Mamy czwartek, a więc kolejny dzień maratonu spotkań La Liga. Na dziś zaplanowane są dwa mecze 29. serii spotkań tych rozgrywek. Do analizy wydarzeń przejdę chronologicznie: wpierw przyjrzymy się pojedynkowi Alavés z Realem Sociedad, który odbędzie się o 19:30 na Estadio de Mendizorroza. O 22:00 zaś, na rezerwowym obiekcie Królewskich: Estadio Alfredo Di Stéfano, Real podejmie ekipę Valencii. Co przyniesie nam dzisiejszy dzień? Czy uda się zanotować profit? Zobaczymy wieczorem. Tymczasem zapraszam do analizy i życzę przyjemnej lektury.

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Deportivo Alavés vs Real Sociedad

Ekipa z Kraju Basków gra w La Liga już czwarty sezon i za każdym razem kręci się najwyżej w okolicach połowy tabeli. Tym razem jednak wciąż musi mieć się na baczności, bowiem nie ma jeszcze zapewnionego utrzymania. Aktualnie Los Babazorros znajdują się na piętnastym miejscu w tabeli, a nad strefą spadkową mają siedem oczek przewagi. Do końca sezonu jeszcze dziewięć spotkań, więc wiele może się jeszcze wydarzyć. Powrót do gry po przerwie był dla tej ekipy kompletnie nieudany, bowiem poniosła ona porażkę 0-2 z ostatnim wówczas w tabeli Espanyolem, a w dodatku zagrała wprost fatalnie, a dwubramkowa porażka wydawała się najmniejszym wymiarem kary. Dziś przed podopiecznymi Asiera Garitano o wiele trudniejsze zadanie, bowiem do Vitorii przyjedzie Real Sociedad.

Klub z San Sebastián od kilku ostatnich sezonów nieśmiało pukał do czołówki. W tym roku jednak zawitał do niej w pełnej krasie, gdyż na ten moment zajmuje czwartą pozycję w tabeli, a zatem premiowaną występem w Champions League w przyszłym sezonie. Na miejsca te chrapkę mają jeszcze Getafe, Atlético oraz Villareal, więc aby marzyć o występach w Lidze Mistrzów, trzeba cały czas grać na wysokim poziomie. Wejście we wznowiony sezon podopieczni Imanola Alguacila nie mieli najlepszego, ponieważ zaledwie zremisowali 1-1 z Osasuną, mając optyczną przewagę nad rywalem. Co dobrego można powiedzieć o tej ekipie, to z pewnością to, że gra poukładany i mogący się podobać futbol. Ważnym punktem zespołu jest wypożyczony z Realu Madryt norweski pomocnik Martin Ødegaard, który choć nie strzela wielu bramek, jest istotnym elementem spajającym ofensywę drużyny.

Statystyki

  • Alavés jest na 15. pozycji w tabeli La Liga z dorobkiem 32 oczek (bilans 8-8-12)
  • Real Sociedad jest na 4. miejscu w ligowej tabeli, a zgromadził jak dotąd 47 punktów (bilans 14-5-9)
  • Los Babazorros nie odnieśli zwycięstwa od ostatnich 3 spotkań
  • Goście w 3 ostatnich meczach ligowych zanotowali 4 punkty
  • W każdym z 10 poprzednich meczów ekipy z Vitorii-Gasteiz nie padły więcej niż 3 gole
  • Poprzednie 8 spotkań podopiecznych Imanola Alguacila nie pokryło linijki powyżej 3,5 gola
  • Gospodarze tracą przynajmniej jednego gola nieprzerwanie od 8 spotkań
  • Real Sociedad to najrzadziej kartkująca ekipa ligi: 52 żółte kartki
  • Od sezonu 2016/17 ekipy te stoczyły ze sobą 7 oficjalnych spotkań, każde w lidze: 5 z nich padło łupem Realu Sociedad, a 2 ekipy z Vitorii, w żadnym z tych meczów nie padły więcej niż 3 gole

Co typuję?

Faworytem tego pojedynku będą gospodarze. Real Sociedad walczy o prawo do gry w Lidze Mistrzów i na przestrzeni całego sezonu prezentuje się zaskakująco dobrze. Alavés natomiast wciąż bije się o utrzymanie, a poprzedni mecz pozwala stwierdzić, że po powrocie do gry jest ekipą kompletnie bez formy. Mecze obu ekip są z reguły bardzo underowe, dlatego logicznym punktem zaczepienia wydaje mi się tutaj under 3,5 gola. Dołożę do tego także podpórkę na gości. Będę w ciężkim szoku, jeśli okaże się, że Alavés zdobędzie komplet oczek.

Typ: Real Sociedad lub remis oraz poniżej 3,5 gola w meczu

Kurs: 1,56

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Real Madryt vs Valencia

Królewscy walczą o odzyskanie mistrzostwa po dwóch latach tryumfów Barcelony. W tychże sezonach Real koniec końców musiał również uznać wyższość ekipy Atlético i finalnie kończył rozgrywki na trzeciej pozycji. W tym roku jednak wciąż jest w grze o mistrzostwo, a przed startem 29. serii spotkań miał dwa punkty straty do Barçy. Katalończycy przedwczoraj swój mecz wygrali, a więc Los Blancos znów muszą wygrać, aby nie zwiększyć dystansu. W pierwszym meczu po przerwie podopieczni Zinedine’a Zidane’a wygrali, co prawda z Eibar, jednak ogólnie rzecz biorąc, nie sprawili dobrego wrażenia. Kiepska w ich wykonaniu była przede wszystkim druga odsłona spotkania, w której to goście mieli optyczną przewagę, której efektem była bramka kontaktowa. Pod koniec meczu Królewscy odzyskali jednak kontrolę nad widowiskiem i ostatecznie zdobyli komplet punktów.

Ekipa z Walencji w dwóch ostatnich sezonach kwalifikowała się do Champions League, dwukrotnie zajmując czwartą pozycję w tabeli. W tym roku może być o to ciężko, bowiem aktualnie Los Murciélagos zajmują ósme miejsce, a więc poza strefą, która gwarantuje występ w europejskich pucharach. Niemniej jednak ich strata do znajdującego się na początku kolejki na czwartym miejscu Realu Sociedad wynosi cztery oczka, a więc jest jak najbardziej do odrobienia. W pierwszym meczu po przerwie Valencia rozczarowała, remisując 1-1 w Derbach Walencji z Levante w meczu o szalonej końcówce. Nietoperze wyszły na prowadzenie w 89. minucie spotkania, po bramce Rodrigo, jednak w ósmej minucie doliczonego czasu gry stracili bramkę z rzutu karnego, a wobec tego również dwa punkty. Warto dodać także, że od 74. minuty Levante grało w dziesiątkę. Valencia stanie dziś zatem przed dość trudnym zadaniem, choć niedawna historia pokazuje, że potrafiła napsuć Królewskim krwi. Czy tak będzie również tym razem? Przekonamy się dziś o 22:00.

Statystyki

  • Królewscy są wiceliderami La Liga, a na ich koncie znajduje się 59 punktów (bilans 17-8-3)
  • Valencia jest 8. w ligowej tabeli, a zgromadziła jak dotąd 43 oczka (bilans 11-10-7)
  • Real zanotował 6 punktów w 3 ostatnich meczach w lidze
  • Goście nie wygrali od 3 ostatnich pojedynków
  • 3 z 5 ostatnich meczów podopiecznych Zinedine’a Zidane’a kończyło się wynikiem BTTS
  • 4 ostatnie oraz 6 z 7 poprzednich meczów gości kończyło się bramkami z obu stron
  • Real stracił jak dotąd najmniej bramek spośród wszystkich ekip La Liga: 20
  • Od sezonu 2016/17 Real i Valencia spotkały się ze sobą 8 razy: czterokrotnie wygrywał Real, 2 razy Valencia, a 2 razy padł remis, aż siedmiokrotnie padał wynik BTTS

Co typuję?

Obie ekipy we wznowiony sezon weszły w nie najlepszej dyspozycji. Real praktycznie rzecz biorąc, rozegrał dobrze tylko pierwszą połowę meczu z Eibar, a Valencia przez cały mecz męczyła się z Levante. Faworytem tego pojedynku jest Real, ja jednak całkowicie odpuszczę jakiekolwiek granie na strony. Tak jak wspominałem, Valencia potrafiła już sprawiać Realowi psikusy. Pójdę natomiast w bramkę z obu stron. Goście są zespołem, który dość często traci bramki, więc bardzo prawdopodobne jest, że stracą przynajmniej jedną także dziś. Królewscy zaś, mimo iż są najlepszą defensywą La Liga, to w ostatnich meczach przed lockdownem również często tracili bramki. Ostatni mecz z Eibar pokazał, że w dalszym ciągu w Madrycie jest kłopot z defensywą. Uważam zatem, że warto zaryzykować, że Nietoperze również uzyskają trafienie.

Typ: obie drużyny strzelą bramkę

Kurs: 1,75

Zakład bez ryzyka w Betclic – zwrot na konto depozytowe do 50 PLN

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
Pieniądze można od razu wypłacić 💵
kupon double czwartek la liga

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zaloguj się aby dodawać komentarze