Wczorajsza noc zakończyła się wynikiem trafionych dwóch z trzech proponowanych przeze mnie typów. Dziś mam nadzieję na zdobycie kompletu, który przyniesie nam całkiem spory profit. W nocy z poniedziałku na wtorek czeka na nas aż osiem spotkań, z których klasycznie wybrałem dwa najciekawsze. W pierwszej kolejności wybierzemy się na pojedynek Minnesoty Timberwolves z Oklahomą City Thuder, a następnie do FedEx Forum, gdzie Memphis Grizzlies zmierzy się z Bostonem Celtics. Czy Celtowie w końcu pokażą kawał dobrego basketu? Przekonamy się w nocy, a w tym momencie możecie skorzystać z bonusu w betclicu, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 550 PLN. Zapraszam do analizy!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 550 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

BetclicChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

Minnesota Timberwolves (10-32) vs Oklahoma City Thunder (18-24) (wtorek 01:00)

Wilki w tym miesiącu prezentują się znacznie lepiej aniżeli w lutym czy styczniu. Przede wszystkim nowy szkoleniowiec wprowadził do ich gry więcej polotu oraz spokoju, którego brakowało w wielu momentach w początkowej fazie sezonu. Chris Finch, mimo że zaliczył jedynie trzy zwycięstwa, potrafił przeciwstawić się Phoenix Suns, którzy gonią Utah Jazz w konferencji zachodniej. T-Wolves od miesiąca stara się grać inny basket. Karl Anthony Towns stał się kluczowym zawodnikiem całej układanki, a jego zadania na parkiecie zostały mocno rozszerzone. Każda praktycznie akcja przechodzi przez KAT-a, przez, co więcej asystuje, a zarazem mniej próbuje solowych akcji. Oczywiście zdarza mu się w dalszym ciągu to, ale nie oczekujmy, że nagle stanie się rozgrywającym. Nieobecność D’Angelo Russella wygląda oraz Malika Beasleya jest świetną okazją dla młodziutkiego Anthony’ego Edwardsa do pokazania swoich nieprzeciętnych umiejętności. Zresztą mam wrażenie, że Russell mocno ograniczał ofensywną grę Minnesoty. Może warto pomyśleć o jakimś ciekawym transferze z jego udziałem? Młodziutki Edwards po przerwie związanej z All Star Game wrócił odmieniony, pełny wigoru i chęci do gry. W jego oczach widać błysk, który może zaowocować nagrodą dla najlepszego rookie w tym sezonie. Nieszczęśliwa kontuzja LaMelo Balla sprawia, że walka o tytuł najlepszego picku jest wciąż otwarta, a zawodnik Wilków ma ogromne szanse powalczyć z samym sobą o tę statuetkę. Edwards w ostatnich spotkaniach ładuje praktycznie zawsze powyżej 20 punktów, jedynie ich rewanżowy mecz z Suns przyniósł mu na konto jedynie 11 oczek. Wspomniałem o rewanżowym starciu Phoenix z T-Wolves, ale nie powiedziałem ani słowa o nim. Pardon. Spotkanie zupełnie odmienne od pierwszego, Suns narzuciło swoje tempo gry, Edwards nie potrafił się wstrzelić, a dzieła zniszczenia dokonał Chris Paul. Najlepszy na parkiecie w stronach Minnesoty był Karl Anthony Towns, który zdobył 24 punkty, 9 zbiórek oraz jedną asystę. Mimo wszystko bardziej podobał mi się występ Ricky’ego Rubio, który zakończył spotkanie z 21 punktami, 5 zbiórkami oraz dziesięcioma asystami na swoim koncie. Anthony Edwards pomimo braku skuteczności zdołał uzyskać swoje pierwsze double double. Czy dziś zobaczymy kolejne piękne akcje w wykonaniu jedynki draftu 2020?

Oklahoma City Thunder bez liderów było w stanie pokonać Houston Rockets! Nie ma sensu nawet komentować postawy Rakiet, którzy przegrywają, co tylko się da. Oklahoma postawiła swoje warunki gry, które okazały się zbyt ciężkie dla gospodarzy. Pokolenie młodych grajków bez kompleksów stanęło naprzeciwko Walla czy Oladipo. Powiedzieć, że upokorzyli staruchów to w sumie mało powiedziane. Średnia wieku pierwszej piątki Thunder wyniosła 20.6 lat! Warto to odnotować, bo projekt nowej fali w Oklahomie przebiega całkiem dobrze. Dziś zobaczymy już Shaia Gilgeousa Alexandra, co dodatkowo może wzmocnić ekipę City Thunder. Jeżeli chodzi o punktowanie zeszłej nocy, to najlepszy na parkiecie był Luguentz Dort z 23 punktami, 3 zbiórkami oraz 3 asystami. Isaiah Roby okrasił swój występ 18 oczkami, 8 zbiórkami oraz dwoma asystami. Mimo wszystko najciekawiej wyglądał Moses Brown, który zdobył double double z 13 punktami, 14 zbiórkami! Mam nadzieję, że ten ponad dwumetrowiec rozwinie jeszcze skrzydła w tym sezonie, bo potencjał ma przeogromny. Powrót lider przyniesie kolejne zwycięstwo?

Przeglądałem zakłady na betclicu i odnalazłem idealny zakład na to spotkanie. Minimum dwadzieścia punktów zdobytych przez Anthony’ego Edwardsa brzmią idealnie, tym bardziej, gdy może zawalczyć o statuetkę najlepszego picku tego sezonu. Młody zawodnik Minnesoty w ostatnich tygodniach pokazał się z fenomenalnej strony. Punktuje jak na zawołanie, a przy okazji świetnie odnajduję wspólny język z kolegami z zespołu. Jego dobra dyspozycja może jedynie pomóc Wilkom wyjść z tragicznej formy, która już i tak pogrzebała ich szanse na postseason. Ostatni jego mecz to jedynie jedenaście oczek, lecz wydaje mi się, że to był tylko wypadek przy pracy i dziś spokojnie zdobędzie minimum dwadzieścia oczek. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betclica, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 550 PLN!

Betclic
1.50
Anthony Edwards minimum 20 punktów lub więcej

grupa_nba_promo_button_neg

Chcesz więcej typów z koszykówki? Dołącz do Typy NBA – Zagranie na koszykówkę!

Memphis Grizzlies (19-20) vs Boston Celtics (21-21) (wtorek 02:00)

Łatwe zwycięstwo nad Golden State Warriors nie jest niczym wyjątkowym, gdy spojrzymy na braki kadrowe Wojowników. Sam mecz nie porwał mnie ani trochę, a co więcej po prostu mnie uśpił. Grizzlies pomimo wygranej, nie pokazali się z dobrej strony. Fatalnie rzucali, topornie prowadzili piłkę, a mimo to udało im się zaliczyć lepsze statystyki od rywali. Różnice na parkiecie są zasługą dwóch panów: Jonasa Valanciunasa oraz Brandona Clarke’a, którzy zdecydowanie wyróżnili się spośród kolegów z zespołu. Lider Memphis zdobył 19 punktów, 15 zbiórek oraz jedną asystę, natomiast skrzydłowy Miśków 16 oczek, 6 zbiórek oraz także jedną asystę. Powiem szczerze, że fascynują mnie równe statystyki punktowe graczy Grizzlies, które z jednej strony wprawiają w zachwyt, a z drugiej dobijają brakiem jednej kluczowej postaci. Aż sześciu graczy zdobyło powyżej dziesięciu punktów, ale po raz kolejny nikt nie przekroczył dwudziestu oczek. Taka sytuacja w meczu z Golden State Warriors zdarzyła się trzeci raz z rzędu! Czy dziś zobaczymy jakiś wyróżniający się występ w barwach Memphis Grizzlies?

Boston gra mocno przeciętnie, przez co nie dziwią mnie głosy o zmianie Brada Stevensa na kogoś innego. Po zeszłym sezonie chyba każdy spodziewał się dużo więcej od Koniczynek, a jak na razie dostajemy mało przekonujące zwycięstwa albo porażki w fatalnym stylu. Wygrana w ostatnim meczu z Orlando była nieco inna niż wszystkie. Bostończycy wykorzystali swoją moc zza łuku i zdobyli rekordowo 23 udane próby przy skuteczności 43%. Co więcej, rzuty za trzy stanowiły aż 62% wszystkich prób z gry! Jestem ciekaw, czy to chwilowa dobra dyspozycja, czy naprawdę w końcu coś ruszyło? Jaylen Brown zabawił się z obroną Orlando i władował aż dziesięć trójek! Tatum dołożył pięć, a Kemba czy Smart po dwie. Ogólnie Brown zdobył 34 punkty, 4 zbiórki oraz trzy asysty, zaś Jayson 23 oczka, 4 reboundy oraz cztery kluczowe zagrania. Całkiem dobrze wyglądał Daniel Theis, który mocno poprawił swoją skuteczność w trumnie. Jednym z większych mankamentów ekipy Brada Stevensa jest słabiutka ławka rezerwowych, która nie zawsze potrafi punktować. Zdarzyły się już spotkania, gdzie Pritchard czy Oleyele zdobywali nieco więcej oczek, lecz nie jest to regularne, by mówić o solidnych zmiennikach. Czy dziś C’s są w stanie wygrać z Miśkami?

Krótko i na temat. Mój typ leci to wygrana Bostonu Celtics! Dlaczego właśnie oni? C’s stoją pod murem, plasując się w tabeli na szóstej pozycji. Niby niewiele tracą do Atlanty Hawks, lecz jeszcze mniej mają przewagi nad miejscami dziewięć czy dziesięć. Sytuacja w szatni również jest nieciekawa, lecz Brad zapowiada walkę do ostatniej syreny o postseason. Na papierze lepiej wygląda zespół z Bostonu, który posiada dwie wyróżniające się postacie, które potrafią odmienić losy spotkania. Ich dobra dyspozycja może być gwoździem do trumny Memphis w dzisiejszym starciu. Miśki grają topornie ostatnio, bez polotu i fantazji. Można powiedzieć, że ich zespołowość jest widoczna gołym okiem, lecz nie zawsze duża liczba punktujących zawodników równa się dużej zdobyczy punktowej. Według mnie C’s nie odpuszczą dzisiejszego spotkania, a dodatkową motywacją dla nich będzie świetna skuteczność z poprzedniego ligowego starcia. Zapraszam do zapoznania się z opiniami betclica, gdzie znajdziecie wszystkie dzisiejsze zakłady. Powodzenia!

Betclic
2.10
Boston Celtics wygra

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50

nba kupon 22.03

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!