Niedziela przynosi nam trzy spotkania 27. kolejki francuskiej Ligue 1. Pod swoją typerską lupę wezmę dwa z nich, formując w ten sposób kupon double. Najpierw zajrzymy na Stade de la Beaujoire, gdzie o 15:00 miejscowe FC Nantes podejmie ekipę Lille. Wieczorem zaś, o 21:00 na Parc Olympique Lyonnais, zespół Lyonu zmierzy się z ekipą Saint-Étienne. Osobiście jestem ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, bowiem trafiłem sześć ostatnich kuponów z kolei. Czy uda się dziś przedłużyć tę passę? Miejmy nadzieję! Ciekawi Cię co dziś gramy? Nie przedłużam więc i zapraszam do analizy. Życzę przyjemnej lektury i zielonych kuponów!

Załóż konto z kodem promocyjnym: 550PLN ,aby otrzymać:

Najwyższy zakład bez ryzyka w Polsce!

Nantes vs Lille

Ekipa Nantes ostatnio zdaje się notować progres swojej dyspozycji. Udowodniła to dobitnie w ubiegły weekend ogrywając na Stade Vélodrome ekipę Marsylii 3-1. Od zanotowanej na początku lutego porażki 1-2 z Paris Saint-Germain zespół ten zdobywał punkty w trzech następnych kolejkach ligowych. Przed rozpoczęciem 27. serii spotkań podopieczni Christiana Gourcuffa znajdują się na jedenastym miejscu w tabeli Ligue 1. Dość spory tłok w tej części tabeli sprawia, że do piątego Monaco tracą zaledwie dwa oczka. Sęk jednak w tym, że do europejskich pucharów dostają się cztery najlepsze francuskie zespoły, a do tego miejsca Nantes ma siedem oczek straty. Nie jest to dużo, lecz z każdym następnym tygodniem czasu na gonienie czołówki jest coraz mniej i każdy punkt jest bardzo ważny. Dziś Nantes ma jednak okazję znacznie skrócić ów dystans, bowiem mierzy się właśnie ze znajdującym się na czwartej pozycji zespołem aktualnego Wicemistrza Francji.

Luty dla zespołu Lille był okresem bardzo udanym. W pięciu meczach ligowych rozegranych w tym miesiącu zanotował on cztery zwycięstwa oraz jedną porażkę. Pogromcą Les Dogues okazała się ekipa Marsylii, która pokonała ich 2-1, w dodatku na ich stadionie. Pozostałe mecze to jednak komplet punktów i tylko jeden stracony gol. W ubiegłym tygodniu podopieczni Christophe’a Galtiera pewnie pokonali 3-0 katastrofalnie spisującą się w tym sezonie ekipę z Tuluzy. Na przestrzeni całego sezonu pietą achillesową Lille była gra na wyjazdach, zaś bardzo mocną stroną występny przed własną publicznością. Na Stade Pierre-Mauroy ekipa ta zdobyła 32 punkty na 42 możliwe, a w delegacjach zaledwie 11 z 36. W ostatnim miesiącu poprawiła się i pod tym kątem, dzięki czemu znajduje się teraz w czołowej czwórce ligi, a więc w strefie gwarantującej występy w europejskich pucharach. Dziś Lille będzie miało okazję potrzymać passę dobrych występów w delegacji.

Statystyki

  • Nantes po 26. kolejce ligowej znajduje się na 11. miejscu w tabeli z dorobkiem 37 punktów (bilans 11-4-11)
  • Lille aktualnie jest 4. w tabeli Ligue 1, a na jego koncie znajdują się 43 punkty (bilans 13-4-9)
  • Gospodarze notują serię 3 meczów bez porażki
  • Podopieczni Cristophe’a Galtiera wygrali 4 z 5 ostatnich potyczek
  • 4 z 5 ostatnich pojedynków ekipy Kanarków kończyło się wynikami BTTS oraz over 2,5 gola
  • W 3 z 5 poprzednich delegacji Lille padały bramki z obu stron oraz minimum 3 gole
  • Od sezonu 2016/17 ekipy te spotykały się ze sobą 8 razy: 7 w lidze i raz w Pucharze Francji, 6 meczów wygrała ekipa Lille, 2 razy padł remis
  • 4 ostatnie mecze Nantes z Lille kończyły się wynikami BTTS, a 6 ostatnich powyżej 2,5 gola

Co typuję?

Oba zespoły wydają się ostatnio być w hossie. Nantes nie wygrało co prawda meczu domowego od 8 grudnia, jednak ostatnie wyjazdowe zwycięstwo z wiceliderem z Marsylii miało prawo podziałać na tę ekipę bardzo krzepiąco. Wciąż ma ona przecież szansę na wdarcie się do Top4 ligi. Rywalem gospodarzy będzie przecież ekipa znajdująca się na czwartym miejscu, a ewentualne zwycięstwo zmniejszyłoby dystans w tabeli do zaledwie czterech oczek. Jest więc o co grać i jestem pewien, że właśnie dlatego ekipa Christiana Gourcuffa będzie bardzo zmotywowana. A Lille? Ostatnio notuje progres, zwłaszcza pod kątem gry na wyjazdach, gdzie ostatnio dopisuje sobie coraz więcej punktów. Poprawiła się także gra w defensywie tej ekipy i wreszcie gra ona na miarę uzyskanego w ubiegłym sezonie miana Wicemistrza Francji. Wydaje mi się, że gospodarze będą chcieli zaatakować swojego rywala, co poskutkuje dość otwartym widowiskiem. Ekipa Nantes potrafi strzelać bramki, często też je jednak traci i sądzę, że nie inaczej będzie tym razem. Kurs na BTTS jest dość wysoki, lecz z mojej perspektywy bardzo kuszący i wart swojego ryzyka. Typuję więc, że dziś w Nantes obie drużyny strzelą minimum jednego gola.

Typ: obie drużyny strzelą gola

Kurs: 2,03

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Lyon vs Saint-Étienne

Ekipa Olympique’u Lyon po bardzo rozczarowującym początku sezonu powoli pnie się w ligowej tabeli, jednakże w dalszym ciągu zalicza wpadki. W samym lutym zdążyła przegrać z Niceą oraz zanotować wstydliwy, bezbramkowy remis z Amiens na własnym stadionie. Jednakże od zwycięstwa z Marsylią w ćwierćfinale Coupe de France nie przegrała ani jednego meczu, a w dodatku ograła na własnym stadionie w 1/8 finalu Ligi Mistrzów ekipę Juventusu. Morale podopiecznych Rudiego Garcii miało prawo zatem pójść mocno do góry. Niemniej jednak, patrząc przez pryzmat całości sezonu ligowego, aktualna pozycja Lyonu w tabeli jest ogromnym rozczarowaniem. Po 26 seriach spotkań ekipa ta znajduje się dopiero na siódmym miejscu, a przecież była jednym z kandydatów do wicemistrzostwa. Wciąż jednak pozostała walka o puchary, które w dalszym ciągu są osiągalne, z uwagi na niewielkie różnice punktowe pomiędzy drużynami w tej części tabeli. Czy ostatnie dobre występy okażą się trampoliną, na której Lyon się wybije? Czy może są to jedynie kolejne przebłyski pożądanej przez kibiców tej ekipy dyspozycji? Częściowe odpowiedzi na te pytania ma prawo dać nam dzisiejsza potyczka.

Zespół Saint-Étienne również jest ekipą, której forma stanowi ogromne rozczarowanie. Czwarta ekipa ubiegłego sezonu bije się aktualnie o utrzymanie, a nad znajdującą się na barażowym miejscu ekipą Nîmes ma zaledwie dwa punkty przewagi. Nie pomogła nawet zmiana trenera (w październiku Ghislana Printanta zastąpił Claude Puel) i przez cały luty zespół ten pikował ku dnu tabeli. Bilans ubiegłego miesiąca? Cztery porażki i remis, plus zwycięstwo 2-1 w ćwierćfinale Pucharu Francji z czwartoligowym Epinal. Trzeba przyznać otwarcie: nie jest dobrze. I to delikatnie mówiąc. Ekipa ta ma problem przede wszystkim ze strzelaniem bramek, choć ostatnie mecze pokazały, że co nieco w tym aspekcie ruszyło do przodu. To wciąż jednak za mało i aby na stałe odsunąć od siebie widmo walki o utrzymanie, poprawie musi ulec zarówno ofensywa, jak i defensywa. Dziś przed tą ekipą, zadanie niełatwe, bowiem gospodarze wydają się być w wysokiej formie.

Statystyki

  • Lyon znajduje się na 7. pozycji w ligowej tabeli z dorobkiem 37 punktów (bilans 10-7-9)
  • Saint-Étienne zajmuje 15. miejsce w Ligue 1, a na jego koncie znajduje się 29 oczek (bilans 8-5-13)
  • Podopieczni Rudiego Garcii nie ponieśli porażki od ostatnich 4 spotkań, trzykrotnie notując czyste konto
  • Goście ponieśli 4 porażki w 6 ostatnich spotkaniach
  • 5 z 6 ostatnich pojedynków Lyonu kończyło się wynikami poniżej 2,5 gola
  • W 3 z 6 poprzednio rozgrywanych meczów ekipy Claude’a Puela padały bramki z obu stron
  • Gospodarze zachowywali czyste konto w 4 z 5 ostatnich pojedynków
  • Ekipa Saint-Étienne traci przynajmniej jednego gola nieprzerwanie od 6 ostatnich pojedynków
  • Od sezonu 2016/17 zespoły te rywalizowały ze sobą siedmiokrotnie, za każdym razem w lidze: 4 razy wygrywał Lyon, 2 razy Saint-Étienne, a raz padł remis
  • 6 z 7 ostatnich meczów tych ekip nie pokryło linijki powyżej 3,5 gola

Co typuję?

Choć obie ekipy grają w tym sezonie znacznie poniżej oczekiwań, to ich ostatnie występy są od siebie skrajnie różne. Lyon wydaje się być bowiem w bardzo dobrej dyspozycji, nie przegrał ani jednego z ostatnich czterech spotkań i stracił w nich ledwie jedną bramkę. Ekipa Claude’a Puela przegrywała natomiast mecz za meczem i dopiero w ubiegłym tygodniu uzyskała swój pierwszy i jedyny ligowy punkt w lutym. W związku z tym dość oczywistymi faworytami spotkania wydają się być gospodarze. Osobiście jednak nie zdecyduję się zagrać czystej jedynki, a z obawy przed wpadką Lyonu zdecyduję się na podpórkę, a na podbicie kursu obieram under bramkowy po linii 3,5. Goście mają kłopoty ze strzelaniem bramek, a Lyon ostatnio popisuje się skuteczną defensywą, więc sądzę, że nie powinno paść w tym meczu wiele goli. Zdziwię się także, jeżeli gospodarze przegrają ten mecz, więc taki typ wydaje mi się najbardziej optymalny.

Typ: Lyon lub remis i poniżej 3,5 gola w meczu

Kurs: 1,64

Cashback – zasady:

  • Aby wziąć udział w promocji – zakładacie konto z kodem promocyjnym: 550PLN
  • Wpłać depozyt i obstaw swój pierwszy kupon.
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie ze zwrotem w przypadku porażki.
  • Obrót ewentualnym zwrotem x6.
  • Kurs minimalny 2.00.
  • Możecie zagrać pierwszy zakład na nowym koncie nawet do 625 złotych – będzie objęty cashbackiem.

  kupon double ligue 1 niedziela

Konto w BetClic

Konto na Typomanii – jeszcze nie?!

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!

Chcesz więcej typów z koszykarskich parkietów? Dołącz do naszej grupy typerskiej!