W czwartej fazie eliminacji Champions League, do gry włączają się najlepsze drużyny. W najciekawszym wtorkowym pojedynku zmierzą się ekipy Liverpoolu oraz Hoffenheim. Co ciekawe będzie to pierwsze spotkanie tych klubów w historii. Na szali leży awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów oraz ogromne pieniądze. Smaczku tej rywalizacji dodaje obecność w składzie The Reds Roberto Firmino oraz walka dwóch niemieckich trenerów – Nagelsmann vs Klopp.

Baner Forbet LM

TSG 1899 Hoffenheim

Hoffenheim ma taki problem, że jeszcze oficjalnie nie rozpoczęli sezonu. Bundesliga startuje dopiero w ten piątek. Pierwszy mecz o stawkę zagrali w weekend w rozgrywkach DFB Pokal, jednak ich rywal nie był zbyt wymagający. Pokonali Erfurt 1:0 po golu młodej gwiazdki Amiriego. Poprzedni sezon Bundesligi zakończyli za plecami Bayernu Monachium, Borussi Dortmund i RB Lipsk. Sensacyjne czwarte miejsce dało im historyczny awans do eliminacji Ligi Mistrzów. Przed tegorocznym debiutem w tych rozgrywkach rozegrali tylko trzy sparingi. Ich rywalami byli: Derby(wygrana 2:1), Bologna( wygrana 3:0) oraz Genoa ( porażka 2:1). Żaden z tych przeciwników nie był miarodajnym wyznacznikiem formy zespołu, ale myślę, że będą dobrze przygotowani. Na pewno sporym osłabieniem będzie brak w kadrze Sebastiana Rudego. Były kapitan „Wieśniaków” opuścił klub na rzecz Bayernu . W oficjalnym debiucie został najlepszym piłkarzem Superpucharu przeciwko Borussii. Zagrał jak profesor uzupełniając lukę po odejściu Xabiego Alonso. Równie istotnym ubytkiem jest Niklas Sule. Stoper podobnie jak Rudy trafił do Monachium. Ciekawe w jaki sposób te straty zostaną załatane. Jedno jest pewne, do zespołu trafił Serge Gnabry, a jest to kawał skrzydłowego. Na spotkanie z Liverpoolem to dodatkowy atut, bo zna specyfikę gry w Anglii. Reszta składu pozostała nienaruszona, więc w tym kibice muszą upatrywać swojej szansy w tym dwumeczu.

Liverpool FC

The Reds zmagają się obecnie z ogromnym problemem. Wcale nie jest nim Philippe Coutinho, a linia obronna. Każdy kto oglądał sobotnie starcie z Watfordem i nie jest fanem  Liverpoolu miał z pewnością sporą dawkę śmiechu. To co wyczyniała defensywa Jurgena Kloppa to istna parodia. Mając taką parę stoperów po Virgila Van Dijka wysłałbym nawet 100 milionów funtów, bo bez tego piłkarza tu się nie obejdzie. Wątpię, że problemy z tyłu zostaną rozwiązane w trzy dni, dlatego właśnie w tym miejscu Hoffenheim musi szukać swoich szans. Problem z kreatywnym Brazylijczykiem też jest istotny. W kuluarach mówi się o złożeniu popularnego w ostatnich czasach „transfer request”, a więc prośby o odejście z klubu. Owszem bez niego tracą sporo jakości, jednak będę się upierał przy swoim zdaniu, że Sadio Mane to dużo ważniejsze ogniwo w układance Kloppa. Pokazał to szczególnie zeszły sezon, gdzie bez Senegalczyka wypisali się z walki o mistrzostwo. Dlatego przy ofercie rzędu 120 milionów warto się pochylić i zainwestować te pieniądze w Hakima Ziyecha oraz Virgila Van Dijka. Uważam, że taki ruch wyszedłby im na plus, bo jak wiadomo z niewolnika nie ma pracownika. Poza popularnym Cou, trener nie będzie mógł skorzystać w tym spotkaniu z Daniela Sturridge’a, Adama Lallany czy Nathaniela Clyne. Zwłaszcza ostatnia dwójka to kluczowe elementy bardzo dobrze funkcjonującej układanki w poprzednich rozgrywkach i ich brak może być widoczny.

Niemiecka myśl szkoleniowa

Ojcem sukcesu Hoffenheim w dużej mierze jest 29-letni Julian Nagelsmann. Młody  trener został na koniec sezonu wybrany najlepszym szkoleniowcem w Niemczech za ubiegły sezon. Pracę w drużynie Wieśniaków rozpoczął w bardzo ciężkiej chwili dla klubu. TSG 1899 było w strefie spadkowej, W Lutym zeszłego roku właściciel zdecydował się na teoretycznie samobójczy ruch, oddając pieczę nad składem tak młodemu szkoleniowcowi. Wydawało się, że w takim momencie na stanowisko powinien wejść doświadczony spec, ktoś w stylu angielskiego Sama Allardyce’a. Mimo wszystko decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę i mogą się cieszyć z posiadania tego specjalisty na ławce oraz udziału w eliminacjach LM. Jednak nie wiadomo, na jak długo bo Nagelsmann staje się powoli marką światową. Każdy kolejny sukces będzie pchał jego renomę do przodu. Przeciwnikiem w tej rywalizacji będzie bardziej doświadczony rodak – Jurgen Klopp. Opiekun Liverpoolu wygrał wszystko co mógł w niemieckiej piłce, dlatego zdecydował się na zmianę otoczenia. Nowym miejscem pracy stał się klub z Anfield Road. Pierwszy pełny sezon miał bardzo udany. Mimo teoretycznie najsłabszej kadry z czołówki, wywalczył miejsce dające prawo gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Kto wyjdzie górą z tego starcia? Na papierze dużo mocniejszy skład i argumenty ma Klopp, jednak trzeba pamiętać, że to tylko dwa spotkania. Jedna czerwona kartka może wszystko odwrócić. Obaj panowie są w stałym kontakcie, co jeszcze bardziej dodaje smaczku tej rywalizacji.

 

Statystyki:

  • Hoffenheim zanotowało swój najlepszy wynik w ostatnich czterech sezonach Bundesligi, po zaledwie dziewięciu latach od awansu na najwyższy poziom rozgrywkowy.
  • TSG 1899 przegrało tylko dwa z czternastu meczów Bundesligi
  • Na własnym stadionie ekipa „Wieśniaków” jest niepokonana w 17 kolejnych meczach, z których aż 11-krotnie wynosili trzy punkty.
  • Liverpool w poprzedniej kampanii zdobył 76 punktów, aż o 16 więcej niż sezon wcześniej.
  • Hoffenheim zachowało czyste konto w ośmiu przypadkach z 13 meczów przed własną publicznością.
  • LFC jest niepokonany w 14 meczach przeciwko czołówce angielskiej Premier League.
  • Piłkarze Nagelsmanna wygrali tylko trzy z ostatnich 13 spotkań wyjazdowych
  • The Reds wygrali cztery z pięciu ostatnich wyjazdów w lidze. W trzech przypadkach zachowali czyste konto.
  • Po stracie gola Liverpool zdobył najwięcej punktów z wszystkich drużyn Premier League wraz z Tottenhamem -17, więc w przypadku szybko straconej bramki warto grac na żywo na odrobienie strat.
  • Przez ostatnie 6 spotkań z niemiecką drużyną, Liverpool ani razu nie został pokonany.
  • Klopp z Hoffenheim w lidze niemieckiej grał 16 razy, z czego wygrał 5 razy, zremisował 6 i przegrał 5 razy.

Konferencja prasowa:

Jurgen Klopp: Oczywiście wiemy o Hoffenheim o wiele więcej niż wy. Wiemy wszystko. Otwarcie o tym mówimy i powiemy to drużynie. Nie dlatego by poczuli się zbyt pewnie, ale po prostu by wiedzieli jakie stoi przed nimi zadanie, z jakimi zawodnikami przyjdzie im się zmierzyć. Oczywiście piłka nożna to także gra słabości. Oni są mocny, my jesteśmy mocni – tak być powinno. Obie drużyny celują w awans do fazy grupowej co jest bardzo ekscytujące.

Julian Nagelsmann: Tak jak się spodziewaliśmy, wylosowaliśmy bardzo ciężkiego przeciwnika. Starcie z Liverpoolem, którego trenerem jest Jürgen Klopp, będzie dla nas oczywiście szczególne. To dobrze dla promocji naszego klubu, możemy się wypromować dzięki temu dwumeczowi. Do tego niesamowicie wymagającego zadania podejdziemy bez wahania, pewni siebie i pełni radości. Nie ciąży na nas żadna presja, możemy tylko zyskać.

Baner Forbet LM

Typ: Liverpool/+1,5 bramki

Przechodząc do typu na to spotkanie skłaniam się ku wygranej The Reds oraz +1,5 bramki kurs ForBET 2.50. Oba zespoły grają ofensywny futbol, więc spodziewam się ciekawego starcia. Oczywiście można rozpatrzyć też bezpieczniejsze Zagranie i postawić, że obie drużyny zdobędą bramkę po kursie ForBET 1.55.