Problemów Humphriesa na podwójnych ciąg dalszy? Premier League AKO 2.29!
Tym razem wybieramy się do Holandii z kolejną nocą Premier League. Pod lupę wezmę reprezentanta gospodarzy, czyli Giana van Veena, który zagra z Lukiem Humphriesem. Na tapet idzie również drugi gracz rodem z Holandii, czyli Michael van Gerwen, który zmierzy się z Jonnym Claytonem. Zapraszam!

Gian van Veen – Luke Humphries: typy i kursy bukmacherskie (16.04.2026)
Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Totalbet! Jeśli ktoś rok temu powiedział Lukowi Humphriesowi, że jako obrońca tytułu Premier League będzie po jedenastu wieczorach znajdował się na przedostatnim miejscu tabeli bez ani jednej wygranej nocy na koncie, pewnie by się zaśmiał. A jednak taka jest rzeczywistość 2026 roku! Rzecz w tym, że w kluczowych momentach, gdy trzeba było dobić mecz i zgarnąć całą pulę, coś nie działało. A to „coś” ma bardzo konkretną nazwę i jest nią wykańczanie na podwójnych. Statystyki są tu bezlitosne. Humphries plasuje się na drugim miejscu od końca w całej stawce Premier League pod względem skuteczności na podwójnych. To jest dramatyczna liczba jak na człowieka, który jest aktualnym mistrzem tej imprezy.
Van Veen, podobnie jak Humphries, nie ma na koncie ani jednej wygranej wieczoru. To pokazuje, że Premier League to liga, w której samo dobre granie w dwie strony nie wystarczy. Tutaj musisz regularnie kończyć mecze, zbierać punkty i wygrywać wieczory, bo system ligowy jest bezlitosny. Jeśli chodzi o formę van Veena w tym sezonie, widać było wyraźnie, że natłok kalendarza zrobił swoje. Dartowy sezon jest napakowany turniejami i dla młodszych zawodników, którzy dopiero budują swoje miejsce w hierarchii, takie tempo bywa morderczą próbą charakteru. Van Veen wyglądał w pewnym momencie jak ktoś, kto gra za dużo, myśli za dużo i potrzebuje chwili oddechu, żeby przypomnieć sobie, dlaczego jest tak dobry.
Statystyki:
- Luke Humphries w Premier League na podwójnych radzi sobie na poziomie 36,8%
- Gian van Veen w Premier League na podwójnych radzi sobie na poziomie 39,2%
Co obstawić?
Kibice nie będą tej nocy wsparciem dla Humphriesa, a wiemy, że każde niepowodzenie odbiera pewność siebie graczowi z Anglii. Myślę, że najwięcej niepowodzeń będzie dalej na podwójnych, dlatego moja propozycja dotyczy tego, że GVV będzie miał lepszy procent na podwójnych.

Michael van Gerwen – Jonny Clayton: typy i kursy bukmacherskie (16.04.2026)
Clayton jest liderem po jedenastu wieczorach, nie jest może absolutnym szokiem, ale na pewno nie było to oczywiste przed sezonem. Walijczyk wskoczył z powrotem na pozycję numer jeden i udowadnia, że jego forma jest bardzo solidna. Jednym z kluczowych powodów, dla których Walijczyk stoi tam, gdzie stoi, jest jego skuteczność na podwójnych. Drugie miejsce w całej stawce Premier League to wynik, który robi wrażenie. Rzeczywistość jest dla van Gerwena znacznie mniej romantyczna. Holender walczy o utrzymanie ostatniego miejsca dającego awans do play-offów.
Clayton to klasyczny zawodnik podwójnych. Trafia regularnie, często na standardowych targetach, i robi to z zimną krwią niezależnie od wyniku. Nie ma u niego zbędnych emocji, nie ma spektaklu. Jest cel, jest rzut, jest wynik. Gdy mecz robi się napięty i każde podwójne kosztuje nerwowo, Walijczyk potrafi w takich momentach zacisnąć zęby i zrobić swoje. Van Gerwen jest zupełnie inną historią. Jego statystyki na podwójnych są dobre, ale MvG to specjalista od wysokich zamknięć. Do zmagań tych zawodników jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Statystyki:
- Jonny Clayton w Premier League na podwójnych radzi sobie na poziomie 45,3%
- Michael van Gerwen w Premier League na podwójnych radzi sobie na poziomie 40,5%
Co obstawić?
Problem z wysokimi zamknięciami polega jednak na tym, że są z definicji trudniejsze i mniej powtarzalne niż standard. Clayton, który będzie regularnie i pewnie trafiał w swoje podwójne, może narazić van Gerwena na sytuację, w której Holender będzie musiał sięgać po spektakl, a nie solidność. I to jest ryzyko, bo nawet najlepsze wysokie zamknięcia nie wygrywają meczów, jeśli po drodze tracisz legi, które powinieneś zbierać.
Foto. Every Second Media/Alamy Live News
