LaMelo Ball zbawcą Charlotte? Gramy z NBA o 312 PLN

Gracz Hornets - LaMelo Ball; NBA 14.11.2022

Chwilę mnie z wami nie było, więc pora na wielki powrót. Głód zwycięstwa osiąga apogeum, a przypomnę, że ostatni kupon zaświecił się na zielono! Dziś włodarze ligi przygotowali dla nas kilka ciekawych pojedynków. W pierwszej kolejności wybierzemy się na Florydę, gdzie Orlando Magic powalczy o drugie zwycięstwo w tym sezonie z Charlotte Hornets. Na dokładkę dobieram starcie Houston Rockets z Los Angeles Clippers, gdzie Rakiety będą chcieli się zrewanżować na przybyszach z Miasta Aniołów. Czy powrót LaMelo Balla oznacza odrodzenie Szerszeni w tym sezonie? Czy Paul George uwielbia ładować punkty rywalom z Teksasu? Przekonamy się już dziś w nocy, a w tym momencie zapraszam na moją koszykarską analizę! Let’s go!

1200 zł bez ryzyka (zwrot na konto bonusowe) + 100% do 2080 zł od 2. depozytu + 30 dni bez podatku!

Orlando Magic – Charlotte Hornets: typy i kursy bukmacherskie (15.11.2022)

Bilans Orlando Magic: 4-9

Magicy radzą sobie w tym sezonie, tak jak przypuszczałem. Okupowane ostatnie lokaty, kilka niespodziewanych rezultatów i naprawdę ciekawy roster, który w przyszłości będzie bił się o fazę play-offs! Ostatni dni dla gospodarzy był niezwykle udany. Udało im się pokonać Dallas Mavericks oraz Pheonix Suns. Dwie zdecydowanie lepsze ekipy, które mają w ostatnim czasie nieco swoich problemów. Co ciekawe, w obu przypadkach zabrakło największej gwiazdy początkowej fazy sezonu – Paolo Banchero, który przecież kręci w Orlando najlepsze statystyki. To właśnie na pierwszoroczniaku opiera się cała gra zespołu Jamahla Mosleya. Może jednak to nie skrzydłowy Magic będzie w tym sezonie kluczem do zdobywania kolejnych zwycięstw?

W poprzednim meczu Orlando Magic pokonało Phoenix Suns i to prawie dwudziestoma oczkami! Niesamowity występ podopiecznych Mosleya, którzy zdominowali pole trzech sekund oraz grę na obwodzie. Praktycznie nie było elementu w tym spotkaniu, w którym to Słońca byli lepsi. Magicy byli skuteczniejsi, częściej asystowali, więcej zbierali piłek i rzadziej faulowali. Jedynie w przechwytach im nie wyszło. Najlepszy na parkiecie okazał się Wendell Carter Jr., który popisał się double double, zdobywając dwadzieścia punktów, zbierając dziesięć piłek oraz rozdając aż pięć asyst. Akompaniował mu Franz Wagner, który wbił rywalom siedemnaście oczek, sześć zbiórek oraz trzy kluczowe podania. Jalen Suggs popisał się szesnastoma punktami, trzema reboundami oraz pięcioma asystami. Double double zapisał na swoim koncie również Bol Bol, który zdobył trzynaście oczek oraz aż piętnaście zbiórek. Czternaście punktów wpadło na konto Terrence’a Rose’a, który dołożył od siebie jeszcze dwa reboundy oraz dwa kluczowe podania. Czy Magicy będą w stanie zaskoczyć dziś kolejnych rywali? Pamiętajcie, by skorzystać z kodu promocyjnego w Forbet, by w pełni cieszyć się z ciekawych zakładów na NBA!

Bilans Charlotte Hornets: 3-11

Nie tego spodziewałem się po Szerszeniach od początku sezonu, choć rozumiem ich ból w postaci kontuzjowanych oraz zawieszonych graczy. Na całe szczęście do gry wrócił już LaMelo Ball, który w zeszłym sezonie był najjaśniejszą postacią ekipy Michaela Jordana! Najmłodszy z synów LaVara jest nadzieją kibiców Charlotte na nieco lepszą grę Hornets w kolejnych tygodniach. Osiem spotkań bez zwycięstwa nie brzmi zbyt dobrze, a przecież najbliższy terminarz również nie należy do najłatwiejszych. Cała nadzieja w powracającym LaMelo oraz jego kolegach, którzy coś tam w tę koszykówkę potrafią!

W ostatnim spotkaniu Szerszenie przegrali z Miami Heat po raz drugi z rzędu! Tym razem drużyna Żar pokonała dzisiejszych gości bez dodatkowych minut i ze zdecydowanie większą różnicą punktową. Miami przejechało się po rywalach w trzeciej kwarcie, gdzie zbudowali sobie przewagę wynoszącą dwadzieścia oczek! Charlotte nie pomógł dobry występ Terry’ego Roziera, który zdobył dwadzieścia dwa punkty oraz rozdał sześć asyst. Akompaniował mu Kelly Oubre, który wbił Heat aż dwadzieścia oczek oraz zebrał osiem piłek. LaMelo Ball popisał się piętnastoma punktami, sześcioma zbiórkami oraz sześcioma asystami. Tyle samo oczek na swoim koncie zanotował Nick Richards, który dodatkowo dołożył od siebie pięć reboundów. Reszta zespołu bez dwucyfrowych rezultatów, choć aż trzech graczy zdobyło po dziewięć punktów! Czy Szerszenie wrócą dziś na właściwe tory?

Co typuję w tym spotkaniu?

W pierwszej kolejności celuję w powyżej 219,5 punktów! Rzadko gram zakłady na overy czy undery punktowe, lecz dziś aż grzech nie odmówić! Obie drużyny w tym sezonie nie błyszczą w zdobyczach punktowych, a okupują ostatnią dziesiątkę spośród wszystkich ekip NBA! Dlaczego zatem celuję w taki typ? Przede wszystkim powrót LaMelo Balla jest dla Charlotte okazją na wykorzystanie pełni zagrywek. Widzieliśmy już w starciu z Miami Heat, jak wiele Ball robi dla ofensywnej części parkietu. Warto podkreślić, że mecz z Orlando Magic jest dla nich wielką okazją na przerwanie złej serii, co dodatkowo powinno być sporym impulsem do ataku od pierwszej syreny. Warto dodać, że w ośmiu kolejnych pojedynkach obu ekip aż pięć razy padło powyżej 219,5 punktów. W dwóch kolejnych sezonach za każdym razem padł tylko jeden underowy wynik, a taki już w tym roku miał miejsce! Liczę, że obie drużyny powalczą o pełną pulę i od pierwszej minuty rzucą się do zdobywania punktów.

W pierwszej kolejności myślałem również o czystym zwycięstwie Charlotte Hornets, ale można spokojnie dorzucić handicap +10,5 w ich kierunku! Nie ma co szaleć! LaMelo Ball od razu meczu nie wygra, choć kibice Szerszeni wierzą w to całym sercem. Liczę, że młodziutkiego rozgrywającego, którego zresztą jestem fanem. Proponowane przeze mnie handi wydaję mi się być naprawdę pewne! Co prawda Orlando ostatnim razem rozbiło gości różnicą dwudziestu punktów, lecz dziś liczę na zdecydowanie mniejszy wymiar kary bądź porażkę gospodarzy. Szerszenie w pięciu ostatnich pojedynkach jedynie raz przegrali większą różnicą niż dziesięć punktów! Mam nadzieję, że dziś wezmą się w garść i spróbują przerwać serię ośmiu spotkań bez porażki. Jak nie uda im się zgarnąć całej puli, to oby nie przegrali większą różnicą niż jedenaście punktów!

Powyżej 219,5 punktów + Charlotte Hornets handicap +10,5 punktów
Kurs: 1.97
Graj!

grupa_nba_promo_button_neg

Houston Rockets – Los Angeles Clippers: typy i kursy bukmacherskie (15.11.2022)

Bilans Houston Rockets: 2-11

Najgorszy zespół w całej stawce będzie dziś gości przybyszy z Miasta Aniołów. Będzie to dla nich już trzecie starcie w tym sezonie, a każde kolejne padło łupem Los Angeles Clippers. Przyszła pora na rewanż, a przynajmniej o tym marzą dziś kibice Rakiet, którzy jak na razie cieszyli się jedynie ze dwóch zwycięstw swojej ukochanej drużyny. Podopieczni Stephena Silasa nie grają najgorszego basketu, choć nie możemy mówić również o najpiękniejszym. W Teksasie jest kilka ciekawych nazwisk, które w solowych akcjach potrafią zrobić wrażenie, lecz jako większy kolektyw tracą na swoich walorach, ustępując kolegom z zespołu. Jabari Smith miał być kluczowym elementem młodzieżowej układanki Silasa, a w tym momencie mocno zawodzi. Nie potrafi w pełni odnaleźć się na parkiecie po atakowanej stronie, choć w defensywie potrafi zebrać po kilkanaście piłek na mecz! Wykorzystanie jego potencjału, jak i reszty koszykarzy Houston Rockets to najtrudniejsze zadanie dla Stephena Silasa w calutkiej karierze!

W ostatnim pojedynku Rakiety przegrały z New Orleans Pelicans. Jeszcze na początku czwartej kwarty to właśnie gracze z Teksasu prowadzili kilkoma oczkami. Wszystko jednak zmieniło się w ostatnich sześciu minutach, kiedy skuteczność Rockets spadła, a wzrosła efektywność Ziona Williamsona czy Brandona Ingrama. Nie pomógł nawet rewelacyjny występ Jalen Greena, który zdobył aż trzydzieści trzy punkty oraz sześć kluczowych podań. Akompaniował mu Kevin Porter Jr., który zainkasował dwadzieścia trzy oczka oraz rozdał trzy asysty. Eric Gordon wpisał na swoje konto piętnaście punktów oraz pięć kluczowych podań. Wspomniany Jabari Smith tym razem był bardzo bliski double double. Pierwszoroczniak zainkasował dziewięć oczek oraz zebrał aż piętnaście piłek. Czy Rakiety wygrają w końcu mecz z Los Angeles Clippers?

Bilans Los Angeles Clippers: 7-6

To miał być sezon Los Angeles Clippers, a zapowiada się kolejny taki sam rok, jak każdy poprzedni. Kontuzje przeszkadzają włodarzom klubu z Miasta Aniołów. Kawhi Leonard w dalszym ciągu jest niedysponowany, a dodatkowo dołączył do niego John Wall. Doświadczeni gracze LAC opuszczą dzisiejszy spektakl z Houston Rockets. Dla Kawhiego to już trzeci opuszczony mecz z Rakietami w tym sezonie! Tyronn Lue może za to dziękować Paulowi George za kolejne wybitne zdobycze punktowe! To właśnie PG14 ratuje tyłek szkoleniowcowi Los Angeles Clippers. Co ciekawe, LAC zaczęli w końcu notować dobre wyniki. W siedmiu kolejnych starciach jedynie Utah Jazz oraz Brooklyn Nets potrafiło przeciwstawić się koszykarzom z Miasta Aniołów!

W ostatnim starciu Brooklyn Nest zatrzymało LAC na dziewięćdziesięciu pięciu punktach! Porażka piętnastoma oczkami wstrząsnęła całym zespołem Clippers, którzy nie tak wyobrażali sobie pojedynek z przeciętną ekipą z Nowego Jorku. Praktycznie każdy grajek z Miasta Aniołów został zdetronizowany! Jedynie Ivica Zubac wyróżnił się w barwach LAC. To właśnie Chorwat zainkasował aż szesnaście punktów oraz piętnaście zbiórek! Akompaniował mu Paul George, który wbił rywalom siedemnaście oczek, zebrał cztery piłki oraz rozdał cztery asysty. Szesnaście punktów dołożył od siebie Norman Powell. John Wall zapisał na swoim koncie czternaście oczek oraz sześć kluczowych podań. Trzynaście punktów zdobył Marcus Morris, który zebrał jeszcze sześć piłek oraz rozdał dwie asysty. Czy Clippers pokonają dziś Rakiety trzeci raz z rzędu? Przypominam o bonusie w Forbet, dzięki któremu można pograć dzisiejsze typy NBA bez ryzyka do 1200 PLN!

1200 zł bez ryzyka (zwrot na konto bonusowe) + 100% do 2080 zł od 2. depozytu + 30 dni bez podatku!

Co typuję w tym spotkaniu?

Celuję w pierwszej kolejności w powyżej 23,5 punktów Paula George’a! Skąd taki pomysł? Lider Los Angeles Clippers w ostatnich latach uwielbia grać przeciwko Houston Rockets! W barwach LAC aż cztery razy w sześciu występach pokonał dzisiejszy próg. W dodatku trzy ostatnie spotkania to średnia na poziomie minimum trzydziestu oczek! To właśnie PG13 powinien dziś być najczęściej wykorzystywanym graczem przez Tyronna Lue. Szkoleniowiec ekipy z Miasta Aniołów zdaje sobie sprawę, że bez dobrego występu George’a, zwycięstwo może przyjść z wielkim trudem. Paul w tym miesiącu jedynie raz nie pokrył dzisiejszej linii! Na pewno będzie chciał zrewanżować się za fatalną skuteczność przeciwko Nets, która wyniosła zaledwie 24%! I bez dobrego oka PG był w stanie uzbierać niecałe dwadzieścia oczek. Liczę, że dziś znacznie poprawi swoją skuteczność, co z automatu przyniesie mu więcej punktów. W tym sezonie przeciwko Rockets ani razu nie zszedł poniżej 50% skuteczności i mam nadzieję, że dziś taka lub wyższa średnia będzie widoczna od pierwszej syreny!

Dorzucam do tego minimum 2 punkty Ivicy Zubaca w pierwszej kwarcie! Skąd taki pomysł? Ostatnimi czasy coraz chętniej korzystam z tego typu zakładów, a ich skuteczność jest stuprocentowa! Liczę, że dziś wstrzelę się po raz kolejny idealnie. Ivica w tym sezonie zdobył dwa oczka w dziesięciu z trzynastu możliwych spotkaniach! Co najważniejsze zdobywał takie minimum w każdym tegorocznym starciu z Houston Rockets! Zresztą Chorwat dobrze radzi sobie w pierwszej odsłonie meczu z Rakietami. W siedmiu kolejnych potyczkach ładował rywalom minimum dwa punkty! Liczę, że dziś choć raz w pierwszych minutach zdominuje pole trzech sekund i wstrzeli się do kosza. Warto zauważyć, że w ośmiu kolejnych meczach aż siedem razy wpadły przynajmniej dwa punkty przez centra rywali Rockets w pierwszych dwunastu minutach! Moim zdaniem idealny typ na dzisiejszą noc! Powodzenia!

Paul George powyżej 23,5 punktów + Ivica Zubac minimum 2 punkty w 1. kwarcie
Kurs: 1.80
Graj!

kupon nba 14.11 na dwa mecze w forbet

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Fot. z okładki: Press Focus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze