Prawdopodobnie Juventus wyjdzie na to s spotkanie przewidywalnym zestawieniem, a jedyne trzy zmiany w porównaniu do zeszłego sezonu to Matuidi, Lichtsteiner i Rugani. Ostatnia dwójka występuje w miejsce sprzedanych latem Alvesa i Bonucciego. Większych rotacji w składzie nie będzie. Szczególnie dziwi mnie fakt, że Juve w końcu ma prawdziwych skrzydłowych, a z nich nie korzysta tak jak powinno. Kupili przecież Douglasa Coste i Federico Bernardeschiego. Nikt mi nie wmówi, że są gorszymi graczami od Mandzukića czy Cuadrado. Owszem ta dwójka wypracowała akcję bramkową z Fiorentiną, ale mam wrażenie, że na ławce siedzi jeszcze większa jakość. Z każdym meczem powinni grać coraz więcej, a na razie służą jedynie do rotacji i zmian w końcówce. W taki sposób ciężko się zaklimatyzować w nowej drużynie. Pewność siebie to podstawa. Kluczowym piłkarzem w układance jest Paulo Dybala, który masakruje kolejnych rywali. W rywalizacji z Fiorentiną zrobił wyjątek i nie trafił do siatki, więc można się spodziewać fajerwerków w Derby Della Mole. U tego piłkarza, zwłaszcza w tym roku nie ma długich przestojów. Na miejscu Sirigu juz bym się bał, gdyż wróci podwójnie głodny bramek. Juventus ma patent na tego rywala u siebie. Ostatni raz przegrali z nim na własnym obiekcie w 1995 roku. W poprzednim sezonie było bardzo blisko przełamania tej passy, ale w ostatnich minutach wynik spotkania wyrównał niezawodny w tamtym czasie – Gonzalo Higuain. Pipita pozwolił na śrubowanie serii, jednak tamta rywalizacja była dobrym sygnałem ostrzegawczym przed tym meczem. Allegri z pewnością nie pozwoli na zlekceważenie rywala i skupi uwagę na ofensywnej dwójce Belotti&Ljajic, bo to z ich strony płynie największe niebezpieczeństwo. Być może przez to większe pole do popisu otrzyma Niang, którego rywalem na stronie będzie Lichtsteiner, a nie oszukujmy się, nie jest on w formie życia. Spotkanie, które rozpocznie się o 20:45 na Allianz Stadium ma wiele smaczków i jestem ciekawy kto wygra 194 Derby Della Mole.

Torino

Od początku rozgrywek spisują się bardzo dobrze. Podopieczni Sinisy Mihajlovića dokonali latem wielu korekt w składzie, jednak nie wpłynęło to negatywnie na ich grę, a wręcz przeciwnie. Do środka pola zakupili Tomas Rincona właśnie z Juve i na ten moment wygląda bardzo dobrze. Nie traci głupich piłek i jest solidny w odbiorze, dając zespołowi odpowiedni balans. W miejsce Joe Harta do Byków trafił doświadczony bramkarz Salvatore Sirigu. Anglik często miał głupie błędy, jednak były goalkeeper PSG do tej pory się ich wystrzegał. Ostatnim z kluczowych wzmocnień zespołu jest Mbaye Niang. Piłkarz równie obiecujący, co chimeryczny. Presezon w barwach Milanu miał po prostu wspaniały, jednak w obliczu przebudowy klubu został odpalony z San Siro i za stosunkowo niewielkie pieniądze(12 mln) przeniósł się do Torino. Na ten moment jego forma wygląda średnio i znajduje się w cieniu Adema Ljajica, ale jak odpali to mogą mieć z niego ogromny pożytek. Z zespołu nie odszedł Andrea Belotti, który miewał się z zamiarem opuszczenia Byków, jednak klub postawił zaporową cenę w wysokości 100 mln euro. Jednym z najważniejszych osłabień tej drużyny latem, było odejście Davide Zappacosty. Reprezentant Włoch zmienił pracodawcę i trafił do zachodniego Londynu, gdzie występuje w barwach Chelsea. Torino otrzymało za niego aż 25 mln euro i nic dziwnego, że od razu przyjęli taką ofertę, cuda dwa razy się nie zdarzają. Gracze Mihajlovića do tej pory nie mierzyli się z nikim z czołówki, więc rywalizacja na Allianz Stadium będzie dla nich pierwszym poważnym testem możliwości. Jeśli nie przegrają to weryfikacja przebiegnie pomyślnie.

 

Statystyki:

  • Bilans ostatnich pięciu meczów Torino to trzy zwycięstwa i dwa remisy.
  • Oba kluby grały ze sobą jak dotąd 193 razy. Bilans jest lepszy dla Juve: 82 wygrane, 55 remisów i 56 porażek.
  • Juventus wygrał 37 z 38 ostatnich spotkań u siebie w Serie A. Jedyny raz w tym czasie Bianconeri stracili punkty właśnie z najbliższym rywalem, kiedy to w ostatnich minutach gospodarze uratowali remis.
  • Jedenaście z ostatnich trzynastu spotkań derbowych między tymi klubami kończyło się zwycięstwem Starej Damy
  • Juve jest niepokonane od siedmiu spotkań
  • Największym zagrożeniem dla Torino będzie Dybala, który zgromadził już osiem trafień.
  • Torino nie przegrało od sześciu meczów.
  • Ostatni triumf Torino nad Juve miał miejsce w 2015 roku.
  • Stara Dama ostatni raz przegrała u siebie z Torino w 1995 roku.
  • Juve grało 11 meczów u siebie z Torino wygrało osiem, zremisowało trzy.
  • Juventus strzelił przynajmniej jedną bramkę w swoich ostatnich 34 meczach, a zespół Torino w ostatnich 7 meczach.
  • Zespół Juventus wygrał w swoich ostatnich 7 meczach.
  • Sześć ostatnich meczów ligowych pomiędzy tymi zespołami kończyło się wynikami BTTS.

Przewidywane składy:

Juventus: Buffon – A. Sandro, Chiellini, Rugani, Lichtsteiner – Matuidi, Pjanic – Douglas Costa, Dybala, Cuadrado – Higuain

Torino: Sirigu – Molinaro, Moretti, N’kolou, De Silvestri – Baselli, Rincon – Niang, Ljajic, Falque – Belotti

Nie zagrają:

Juventus: Howedes, Pjaca, Marchisio, De Sciglio, Khedira (kontuzje)

Torino: Obi, Acquah, Bonifazi, Barreca (kontuzje)

ForBET bonus

Co obstawić?

Przechodząc do  typu na spotkanie, stawiam na bramkę z obu stron. W ostatnich sześciu pojedynkach ligowych zawsze końcowe rozstrzygnięcie wyglądało w ten sposób. Patrząc na obecną formę obu zespołów i dyspozycję w ataku Belottiego, Nianga czy Ljajica wierzę, że Byki trafią w tym starciu do siatki, bo gola Juve można być pewnym. Kurs ForBET wynosi 1.80.