No, i proszę bardzo. Mniej ryzykowny kupon i od razu możemy cieszyć się wygraną! Ty, ja i wszyscy, którzy skorzystali z moich propozycji po kursie prawie 10. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie podobnie i po raz kolejny uda nam się ograć bukmachera. Czas na kolejne trzy propozycje na najlepszą koszykarską ligę świata. 

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna

Do stworzenia tego kuponu skorzystałem z oferty bukmachera forBET. Jeżeli nie masz jeszcze konta u tego legalnego bukmachera, to jako użytkownik Zagranie możesz skorzystać z atrakcyjnego bonusu powitalnego aż do 650 PLN! Wystarczy, że przy rejestracji wpiszesz kod promocyjny 650. 

KOD PROMOCYJNY: 650

Zdarzenie: poniżej/powyżej 198.5 punktów w meczu Utah Jazz – Los Angeles Clippers

Typ: poniżej

Kurs: 1.85

Rewanż za playoffy z poprzedniego sezonu, choć oba zespoły są zupełnie inne niż pół roku temu.

Clippers bez Chrisa Paula radzą sobie do tej pory całkiem dobrze, przede wszystkim w ataku. 108 i 130 to liczba punktów podopiecznych Doca Riversa w dwóch pierwszych meczach. Brzmi nieźle, ale przyjrzyjmy się dokładnie, kto był ich rywalem.

Los Angeles Lakers i Phoenix Suns.

Okej, w tym momencie nie wygląda to już tak imponująco. Nie skłamię, jeśli powiem, że Lakers i Suns są najgorszymi zespołami defensywnie w całej NBA. Mecz pomiędzy tymi zespołami był tego najlepszym dowodem – 132:130 dla Jeziorowców i mnóstwo czystych pozycji za trzy, czy to spod kosza. Dramat. Dawno nie widziałem tak fatalnie bronionego meczu w NBA. Swoją drogą koszykówka nastawiona na atak jest atrakcyjna, ale nie można zapominać o defensywie. Nie tędy droga, szanowni młodzi gracze.

Pod znakiem zapytania stoi występ Rodneya Hooda (Jazz), a na pewno nie zagra Milos Teodosić (Clippers). Jest to duży cios dla ofensywy zespołu Doca Riversa, bo Serb jest jednym z najlepszych podających w Europie, w lidze, na świecie (?).

Jazz (prawodopobnie) tracąc swojego strzelca, będą chcieli grać jeszcze w wolniejszym tempie. Drużyny, które mają problemy ze zdobywaniem punktów, starają się ograniczyć ilość posiadań do minimum i grać jak najdłuższe akcje. Zresztą nie jest to nic nowego – Jazzmani już w zeszłym sezonie byli ostatnią drużyną w lidze, jeśli wziąć pod uwagę tempo gry. W tym jest podobnie i znowu są na dnie ligi, biorąc pod uwagę tę kategorię statystyczną. Ale żeby nie było, to nie jest nic złego. Jak to mówią – każdy orze, jak może. Patrząc na wyniki Jazz od razu widać, że to drużyna underowa – 106:96, 97:100 i 96:87.

Spójrzmy także na to bezpośrednie starcia tych drużyn. W kwietniu byliśmy świadkami rywalizacji Jazz i Clippers w I rundzie playoffów Konferencji Wschodniej. Niespodziewanie wygrała drużyna z Salt Lake City, ale nie do tego zmierzam. Przyjrzyjmy się dokładnie wynikom tych meczów – w tylko jednym obie drużyny przekroczyły jednocześnie 100 punktów. Patrząc na obecne standardy w lidze, wydaje się to co najmniej niespotykane.

Typuję w tym meczu under punktowy, jednak bez wskazywania na zwycięzcę.

Do analizy użyłem Darmowy Skarb Kibica NBA przygotowany przez naszą redakcję. Żeby mieć jak największe szanse na celny typ, warto przyjrzeć się dokładnie drużynom, ich wynikom, statystykom itd. Dzięki temu zmaksymalizujemy szansę na zysk.

Zdarzenie: handicap Cleveland Cavaliers – Chicago Bulls -14.5/+14.5

Typ: Cleveland Cavaliers

Kurs: 1.85

Cavaliers w ostatnim spotkaniu niespodziewanie (dla kogo niespodziewanie, dla tego niespodziewanie) przegrali z Orlando Magic aż 93:114. Duma Króla została urażona i dzisiaj nadszedł czas zemsty.

Spodziewam się podobnego rezultatu jak dzisiejszej nocy w starciu Golden State Warriors – Dallas Mavericks. Mistrzowie NBA po raz pierwszy w tym sezonie pokazali swoją prawdziwą twarz, wygrywając 133:103. Cavaliers prowadzą korespondencyjną walkę z Wojownikami i na pewno będą chcieli udowodnić, że nie są wcale w gorszej dyspozycji.

A ich rywal jest chyba jeszcze gorszy niż Mavericks.

Popatrzmy na listę kontuzjowanych w składzie Bulls: Kris Dunn (palec), Zach Lavine (kolano), Nikola Mirotić (twarz), Cameron Payne (stopa), Bobby Portis (zawieszenie). Poza Paynem to gracze na miarę gry w pierwszej piątce.

W Chicago z pewnością nie jest kolorowo. I nie będzie. Przynajmniej nie w tym sezonie. Dodam tylko jeszcze, że Byki przegrały oba spotkania w obecnych rozgrywkach, choć trzeba im oddać, że dzielnie walczyli z Toronto Raptors i San Antonio Spurs. Czasami sama walka nie wystarczy – trzeba mieć też odpowiednią broń, żeby zagrozić swojemu rywalowi.

Można budować narrację, że w Cavaliers zdolny do gry jest tylko jeden rozgrywający, który dawno powinien grać w lidze hiszpańskiej, a nie na parkietach NBA. Można mówić, że to tylko sezon regularny i że wszystko się może zdarzyć. Można też mówić, że Bulls wygrali z ekipą z Cleveland w meczu przedsezonowym i byli lepsi w ostatnich 7 starciach z Cavaliers (przyznam, że ta statystyka akurat mnie zdziwiła). Ogólnie mówiąc – wszystko można. Ale na koniec dnia wygra Król i spodziewam się, że dzisiaj Lebron James i jego koledzy przypomną, dlaczego uważani są za najlepszy zespół w Konferencji Wschodniej. Bulls są zupełnie inną (gorszą) drużyną niż w zeszłym sezonie, która w dodatku jest jeszcze bardziej osłabiona.

Dlatego moją propozycją jest handicap w stronę Kawalerzystów.

Zdarzenie: handicap Portland Trail Blazers – New Orleans Pelicans -4.5/+4.5

Typ: New Orleans Pelicans

Kurs: 1.80

Starcie zespołów, które są poważnymi kandydatami do czołowej ósemki w Konferencji Zachodniej.

Blazers bardzo dobrze rozpoczęli sezon i gdyby nie fenomen Giannisa Antetokoumpo, moglibyśmy mówić o bezbłędnym starcie zespołu z Oregonu. Niestety (dla Portland) wyszło inaczej – przechwyt i blok Greka w końcówce sprawiły, że to Milwaukee Bucks cieszyli się wygraną w tamtym meczu.

Pelicans swoją pierwszą wygraną zanotowali dopiero przeciwko Lakers, choć w meczach z Grizzlies i Warriors prowadzili wyrównaną walkę. Można powiedzieć – do trzech razy sztuka.

Spodziewam się wyrównanego meczu i myślę, że Pelikany mogą tutaj zanotować nawet wygraną. Warto też zauważyć, że dla Trail Blazers będzie to 3 mecz w ciągu 4 dni, a w niedziele grali w Milwakee, czyli musieli przelecieć przez całe Stany Zjednoczone aż do Portland. Takie podróże są bardzo wyczerpujące i może mieć to realny wpływ na wynik dzisiejszego meczu. Poza tym, nie jestem pewien, czy gospodarze będą mieli odpowiedź na duet Davis i Cousins i myślę, że warto zagrać minimalny handicap w stronę zespołu z Nowego Orleanu.

Tak prezentuje się moja propozycja na dziś. Przy wkładzie 50 PLN można zarobić na czysto prawie 240 PLN. Oczywiście, można dorzucić jeszcze jakieś spotkania, ale ja nie widzę na razie nic, co by mnie przekonywało.

A Wy co dzisiaj gracie?