Przed nami ostatnia noc zmagań w NBA przed All Star Game. Większość kibiców już myślami jest przy konkursie wsadów czy umiejętności. Na taki pokaz nie trzeba oczywiście czekać cały rok, bo w końcu NBA to spektakularna koszykówka, w której gracze co dzień rozpieszczają nas ciekawymi dunkami czy zmyślnymi podaniami. Dziś wybierzemy się na dwa spotkania. Pierwszy z nich to pojedynek Bostonu Celtics z Toronto Raptors, a drugi to starcie San Antonio Spurs z Oklahomą City Thunder. Czy osłabione Toronto może liczyć na delikatną pomoc kolegów z przeciwnej drużyny? Przekonamy się w nocy, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w betclicu, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 550 PLN. Zapraszam do analizy!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 550 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

BetclicChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Boston Celtics (18-17) vs Toronto Raptors (17-18) (piątek 01:00)

Bostończycy dobrze wiedzą jak wykorzystać nieobecność lidera przeciwników! Wygrana z Los Angeles Clippers to poniekąd konsekwencja braku Kawhiego Leonarda, który tuż przed meczem zaczął narzekać na bóle pleców. Clippersi nie odpuścili, lecz zabrakło im po prostu tlenu oraz paru cennych trafień lidera. Paul George pomimo wysokiej zdobyczy nie pokazał zbyt wiele. Jego gra opiera się na klepaniu piłką i oddawaniu rzutów zza łuku, które nie do końca chcą wpadać. Nie był to z resztą pierwszy jego mecz, w którym nie za bardzo wie co zrobić z piłką. Wróćmy jednak do Bostonu, gdzie w dalszym ciągu nastroje odbiegają od idealnych. Celtowie w końcu naprawili swój bilans i weszli na delikatny plus. Po fatalnej serii zostały jedynie wspomnienia, a teraz cieszą się chwilą i kolejnymi zwycięstwami. Pokonanie Indiany Pacers, Washington Wizards oraz Los Angeles Clippers powinno naprawić zepsute morale, a przede wszystkim dodać pewności siebie liderom. Jayson Tatum już od dawna myślami jest na konkursie trójek, gdzie będzie walczył o miano najlepszego Three Pointera. Powiem szczerze, że jak będzie rzucał tak jak w ostatnich spotkaniach, to zdecydowanie znajdzie się za swoim kolegom, nie mówiąc już o reszcie rywali. Z Clippersami zdobył zaledwie 14 punktów, 5 asyst oraz 5 zbiórek. Nie jestem wcale zaskoczony jego postawą, bo po covidzie ewidentnie jest coś z nim nie tak. Miano lidera w ostatnim czasie przeszło na Kembe Walkera, który po fali krytyki, która spadła na niego z początku miesiąca, zaczął regularnie zdobywać powyżej dwudziestu punktów. W swoim ostatnim występie udało mu się osiągnąć wynik 25 punktów, 4 zbiórek oraz 6 asyst. W sumie trafił połowę swoich trójek, co jak na niego jest całkiem dobrą statystyką. Jaylen Brown popisał się 18 punktami, 5 zbiorkami i dwoma asystami. Jego występ możemy śmiało określić jako przeciętny z chwilowymi przebłyskami. Warto spojrzeć na ostatnią kwartę spotkania z Clippersami, gdzie główną rolę przypadły na klasycznych zadaniowców Bostonu. Robert Williams III świetnie odnalazł się na parkiecie, dzięki czemu zdobył 13 punktów, z czego praktycznie połowę w ostatnich dziesięciu minutach. Czy rezerwowi będą dziś stanowili najważniejsze ogniwo zespołu?

Toronto znajduje się w naprawę paskudnej sytuacji. Pięciu członków sztabu szkoleniowego oraz trójka podstawowych zawodników siedzi w osamotnieniu na kwarantannie. Brak Freda VanVleeta, Pascala Siakama i OG Anunoby dała w kość w starciu z Detroit Pistons. Tak swoją drogą, początkowo to spotkanie miało zostać odwołane, lecz liga postanowiła, by oba zespoły normalnie rozegrały pojedynek w Amalie Arena. Motorem napędowym Raptors był Norman Powell, który okrasił swój występ aż 39 punktami, 5 zbiórkami oraz jedną asystą. W sumie nie dziwi mnie to, patrząc na jego ostatnie występy, gdzie potrafił załadować powyżej dwudziestu oczek. Ubiegłej nocy całkiem nieźle siedziała mu piłka, a spotkanie zakończył na 70% procentach skuteczności z gry! Fajnie wyglądał Kyle Lowry, który zdobył 21 punktów, 4 zbiórki oraz 6 asyst. Generalnym problemem Toronto jest aktualnie brak solidnej ławki, która byłaby w stanie podtrzymać chociaż wynik. Wyróżniał się jedynie Chris Boucher oraz Matt Thomas, lecz reszta nie zdobyła nawet punktu. Czy dziś będą w stanie zagrozić rozpędzonym Bostończykom?

Raczej zgodzicie się ze mną, że C’s są faworytami tego spotkania i spokojnie powinni pokonać Toronto Raptors. Obie ekipy mierzyły się w tym sezonie już dwukrotnie i za każdym razem wygrywał amerykański zespół. W obu starciach mogliśmy oglądać praktycznie najlepsze piątki, więc poniekąd możemy podejrzewać zdecydowanego pogromu ze strony Bostonu Celtics. Nie wydaję mi się, żeby Toronto grając b2b oraz bez podstawowej trójki mogła dziś na poważnie zagrozić rywalom. Przede wszystkim Celtowie mogą zbudować swoją przewagę w momencie zmian w ekipie Raptors. Pamiętajmy, że trójka nieobecnych oddaje w tym sezonie średnio 43 rzuty na mecz, czyli dokładnie połowę wszystkich prób Toronto. Mój typ to zdecydowane zwycięstwo Bostonu, więc delikatny zakład na betclicu na ujemny handicap powinien zostać bez problemu osiągnięty. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betclica, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bądź inny bez ryzyka aż do 550 PLN!

Mój typ na to spotkanie: Boston Celtics handicap -5.5

Kurs: 1.56

grupa_nba_promo_button_negChcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

San Antonio Spurs (18-13) vs Oklahoma City Thunder (14-21) (piątek 03:00)

Zawodnicy z Teksasu grają ostatnio naprawdę solidną, przyjemną dla oka koszykówkę. Co prawda, nie owocuje ona w wysokie zdobycze punktowe, lecz zachęca zespołowością. San Antonio Spurs w starciu z New York Knicks zaliczyło aż 31 asyst przy 43 oddanych próbach z gry! Statystyka, która idealnie opisuję, jaki styl gry preferuję od lat Gregg Popovich. Spursi w dalszym ciągu walczą na parkiecie bez LaMarcusa Aldridge’a, Rudego Gaya oraz Derricka White’a, a mimo to potrafią świetnie zmobilizować się w defensywie oraz ofensywie. W starciu z Knicksami najwięcej punktów zdobył Trey Lyles, który popisał się 18 oczkami, 5 zbiórkami oraz 2 asystami. Ile punktów zdobył DeRozan? Lider San Antonio był delikatnie w cieniu i atakował znienacka i nie we własnej osobie. DeMar oddał jedynie pięć rzutów (dwa celne) i zanotował więcej asyst aniżeli punktów! Jego dorobek to skromne 10 oczek oraz 11 asyst, 4 zbiórki oraz aż 4 przechwyty! Facet potrafi być wszędzie na parkiecie i jak na lidera przystało, świetnie odnajduje kolegów. Będać jeszcze przy statystykach, Dejounte Murray zdobył 17 punktów, 6 zbiórek oraz 6 asyst, Luka Samanić 14 oczek, 7 zbiórek, Patty Mills również 14 punktów. Czy San Antonio wygra drugie spotkanie z rzędu?

O Oklahomie nie ma zbytnio co opowiadać. Zeszłej nocy rozegrali fatalne spotkanie z Dallas Mavericks, które na dodatel przegrali 78:87! Shai Gilgeous Alexander musi mieć swój dzień, by cała ekipa OKC jakoś sensownie wygladała. Zawodnicy Thunder oddali aż 39 rzuty zza łuku, przy czym trafili zaledwie dziewięć! Ogólnie w całym meczu obie ekipy rzucały klocki zza łuku, a skuteczność była tak marna, że nie warto jej tu przytaczać. Shai okrasił występ 15 punktami, 3 zbiórkami oraz 3 asystami. TY Jerome zdobył 13 oczek, 3 zbiórki oraz 2 asysty. To w sumie jedyna dwójka,która zdobyła minimu dwanaście oczek w całym zespole Oklahomy. Delikatnie powyżej 10 oczek udało się zdobyć Bazleyowi, Maledonowi, zaś Al. Horford zanotował idealnie dziesięć. Reszta ekipy jeszcze gorzej. Czy dziś Shai będzie miał swój dzień?

Obie ekipy w tym sezonie nie rzucają zbyt wielu punktów i w klasyfikacji zdobytych oczek plasują się daleko z tyłu. Gdy popatrzymy na ostatnie pojedynki obu zespołów, możemy zauważyć przewagę underowych spotkań. San Antonio po przerwie aż 75% starć zakończyła z underem (Brooklyn liczony bez dogrywki). Oklahoma City Thunder wygląda podobnie i w pięciu ostatnich meczach jedynie dwukrotnie znalazła się powyżej linii 220 punktów. Gdyby tego było mało, oba zespoły mierzyły się już dwukrotnie, a największa ilość punktów jaka padła to 214 oczek! Moim zdaniem możemy dziś atakować ciekawy zakład na wygraną Spurs oraz under 219.5 punktów. Oklahoma nie porywa swoją skutecznością, a słabszy występ Shaia odbija się szerokim echem w ofensywnej formacji zespołu. San Antonio ma dziś delikatną przewagę parkietu, grają po dniu przerwy, a w dodatku nie są uzależnieni od jednego zawodnika. Wszystkie argumenty wskazują na gospodarzy i under, więc śmiało możemy połączyć to w jeden zakład! Zapraszam do zapoznania się z opiniami betclica, gdzie znajdziecie wszystkie dzisiejsze predykcje. Powodzenia!

Mój typ na to spotkanie: San Antonio Spurs wygra i poniżej 219.5 punktów

Kurs: 2.55

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50

nba kupon 04.03

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zaloguj się aby dodawać komentarze