Wiem, że każdy z Was czekał z niecierpliwością na upragniony poniedziałek. Mam podobnie. Ale zawsze możemy jakoś sobie zrekompensować nasz ulubiony dzień tygodnia. Czym? Na przykład zastrzykiem gotówki. Co powiecie na typowanie NBA? Dzisiejszej nocy zostanie rozegranych 10 spotkań, a ja przygotowałem dla Was 3 propozycje. Do wygrania aż 592 PLN, bo gramy bez podatku. A co, o tym przekonacie się poniżej.

Wczoraj zabrakło nam niewiele, żeby San Antonio Spurs pokryli typowany przez nas under. Dzisiejszy kupon to idealna okazja na osłodzenie sobie wczorajszej porażki. To właśnie porażki będą motywem przewodnim dzisiejszego wpisu.

Ostatnio w moich tekstach często pojawiało się słowo ,,tankowanie”. Co to takiego? Czy to ma coś wspólnego z samochodami? Zimno. Paliwem? Zimniej. Czołgami? Syberia.

Za tankowanie uznaje się świadome przegrywanie klubu w celu osiągnięcia konkretnego celu, którym jest wylosowanie numeru jeden draftu. Tak, ale co ma piernik do wiatraka? Otóż bardzo dużo. Zespół z najgorszym bilansem w NBA ma najwięcej, bo aż 25% szans na jedynkę. Jednak w przyszłym roku zostanie wprowadzona reforma i szanse na pierwszy pick zostaną bardziej wyrównane. W związku z tym bycie słabym nie będzie już tak opłacalne. Stawka jest wysoka, dlatego w tym roku jesteśmy świadkami niesamowicie wyrównanego starcia na dnie i 9 drużyn zaciekle walczy o jak największą ilość porażek. Cóż, nie jest to sportowe podejście, jednak niestety najbardziej opłacalne.

Dzisiaj zajmiemy się dwoma ekipami, które ,,tankują” i jednym koszykarskim geniuszem.

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna.

Nie masz konta w Totolotku?  Zarejestruj się i odbierz darmowe 25 PLN w ramach bonusu Totolotka!

 Totolotek bonus – dowiedz się więcej!

ODBIERZ 25 PLN

Bonus Totolotka to jedna z najlepszych ofert dla nowych graczy. Dowiedz się więcej o bonusie Totolotka i skorzystaj z okazji.

Zdarzenie: Atlanta Hawks – Los Angeles Lakers 1X2

Typ: Los Angeles Lakers 2

Kurs: 1.85

Zacznijmy od wicelidera w tym wyścigu, czyli Atlanta Hawks. Jastrzębie zajmują ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 18-42. Ich strata do Phoenix Suns to zaledwie jedna porażka. Dzisiejszy mecz to idealna okazja do zrównania się ze Słońcami.

W barwach Hawks nie wystąpi już Ersan Ilyasova. Turek został zwolniony i dołączy do Philadelphia 76ers. Ale nie pozbyto się go, bo był słaby. Nie, wręcz odwrotnie. Ilyasova przeszkadzał w tankowaniu i mógł zepsuć całą tę operację. Paradoks tankowania – osłabiasz się specjalnie, żeby w przyszłości na tym zyskać.

Ten ruch sprawia, że w Atlancie nie ma teraz żadnego nominalnego silnego skrzydłowego. Czy to problem? Nie, im gorzej, tym lepiej!

Ostatni występ przeciwko Indianie Pacers pokazał, w jakiej formie są Hawks. Podopieczni Mike’a Budenholzera dostali łomot na własnym parkiecie od Indiany Pacers, ulegając aż 23 punktami. Jeśli spojrzymy na 6 ostatnich spotkań, to widać tylko jedno zwycięstwo Jastrzębi.

W zupełnie innych nastrojach do tego pojedynku przystąpią Los Angeles Lakers. Lakers jako jeden z niewielu średniaków nie mają korzyści w tankowaniu. Ich wybór w drafcie zostanie przekazany albo do Filadelfii, albo do Bostonu. Priorytetem w Los Angeles jest rozwijanie młodzieży, która jest wspierana przez weteranów.

Jeziorowcy nie zaznali porażki od czasu Meczu Gwiazd (bilans 2-0), w końcu będąc praktycznie w pełnym składzie. Do gry wrócił już Lonzo Ball, a poza parkietem pozostaje jedynie Channing Frye.

Jeśli weźmiemy pod uwagę bezpośrednią rywalizację, to widzimy przewagę dzisiejszych gości, którzy mają passę trzech zwycięstw nad Hawks. Jeden zespół tankuje, drugi nie. Fakty mówią same za siebie: stawiam na zwycięstwo Los Angeles Lakers.

Do analizy użyłem Darmowy Skarb Kibica NBA przygotowany przez naszą redakcję. Żeby mieć jak największe szanse na celny typ, warto przyjrzeć się dokładnie drużynom, ich wynikom, statystykom itd. Dzięki temu zmaksymalizujemy szansę na zysk.

Zdarzenie: Dallas Mavericks – Indiana Pacers 1X2

Typ: Indiana Pacers 2

Kurs: 1.75

Teraz przejdźmy do drugiej ekipy z ligowego dna, która ma taki sam bilans jak Atlanta Hawks.

Mowa o Dallas Mavericks.

Tutaj sytuacja jest dużo bardziej kuriozalna.

Kluczem do tankowania jest przegrywanie, jednocześnie prowadząc wyrównaną walkę. Musisz sprawiać wrażenie, że chcesz zwyciężać, ale ci to po prostu nie wychodzi. Można być też bardziej bezczelnym i sadzać kluczowych zawodników na ławce z powodu ,,kontuzji” (patrz Eric Bledsoe w Phoenix Suns w zeszłym sezonie).

Cóż, właściciel Mavericks ma na ten temat inne zdanie. On nie jest delikatny i nie ściemnia.

Mark Cuban jest znany z tego, że mówi co myśli, a niekoniecznie, że myśli o tym, co mówi. Czasami zdarzy mu się powiedzieć za dużo i już nie raz NBA nałożyła na niego karę finansową. Ostatnio Adam Silver nałożył na niego aż 600000 dolarów za to jego spowiedź. Cuban w wywiadzie z Juliusem Ervingiem oderwał się od rzeczywistości. Opowiadał o tym, jak powiedział swoim zawodnikom, że lepiej będzie dla organizacji, jeśli przypadkiem będą przegrywać. Rozumiesz coś z tego? Twój szef mówi Ci, żebyś mniej przykładał się do swoich obowiązków. Chore.

Jak widzimy, Mavericks nie zależy na zwycięstwach. Tutaj każda porażka jest na wagę złota. Teoretycznie sprawiają przyzwoite wrażenie: niezły zespół, świetny trener, brakuje tylko egzekucji w końcówkach. Wychodzi im to całkiem nieźle, o czym świadczą zaledwie 3 wygrane w ostatnich 17 meczach.

Zupełnie na innym biegunie jest Indiana Pacers. Ich celem jest awans do playoffów i jak na razie są na dobrej drodze do osiągnięcia tego. Podopieczni Nate’a McMillana znajdują się obecnie na 5. miejscu na Wschodzie z niewielką stratą do trzecich Cleveland Cavaliers. Nikt nie prognozował ich jako drużyny kalibru playoffowego, a tu proszę, walczą nawet o pierwszą czwórkę po fazie zasadniczej.

Pacers zwyciężyli w pięciu starciach z rzędu i dzisiaj zrobią to po raz szósty. Trudno oczekiwać innego wyniku niż wygrana gości.

Zdarzenie: New York Knicks – Golden State Warriors: Stephen Curry zdobędzie poniżej/powyżej 25.5 punktu

Typ: powyżej

Kurs: 1.83

Madison Square Garden to chyba najbardziej znane miejsca, jeśli chodzi o rozgrywanie sportów. Nikt tak jak kibice Knicks nie potrafi docenić świetnej koszykówki. MSG ma swoją magię. Tutaj dzieją się rzeczy, które w innych halach nie mają racji bytu. Te mury były świadkami świetnych występów gwiazd, które w Nowym Jorku czują się jak ryba w wodzie.

5 lat temu mogliśmy zobaczyć kozacki występ wówczas jeszcze młodego chłopaka. Chłopaka, który w ciągu kilku lat miał podbić ligę.

https://www.youtube.com/watch?v=O70rVNKIUGE

Curry był nie do zatrzymania. Był zwyczajnie w transie, trafiając aż 11 trójek. Jego 54 punkty w tamtym spotkaniu to trzeci najwyższy wynik w ostatnich 50 lat osiągnięty przez zawodnika przyjezdnego w MSG. Pozostała dwójka: Michael Jordan i Kobe Bryant. Legendy.

I do grona przyszłych legend trzeba też zaliczyć Stepha. Możemy to powiedzieć śmiało: mamy możliwość oglądania najlepszego strzelca w historii NBA. Nie ma rzutu, którego by nie oddał. Nie ma też rzutu, którego by nie był w stanie trafić.

Po słabym jak na siebie początku rozgrywek Curry uregulował swój celownik i jego skuteczność za trzy jest już na poziomie 42.1% przy średnio… 10 próbach na mecz. Do tego dołóż 26.8 punktu i 91.8% z linii rzutów wolnych. Wielu z nas zapomina, jak kozackim graczem ofensywnie jest dwukrotny MVP sezonu regularnego. Ale zdarzają mu się momenty, że się odpala. A wtedy nie pozostaje Ci nic innego, jak modlić się o łaskę i podziwiać.

Dzisiejszy pojedynek w Madison Square Garden to idealna okazja, żeby zobaczyć Stepha w akcji.

Kilka dni temu Kyrie Irving grając w tej hali zdobył 34 punkty, mając już 31 po trzech kwartach. To pokazuje, że gwiazdy uwielbiają występować na tej wielkiej scenie. Czy lider Warriors podejmie rękawice? Moim zdaniem tak.

New York Knicks od czasu kontuzji Kristapsa Porzingisa spisują się bardzo słabo i przegrywają tak naprawdę z każdym. Jeff Hornacek stawia teraz na młodych zawodników, próbując grać w szybszym tempie. A wiesz, jak to się może skończyć przeciwko Golden State Warriors. Typuję, że będziemy świadkami małej strzelaniny, a w tego typu warunkach idealnie powinien się odnaleźć świetny snajper, jakim jest Stephen Curry.

Tak wygląda gotowy kupon. Grając za stówkę mamy do wyciągnięcia 592 PLN, a nie jak wskazuje zdjęcie 520 PLN. Wszystko dzięki promocji Totolotka, w ramach której grając w aplikacji mobilnej (lub wpisując m.totolotek.pl) bukmacher bierze na siebie podatek i nasza wygrana jest powiększona o 12%. W tym przypadku daje nam to dodatkowo 72 PLN! Piszcie w komentarzach, co sądzicie o moich typach.

Powodzenia!