W niedzielę rozpoczną się play-offy Speedway Ekstraligi. Tutaj już nie ma miejsca na najmniejsze błędy. Żużlowcy nie będą oszczędzać kości. To jest faza rozgrywek, gdzie chłopcy są oddzieleni od mężczyzn. Kto w tej zażartej rywalizacji okaże się Drużynowym Mistrzem Polski? W opinii LVBet faworytem do głównego trofeum jest Sparta Wrocław, która w półfinale mierzy się z Stalą Gorzów. Druga para play-off to Falubaz Zielona Góra i Unia Leszno.

Sparta Wrocław – Stal Gorzów 16:30

W rundzie zasadniczej w dwumeczu lepsza okazał się Stal Gorzów. Co ciekawe, obie ekipy wygrywały bezpośrednie mecze występując w roli gościa. To tylko pokazuje, że w tym roku atut własnego toru nie ma już aż takiego znaczenia, jak to miało miejsce w przeszłości. W zeszłym sezonie w półfinałowej batalii zwycięsko wyszła Stal Gorzów. Jednak teraz mamy zupełnie inną sytuację, bo to Sparta jest faworytem nie tylko tego dwumeczu, ale także całych rozgrywek, na co wskazuje opinia bukmacherów LVBeta. Rywalizacja rozpocznie się na Stadionie Olimpijskim. Mimo, że jest to nowy tor, to gospodarze nie mają na nim tak dużego atutu, jak oczekiwano tego przed sezonem. Jako gospodarz przegrali dwa spotkania. Ostatnie w kolejce z Falubazem, które zepchnęło ich z fotelu lidera oraz właśnie z Gorzowem. Tym razem nastał czas play-off, więc mobilizacja zawodników i toromistrza jest z pewnością większa. Sądzę, że teraz gospodarze mogą pokazać, że nawierzchnia będzie ich sprzymierzeńcem, aczkolwiek nie rozpatrywałbym tego jako bardzo wielki plus. To jednak nie zmienia faktu – Sparta Wrocław musi wygrać pierwsze spotkanie.

Spójrzmy teraz na formy poszczególnych żużlowców obu ekip. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że dużą stratą dla gości będzie brak Nielsa Kristiana Iversena. Duńczyka zastąpi Linus Sundstrom. Szwed jedzie w tym sezonie dobrze i w Stali mogą być z niego zadowoleni, ponieważ pomógł klubowi, gdy kontuzję leczył Krzysztof Kasprzak. Jednak nie jest to ta sam klasa zawodnika jak uczestnik cyklu Grand Prix. Fani Gorzowa mogą być za to zadowoleni z jazdy Przemka Pawlickiego, który ostatnie tygodnie jeździ przyzwoicie. Indywidualnie wywalczył awans do cyklu Grand Prix. Przez cały sezon jego forma się wahała, jednak teraz już nie ma miejsca na błędy i to właśnie jego dyspozycja może zaważyć o dalszym losie Stali. Pewnym punktem powinien być jak zwykle Bartosz Zmarzlik. Gorzowianin cały rok jest liderem swojej drużyny, a ostatnio prezentuje się jeszcze lepiej. Pod znakiem zapytania stoi druga para, czyli Kasprzak-Vaculik. Oni są w stanie zarówno zaskoczyć na plus jak i na minus. W stosunku do juniorów nie ma wielkich oczekiwań, jednak jak już to pokazywali w tym roku, mogą zdobyć te decydujące, pojedyncze punkty.

We Wrocławiu mogą się cieszyć, że w idealnym momencie wspaniałą formę odnalazł Tai Woffinden, co udowodnił wygrywając Grand Prix w Gorzowie. On powinien być odzwierciedleniem Bartosza Zmarzlika po stronie Sparty. Czemu nie Maciej Janowski? Mimo, że rok 2017 jest dla niego na razie najlepszym w karierze, to ostatnie rezultaty pokazują mały spadek formy. Jednak Magic nadal jest w stanie zrobić komplet punktów, szczególnie na swoim torze. Pozostała trójka seniorów w postaci Milika, Lebiediewa oraz Woźniaka jest wielką niewiadomą. Można rzec, że każdy z nich pozytywnie zaskakuje, ale w trakcie sezonu każdemu zdarzała się jakaś mniejsza lub większa wpadka. Gdyby każdy w niedzielę wcelował ze swoim dnie, to Stali Gorzów może zabraknąć argumentów. Tym bardziej, że juniorzy Sparty są lepsi. Maksym Drabik gwarantuje wspaniałe wsparcie i gotowość zastępowania słabszego, starszego kolegi danego dnia.

Unia Leszno – Falubaz Zielona Góra 19:00

Druga para, to rywalizacja czwartej i pierwszej drużyny rundy zasadniczej Speedway Ekstraligi. Jednak nie oznacza to, że mamy zdecydowanego faworyta tego dwumeczu. Każda z czterech drużyn w play-off znalazła się w tej fazie w pełni zasłużenie. Nikogo nie można skreślać z szans na Drużynowe Mistrzostwo Polski. Co ciekawe, to Unia Leszno, czyli zespół niżej rozstawiony, wygrała dwumecz w rundzie zasadniczej. Pierwsze spotkanie było popisem leszczyńskich Byków, którzy na swoim torze rozgromili Falubaz różnicą 38 punktów. Rewanżowe spotkanie w Zielonej Górze padło łupem gości, jednak tutaj warto zwrócić uwagę, że wtedy gospodarze przystąpili do spotkania bez Jasona Doyle’a. Warto też zaznaczyć, że Falubaz stawał się coraz silniejszy z meczu na mecz ze względu na rosnącą formę Jarosława Hampel. Były indywidualny wicemistrz świata w tym momencie jeździ na poziomie zawodników GP, jednak wejście w sezon nie było takie kolorowe. Podczas rundy zasadniczej zaszła również zmiana na pozycji zagranicznego seniora, gdzie Thorssel zastąpił Karpova. Ukrainiec w tym roku mocno spuścił z tonu. Z kolei Szwed odjeżdża w tym momencie najlepszy sezon w karierze, co skutecznie wykorzystuje trener Marek Cieślak.

Patrząc na żużlowców obu ekip widzimy bardzo silnych seniorów. Jednak właściwie każdy, chyba poza Jasonem Doylem, miewał w tym roku słabszy okres. Jeżeli cała piątka jednego z zespołów będzie dogadana ze swoim sprzętem, to wiadomo kto wygra. Jednak ja postawiłbym między seniorami znak równości. Przy tak dobrej stawce, ktoś musi przywozić mniej punktów. Decydującą formacją mogą być juniorzy. Tutaj nie ma wątpliwości, że to ci leszczyńscy są zdecydowanie lepsi. Dodatkowo Falubaz w tym tygodniu stracił jednego ze swoich podstawowych młodzieżowców w osobie Sebastiana Niedźwiedźa, za którego rekonwalescencje trzymamy kciuki. Bartosz Smektała i Dominik Kubera to czołówka światowej młodzieżówki. Z całym szacunkiem do juniorskiej formacji Zielonej Góry, ale w tym momencie nie mogą się równać z dwójką młodych Byków. Przy tak wyrównanym spotkaniu, to właśnie juniorzy mogą zaważyć. Już bieg juniorski może dać cztery punkty przewagi dla gospodarzy. Bartosz Smektała na leszczyńskim torze czuje się tak dobrze, że nie można wykluczyć jego wygranych biegów z seniorami zespołu przeciwnego. Dodatkowo, w przypadku jego dobrej dyspozycji może zastępować słabiej spisujących się kolegów z Leszna.

LVBET - odbierz bonusOdbierz darmowy zakład na Speedway Ekstraligę w wysokości 20 PLN. Zarejestruj się bezpośrednio z naszej strony i jako czytelnik Zagranie otrzymasz promocyjne środki! Wykorzystaj je na obstawienie półfinałów play-off.