Jeszcze niedawno, po zakończeniu meczu o Tarczę Wspólnoty słychać było głosy, iż Liverpool dokonał kapitalnego wzmocnienia w postaci Darwina Nuneza, a City wtopiło grube miliony, ściągając do siebie Haalanda, który nie trafia do pustej bramki. Wystarczyło jednak kilka tygodni, by o formie norweskiego snajpera mówił cały świat, a on sam wygląda na człowieka, który nie zamierza się zatrzymać. Dziś Erling i spółka zapolują na kolejne gole i powalczą o następny komplet punktów, a ich rywalami będzie zespół Wolves. Zajrzymy też do Londynu, gdzie Tottenham zagra z ekipą Leicester. Zapraszam do lektury.

betfan, baner

Wolves – Manchester City

Nim zaczniemy, poinformuję Was o masie korzyści i bonusów, jakie otrzymacie, rejestrując się u bukmachera Betfan z naszym kodem promocyjnym. Przechodząc już do właściwej treści artykułu, już po kilku tygodniach nowej kampanii, śmiało możemy rzec, że w postawie, oraz taktyce preferowanej przez Bruno Lage’a nie zmieniło się kompletnie nic. Wilki w dalszym ciągu są ekipą nastawioną na defensywny, niekiedy toporny futbol, a oglądanie ich występów jest dla postronnego kibica zwyczajnie męczące. Ekipa z Molineux niezmiennie stawia na zabezpieczenie tyłów i stałe fragmenty, tudzież indywidualne przebłyski graczy ofensywnych. Jak dotąd strategia ta przyniosła Wolves zaledwie 6 punktów, co plasuje ich na stosunkowo niskiej i rozczarowującej, 15. lokacie w tabeli. Na dniach dowiedzieliśmy się o bardzo ciekawym ruchu transferowym do klubu – nowym snajperem Wilków został Diego Costa i to w Hiszpanie większość fanów klubu upatruje nadzieję na zbawcę linii ofensywnej.

Teraz przejdźmy do omówienia sytuacji aktualnych mistrzów Anglii, a więc drużyny Manchesteru City. A ta jest przynajmniej bardzo dobra. Pomimo, iż Obywatele już na tym etapie rozgrywek mają na koncie 2 ligowe remisy, to nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ich gra ofensywna jest jeszcze bardziej porywająca i jeszcze skuteczniejsza, aniżeli w poprzedniej kampanii. Po 6 rozegranych potyczkach, Obywatele mają na swoim koncie 14 punktów i aż 20 zdobytych goli, co jest niepodważalnym rekordem stawki Premier League! Ogromna w tym zasługa nie kogo innego, jak Erlinga Haalanda, który jeszcze przed kilkoma tygodniami był wyśmiewany za pudło w meczu o Tarczę Wspólnoty. Norweg odpłacił się krytykom w najlepszy, możliwy sposób i od pierwszej kolejki Premier League jest w nieprawdopodobnym gazie! Były snajper BVB we wszystkich rozgrywkach trwającej kampanii zdobył już 13 trafień i jest liderem klasyfikacji strzelców zarówno angielskiej ekstraklasy, jak i Ligi Mistrzów. Haaland trafiał do siatki w każdym z 5 poprzednich meczów, a jeśli zsumować jego bramki z tego okresu, to naliczymy ich aż 10! Należy spodziewać się, iż także dziś defensorzy Wilków będą mieli masę pracy przy maszynie z Manchesteru City.

Statystyki:

  • Wolves zajmują 15. miejsce w Premier League, mają na koncie 6 oczek.
  • Wilki w 5 poprzednich kolejkach zdobyły 6 punktów (1W-3R-1P).
  • Piłkarze Bruno Lage’a w 10 minionych potyczkach stracili w sumie 9 goli.
  • Manchester City plasuje się na 2. lokacie w lidze, ma w dorobku 14 punktów.
  • Obywatele w 5 minionych starciach ligowych zainkasowali 11 oczek (3W-2R-0P).
  • Erling Haaland w tym sezonie rozegrał 9 meczów i zdobył 13 goli.
  • Norweg w 5 poprzednich spotkaniach trafiał do siatki (łącznie 10 bramek).

Podsumowanie:

Doskonale zdaję sobie sprawę z defensywnego nastawienia Wilków i z faktu, iż ostatnimi czasy nie tracą oni wielu bramek. Jeszcze większym uznaniem darzę jednak niedawne wyczyny Erlinga Haalanda, który już na starcie kampanii bije wszelkie rekordy i udowadnia, że zainwestowane w niego pieniądze były strzałem w dziesiątkę. Norweg doskonale odnalazł się w koncepcji Guardioli, fantastycznie rozumie się z de Bruyne, czy Fodenem i trafia jak na zawołanie! Przypomnę, iż w każdym z 5 poprzednich gier, znajdywał on drogę do siatki i sądzę, że nie inaczej będzie dziś! Typ na gola Haalanda zagrać możecie za bonus od bukmachera Betfan!

Betfan
1.60
E. Haaland strzeli gola

Tottenham – Leicester City

Przenosimy się do stolicy Anglii, a dokładniej rzecz ujmując, na Tottenham Hotspur Stadium, gdzie dziś Koguty zmierzą się z Leicester City. Nie jest tajemnicą, iż marzeniem Antonio Conte jest powtórzenie ogromnego sukcesu, jaki odniósł z Chelsea i ponowne wzniesienie mistrzostwa Anglii. Po pierwszych spotkaniach kampanii 2022/23, z pewnością nie można odbierać Tottenhamowi szans na najwyższe laury, jednak w dłuższej perspektywie, dotrzymanie kroku Manchesterowi City może okazać się piekielnie trudne. Jak dotychczas, Koguty nie zaznały jeszcze ligowej porażki i w ogólnym rozrachunku, prezentują się bardzo dobrze. Kubeł zimnej wody został wylany na Spurs w środku tygodnia, kiedy to przegrali oni w Portugalii ze Sportingiem 0:2. Trzeba jednak zaznaczyć, że oba gole dla gospodarzy padły w ostatnich minutach meczu, a Londyńczycy wcale nie prezentowali się źle i kilkukrotnie mogli pokonać bramkarza rywali. Od początku sezonu Tottenham jest zabójczo skuteczny w meczach u siebie. Jak dotychczas piłkarze Conte rozegrali 4 takie spotkania i z każdego z nich wychodzili zwycięsko, notując w nich bilans bramek 9:2. Czy także dziś Tottenham Hotspur Stadium okaże się szczęśliwy dla gospodarzy?

Czysto teoretycznie, w gości przyjedzie dziś najgorszy zespół Premier League. Pomimo iż gra defensywna Leicester już w poprzedniej kampanii wyglądała bardzo źle, a brak transferów przeważnie nie wychodzi na dobre, to chyba nikt nie spodziewał się aż tak dramatycznej formy Lisów na początku nowego sezonu. Brendan Rodgers ma coraz to niższe notowania wśród kibiców, a jego relacje z zarządem również nie są najlepsze. Sami piłkarze Leicester wyglądają, jakby mieli za sobą 60, a nie 6 ligowych gier. W grze Lisów brakuje pomysłu na rozegranie akcji ofensywnych, ale przede wszystkim nie widać jakiegokolwiek zaangażowania, czy chęci wygrania meczu, kiedy wynik jest niekorzystny. Tak było w meczach przeciwko Manchesterowi United, czy Brightonowi. Na ten moment Leicester zamyka ligową stawkę i ma w dorobku tylko 1 punkt – wywalczony w pierwszej kolejce, w meczu z Brentfordem. Nic nie wskazuje na to, by dziś piłkarze Rodgersa mieli odnieść pierwsze, ligowe zwycięstwo w tym sezonie.

Statystyki:

  • Tottenham zajmuje 3. miejsce w Premier League, ma na koncie 14 oczek.
  • Spurs w 5 poprzednich kolejkach wywalczyli 11 punktów (3W-2R-0P).
  • Ekipa z Londynu wygrała wszystkie 4 mecze domowe w tym sezonie, zanotowała w nich bilans goli 9:2.
  • Leicester zamyka ligową stawkę, ma w dorobku 1 oczko.
  • Lisy w 5 ostatnich starciach ligowych nie zdobyły punktu (0W-0R-5P).
  • Zespół z King Power Stadium przegrał 3 z 4 wyjazdowych potyczek w tym sezonie.
  • 4 z 5 poprzednich meczów bezpośrednich kończyły się wygranymi Tottenhamu.

Podsumowanie:

Po przeanalizowaniu tego spotkania, zdecydowałem się nie kombinować i wybrać możliwie najprostszy, a zarazem jeden z najbardziej opłacalnych typów. Na grę Leicester zwyczajnie nie da się patrzeć – brakuje w niej zaangażowania, woli walki, nie mówiąc już o jakimkolwiek pomyśle na zdobycie gola, czy twardej obronie. Lisy nie bez powodu zamykają stawkę Premier League i nic nie wskazuje na to, by ich gra miała ulec diametralnej poprawie. Tottenham od początku kampanii wygląda naprawdę nieźle i z pewnością będzie chciał zrewanżować się kibicom za ostatnią klęskę w Portugalii. Przypomnę, że Spurs dotychczas wygrywali wszystkie domowe potyczki w tej kampanii i w mojej opinii podobnie będzie dziś. Na koniec dopowiem, iż na naszej stronie znajdziecie analizy i typy na wszystkie spotkania ligi angielskiej – zapraszam do sprawdzenia i życzę samych, zielonych kuponów!

Betfan
1.52
Tottenham wygra

kupon Premier League 17.09.

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze