Szczęśliwa Sofia znowu na naszych kuponach! Dzisiaj postaram się bardziej przybliżyć mecze półfinałowe panów, które rozgrywane są w ramach ostatniego turnieju tego sezonu ATP World Tour. W Bułgarii na kortach twardych w hali zobaczymy czterech bardzo dobrze dysponowanych zawodników, którzy zasłużenie awansowali do 1/2 fazy turnieju! Kogo dzisiaj wpiszemy do naszego kuponu z Fortuny? Zapraszam do zapoznania się z moim artykułem!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Adrian Mannarino – Jannik Sinner

13.11.2020 r. – 14:00

Pierwszy półfinał rozpoczniemy już o godzinie 14:00. To wtedy na kort wyjdą zawodnicy, którzy mogą cieszyć się z wyników osiągniętych w tym sezonie. Adrian po przerwie spowodowanej koronawirusem, spisuje się nad to dobrze. Już w poprzednim roku skreślałem tego zawodnika, patrząc, jak mierne występy padały z jego strony. Jednak sympatia do niego znów powróciła. Mannarino w odróżnieniu od zakończenia poprzedniego sezonu, uplasuje się minimum o 9 miejscy wyżej w rankingu ATP. Przez obecność w półfinale tego turnieju, wyprzedzi on Huberta Hurkacza w tym samym zestawieniu. Jednak widać, że Francuz jest już nieco zmęczony częstotliwością występów, jakie narzucił sobie po French Open. Od 19. października wziął już udział w aż czterech turniejach rangi ATP. Jakby były to Challengery, to jeszcze bym mógł odpuścić aspekt fizyczny. Jednak nie mierzyć się on z byle jakimi zawodnikami. Najdalej udało mu się zajść w Kazachstanie, gdzie dotarł do finału turnieju, jednak poległ tam 2:0 z Millmanem. Po Adrianie niestety widać ten brak świeżości. Pomimo wygranej we wczorajszym meczu z Albotem, to drugi set w jego wykonaniu woła o wielką poprawę. Tylko 58% zdobytych punktów po pierwszym serwisie i fatalne 13% skuteczności po drugim podaniu. W całym meczu wyglądało to trochę lepiej, ale wystarczyło, że Albot zagrał trochę dokładniej i agresywniej, żeby zmęczyć Francuza, a ten już nie potrafił zdobywać punktów. Wygrał 6:2, 1:6, 6:3, ale sam mecz pozostawia wiele do życzenia ze strony Adriana. Dzisiaj przed nim dużo silniejszy rywal, który w przeciwieństwie do reprezentanta Mołdawii będzie straszył swoim pierwszym serwisem i bezwzględnie będzie się starał porozrzucać go po korcie. Mannarino miał problem już w pierwszej rundzie z Klizanem. Ten stawił mu bardzo duży opór prezentując podobną grę do Albota z drugiego seta, ale zabrakło precyzji na przestrzeni całego meczu, a dzisiaj nie byłoby Mannarino w półfinale. Później w drugiej rundzie było starcie z Gierasimovem. Gra obu Panów nie powalała i opierała się głównie na swoich podaniach. Adrian ma już w nogach 6 godzin gry na korcie. Czy to nie okażę się być zbyt dużym zmęczeniem na dzisiejszego przeciwnika?

Jannik Sinner, czyli jedno z największych objawień ostatnich lat, a zarazem bardzo młody i perspektywiczny zawodnik, który może zwojować światowe korty tenisa. Pomimo swojego młodego wieku, Włoch jest już 44. zawodnikiem rankingu ATP. W poprzednim sezonie wygrał aż 6 turniejów, a był to dopiero jego drugi sezon jako zawodowy tenisista. Wiadomo, że tak młody zawodnik nie ma jeszcze ogrania na wszystkich kortach świata, ale przyznaje, że sam najlepiej się czuje na kortach twardych w hali. Sofia jest dokładnie takim miejsce i widać, że Włoch przyjechał tutaj po pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Bardzo dobre mecze, jak dotychczas w bułgarskiej stolicy kraju. Jako pierwszy chciał mu się postawić zawodnik z Węgier, Marton Fucsovics. Nie miał jednak szans ze znakomicie dysponowanym 19-latkiem, który oddał mu tylko 6 gemów w całym meczu. Później o jeden gem więcej wygrał Huesler, ale i tak przegrał w stosunku setowym 0:2. W końcu odbył się mecz na młodzieńczym szczycie. Wydawało się, że De Minaur weźmie rewanż za przegrany mecz w NextGen Finals z 2019 roku. Jednak zwycięzcą tego turnieju z poprzedniej edycji, wygrał także i wczoraj. Pierwszy set zakończył się na korzyść Australijczyka, ale patrząc od połowy drugiego seta, to Włoch zdecydowanie lepiej wypadł w drugiej części meczu. Od tego momentu dominował w niemal każdym elemencie gry i deklasując swojego rywala w decydującym secie 6:1, zakończył jego sezon. Jannik gra dalej i jest na bardzo dobrej drodze do zagoszczenia w finale turnieju. Sądzę, że jego dyspozycja jest na tyle dobra, że nie będzie zawodnika, który go powstrzyma. Funkcjonuje u niego serwis. Bardzo dobrze jest przygotowany motorycznie oraz fizycznie. Do tego jeden z najszybszych backhandów świata. Nie widzę tutaj innej opcji niż zamęczenie przeciwnika i pokazanie mu prawdziwej dokładności w swoim występie.

Co obstawiać?

Dla mnie ten mecz będzie spotkaniem jednego zawodnika. Możliwie, że Francuz postawi się przy swoim serwisie, ale patrząc na sposób przewidywania serwisów przeciwników, Sinner spokojnie będzie sobie radzić ze swoim starszym, francuskim kolegą. Panowie nigdy ze sobą nie grali, ale uważam, że dość dobry sezon Adriana, zostanie dzisiaj zakończony i chyba w dość szybki sposób. Moja propozycja to handicap gemów na korzyść Jannika. 

Adrian Mannarino – Jannik Sinner

Typ: Sinner -2,5 gemów handicap

Kurs: 1.32

tenis

Vasek Pospisil – Richard Gasquet

13.11.2020 r. – 17:00

Kolejne spotkanie zawodników, którzy zdecydowanie zasłużyli sobie na to, aby znaleźć się w dzisiaj w tym miejscu. Vasek gra fenomenalny tenis. Bardzo dobrze funkcjonuje jego serwis, a w szczególności pierwsze podanie. Zdobywa on około 86% punktów po wykonaniu swojego pierwszego serwisu, Wiadomo, prowadzi on na nim większość swojej gry. Na jego szczęście ten element jest w jego wykonaniu bardzo dobry i we wczorajszym meczu parę razy ratował jego sytuację, przy break-pointach dla Millmana. Vasek zaskoczył tylko w pierwszej rundzie, gdzie niespodziewanie męczył się z zawodnikiem Ukrainy, Marczenko. Później jego gra już wyglądała znacznie lepiej. Nie miał problemów w drugiej rundzie z Janem Struffem oraz w dosyć łatwy sposób pokonał Millmana. Vasek bardzo dobrze porusza się korcie. Jest to dla mnie lekkie zdziwienie, ponieważ w ogóle nie było tego widać w meczach w Paryżu. Teraz jednak, jakby grał zupełnie inny zawodnik. Kanadyjczyk nie jest pierwszej młodości i z pewnością chce sobie odbić stracony czas na kontuzję, który zepchnął go do drugiej połowy drugiej setki rankingu ATP. Jednak w tym roku nie może narzekać. Zaliczył wysoki awans i wygrał 20 swoich pojedynków, które odbyły się na hardach. Do tego nawierzchnia w Sofii bardzo Vaskowi pasuje, ze względu, że jest typowym twardym kortem, który jest kryty. Tak więc piłki nie są zależne od warunków atmosferycznych, ale bardziej zależą od dokładności i rodzaju uderzeń, wykonywanych przez zawodników. Pospisil do swojego świetnego serwisu może pochwalić się bardzo dobrą skutecznością niedoprowadzania do możliwości przełamania. Kanadyjczyk stara się dawać, jak najmniej okazji, aby stracić swój serwis. Gra dosyć agresywnie i potrafi mocno narzucić swój rytm gry. Do tego wysoka skuteczność winnerów i wygranych pojedynków przy wymianach. Myślę, że jest to mocny faworyt do pary z Sinnerem w finale turnieju w Sofii.

Z drugiej strony mamy Richarda Gasqueta, który wczoraj rozegrał pierwszy mecz, jaki nie podobał mi się w jego wykonaniu. Okej, mogę stwierdzić, że Caruso ostatnio bardzo dobrze wygląda na hardach. Jednak to nie jest zawodnik, który tak dobrze broni możliwości przełamania. Richard miał ich dzisiaj 6, a udało mu się zdobyć serwis przeciwnika tylko dwa razy. Co prawda w kluczowych momentach meczu, ale jednak ilość zaskoczeń, na jakie dawał się złapać Francuz, nie może być dobrym prognostykiem przed dzisiejszym meczem. Francuz już osiągnął swój pierwszy półfinał w tym roku. Jednak widać, że jego fizyczność była już dzisiaj na wykończeniu. Do tego bardzo mało siły wkładane w uderzenia. Z biegiem czasu Gasquet po prostu gasł i wydaje mi się, że nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji, aby móc przeciwstawić się swojego dzisiejszemu rywalowi, który dysponuje znacznie lepszą dynamiką. Bardzo wysokie piłki odgrywane przy returnach drugiego serwisu, w żaden sposób nie sprawiały problemów Caruso. Do tego mała liczba zagrań crossowych z backhandu oraz mała ilość przyspieszeń tempa gry. Myślę, że Gasquet już jest bardzo zmęczony i jego dzisiejsza dyspozycja oraz wynik całego meczu, zależeć będzie właśnie od aspektu przygotowania kondycyjnego i fizycznego. Patrząc na to, że jego odegrania były wolne, jakby grał na antuce, to widzę u niego sporą ilość problemów w pokonaniu jego dzisiejszego rywala.

Co obstawiać?

Moim zdaniem bukmacherzy bardzo dobrze ustawili kursy na ten mecz. Wszystko zależy od tego, jak szybko zregeneruje się Francuz. Jeżeli zagra agresywnie, jak w meczu drugiem rundy, to jestem w stanie uwierzyć, że pokona Pospisila. Jednak nie wydaje mi się, żeby 34-letni organizm po kontuzji, aż tak szybko doprowadził się do optymalnej dyspozycji. Vasek gra bardzo dobry tenis. Jeżeli jego serwis będzie odbierany, tak wysokimi returnami, jakie widzieliśmy dzisiaj w meczu Gasqueta, to Vasek ma autostradę do finału. Panowie grali ze sobą 5 razy i 3 razy wygrał Vasek, także w ostatnim pojedynku we Francji. Tak też gram i wybieram zwycięstwo Kanadyjczyka.

Vasek Pospisil – Richard Gasquet

Typ: Pospisil win

Kurs: 1.60

Dubel tenis 13.11.2020

Zaloguj się aby dodawać komentarze