fot. Henk Coster

Już dzisiaj będziemy świadkami rozstrzygnięć meczów, które wyłonią nam zwyciężczynie turnieju w Katarze oraz poznamy finalistów wydarzenia tenisowego o randze ATP500 w Rotterdamie. Do tej pory mogliśmy ujrzeć bardzo ciekawe pojedynki w ostatnich dniach, dlatego dzisiaj liczymy na najwyższy poziom w dalekiej części drabinki. Co postanowiłem wybrać do kuponu? Zapraszam do zapoznania się z artykułem oraz ze skorzystania z oferty Fortuny, gdzie jeżeli nie macie konta, to możecie skorzystać z naszego podlinkowanego kodu promocyjnego do rejestracji!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie:

Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Gabrine Muguruza – Petra Kvitova

06.03.2021 r. – 16:00

Wydaje mi się, że jest to najbardziej zasłużone zestawienie finałowe w tym turnieju. Dwie zawodniczki, które zdecydowanie pokazały największe umiejętności na kortach otwartych w Doha. Z jednej strony mamy wracającą do bardzo dobrej dyspozycji Czeszkę, która mocno zmieniła swoje ustawienie ciężaru podczas trwania wymian i daje jej to dużo większe możliwości startowania do piłek oraz bycia mobilniejszą na korcie. Dodatkowo wróciły groźne płaskie piłki, które często znajdują swój cel w korcie po stronie rywalek. Jednak cały czas brakuje w jej grze stabilności i nie od dzisiaj wiadomo, że z Petrą trzeba grać o każdy punkt, bo nigdy nie wiadomo, kiedy jej forma meczowa zjedzie w dół i trzeba to mocno wtedy wykorzystywać. Dodatkowo widać było sporą irytację, podczas gdy na korcie zaczął wiać silniejszy wiatr, co zaczynało psuć grę Kvitovej. Częste wahania nastroju widać w jej grze i na nowo musi się wtedy odbudowywać w trakcie przerw. Petra gra zdecydowanie inny tenis niż w końcówce sezonu poprzedniego, a także na początku tego, gdzie brała udział w Australian Open. Tam przegrała już w drugiej rundzie, gdzie zupełnie nie mogła się odnaleźć w starciu z Rumunką, Cirstea. Tak, jak wczoraj faworyzowałem zawodniczkę z Czech, tak dzisiaj widze wiele drobnych szczegółów, które mogą zaważyć na końcowym rezultacie. Największym aspektem, który może zaprzepaścić wygranie turnieju przez Petrę, jest jej niestabilność serwisowa oraz utrzymywanie własnego serwisu. Radzi sobie dobrze w sytuacjach, kiedy przeciwniczki serwują wyższe podania, co przy jej wzroście pozwala na momentalne kontry i pociągnięcie do wymiany. Jednak gdy serwisy i wymiany są na niższych piłkach, to jest to zdecydowana bolączka Kvitovej. Trzeba ją mocno rozruszać i nie pozwalać na grę przy siatce, ponieważ przy jej zasięgu ramion, może ona zdecydowanie więcej, niż nie jedna rywalka.

Z kolei jej przeciwniczka jest w zdecydowanie najlepszej formie od jakiegoś czasu. Bardzo dobrze przygotowana pod względem mentalnym, fizycznym oraz technicznym. Niewątpliwie mecz turnieju w starciu z Osaką, podczas Australian Open. Taką Gabrine chce się oglądać i widać w jej grze niesamowitą determinację i dokładność. Nie ma dla niej piłek nie do wyjęcia na ten moment, ponieważ spotkała się już z dużo silniejszą od siebie i od Kvitovej rywalką z Białorusi, czyli Sabalenką i po trzech setach, pokazała, jak silna jest teraz i, że trzeba się z nią konkretnie liczyć. Co do samej gry, to jestem pod wrażeniem jej dokładności. Rzadko zdarza się widzieć błędy niewymuszone z jej strony. Do tego utrzymywana skuteczność pierwszego serwisu na poziomie prawie 80%. Jest to jeden z najlepszych wyników w obecnej topce tenisa kobiecego. Przy swoim wzroście jest dużo dynamiczniejsza i szybsza niż dzisiejsza rywalka, a może pozwolić sobie na równie silny tenis, co Petra. Dodatkowo miała ona jeden dzień więcej na regenerację, co z pewnością pozwoliło jej na oglądanie meczu Czeszki i dokładnie przeanalizowała jej zachowania na korcie. Wydaje mi się, że może być ona dominatorką tego spotkania, jednak klasa jej rywalki nie powinna na to pozwolić, chyba że Czeszka złapie swój grymas, a będzie to bardzo łatwy mecz na stronę Hiszpanki.

Co obstawiać?

Sądzę, że można skorzystać z kursu, jakie wystawili bukmacherzy na to spotkanie. My zagramy z oferty Fortuny, gdzie zapraszam do skorzystania z bonusów za rejestrację z podlinkowanego odnośnika. Dla mnie faworytką jest Hiszpanka. Przy tak stabilnej formie i pokazaniem wszechstronnych umiejętności przy dotychczasowych przeciwniczkach, ciężko mi powiedzieć coś złego o grze Gabrine. Do tego chimeryczność jej rywalki z Czech, może doprowadzić do naprawdę łatwego spotkania. Jak będzie? Przekonamy się o 16:00, a tymczasem ja proponuje win Muguruzy. 

Gabrine Muguruza – Petra Kvitova

Typ: Muguruza win

Kurs: 1.64

grupa baner

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Andrei Rublev – Stefanos Tsitsipas

06.03.2021 r. – 15:00

Spotkanie nadchodzących mistrzów? Wielu uważa obu tych zawodników, za następców wielkiej trójki. Jestem podobnego zdania, jednak obecna sytuacja obu zawodników pokazuje, że bliżej tego stwierdzenia jest “Grecki Bóg”. Mowa oczywiście o Stefanosie Tsitsiapasie, który dostarcza nam niesamowitych meczów na kortach w Rotterdamie. W końcu trafi na kogoś, kto nie będzie bombardował go serwisem i będzie mógł spokojnie wprowadzać piłki do dalszej wymiany, lub konkretniej returnować drugie podania. Stefanos prezentuje obecnie jedno z najlepszych poruszań się po korcie w całej stawce ATP. Jest on bardzo lekko ustawiony na stopach, przez co łatwo jest mu zmieniać kierunek i decydować, w którą stronę rozpocznie swój bieg. Do tego bardzo podobało mi się to, w jaki sposób Grek kontrolował tempo lecącej piłeczki od Karena. Mimo bardzo szybkich niektórych piłek posłanych od Rosjanina to Stefanos potrafił idealnie wbić się w rytm lecących piłek i docierał do tych nawet mało możliwych do wyciągnięcia. Mecz z pewnością zasługuje na obejrzenie i przyjrzenie się, jak powinno się dynamicznie poruszać po korcie. Dla mnie Tsitsipas wygra ten turniej i nie widzę możliwości w obecnie grających tam zawodnikach, żeby któryś znalazł na niego wystarczający sposób. Można mieć lekką polemikę na temat pierwszego serwisu Tsitsipasa, który nie wykorzystuje w pełni możliwości prędkości, jakie osiąga i notuje niecałe 60% skuteczności tego elementu gry. Jednak drugi serwis jest na tyle kąśliwy na tych kortach, że 6. rakieta świata, jest w stanie wykręcać niemal 60% na tym elemencie gry, co przy tak dobrze grającym z returnów Khachanovie bardzo mi zaimponowało. Do tego wielka determinacja i poprawa mentalna. Grek jest niewątpliwie dla mnie faworytem w tym pojedynku.

Jeżeli mowa o Andreju zupełnie mnie zawodzi w tym turnieju. Nie tego oczekiwałem od tego formatu zawodnika, który mierzył się z dużo słabszymi rywalami, niż jego dzisiejszy przeciwnik, a mimo to, sprawiali mu oni bardzo duże problemy. Widać, że jeżeli jest naciskany i zaczyna grać pod presją, to głowa zupełnie nie wytrzymuje presji. Do tego bardzo dziwna sprawa dzieje się z drugim serwisem Rosjanina. Raz jest on bardzo słaby, który równa się poziomem prędkości z damskim tenisem, a raz prędkość jest podwyższona, ale grany jest na czystą stronę returnującą. Ciężko mi się do tego odnieść, ale rzadko widać w nim chęć przejęcia inicjatywy przy możliwości narzucenia takiego stylu gry. Spotkanie z Chardym było dla niego nie lada wyzwaniem, ponieważ przez właśnie swój serwis, musiał spędzić na korcie o godzinę dłużej. Możliwe, że nie jest jeszcze gotowy na rywalizację na najwyższym poziomie w tym momencie sezonu, a w głowie może siedzieć nieudany Australian Open, gdzie został on zdeklasowany przez swojego rodaka, Danila Medvedeva. Teraz jednak gra toczy się w hali, gdzie Rublev lubi grać. Ale nie jest to ten sam zawodnik, który wygrywał turnieje pod dachem w Petersburgu czy Wiedniu. Mimo sympatii, jaką darzę tego zawodnika, to sfera mentalna bardzo dużo oznacza na tym poziomie i w starciach z doświadczonymi rywalami. Ta sfera jest jednak u młodego Rosjanina nieco zaburzona i musi wyrzucić z głowy swoje problemy.

Co obstawiać?

W tym spotkaniu korzystam z kursu, jaki zaproponowała Fortuna i gram na zwycięstwo Tsitsipasa. Mimo dłuższego czasu spędzonego na korcie przez zawodnika z Grecji, jego forma wydaje się być dużo bardziej wznosząca, a mecze, jakie rozegrał tutaj Stefanos, aż proszą się o jego udział w finale. Tak też gram i sądzę, że poprawi on swój bilans meczów bezpośrednich na kortach twardych z Rublevem. Tsitsipas do boju!

Andrei Rublev – Stefanos Tsitsipas

Typ: Tsitsipas win

Kurs: 1.74

tenis

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

Dubel tenis 06.03.2021

W Fortunie macie możliwość dostać bonus i grę bez podatku, gdzie każde zdarzenie powinno zawierać kurs minimum 1.30. Można dorzucić coś do naszego zakładu i wykorzystać bonus, a resztę opinii o tym bukmacherze, możecie przeczytać na podlinkowanej stronie. 

Zaloguj się aby dodawać komentarze