Niestety sobota z Koreą niezbyt udana. Mecz Daegu z Pohang zakończył się remisem bramkowym, tak więc po raz pierwszy minus w K League. Nie przejmujemy się tym, bo niedziela to również bardzo ciekawa oferta, także 3 mecze, więc jak najbardziej jest z czego wybierać. Odrzucam starcie Seongnam – Incheon, wybieram 2 pozostałe i robimy z tego kupon. Ponownie korzystamy z oferty STS, który oferuje najwyższy w Polsce zakład bez ryzyka, bo można zagrać maksymalnie za aż 230 PLN. Niedziela i nie trzeba wstawać wcześnie, ale można wylegiwać się aż do 09:30, więc co może być lepszego? Zapraszam do czytania, a potem wybrania czegoś dla siebie.

1200 PLN od depozytu +230 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

 

Suwon FC – Ulsan Hyundai

17.05.2020r. 09:30

Gospodarze z porażką na koncie, absencją kluczowego gracza i dodatkowo dostają kolejnego rywala praktycznie silniejszego od siebie i z chęcią odpowiedzi na wygraną Jeonbuk. Goście po wygranej 4:0 nad Sangju Sangmu pokazali, że są naprawdę mocni. Dojdzie do niespodzianki czy może jednak solidność wicemistrza weźmie górę? To zapowiada się na bardzo ciekawe spotkanie.

Suwon FC

Długo zdobywca Pucharu Korei dzielnie trzymał się w Jeonju. Mistrz kraju miał przewagę i to sporą, no ale nic nie może przecież wiecznie trwać. Terry Antonis, który grał tak świetnie musiał sfaulować brutalnie rywala i wyleciał przez to z boiska. Jeonbuk uratowany przez 41 latka. Inauguracja w wykonaniu Suwon bardzo nieudana. Mieli ogólny problem z konstruowaniem akcji w ataku, tych sytuacji nie było zbyt wiele. Można powiedzieć, że Jeonbuk wygraną wymęczył, ale na nią jak najbardziej zasłużył.

Ta porażka w 1 kolejce jest tak jakby kontynuacją słabej postawy zarówno w Lidze Mistrzów, gdzie przegrali w pierwszych dwóch meczach, a także w meczu ligowym, bowiem w 38 kolejce w grupie spadkowej dostali można powiedzieć łomot od Sangju Sangmu aż 4:1. Z formą więc jest na bakier, a przecież nie jest to słaba drużyna. Posiadanie króla strzelców ligi to już spory plus, no ale też należy go idealnie obsłużyć. Adam Taggart tydzień temu takich podań nie dostał, był wyłączony z gry.

Suwon już grało w tym roku na swoim stadionie. Była to inauguracyjna kolejka Ligi Mistrzów. Wówczas porażka, bardzo pechowa z Vissel Kobe, bo goście z Japonii strzelili bramkę w 90 minucie gry. Iniesta i spółka okazali się lepsi.

Szczerze mówiąc to Suwon najlepiej na swoim stadionie nie wyglądało jeśli chodzi o ubiegły sezon. Na 19 meczów jeśli chodzi o ligę zgromadzili tylko 22 punkty. 5 wygranych, w tym 1 w grupie spadkowej, więc to naprawdę moim zdaniem wynik niezbyt dobry. Tylko 1 wygrana z ekipami z TOP 6. Ograli Pohang 3:0. Poza tym jednak drużyny, które były za nimi w tabeli. Nie zaliczam do tego Pucharu Korei, bo jednak tam większość ekip eksperymentowała ze składami, dlatego tak szybko większość topowych ekip odpadały we wczesnych fazach.

Ulsan Hyundai

Wygrana nad klubem wojskowym ani przez chwilę nie była zagrożona. Bardzo szybko rywala napoczął Junior Negao, przed przerwą powtórzył swój wyczyn. Dzięki temu jest też liderem klasyfikacji strzelców. Spora przewaga Ulsan w wielu statystykach no i wygrana jak najbardziej zasłużona. Nie tylko Negao na plus, ale i debiut ligowy Bit Garam Yoon z golem.

Celem chyba jest tu zapomnieć o tym jednym jedynym meczu i z czystą kartą grać i wygrywać. Moim zdaniem rywal do kontynuowania serii dobry. Wystarczy zobaczyć na to, jak Ulsan dosyć łatwo odprawiał tego rywala, gdy dochodziło do meczów z Suwon. W tamtym sezonie doszło do 3 takich starć, w tym aż 2 na Arenie Mistrzostw Świata w Suwon no i komplet padł łupem Ulsan Hyundai.

  • 03.2019r. Ulsan Hyundai – Suwon 2:1
  • 05.2019r. Suwon – Ulsan Hyundai 1:3
  • 09.2019r. Suwon – Ulsan Hyundai 0:2

Wielu twierdzi, że w tym sezonie wicemistrz kadrowo wygląda jeszcze lepiej niż rok temu. Może coś w tym być, wszak utrata MVP sezonu Kim Bo Kyunga spowodowała transfery, które po części odpaliły. Czekać można tylko na premierową bramkę Norwega Johnsena, który dostał stosunkowo mało minut przy udanym meczu Negao.

Wyjazdy dla Ulsan w tamtym sezonie, bo w tym uwzględniając Ligę Mistrzów takich nie było wyglądały dosyć solidnie. Z 23 wygranych w całym sezonie 10 w gościach. Tylko Jeonbuk był lepszy, bo miał mniej porażek. Ulsan miało ich 3 chociażby w grupie mistrzowskiej z Pohang, czy w starciu z mistrzem. Nie o mecze jednak z Jeonbuk chodzi, a z Suwon. Efekty widać wyżej.

Podsumowanie

Wiele wskazuje na to, że Ulsan może to spotkanie wygrać. Słaba dosyć forma Suwon, absencja Antonisa, który grał świetnie do momentu opuszczenia boiska. Mecze bezpośrednie, a do tego po prostu umiejętności czysto piłkarskie i kadra drużyny gości. Ulsan będzie chciało odpowiedzieć na wygraną Jeonbuk i zrobi wszystko, by tego dokonać.

Moja propozycja: Ulsan Hyundai

Kurs: 1.9

Seoul FC – Gwangju
17.05.2020r. 12:00

Naszpikowane znanymi w Europie graczami Seoul nie dało rady na inaugurację przeciwko Gangwon grające tylko krajowymi graczami. Nie utrzymali prowadzenia i porażka dosyć bolesna. Szansa jednak na rehabilitację, bo starcie z beniaminkiem rozgrywek, które w 1 kolejce też nie dało rady, nie zdobyło punktów z Seongnam, które walczyło o utrzymanie.

Seoul FC

W piłce nożnej dobre 45 minut to za mało, by wygrać mecz, zdobyć 3 punkty. Z Gwangwon Seoul na wyjeździe prowadził do przerwy 1:0, ale potem jakby zapomniał, po co wyszedł na boisko po przerwie. Gwangwon szybko wyrównał, a w końcówce umiejętnie 2 razy skontrował i wygrał ostatecznie 3:1. Jak ważny jest w tej lidze własny obiekt mieliśmy tutaj potwierdzenie.
Piłkarze z doświadczeniem w Europie, a więc Park Chu Young w Premier League czy Osmar w La Liga to za mało na takiego rywala. W Lidze Mistrzów wyglądali świetnie, wszak tydzień temu wspominałem o tym, że to jedyny koreański klub z wygraną w rozgrywkach kontynentalnych. Seoul moim zdaniem teraz może mieć większe szanse na punkty, bo po prostu na swoim terenie wygląda lepiej, czego potwierdzeniem były mecze Ligi Mistrzów, bo oba były rozgrywane na Arenie Mistrzostw Świata w tym mieście. 1:0 z Melbourne Victory i 4:1 z Kedah z Malezji to wyniki jak najbardziej dobre.
W grupie mistrzowskiej Seoul co prawda grało fatalnie, bo w 5 meczach wywalczyli raptem 2 punkty, ale to nie znaczy, że ogółem całym sezonem nie zasłużyli na podium. Wcześniej wiele bardzo dobrych meczów, zwłaszcza u siebie. W sezonie zasadniczym na 17 meczów 30 punktów, na co złożyło się 8 wygranych i 6 remisów. 3 porażki, ale nie ma się czego wstydzić, bo 2 z Jeonbuk no i zdarzyła im się wpadka z Sangju Sangmu. W czasie spadku formy, a więc w tych meczach najważniejszych przegrali jeszcze z Ulsan i Pohang, ale mobilizacja i punkty w meczach najważniejszych, a więc rehabilitacja z Jeonbuk i remis na jego terenie i czyste konto w ostatniej kolejce, które dało podium.
Seoul lubi grać z tym rywalem. Co prawda Gwangju nie było w K League 1 3 lata, ale ostatnie 3 mecze na stadionie w Seoul to 3 wygrane. Tam działo się sporo, padało naprawdę sporo bramek, bo za każdym razem minimum 3. Tylko raz gospodarze strzelili mniej niż 3 gole. Dodatkowo bramki po obu stronach. Od czasu istnienia K League 1 i tej ostatniej reformy, a więc podziału na 2 ligi i 12 ekip w najwyższej klasie rozgrywkowej Seoul nie przegrał u siebie z tym rywalem. 5 wygranych i 2 remisy w 7 meczach. 1 mecz w tym z Pucharze Korei no i rzecz jasna awans gospodarzy.

Gwangju

Beniaminek nie dał rady z Seongnam. 2 szybkie ciosy do 12 minuty i potem kontrola aż do ostatniego gwizdka sędziego. Może to boleć, bo to mecz domowy, a na zapleczu K League 1 ta ekipa była zdecydowanie najlepsza jeśli chodzi o mecze domowe. 41 punktów na 54 możliwe i bardzo dobra skuteczność, bo średnio 2 gole na mecz. Trudno, a w zasadzie niemożliwe będzie powtórzyć te statystyki skoro niepowodzenie z drużyną, która rok temu walczyła o utrzymanie.
Na wyjazdach Gwangju już tak świetnych liczb nie robiło. 73 punkty w sumie, a więc 32 na wyjazdach. 4 porażki w całym sezonie, ale 3 w 5 ostatnich meczach. Porażki z Daejeon, a więc przedostatnią ekipą w lidze czy Ansan, które zajęło 7 miejsce w gronie 10 ekip.
Czy jest tu ktoś, na kogo można zwrócić uwagę? Jak najbardziej. Rozpoznawalny chyba jest Marcos Urena, reprezentant Kostaryki. Brał udział na 2 Mistrzostwach Świata w 2014 i 2018 roku. Napastnik jednak jest tegorocznym transferem, bo 30 latek przyszedł ze swojej ojczyzny, gdzie był bardzo skuteczny. Miał epizody w Europie, chociażby w Rosji w Kubań Krasnodar czy Brondby, ale tam nie zrobił kariery. Jest regularnie grający w reprezentacji Uzbekistanu Rustamjon Ashurmatov.

Podsumowanie

Wzmianka o meczach bezpośrednich mówi wiele. Seoul potrafił w przeszłości ogrywać u siebie tego rywala. Fakt wygranych w Lidze Mistrzów u siebie świadczy o tym, że lepiej im idzie, gdy grają u siebie niż na wyjazdach. Gwangju też raczej woli grać u siebie. Ktoś z tej pary musi sięgnąć po punkty. Ja uważam, że będą to gospodarze i zgarną pełną pulę.

Moja propozycja: Seoul FC
Kurs: 2.1

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!