Już w czwartek rozpoczną się mistrzostwa Europy w koszykówce. O 12:45 Polacy zmierzą się z reprezentacją Słowenii. Jednak Biało-Czerwoni nie należą do faworytów wygrania tego turnieju. W takim razie kto ma największe szanse na zwycięstwo w EuroBaskecie i jak typują legalni bukmacherzy?

Hiszpanie bronią tytułu, który zdobyli 2 lata temu na mistrzostwach Europy we Francji. Drugie miejsce zajęli Litwini, a trzecim musieli się zadowolić gospodarze. Warto zwrócić uwagę, że w półfinale między Hiszpanią, Francją była dogrywka i dopiero po dodatkowych pięciu minutach gry, gospodarze musieli uznać wyższość ekipy z Półwyspu Iberyjskiego. W tamtym spotkaniu Pau Gasol rzucił aż 40 punktów, a co najważniejsze, zapewnił zwycięstwo przeciwko swojej drużynie.

Na tamtym turnieju Polacy odpadli w 1/8 finału, gdzie musieli uznać wyższość późniejszych mistrzów Europy. Gdyby nie dwupunktowa porażka z Izraelem, Biało-Czerwoni trafiliby do drugiej części drabinki, w której ominęliby Hiszpanów. Tam czekali Włosi, którzy też byli mocni, ale na pewno bardziej do ogrania niż przyszli zwycięzcy EuroBasketu. A tak, Pau Gasol okazał się katem Marcina Gortata, a Polacy, mimo walki i całkiem dobrej gry, odpadli już po pięciu meczach.

Kto jest faworytem do triumfu w oczach legalnych bukmacherów?

Przyjrzyjmy się temu, kogo forBet uważa za największego faworyta turnieju:

Hiszpania – 2.60

Serbia – 5.25

Francja – 6

Litwa – 10.25

Grecja – 10.25

Polska – 170

ForBet przygotował coś specjalnego dla użytkowników Zagranie- bonus 100% do kwoty aż 650 złotych.

A jak to widzi kolejny legalny bukmacher, czyli LVBet?

Hiszpania – 2.60

Serbia – 4.50

Francja – 6.50

Grecja – 10

Litwa -11

Polska – 171

Jako użytkownik Zagranie możesz skorzystać z freebetu o wartości 20 zł i wytypować zwycięstwo którejś z wymienionych drużyn.

Kto według Fortuny ma największe szanse na triumf w mistrzostwach Europy:

Hiszpania – 2.50

Serbia – 5

Francja – 6

Polska – 150

Jeśli według masz faworyta i chcesz na niego postawić, to skorzystaj z zakładu bez ryzyka aż do 110 zł.

A jak kształtują się kursy Totolotka?

Hiszpania – 2.50

Serbia – 4.50

Francja – 5

Polska – 150

Totolotek oferuje darmowy zakład w wysokości 25 zł specjalnie dla czytelników portalu Zagranie.

Łatwo zauważyć, że Hiszpanie, Serbowie i Francuzi są stawiani w gronie faworytów do wygrania tego turnieju.

Widać gołym okiem, że Biało- Czerwoni nie są postrzegani jako potencjalni zwycięzcy EuroBasketu. Praktycznie cud musiałby się stać, żeby podopieczni Mike’a Taylora sięgnęli po złoto w mistrzostwach Europy. Ale wiesz, to jest sport, także teoretycznie może się wszystko wydarzyć. Teoretycznie.

Murowani faworyci – Hiszpania

Kiedy połowa Twojego składu to zawodnicy NBA, którzy na co dzień są gwiazdami, lub grają dużo minut, to Twój zespół musi być naprawdę dobry. I tacy właśnie są podopieczni Sergio Scariolo.

Każdy inny wynik niż triumf Hiszpanów będzie niespodzianką.

O sile drużyny z Półwyspu Iberyjskiego stanowią bracia Gasol- Marc i Pau.

Podczas przygotowań do EuroBasketu Hiszpanie zanotowali bilans 8-1, ulegając jedynie Belgii, a pokonując m.in. Izrael i Litwę.

Podopieczni Sergio Scariolo nie grają specjalnie nowoczesnej koszykówki. Praktycznie w każdym posiadaniu próbują wykorzystać fakt, że Mark i Pau są bogami w grze tyłem do kosza. Mistrzem w tej dziedzinie jest zwłaszcza starszy brat, który ma niesamowity repertuar zagrań w post-up. Lewy hak? Proszę bardzo. Prawy? Nie ma problemu. Rzut z odchylenia? Już się robi.

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że dwaj podkoszowi z upodobaniem do gry tyłem do kosza nie mają prawa razem egzystować na parkiecie. Spacing itd. Ale bracia Gasol są inni. Obaj z biegiem lat stali się zagrożeniem zza łuku.

Marc i Pau trafili łącznie 160 trójek w zeszłym sezonie, a trzeba pamiętać, że grają jako środkowi. W Europejskiej koszykówce będzie im jeszcze łatwiej, bo linia za trzy jest bliżej (NBA – 7.24 metra, FIBA – 6.75 metra). A Pau jest chyba najlepszym zawodnikiem na tych mistrzostwach w grze na półdystansie.

Od lat wiadomo, że starszy z braci nie należy do najlepszych obrońców na świecie. Ba, obrona Pau’a jest często krytykowana. Jednak gra z młodszym bratem, powinna zakryć jego problemy w defensywie. Marc dostał statuetkę dla najlepszego defensora za sezon 2012/13.

Pau i Marc, czy Marc i Pau. Jedno jest pewne- ten duet będzie śnił się po nocach podkoszowym rywali Hiszpanów.

Do tego nie można zapominać o świeżej krwi, czyli o braciach Hernangomez, Rickym Rubio i Alexie Abrinesie. Każdy z nich gra regularne minuty na parkietach NBA i każdy wnosi coś do gry. Bracia młodzieńczą waleczność, Rubio genialny przegląd pola, a Abrines to świetny strzelec za trzy, który w swoim pierwszym sezonie na parkietach NBA trafiał 38% swoich trójek.

Jednak Hiszpania to nie tylko zawodnicy z najlepszej ligi świata. Jest przecież jeszcze La bomba, czyli Juan Carlos Navarro, legenda boisk Europy. Rzut z kolanka to jego znak rozpoznawczy, a sam zawodnik, mimo upływu lat, nadal jest świetnym strzelcem.

Hiszpanie to dla mnie faworyci to zdobycia mistrzostwa Europy. Bracia Gasol są moim zdaniem gwarancja sukcesu. Żaden zawodnik nie jest tak dobry, jak Pau podczas EuroBasketu. Podopieczni Sergio Scariolo mają głęboki skład i w obliczu osłabieni w pozostałych drużynach, powinni po raz kolejny zostać najlepszą drużyną na Starym Kontynencie.

Najlepszy przelicznik za zwycięstwo Hiszpanów oferuje ForBet, bo 2.60.

Czarny koń – Słowenia

Słowenia według bukmacherów nie powinna włączyć się do walki o medale. ForBet
ma ich dopiero na dziewiątym miejscu i za zwycięstwo Gorana Dragica i spółki oferuje przelicznik aż 24.

Faworytami na pewno nie są. Widzę jednak, że mogą walczyć o medale, a przy odrobinie szczęścia, nawet o złoto.

Francja nie ma Tony’ego Parkera, Rudy’ego Goberta i Nicolasa Batuma, Grecy są bez Giannisa Antetokounmpo, a barwach Serbii nie wystąpi Milos Teodosic. Poza Litwą, pretendenci do medali są w niepełnych składach.

Goran Dragic i Luka Doncic to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy duet obwodowy na całym turnieju. Dragic to podstawowy rozgrywający Miami Heat, który w zeszłym sezonie zaliczał 20 punktów na mecz przy skuteczności 40% za trzy. Luka Doncic to dopiero 18-latek. Ale patrząc na jego grę widać dojrzałość, którą miało niewielu zawodników w jego wieku. Moim zdaniem, Słowieniec to jeden z najlepszych osiemnastolatków, jacy kiedykolwiek grali w koszykówkę. To jest poziom młodego Lebrona Jamesa, czy młodego Shaqa.

Słowenia wprawdzie przegrała 3 z 7 sparingów, ale łączna różnica wyniosła zaledwie 11 punktów. Moim zdaniem Dragic i Doncic swoim talentem będą wygrywać końcówki i zapewniać swojej drużynie kolejne wygrane.

Warto spróbować postawić na to, że Słowenia będzie w czołowej ósemce turnieju (kurs 1.9 na Fortunie). Kolejny, bardziej ryzykowany typ to pierwsza czwórka przy przeliczniku 4.

Tylko tutaj jest mała gwiazda. Gdyby Słowenia zajęła pierwsze lub trzecie miejsce, to trafia do drabinki pucharowej z Hiszpanią (stawiam, że podopieczni Sergio Scariolo). Wydaje się, że grupę A wygrają Francuzi, a o kolejne miejsca będzie walka. Moim zdaniem Słoweńcy mają szansę na zajęcia drugiego miejsca pośród sześciu drużyn z Polakami włącznie.

Bez największej gwiazdy, ale nadal groźni – Serbia

Gdyby Serbia miała wystąpić na zbliżających się mistrzostwach Europy w najmocniejszym składzie, to z pewnością mielibyśmy bardzo mocnego kandydata do zrzucenia Hiszpanii z tronu. Niestety, w barwach Serbii nie wystąpi Milos Teodosic. Ale nie ma co gdybać – skład jest, jaki jest. Mimo tych nieobecności Serbowie powinni nadal walczyć o medale na EuroBaskecie.

Drużyna z Bałkanów grała rewelacyjnie w sparingach, przegrywając tylko jedno spotkanie (i to w końcówce) z Gruzją. Bilans Serbów podczas przygotowań do mistrzostw Europy to 7-1. W meczu z Polską mogliśmy zobaczyć, że nasza reprezentacja jest na zupełnie innym poziomie niż rywale.

W obliczu braku Teodosicia prym wiedzie nowy zawodnik Sacramento Kings Bogdan Bogdanovic. 25-letni skrzydłowy to typowy strzelec, który potrafi zdobywać punkty na zawołanie. Jednak Bogdanovic potrafi też dzielić się piłką (choćby 9 asyst w meczu z Grecją). W najważniejszych momentach to on bierze na siebie odpowiedzialność. Kiedy mu wpada, jest nie do zatrzymania.

Serbowie w tym momencie są całym kolektywem i każdy zawodnik może odpalić. Na pewno nie można ich zlekceważyć – w końcu to wicemistrzowie świata i wicemistrzowie Olimpijscy.