Od poniedziałku w Dubaju rozgrywany będzie największy tenisowy turniej w tym tygodniu. W zawodach rangi ATP 500 będą rywalizować tenisiści ze ścisłej czołówki rankingu ATP, dlatego należy się spodziewać ciekawych spotkań. Zanim jednak do nich dojdzie, czekają nas mecze pierwszej rundy, które odbędą się już w poniedziałek. To właśnie to, co będzie się działo w Dubaju, będzie nas interesować najbardziej!

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1259PLN, aby otrzymać:

1200 PLN od depozytu +30 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

John Peers / Michael Venus – Pierre-Hughes Herbert / Benoit Paire

Gdy tylko spojrzałem na kursy wystawione przez bukmacherów na to spotkanie, to powiem wprost, że zrobiłem wręcz OGROMNE oczy. To wszystko dlatego, że za grosz nie spodziewałbym się tego, że notowania tych par będą równe. Zacznijmy tę analizę od pary, przeciwko której gramy, czyli duetu Pierre-Hughes Herbert / Benoit Paire. Pierwsze, co działa na ich niekorzyść, to fakt, że wcześniej nie mieli okazji wspólnie grać. O ile deblowe umiejętności Herberta są raczej wszystkim znane, bo jest to kilkukrotny mistrz wielkoszlemowy oraz jeden z najlepszych deblistów świata, to jednak Benoit Paire nijak wpisuje się w wachlarz jego dotychczasowych partnerów. Jedyne, co może być ich atutem, to fakt, że obaj są Francuzami, ale czy to można traktować jako atut? Niekoniecznie.

Paire w tym roku debla gra stosunkowo często, co w jego przypadku jest raczej rzadkością, ale w osiąganiu dobrych wyników – w tym sezonie jego najlepszym rezultatem jest trzecia runda Australian Open – na pewno nie pomaga mu fakt, że co tydzień gra z innym partnerem. Przejdźmy do statystyk, które wiele nam powiedzą o jego deblowym rzemiośle: ogólny bilans – 77-144; bilans na kortach twardych – 25-46. O ile Herbert przynajmniej w kilku akcjach w tym spotkaniu może zrobić różnicę, to jednak nie jest w stanie sam przechylić szali zwycięstwa na stronę jego duetu.

Skupiamy się na Francuzach, a przecież to nie jest tak, że oni muszą ten mecz sami przegrać, bo przecież po drugiej stronie siatki staną inni wielkoszlemowi mistrzowie – John Peers i Michael Venus. Australijczyk i Nowozelandczyk współpracują od początku 2020 roku i czego można się spodziewać – pierwsze tygodnie nie były najlepsze w ich wykonaniu. Aktualnie mają za sobą kilka dni treningów, które na pewno pomogły im złapać wspólną chemię.

Jakie by nie były kursy na wygraną Peersa i Venusa, trzeba się zastanowić nad tym typem – szczególnie, gdy wspomniane kursy są wystawione 50/50. A czy szanse tych duetów są właśnie takie? Moim zdaniem niekoniecznie. Chociaż zgranie nie przemawia za żadną z par, bo Peers oraz Venus dopiero zaczynają wspólną grę, a Francuzi zagrają razem po raz pierwszy, tak aspekty czysto deblowe są po stronie australijsko-nowozelandzkiego duetu. Oni dobrze sobie zdają sprawę z tego, jak podzielone są siły u ich rywali, dlatego jestem przekonany, że przy każdej możliwej okazji będą się starać korzystać z tego, iż oponenci mają jeden zdecydowanie słabszy punkt.

Nasz typ: Peers / Venus wygrają
Kurs: 1.86

Lloyd Harris – Richard Gasquet

Lloyd Harris zmagania w turnieju rangi ATP 500 w Dubaju rozpoczął od eliminacji, w których wygrał dwa mecze. Afrykaner w pierwszej rundzie pomęczył się z Thomasem Fabbiano, którego pokonał w trzech setach, a w starciu, które decydowało o miejscu w głównej drabince, rozegrał tylko gema (jego rywal Emil Ruusuvuori zszedł z kortu z powodu kontuzji). 22-latek może nie rozwija się w jakimś zatrważającym tempie, to jednak jego progres jest bardzo regularny. Widać to chociażby po wynikach – jeszcze kilka miesięcy temu rywalizował w turniejach rangi ATP Challenger Tour, a teraz bardzo często ma miejsce w głównych drabinkach imprez głównego cyklu.

Harris to prawdziwy specjalista od gry na kortach twardych, co nie jest niespodzianką przy prezentowanym przez niego stylu gry. Reprezentant RPA posiada jeden z mocniejszych serwisów w tourze, do tego ma ogromną umiejętność kończenia wymian w pierwszych kilku uderzeniach. Bardzo często go przełamać, a także złapać rytm, gdy wymiany kończą się po kilku uderzeniach (a jemu to odpowiada).

Duży problem z wejściem w mecz będzie mógł mieć jego rywal, Richard Gasquet, który potrzebuje paru gemów, czy kilku dłuższych wymian, aby złapać rytm. A w jego przypadku jest to o tyle ważne, że w 2020 roku rozegrał jedynie dwa turnieje – zarówno w Montpellier, jak i w Marsylii zmagania zakończył na drugiej rundzie. Wcześniej stracił kilka tygodni z powodu kontuzji.

Nie do końca się zgadzam z samym faktem, że reprezentant Francji jest dość wyraźnym faworytem tego zdania, ale koniec końców nie decyduję się na typ dotyczący wygranej Harrisa. Jestem przekonany, że młodszy z tenisistów poważnie zagrozi Gasquetowi, ale, o ile się nie martwię o aspekty tenisowe, tak nie jestem przekonany, czy już teraz jest gotowy mentalnie na pokonanie tak doświadczonego rywala. Za stosunkowo bezpieczny typ uważam to, że Harris urwie seta Gasquetowi, któremu daleko od przynajmniej przyzwoitej dyspozycji.

Nasz typ: Harris wygra seta
Kurs: 1.37

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.