W piłkarską niedzielę jedni żyją starciem Tottenhamu z Manchesterem United, a inni swoją uwagę skupiają na rozgrywkach w La Liga. Na portalu przyjrzymy się kursom i opiniom STS w meczach dwóch najbardziej znanych drużyn z hiszpańskich boisk: FC Barcelony i Realu Madryt.  

STS opinie – sprawdź recenzję największego bukmachera w Polsce 

FC Barcelona – Eibar (18:30)  

Duma Katalonii jest liderem La Liga, ale trudno powiedzieć, żeby mistrzowie Hiszpanii zachwycali w tym sezonie.

Blaugrana straciła punkty w sześciu meczach (cztery remisy i dwie porażki), a i tak ma pięć punktów przewagi nad drugim Atletico Madryt (punktacja sprzed 19. kolejki spotkań). Po chwilowym kryzysie FC Barcelona zdaje się wracać na dobre tory w rozgrywkach ligowych. Pięć ostatnich występów to pięć zwycięstw zespołu prowadzonego przez Ernesto Valverde z rywalami takimi jak Espanyol czy Getafe. Nie byli to może rywale z najwyższej półki, ale wygrane to wygrane.  

Z drugiej strony mamy porażkę Messiego i jego kumpli w Pucharze Króla 1:2 z Levante.

Jeśli doszukiwać się czegoś, w czym lider tabeli ligi hiszpańskiej się wyróżnia, to będzie to liczba bramek. Po 18 seriach meczów Blaugrana ma na koncie 50 goli, czyli o 19 więcej niż druga Sevilla. Ponad połowa z tych trafień (dokładnie 28) należy do niezawodnego duetu: Leo Messi i Luis Suarez. Messi i Suarez zdobyli razem więcej bramek niż… Real Madryt w całym sezonie. 

Eibar to zespół, który nie powinien zagrozić za bardzo mistrzom Hiszpanii. 22 punkty po 18 kolejkach dają 13. miejsce w tabeli z dość bezpieczną, bo pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Podczas gdy FC Barcelona ma serię zwycięstw, Eibar też ma passę, tyle że remisów i cztery kolejne występy w La Liga zakończyły się podziałem punktów. 

Kursy i opinie STS nie przewidują takiego scenariusza na Camp Nou dzisiejszego popołudnia:

sts opinie la liga

Dysproporcja sił jest ogromna i jeżeli gospodarze nie odniosą pewnego zwycięstwa, będę wielce zaskoczony.  

Betis – Real Madryt (20:45) 

Jak gra Real, każdy wie. Kiedy myślisz, że nie może być gorzej, Królewscy zaskakują jeszcze bardziej.  

2019 rok w wykonaniu triumfatora trzech ostatnich edycji Ligi Mistrzów (nadal jestem w szoku, że ktoś był w stanie tego dokonać) jest fatalny. Najpierw remis 2-2 z Villarealem po bardzo średniej grze, a trzy dni później porażka z Realem Sociedad 0-2 i to jeszcze przed własną publicznością. Ja wiem, że Realowi zdarzały się wpadki w lidze, ale no bez przesady.  

Zimno w tym Madrycie: -10 to dużo nawet jak na styczeń. Królewscy tracą 10 punktów do FC Barcelony, zajmując piąte miejsce, co jest wynikiem dużo poniżej oczekiwań. O pozycję niżej jest Betis Sewilla, dzisiejszy rywal zespołu ze stolicy Hiszpanii.  

W bezpośredniej rywalizacji rzuca się w oczy duża liczba goli. Dwa z czterech ostatnich pojedynków to siedem i osiem trafień z obu stron. Opinie STS i kursy bukmachera potwierdzają, że bramek na Estadio Benito Villamarín nie powinno zabraknąć: 

  • liczba goli poniżej 2.5 – 2.25
  • liczba goli powyżej 2.5 – 1.60

A jak jest z samym rezultatem? Minimalna przewaga Królewskich, ale tylko minimalna: 

  • wygrana Betisu – 3.23 
  • remis – 3.60
  • wygrana Realu – 2.15

2.10 na Los Blancos pewnie skusi wielu typerów, ale nie wiem, czy znajdziesz trudniejszą rzecz do przewidzenia niż wynik spotkań z udziałem Realu Madryt.